RSS

13. XII. 1981 – to już 29 lat…

13 Gru

Rzadko umieszczam tu wpisy, które nie mają związku z tematyką bloga. Tym razem robię wyjątek, ponieważ pewne daty trzeba upamiętniać.
Dla wielu z Was tytułowa data to zamierzchła historia, niektórych pewnie nie było jeszcze na świecie. Dla mojego pokolenia to wciąż żywe wspomnienia.

Pamiętam…
Zima była podobna jak w tym roku, temperatura nawet niższa. Powoli budziłem się rano, ponieważ tego dnia miałem zajęcia ze studentami. Włączone radio nadawało muzykę poważną, co mnie nie dziwiło – była wszak niedziela. Gdy jednak usłyszałem generała mówiącego „Rada Państwa wprowadziła stan wojenny na terenie całego kraju…” byłem już dokładnie obudzony. Obudzony w zupełnie nowej Polsce.
Kilka miesięcy później byłem już w armii. Jak się wyraził nasz dowódca kompanii „zebraliśmy tu wichrzycieli i będziemy się wam przyglądać”. Przyglądali się rok.
Pamiętam to wszystko i będę pamiętał. I liczę na to, że w końcu ci wszyscy, którzy są odpowiedzialni za stan wojenny, zostaną osądzeni. Że znajdą i osądzą tych, którzy w Poznaniu zabili licealistę Piotra Majchrzaka i dziennikarza Wojtka Cieślewicza. I że nigdy coś takiego się nie powtórzy.

Ślązacy na pewno doskonale pamiętają tamte dni. Ja szczególnie pamiętam wydarzenia na KWK „Wujek” i najdłuższy śląski strajk na KWK „Piast”. Oni nieśli nam wtedy nadzieję. Wtedy też powstał wiersz, który publikuję poniżej. Autorem jego jest Jan Michał Zazula, fantastyczna postać – fizyk i alpinista, niestety już nieżyjący (zginął w lawinie w masywie Mont Blanc w 1997). Tekst stał się szeroko znany, gdy zaśpiewał go Jan Krzysztof Kelus (za co niedługo później trafił do obozu internowania).

OSTATNIA SZYCHTA NA KWK „PIAST”

Wyjeżdżajcie już chłopcy od Piasta
Pora chłopcy opuścić tę dziurę
Baby płaczą, napiekły wam ciasta
Złota klatka uniesie was w górę

Wyjeżdżajcie, już szychta skończona
Pielęgniarki i lekarz są w szatni
Porozwożą was suki do domu
Mają wszystkich, wasz szyb był ostatni

Pan pułkownik wyciągnie sam rękę
Gdzieś w kantorku bulgoce już czajnik
Żona z „Wujka” ma czarną sukienkę
A poza tym jest wreszcie normalnie

Śpijcie w domach spokojnie do rana
Nikt nie będzie się z wami targować
Jutro druga pojedzie w dół zmiana
Trza fedrować, fedrować, fedrować

Ze dwunastu może nie wróci górników
Czterech zniknie, trzech stanie przed sądem
Trzech oplują wieczorem w dzienniku
Dwaj są nie stąd, a reszta jest z rządem

Władza w wasze przebrana mundury
I bandyci przebrani za władzę
Znów na placu defilad u góry
Na przysięgę żołnierzy prowadzą

Tylko honor jest wasz solidarni
Bryła węgla za polskie sumienie
Wam już czas. Wyjeżdżajcie z kopalni
Wolna Polska zepchnięta pod ziemię

Ład i spokój i praca na górze
Pojedyncze są jeszcze przypadki
Wolny kraj. Co was trzyma w tej dziurze?
Czas się zbierać, czas wracać do klatki

Myślę, że warto też obejrzeć ten film – składankę różnych scen z tamtych dni – czasu pogardy. Od 6 do 8 sekundy filmu widać słynne zdjęcie Chrisa Niedenthala opublikowane wtedy w „Newsweeku”. Zestawienie kina „Moskwa”, reklamy filmu „Czas apokalipsy” i transportera SKOT to swoiste streszczenie Grudnia ’81.

Pamiętam… a Wy?

 
3 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 Grudzień 2010 w ogólne

 

3 responses to “13. XII. 1981 – to już 29 lat…

  1. Irek

    13 Grudzień 2010 at 09:40

    Pamiętam Mirku. Pamiętam jak byliśmy wyprowadzani z FSC w Lublinie. Pamietam bardzo dużo. Byłem już dojrzałym, żonatym mężczyzną. Pamietam opuszczone przyłbice na hełmach ZOMO-wców. Pamiętam jednego który stał bez hełmu i pałą pukał w tarcze z napisem ZOMO. Pamietam. Było ciemno i zimno. Pamiętam co działo sie potem. Nigdy nie zapomnę. Jestem tak jak ty za rozliczeniem tych co strzelali, tych co kazali strzelać. Ale ……
    Ukrainiec. Wadim Aleksandrowicz. Mój przyjaciel. Ojciec Salomejki, mojej chrzestnej ukraińskiej córki. Wadim – komandos Armii Czerwonej, syn oficera Armii Czerwonej śp. Saszki /NRD, Afganistan/, Wadim mieszkaniec Drohobycza. Wielokrotnie z nim rozmawialem o wprowadzeniu stan wojennego w Polsce. Nie okłamał mnie ani nie zawiódł przez prawie 20 lat znajomości. Nie mam PRAWA mu nie ufać.
    To co teraz napiszę może mi przysporzyć wielu wrogów. Trudno. Taką mam naturę.
    Jeżeli to co mówił Wadim jest prawdą, to za wprowadzenie stanu wojennego dziękuje ci generale. Żeby nie było nieporozumień dziękuje nie za to co działo sie w czasie stanu wojennego. Dziękuje za wprowadzenie.
    Myślę Mirku że jeszcze kiedyś sie spotkamy to bedę mógł ci trochę więcej opowiedzieć.

     
    • HomoAlienus

      18 Grudzień 2010 at 16:41

      Irek, widzę, że wiesz co nieco o wprowadzeniu Stanu Wojennego „z pierwszej ręki”. I dobrze. Mało jest takich ludzi. Generał mądrze zrobił. Gdyby nie ten krok, to dzisiaj na przywitanie mówili byśmy „zdrastwuj”. To temat rzeka. Ci co patrzą na to z boku, nie mają pojęcia o czym mówią, albo powtarzają za innymi bzdury. Jeśli władze w szkole ma dyrektor, to możemy pluć mu w twarz i olewać jego polecenia? Jeśli władzę w Państwie ma wojsko, to czy możemy bezkarnie olewać jego rozkazy? Młody jestem…ale pamiętam pewną rozmowę w mojej rodzinie, bezpośrednio po tamtych wydarzeniach: „Marian, dobrze, że Cię tam nie było! Gnoje w nas Mołotowem rzucali!!! A my jak debile tam staliśmy przez jakiś czas i nie mogliśmy się bronić, bo rozkazu nie było!!! Dopiero potem zaczęliśmy odwet…” I co? Biją nas to mamy nadstawić drugi policzek? Jeden ze znajomych Mariana został ciężko poparzony, bo nie miał rozkazu by się bronić. Potem wszędzie była rzeź. Ale kto zaczął? Czy gdyby pracownicy spokojnie posłuchali władz, a nie szykowali się do walki i zbroili, to czy ktokolwiek by wtedy zginął? Wątpię. Każdy mówi o ataku. Nikt nie wspomni o obronie. Wszyscy idą za tłumem nastawionym przeciwko władzy. Chcecie anarchii? Dobrze się zastanówcie…

       
  2. eser

    18 Grudzień 2010 at 23:06

    Panowie: „było minęło”. Każdy pamięta to co chce. Jednych bolały ręce od „pracy pałką”, a innych „bolały serca i dusze”. Na Boga , przecież mamy ROZUM.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: