RSS

Clearomizer czyli mętna sprawa…

07 Lu

Do napisania tej notki skłonił mnie fragment dyskusji na forum dotyczącej istotnych problemów z clearomizerem, a dokładniej z faktem oddziaływania pewnych liquidów z tworzywem, z którego wykonano tuleję tego elementu.
Przyznam, że nieco mnie zdziwiło bagatelizowanie problemu przez niektórych dyskutantów i stwierdzenia, że pokazany na youtube film to oszustwo, atak konkurencji na pewnego sprzedawcę itp.
Całkiem na margines usunięta została kwestia fundamentalna – a co jeśli to jest rzeczywisty problem i niektóre liquidy naprawdę reagują z materiałem, z którego wyprodukowano clearomizer?
Okazuje się, że to nie Duńczycy pierwsi zauważyli problemy z tym plastikiem. Już znacznie wcześniej sygnalizowano podobne kłopoty w Stanach. Ewidentnie wiemy już, że istnieją pewne związki chemiczne, które negatywnie działają na poliwęglan (bo prawdopodobnie z tego materiału jest wykonana ta tulejka – dzięki za eksperymenty, ZbyneK!), powodując zmiany jego właściwości mechanicznych, a prawdopodobnie też częściowe rozpuszczanie się tego plastiku w liquidzie. I moim zdaniem nie ma to żadnego związku z płynami konkretnych producentów ani też z próbami zniszczenia konkurencji na rynku.
Nie wiem, jaki będzie finał tej całej sprawy. Wiem natomiast jedno – jeśli w pewnych sprawach będziemy, za przykładem strusia, chowali głowę w piasek, to jednocześnie będziemy wypinać w kierunku świata inną część ciała. Nie możemy się wtedy dziwić, że solidny kop w tę część ciała zaboli.
Myślę, że zamiast tropić lokalne spiski i doszukiwać się jakichś niejasnych powiązań, warto podziałać we wspólnym interesie. Kwestia materiału, z którego zrobiono clearomizery, jest typowym przykładem.
Oto kolejny wynalazek naszych azjatyckich przyjaciół zostaje wrzucony na rynek bez żadnych testów i badań. Prosta sprawa – biała człowiek będzie królik doświadczalny, niech się biała człowiek martwi. My liczymy kasę i śmiejemy się z biała człowiek.
Do ciężkiego diabła – może najwyższa pora powiedzieć – NIE! Drodzy azjatyccy przyjaciele, doceniamy wasz wkład w biznes e-papierosowy, ale możemy sobie pogadać jako partnerzy, nie jak poddany z szefem. Osobiście niespecjalnie mi się podoba, że chcecie na nas testować jakieś nowe rozwiązania. OK, może ktoś się na to zgodzi, ale zasady gry muszą być znane zanim się wyjdzie na boisko.
W przypadku clearomizerów, czy jak to je tam nazywacie, widzę co najmniej kilka błędów. Po pierwsze – nie informujecie wprost, drodzy chińscy przyjaciele, z jakiego tworzywa są one wykonywane, a to już stanowi dość istotne przekroczenie przepisów. Po drugie – nigdzie nie napisano, czy są jakieś ograniczenia odnośnie do stosowania konkretnych liquidów.
Wniosek jest prosty – jesteśmy w fazie totalnego eksperymentu. Jeśli przeżyjemy, będzie super. Jeśli nie, panowie producenci po cichu zmienią tworzywo i znajdą kolejnych testerów.
Myślę, że warto przemyśleć te kwestie. W ostatecznym rozrachunku liczy się przecież nasze zdrowie. Mam nadzieję, że nasi dostawcy wymogą na swoich kontrahentach z Azji testowanie tego typu spraw PRZED puszczeniem nowych wyrobów na rynek. Jestem też ciekawy, jak producenci zareagują na nierozwiązany jeszcze problem. Teraz świętują swój nowy rok, ale niebawem chyba będą musieli coś zdecydować.
Ja w każdym razie nie zamierzam wcielać się w królika. Lubię marchewkę, ale nie fanatycznie.

 
16 komentarzy

Opublikował/a w dniu 7 Luty 2011 w ogólne

 

16 responses to “Clearomizer czyli mętna sprawa…

  1. gotronkk

    7 Luty 2011 at 13:04

    Chemiku temat ten szczególnie mnie interesuje, bo używam Clearomizerów. We wpisie użyłeś słów „pewne związki chemiczne”, „pewne liquidy”. Mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy jakie to mogą być związki? I o jakie liquidy chodzi? Ja używam tylko własnych mieszanek, ale kilka osób z mojego otoczenia używa gotowców i wapuje je na Clearomizerach, dlatego warto by było ich ostrzec jeśli coś im grozi.
    Pozdrawiam
    Remik

     
    • StaryChemik

      7 Luty 2011 at 14:06

      Jakie związki – nie mam zielonego pojęcia. Które liquidy? Duńczycy i Amerykanie zauważyli, że dotyczy to głównie cynamonowych i anyżowych. Nikt na razie nie raportował problemów z klasycznymi tytoniowymi i miętowymi.

       
      • gotronkk

        7 Luty 2011 at 14:34

        Dzięki Chemiku za szybką odpowiedź, uspokoiła mnie, ale nadal będę monitorował temat.

         
  2. tajwoj

    11 Luty 2011 at 21:29

    Olejek cynamonowy zawiera eugenol. Jest to związek występujący w goździkach.
    Wiem z doświadczenia, że eugenol destrukcyjnie wpływa na gumę, poliestry, poliamidy i szereg innych tworzyw. Odporne są poliolefiny.
    Jeśli ktoś jest ciekawy to może puścić troszkę olejku goździkowego (dostępny w aptekach, zawiera około 70% eugenolu) na powierzchnię tworzywa clearomizera i zobaczyć co się z nim stanie po pewnym czasie.
    Jeśli idzie o szkodliwość to należy pamiętać, że bardzo popularny w Indonezji rodzaj papierosów „kretek” zawiera do 40% wagowo goździków, które z kolei zawierają powyżej 15% wagowo eugenolu.

     
    • StaryChemik

      12 Luty 2011 at 18:35

      tajwoj – gratulacje! Chyba trafiłeś! Eugenol występuje nie tylko w goździkach, ale też w gałce muszkatołowej i cynamonie. Strukturalnie nieco zbliżony do eugenolu jest anetol, który z kolei występuje w anyżu.
      Poliolefiny (PP, PE) będą odporne, to prawda. One są odporne prawie na wszystko, niestety słabo są odporne termicznie.
      Też jestem ciekawy, jaki byłby wynik eksperymentu z olejkiem goździkowym i tulejką clearomizera, przy czym ja bym zrobił próbę nie tylko z czystym olejkiem, ale też z roztworem olejku w PG.

       
  3. ooggi

    6 Kwiecień 2011 at 09:29

    StaryChemiku a jak to jest z gąbką od Peleona albo NoseFrida? Też reaguje z liquidem? Jest rozpuszczana? Czy jest jakaś bezpieczna alternatywa dla watek perlonowych w formie gąbki?

     
    • StaryChemik

      6 Kwiecień 2011 at 10:25

      Co do gąbki od Peleona to trudno mi coś powiedzieć – nie wiem z czego jest zrobiona. NoseFrida jest z poliuretanu. Czy reaguje z liquidem? Nie wiem, niekoniecznie. Jest niestety inny minus – poliuretany są mało odporne na temperaturę i rozkładają się na bardzo niemiłe produkty.
      Alternatywy „gąbkowej” dla watek też poszukuję – jak na razie bezskutecznie.

       
  4. ooggi

    6 Kwiecień 2011 at 14:25

    Do tej pory miałem kawałek słomki we wkładzie i korek z gąbki nosefrida – pomijając sporadyczne wycieki to transport liquidu był ok.
    Ostatnio jednak kolega skosztował i stwierdził że mu gumą zalatuje, potem pokazał mi ten wpis w Twoim blogu. Powrót do watek to jedna wielka porażka.
    Jakiego sprzętu używasz? Atomizery, tank czy kartomizery?

     
    • StaryChemik

      7 Kwiecień 2011 at 12:02

      Zarówno słomka jak i gąbka z poliuretanu są elementami, które niezbyt dobrze znoszą temperaturę a ich rozkład daje w efekcie niezłe trujaki. No ale każdy jest dorosły, prawda?😉
      Co do mnie – używam nadal klasycznych atomizerów, ale najczęściej palę na dripie, więc problem watki nie istnieje. Zamiennie używam kartomizerów ceramicznych. Czasami z sentymentu wracam do zwykłych watek filtusowych, ale staram się je dość często wymieniać.
      Nie używam clearomizerów, bo absolutnie nie mam zaufania do tego tworzywa.

       
  5. ooggi

    8 Kwiecień 2011 at 10:05

     
  6. Grzegorz Mackiewicz

    23 Lipiec 2012 at 20:38

    w clearomizer crystal, po ok. 3 miesiącach użytkowania stwierdziłem problem z wkładaniem i wyjmowaniem ustnika, metalowy gwint ustnika w końcu został w clearomizerze. Wymieniłem ustnik na drugi dołączany do zestawu. Po dwóch dniach zauważyłem że część ustnika stykającego się z liquidem zrobiła się jakby miętka, gumowa. Próba wyjęcia ustnika zakończyła się jego ułamaniem, ustnik pokruszył się. Używałem liquidu domowej roboty: aromat cool mint, mix miętowy, wiśnia w likierze oraz bazy Dirty Neutral. Teraz założyłem liquinator i zobaczymy co będzie.:)

     
  7. Konrad

    29 Marzec 2013 at 09:11

    Witam wszystkich,
    opiszę swoje doświadczenie. Mianowicie kupiłem bazę VPG z inawery (0% nikotyny) i na 100ml dołem całą butelkę 10 ml aromatu „cool mint”. Tulejka zrobiła się błyskawicznie mętna, a ustnik wręcz stopił się. Nie miałem innego płynu więc dolałem wody (z barku innej – kranowej. O dziwo pomogło. Dzisiaj wykonałem liquid o tym samym stężeniu, a nawet większym. Bo ilość aromatu podniosłem z 10 na 15 procent. I wszystko jest ok. Jednak nie korzystałem z bazy VPG, lecz własnej (90 ml glikolu 99,9 %, 10 ml griceryny 99,5%, 30 kropel spirytusu, 10 ml 10% roztworu etylomaltol, 10 kropel regulatora kwasowości Sharp Taste) Do tak przygotowanej bazy dodaję 15% aromatu i powstaje na prawdę dobry liquid który nie niszczy tulejki ani ustnika w clearomizerze.
    Tu chciałbym zapytać o zastosowanie takich dodatków jak kwas jabłkowy i MTS Vape Wizard (dostępnych np na twojliquid.pl) Czy ktoś miał z nimi do czynienia?

    ps. paliłem analogi od ok 15 lat, e-papierosa palę od pół roku, analogów nie ruszam.

     
    • ekoms1

      1 Kwiecień 2013 at 19:41

      No i co Twoim zdaniem Konrad rozpuściło ten ustnik. Miale podobny przypadek z aromatem śliwkowym.

       
      • Konrad

        4 Kwiecień 2013 at 15:41

        moim zdaniem, rozpuścił się ustnik z uwagi na nieprawidłowe ph lub niepełne „przegryzienie się” (olejek nie był jakby to powiedzieć gładki, nie trzymał się ani tulejki, ani grzałki spływał jak woda z tłustego), po dodaniu dodatków to ustąpiło, olejek nie spływa z niczego tworzy jakby „film”, oza tym pewnie i ph się zmieniło. Zauważcie, że ja nie daję w ogóle wody, a baza VPG ma jej ok 10 %. A wracając do dodatków zastanawia mnie działanie kwasu jabłkowego i MTS Vape Wizard. Może ktoś używał tych składników, a może jeszcze innych?

         
  8. Sebastian

    19 Maj 2014 at 16:35

    Wiadomo czy chińczycy naprawili już ten swój błąd związany z clearmozerami ? Jeżeli nie to jakim prawem nadal mogą to sprzedawać ??

     
  9. Szym

    8 Październik 2016 at 11:51

    I ja mam do Ciebie jedno pytanie, zrobiłem wczoraj liquid z bazy vpg i aromatu pomarańczowego takiego do liquidow a nie aromatu do ciast. Smak jest bardzo dobry jednak liquid jest całkiem metny. Czy można go bezpiecznie wapowac ? Bo znalazłem na internecie opinie że liquidy pomaranczowe czasami mogą być metne
    dziękuję za odpowiedź

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: