RSS

Jeszcze raz o ekstrakcji nikotyny z tytoniu

19 Lip

Ponieważ w ostatnim czasie dostałem znowu kilka pytań dotyczących jakiegoś przepisu na tanią ekstrakcję nikotyny z tytoniu, pozwolę sobie napisać kilka słów na ten temat.
Jeśli oczekujesz na przepis, możesz już przestać czytać ten wpis. Metodyki ekstrakcji tu nie znajdziecie. Dlaczego? Sprawa jest bardzo prosta. To naprawdę nie ma sensu w tym momencie. Na rynku można legalnie dostać rozmaite roztwory bazowe zawierające kontrolowane ilości nikotyny pochodzącej (mam taką cichą nadzieję) z pewnych źródeł.
Wiem, że wśród amerykańskich chmurzących podejmowane były liczne próby ekstrakcji alkaloidów z tytoniu, mniej i bardziej udane. W warunkach domowych jest to jednak praktycznie niewykonalne. Jeśli nawet otrzyma się jakiś ekstrakt, sprawdzenie zawartości nikotyny będzie bardzo trudne. Poza tym nie istnieją domowe sposoby oddzielenia tak zwanych TSNA, czyli nitrozoamin specyficznych dla tytoniu, a związki te (pisałem o tym jakiś czas temu) mają bardzo silne właściwości kancerogenne. Stosowanie takiego ekstraktu w e-fajku z punktu widzenia naszego zdrowia nie różniłoby się specjalnie od palenia analogów.
Warto też dodać, że zdarzały się przypadki lekkiego podtrucia podczas takiej ekstrakcji – wykonywanej przez ludzi obeznanych z techniką laboratoryjną. To też powinno być pewnym sygnałem ostrzegawczym.
Oczywiście może nastąpić sytuacja, w której zostaniemy pozbawieni źródła bazy nikotynowej. Nie możemy tego niestety wykluczyć. No ale to już będzie zupełnie inna historia.

 
2 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 Lipiec 2011 w ogólne

 

Tagi: , ,

2 responses to “Jeszcze raz o ekstrakcji nikotyny z tytoniu

  1. JANUSz1948

    20 Lipiec 2011 at 15:39

    Witam Starego Chemika- również stary chemik- 63 lata (nieorganik). Czytam na forum różne uwagi i dostaję czkawki na temat ich ,,kopów”.Paliłem od 1967 roku do 21.06.br po 60 szt. dziennie i co-nic.Badania wykazały,że płuca są całkiem ,całkiem i lekarz pulmonolog zalecił zmniejszyć dawkę do 20 szt dziennie. Trochę poczytałem i kupiłem badziewie Volish ego2-grzeje się jak cholera.Kupiłem wg forumowiczów VPG PSB,DN,VG 18 % ale to słabizna i muszę dokupić min.38 % i wzmocnić do moich potrzeb. Napiszę coś więcej jak trochę pochmurzę.

     
  2. Michał

    25 Lipiec 2011 at 21:02

    JANUSz1948 jesteś hardcorem🙂 pozdrawiam Michał

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: