RSS

E-Żel (e-solid) – czyli o królikach bez marchewki

17 Czer

Chciałbym kilka słów poświęcić żelowi, który w założeniu miałby służyć jako zamiennik e-liquidu. Pojawił się tak po cichu kilka miesięcy temu, zebrał raczej średnie recenzje, ale tu i ówdzie tłucze się jeszcze wśród ludzi, którzy go testują. Dodam – chyba nieco bezkrytycznie testują, zważywszy na niektóre składniki tego badziewia. Ostatnie słowo zostało użyte w pełni rozmyślnie. Próbowałem wcześniej delikatnie sugerować, że coś jest nie do końca tak, ale z wyrażeniem pełnej opinii czekałem na moment, gdy będę miał jednoznacznie potwierdzony skład. Bo powiem, że nie chciałem wierzyć w to, co wtedy czytałem. Teraz już muszę.

Oto skład rzeczonego produktu:

1 Tobacco flavor 2021-28-5
2 Tobacco ketone 57696-82-9
3 PEG 25322-68-3
4 PG 85148-82-9
5 Glycerin 56-81-5
6 Sodium alginate 9005-38-3
7 HA 9067-32-7
8 Aspartate 56-84-8
9 Enzyme 8049-47-6
10 Xanthan gum 11138-66-26
11 Chamomile Oil 8015-92-7
12 CPP 117414-74-1
13 CMC 9000—11-7

Proszę o zwrócenie uwagi na wyróżniony składnik. Pod niewinnie wyglądającym skrótem kryje się pewien związek chemiczny o nazwie kwas D-4-[(2E)-3-fosfono-2-propenylo]-2-piperazynokarboksylowy. Trudna nazwa, wiem. Dlatego też znany jest głównie pod nazwą CPPene. Do czego toto służy? Otóż, m.in. zgodnie z kartą charakterystyki opublikowaną przez producenta jest to związek –  silny antagonista receptora NMDA, używany w tej chwili tylko eksperymentalnie. Jeśli zajrzycie do wspomnianej karty, na dole zauważycie napis, który w przekładzie na nasze brzmi: UWAGA Nie w pełni przebadany. Tylko do celów badawczych. Nie stosować u ludzi.
Badania kliniczne wykazały, że powoduje on częste i ciężkie efekty uboczne – psychozy, halucynacje, katatonię, ataksję i wiele innych. Pozytywy? Są – leczy fotoindukowaną epilepsję u pawianów.
W jakim celu coś takiego jest dodawane do produktu wchłanianego przez chmurzących? Nie wiem… i konia z rzędem (albo nawet konia zrzędę) temu, kto będzie mi to w stanie wyjaśnić. A może ci, którzy to sprowadzili, zadadzą takie pytanie azjatyckiemu producentowi?

Zastanawia mnie jednak coś innego, a mianowicie łatwość z jaką ludzie zostają królikami doświadczalnymi. Bez żadnej marchewki, bo chyba trudno za taką uznać kilka mililitrów podejrzanego produktu. Może narażę się też tym, którzy to sprowadzili i rozpowszechnili, ale przyznam, że nie rozumiem dlaczego przed dystrybucją nie byli łaskawi choćby przejrzeć składu. Znalezienie wszystkich składników (choćby przy pomocy tzw. numerów CAS) nie zajmuje więcej niż kilkanaście minut.

Na koniec uwaga ogólna – ludzie… czy po to rzuciliście fajki, żeby teraz eksperymentować na własnych organizmach? No ale jak zawsze dodam – każdy jest dorosły i ma prawo się truć tym, czym chce.

(c) by Mirosław Dworniczak
Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst lub jego fragmenty, skontaktuj się z autorem.
Powyższe dotyczy także kopiowania całości lub fragmentu na inne strony w Sieci.

 
9 komentarzy

Opublikował/a w dniu 17 Czerwiec 2011 w ogólne

 

Tagi: ,

9 responses to “E-Żel (e-solid) – czyli o królikach bez marchewki

  1. Pingback: Anonim
  2. Michał

    20 Czerwiec 2011 at 21:07

    Nie wygląda to za dobrze .

     
  3. mozliwy

    11 Lipiec 2011 at 21:57

    ja powiem krótko i to poważnie dziękuję a myślę że dziękujemy Mirku że jesteś tak zaangażowany w sprawy zdrowego palenia bo cholera jasna czy ciemna wie czybym tego nie zażył a życie takie nawet jakie jest podoba mi się))) dzięki że czytasz te wszystkie nowości i wzmianki o nich jestem pełny szacunku dla Twojego zaangażowana i trzymaj tak dalej pozdrawiam mozliwy-Piotr z Warszawy

     
  4. kowalik

    21 Sierpień 2012 at 12:08

    sprawdzam tematy o tym produkcie w sieci ponieważ teraz e-solid jest zatwierdzony, informacja niepotwierdzona ale zawsze warto najpierw sprawdzić.
    Dolnogrzałkowce lubią e-solid wiec zaczyna z powrotem wchodzić na rynek
    powiedz proszę jak to się ma (ten składnik)
    – do substancji chemicznych w analogowym papierosie, chodzi o dym oczywiście
    – w jakiej ilości występuje ten preparat w e-soli dzie?
    wydaje mi się, ze jak by nie patrzeć to waporyzując e-solid w ilości 2ml na dzień to pozostałych składników dostajemy nie mniej ni wiecej niz w setnych cześciach promila, co tak jak w lekach homeopatycznych nie ma znaczenia dla naszego organizmu.
    Potwierdź proszę jaką ilość CPP 117414-74-1 jesteśmy w stanie przyjać w takiej ilości płynu i czy ona nie będzie porównywalna z wdychanym powietrzem w centrum miasta.
    Nie lubię być straszony wolę konkrety.

     
    • StaryChemik

      22 Sierpień 2012 at 18:45

      Hmm, co to znaczy „jest zatwierdzony”? Kto zatwierdził eksperymentalny lek przeciwpadaczkowy jako składnik liquidu? Jaki jest sens jego obecności tam?
      Nie podpowiem Ci na pytanie dotyczące tego, ile tam jest CPP – producent tego nie ujawnia.
      Powiem natomiast, że ostatnie badania nad tym związkiem były w 2003 roku, potem go porzucili w ogóle – jak myślisz – dlaczego?
      To są konkrety – konkretne pytania.
      A jeśli zajrzysz do zalinkowanej karty charakterystyki, zobaczysz „not for human use”. Dla mnie to wystarczy, ale powtórzę moje ulubione hasło – każdy jest dorosły i truje się tym, czym chce.

       
      • kowalio

        22 Sierpień 2012 at 20:33

        czekam na informacje od producenta (feel life), sami mi pisali, że coś pozmieniali i domniemam jak na razie, że może w tej kwestii dlatego dociekam.
        Po jasny gwint ten składnik to ja nie wiem, nie wiem co może powodować w połączeniu z pozostałymi, może spełnia rolę łącznika.
        Na tej podanej przez Ciebie karcie nie ma grupy INCI, tam są główne składniki, ten może występować w przedziale 0,001 do 0,002 mg /cm3 wiec coś wspomaga, pewnie działanie innego ale ja chemikiem nie jestem i się nie znam, wiem tylko ze tego typu ilości nie wpływają na nic, a z tym chyba się zgodzisz.
        Druga sprawa to jest to jakaś firma, która jest mi nieznana, ale na kogutka to jest w unii, bo sds jest GB wiec producent musiał dostać dopuszczenie do obrotu i musi mieć badania pozwalające na obrót w obrocie e-palenia.

        Co do tego aby nie używać przez ludzi, to raczej żaden składnik w postaci czystej się nie nadaje do użytku, prawda?

         
        • StaryChemik

          22 Sierpień 2012 at 20:52

          Jesuu, a co ma INCI wspólnego z e-liquidem? Badania pozwalające na dopuszczenie do e-palenia? Nie ma takich badań ani dopuszczenia – skąd taki pomysł? Obawiam się, że jednak straszliwie błądzisz. A jeśli uważasz, że mikrogramowe ilości związków nie szkodzą, to mówię jednoznacznie – mylisz się.
          Ten związek nie ma prawa znaleźć się w liquidzie – i to moim zdaniem zamyka temat.

           
  5. kowalio

    23 Sierpień 2012 at 09:54

    Nie błądzę tylko na razie dociekam i czytam różne artykuły i biorę wszystko przez sito, bo jak w Australii mogą w ogóle nazywać liquid śmiercionośną trucizną a dymu papierosianego już nie, to każde tego typu stanowisko bez odpowiedniego uzasadnienia traktuję z przymrużeniem oka.
    potwierdzałeś to? konsultowałeś z kimś? nie to abym podważał Twój doktorat z chemii ale równie dobrze możesz się mylić.

     
    • StaryChemik

      23 Sierpień 2012 at 15:26

      Nie bardzo rozumiem co miałem potwierdzać i konsultować. Nie interesuje mnie żaden liquid/żel zawierający takie substancje – i to z mojej strony zamyka sprawę. Jeśli masz ochotę i czas – dociekaj, czytaj – to Twoje święte prawo.
      I nie bardzo wiem, w czym miałbym się mylić – w tłumaczeniu zwrotu „not for human use”?

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: