RSS

Syndrom dnia następnego

02 Kwi

No i nastał tzw. dzień następny. Pora odwołać wszystko i odszczekać. Zespół rozwiązano, ponowne powołanie przewidywane jest za rok. Szczerze wyznaję, że analogi odstawione.
I wszystko wraca na stare tory. Może w przyszłym roku uda się wymyślić coś, co wkręci naprawdę wielu.
A tymczasem – miłego inhalowania weekendowego życzę.

Reklamy
 
4 komentarze

Opublikował/a w dniu 2 kwietnia 2011 w ogólne

 

4 responses to “Syndrom dnia następnego

  1. mozliwy

    2 kwietnia 2011 at 11:55

    no,no wystarczyło spojrzeć na datę wpisu prima aprilis hihihi

     
  2. marekn57

    2 kwietnia 2011 at 19:11

    Pojechałem wczoraj trochę z „grubej rury”, może nawet gorzej, przepraszam. Ale za to trafnie. Pozdrawiam.

     
    • StaryChemik

      2 kwietnia 2011 at 19:57

      Ależ skąd – dobrze napisałeś. Cieszę się, że ludzie we mnie wierzą.

       
      • marekn57

        4 kwietnia 2011 at 01:03

        Szczerze mówiąc na ten zespół, przyznaję bez bicia, dałem się nabrać. Tylko dlatego, że informacja pojawiła się 31 marca. Szkoda, że to tylko dowcip. Przydały by się jakieś profesjonalne badania. Wpływ e-papierosów na zdrowie, po ok. roku inhalowania oceniam jako bardzo negatywny. Czysta nikotyna bardzo zwęża naczynia wieńcowe. Odczułem to gdy pozwoliłem sobie na inhalowanie 24 mg liquidu, który otrzymałem w promocji przy okazji zamówienia. Po kilku minutach inhalowania myślałem, że już po mnie, tak mnie ścisnęło. Używam raczej lekkich liquidów 6-9 mg (samoróbki). Waperom używającym mocnych soczków życzę dużo zdrowia i przestrzegam, że mogą nie dociągnąć do 50-tki. Pozdrawiam.

         

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: