RSS

Radioaktywna chmura a e-papierosy

25 Mar

OK, OK – wiem, że to blog o e-fajkach, które z promieniowaniem mają niewiele wspólnego (co mają wspólnego, wyjdzie w dalszej części tego tekstu). A jednak wszyscy od jakiegoś czasu zajmują się tematem radioaktywności, co nie dziwi, zważywszy, że świat z niepokojem patrzy na wydarzenia w Japonii.
Media niestety podsycają  atmosferę strachu, pseudodziennikarze piszą różne bzdury myląc nagminnie siwerty z mikrosiwertami (już nie wspominając o greyach, bekerelach itp), dawkę z mocą dawki itd.
Ponieważ niedawno popełniłem krótki artykuł na ten temat (link w zakładce „Teksty inne”), czuję się w obowiązku trochę tutaj to uzupełnić i skomentować bieżącą sytuację.
„Chmura radioaktywna”, o której z takim upodobaniem piszą media, rzeczywiście jest już nad Europą, w tym też nad Polską. Zaobserwowano rzeczywiście pewien wzrost promieniowania γ (gamma), ale na tyle niewielki, że nie warto się tym przejmować. Sprytni sprzedawcy oferują już na znanym portalu aukcyjnym płyn Lugola, jodek potasu czy też mierniki promieniowania (w większości poradzieckie – prawie muzealne). Miejscami zahacza to już o histerię. A ja mówię – spokojnie… bez paniki.
Promieniowanie γ to jeden z rodzajów promieniowania emitowanego przez pierwiastki promieniotwórcze. Badanie jego poziomu pozwala na określenie w pewnym stopniu stopnia skażenia środowiska.
W chwili, gdy to piszę poziom promieniowania γ nad Polską nie jest wiele różny od tła – średnia moc dawki (można ją uznać w przybliżeniu za rodzaj stężenia) wynosi ok. 120 nSv/h (nanosiwertów/godzinę). Co oznacza ta liczba? Tło, czyli promieniowanie naturalne, pochodzące z różnych źródeł to około 100 nSv/h. Jeśli znajdujemy się przez cały rok w miejscu, w którym jest właśnie takie promieniowanie, to w tym czasie nasz organizm przyjmie (to też uproszczenie, specjalistów proszę o wybaczenie) niecały 1 mSv (milisiwert) promieniowania. Standardowo człowiek w ciągu roku przyjmuje średnio 2,5 mSv.
To co napisałem powyżej dotyczy źródeł zewnętrznych – naturalnych. Na promieniowanie jonizujące jesteśmy narażeni też podczas badań medycznych. Tomografia komputerowa (CT) klatki piersiowej to ok. 10 mSv, mammografia 3 mSv. Uznaje się, że przyjęcie rocznie dawki 50 mSv nie powoduje ujemnych skutków zdrowotnych.
No dobrze, spyta ktoś – ale czy to ma coś wspólnego z e-fajkami? Otóż – ma! Rzuciliśmy analogi, a więc pozbyliśmy się realnego źródła promieniowania, które wchłanialiśmy. Papierosy zawierają co najmniej dwa źródła promieniowania – ołów-210 oraz polon-210. Szacuje się, że palenie jednej paczki analogów dziennie powoduje pochłonięcie ponad 230 μSv promieniowania rocznie, czyli 0,23 mSv. Tak więc rzucenie analogów ma znaczenie nawet w świetle aktualnej sytuacji w Fukushimie.

Jeśli ktoś chciałby na wszelki wypadek osobiście przyjrzeć się danym dotyczącym poziomu promieniowania gamma na terenie Polski, podaję dwa ciekawe źródła informacji online:

promieniowanie gamma w Bielsku-Białej (projekt prywatny)

promieniowanie gamma na UMCS w Lublinie

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 Marzec 2011 w ogólne

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: