RSS

Opisy liquidów na stronach sklepów – moja sugestia

21 Maj

Już od długiego czasu zbierałem się do napisania kilku uwag na temat tego, jak – moim zdaniem oczywiście – powinny być opisywane e-liquidy.
Gdybym to ja prowadził sprzedaż, postarałbym się, aby opis był jak najbardziej zwięzły. W końcu to nie jest poezja. Jednak nie można też zejść poniżej pewnej zawartości informacyjnej, bo inaczej kupujący może być zagubiony i zdezorientowany.
Jak widzę to minimum informacyjne? Sprawa jest dość prosta i wiąże się bezpośrednio ze składem płynu. Dla przypomnienia (ok, ok, wiem że wiecie, ale już starożytni mawiali, że repetitio mater studiorum est) – płyn składa się zawsze z nośnika, mniej lub bardziej złożonego aromatu oraz z nikotyny, choć ten dodatek jest niekonieczny. Załóżmy jednak, że jest obecny.
Jeśli klient ma się zdecydować na wybór płynu, zwykle zainteresowany jest smakiem (za niego odpowiada głównie aromat, choć i w pewnym stopniu także nośnik oraz nikotyna), mocą oraz innymi właściwościami danego płynu. Dlatego też w najprostszej wersji przykładowy opis płynu widziałbym tak:

Płyn do e-papierosa Niebo w Gębie

pojemność: 20 ml
smak: tytoniowy (1)
moc: 12 mg/ml (2)
nośnik: PG/VG (30:70) (3)

(1) Uważam, że „tytoniowy” zupełnie wystarczy. Nie oszukujmy się – żadne liquidy nie smakują tak jak konkretne marki analogów. Najwyżej można dodać „łagodny”, „silnie” czy też np. „z nutką mięty/orzeszków”.

(2)
Moc podawana w samych mg jest, jak wiadomo, myląca. Moc to stężenie a nie ilość nikotyny.

(3)
Podany przybliżony procentowy skład nośnika. W przypadku pojedynczego składnika wystarczy np. PG, VG czy PEG. Skład nośnika daje mniej więcej wyobrażenie o lepkości danego płynu, a wiemy dobrze, że nie każda lepkość dobrze współgra z danym typem sprzętu do inhalacji.
Oczywiście warto gdzieś na stronie wyjaśnić znaczenie skrótów PG/VG/PEG, bo początkujący mogą z tym też mieć problemy.

Myślę, że tyle zupełnie by wystarczyło. Oczywiście jasne jest, że można do tego dołożyć „poezję”, ale to już będzie tylko dodatek.
Czy jakiś sprzedawca weźmie to sobie do serca? Nie wiem, ale wydaje mi się, że tego typu opisy są w stanie ułatwić życie ludziom dopiero zaczynającym swoją przygodę z e-papierosami.

 
1 komentarz

Opublikował/a w dniu 21 Maj 2011 w ogólne

 

Tagi: ,

One response to “Opisy liquidów na stronach sklepów – moja sugestia

  1. sequa

    19 Marzec 2013 at 00:21

    Dobre uwagi. Zgadzam się w 100%
    Osobiście preferowałbym w opisie smaku pod nazwą widniał jego opis. Na przykład tytoniowy z nutą karmelu. Co do mocy i zawartości PG/VPG to faktycznie byłoby bardzo pomocne. Skład zazwyczaj jest napisany taką czcionką, że mając zdrowy wzrok czasem jest gigantyczny problem to odczytać. Oprócz tego zawartość nikotyny opisywana przez producentów jako med albo low. Med potrafi się wachać od 10 do 14 mg/ml

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: