RSS

Tytoń – kilka ciekawostek na Halloween

31 Paźdź

Pisałem już kiedyś o nikotynie, co jest dość oczywiste. Dziś postanowiłem wrócić do tematu, ale wpis raczej poświęcić kwestiom historycznym i ciekawostkom dotyczącym rośliny, z której owa nikotyna pochodzi.
Sama nazwa nikotyna pochodzi od Jeana Nicota, XVI-wiecznego francuskiego dyplomaty, który przywiózł tytoń jako roślinę z Portugalii do Francji i w ten sposób spowodował rozpowszechnienie jej w całej Europie. Początkowo cała roślina nosiła nazwę nikotyny, potem została przemianowana na Nicotiana tabacum. To właśnie Nicot zainteresował tytoniem jako lekiem(!) dwór francuski – wtedy używano go głównie w formie tabaki (snuff). Ta sama tabaka została wysłana Katarzynie Medycejskiej jako lek mający uzdrowić jej syna z uporczywych migren.
No dobrze, ale skąd się wziął tytoń w Portugalii, skoro w tamtym czasie roślina ta nie rosła w Europie? Tu musimy przypomnieć postać pochodzącego z Francji zakonnika – franciszkanina, André de Theveta, który w XVI wieku odbył podróż do Brazylii. Okazało się, że jest znacznie lepszym eksploratorem i badaczem niż księdzem. Badał Brazylię, zebrał i opisał dokładnie wiele okazów tamtejszych zwierząt, roślin i minerałów. Jedną z roślin, które opisał i przywiózł do Europy był właśnie tytoń. Po powrocie do Europy zajął się głównie pisaniem, ale był też między innymi osobistym kapelanem wspomnianej już wyżej Katarzyny Medycejskiej.
No i tak właśnie zaczęła się historia ekspansji tytoniu na kontynencie europejskim. W późniejszym czasie obfitowała ona w niesamowite zakręty (m.in. za szmugiel tytoniu groziła kara śmierci!), ale o tym napiszę może innym razem.
Ciekawostką typowo halloweenową może być też fakt, iż w 1850 roku wyciąg z tytoniu został użyty przez belgijskiego hrabiego Hypolyte Visart de Bocarmé do otrucia szwagra (chodziło o spory majątek). Cała sprawa zapewne nie wyszłaby na jaw, gdyby nie belgijski chemik-analityk, Jean Servais Stas, który opracował prosty sposób wykrywania alkaloidów w tkankach ludzkich. Nie było to łatwe, ponieważ alkaloidy typu nikotyny nie zostawiają prosto wykrywalnych śladów. Trudność ta została pokonana przez ekstrakcję alkaloidów eterem. Był to pierwszy przypadek tego typu dowodu przyjętego przez sąd a zarazem początek dzisiejszej medycyny sądowej. Na mocy tego niepodważalnego dowodu hrabia został ścięty na gilotynie w 1851 roku.
No dobrze, wystarczy tych makabrycznych historii na Haloween. W kolejnym odcinku dowiemy się nieco więcej o głównym alkaloidzie tytoniu, czyli znanej nam wszystkim nikotynie. A teraz idę sobie zakroplić dobrego płynu zawierającego nieco tej trucizny. Smacznego pykania życzę! Aha, byłbym zapomniał przypomnieć – pamiętajcie – nikotyna to silna trucizna!

(c) by Mirosław Dworniczak
Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst lub jego fragmenty, skontaktuj się z autorem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 31 Październik 2010 w ogólne

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: