RSS

Promieniotwórcze papierosy (analogowe)

28 Mar

Na początku chcę zastrzec, że nie chodzi o papierosy, które wyprodukowano jako efekt starego dowcipu, który chciałbym przytoczyć:
Jak wiadomo, tereny wokół elektrowni w Czarnobylu nie będą się nadawać do zamieszkania jeszcze przez bardzo długi czas. W związku z tym na posiedzeniu rządu Ukrainy (na jej terenie leży elektrownia) prowadzono dyskusję nad tym, jak można wykorzystać ten spory teren. Padały różne propozycje, ale ostatecznie zwyciężył projekt ministerstwa rolnictwa, aby teren wykorzystać pod uprawę tytoniu, a na wyprodukowanych z niego papierosach umieścić napis „Minister zdrowia ostrzega po raz ostatni”.😉

Tak naprawdę wcale tytoń nie musi rosnąć na terenach skażonych, aby zawierać niektóre pierwiastki  promieniotwórcze. Co to za pierwiastki i skąd się biorą?
Jest ich sporo: aktyn (dwa izotopy), cez (dwa izotopy), europ, lantan, ołów (4 izotopy), pluton (3 izotopy), polon, rad, radon, rtęć, stront (2 izotopy), tor, uran.
Imponująca kolekcja, prawda?

Skąd one się biorą w  tytoniu? No cóż, sprawa jest prosta – każda roślina pobiera ze środowiska różne substancje, w tym także metale ciężkie. Niektóre z nich są pobierane chętniej, inne mniej chętnie, ale absolutnie nie da się tego uniknąć. Część metali dostaje się na liście z powietrza, część z nawozami, szczególnie potasowymi.
Oczywiście obecność izotopów promieniotwórczych wcale nie oznacza, że posiadacz paczki analogów zostanie zatrzymany na lotnisku przez alarm bramki wykrywającej promieniowanie. Jest ich na tyle niewiele, że take czujniki nie zareagują. Czy to znaczy, że palacze analogów mogą o nich zapomnieć? Absolutnie nie!
Niestety, metale ciężkie, a do takich zaliczają się m.in. izotopy polon-210 i ołów-210 mają taką wredną właściwość, że łatwo się wchłaniają do organizmu, ale bardzo niechętnie go opuszczają. Ponieważ ich czas półtrwania jest długi (dla polonu jest to 138 dni, dla ołowiu – 22,3 lat!), będą one oddziaływać na organizm jeszcze długo po tym, jak już skończymy palenie papierosa.
No dobrze – to wszystko dotyczy palaczy analogów – a co z nami – inhalującymi nikotynę, która przecież też pochodzi z tytoniu? Tu akurat sytuacja jest dla nas korzystna – proces izolacji nikotyny z tytoniu powoduje, że zanieczyszczenia promieniotwórcze pozostają w odpadach. Pomaga nam więc technologia.
Tak więc możemy spokojnie puszczać nasze chmurki – nie grozi nam świecenie organizmu w nocy.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 Marzec 2011 w ogólne

 

Tagi:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: