RSS

O kolorze bazy raz jeszcze

22 Sier

W nawiązaniu do burzliwej dyskusji z ostatnich dni chcę napisać jeszcze kilka słów na temat koloru baz nikotynowych.
Zacznijmy może od składników – zasadniczo bazy składają się z nikotyny rozpuszczonej w odpowiednim rozpuszczalniku – zwykle glikolu propylenowym, glicerynie lub mieszaninie tych dwóch alkoholi. Wiadomo, że czyste rozpuszczalniki powinny być bezbarwne. Jeśli traficie kiedyś na PG lub VG zabarwione, to radzę traktować je jako zanieczyszczone i pozbyć się ich. Barwa w tym przypadku oznacza obecność jakichś związków, których działanie na nasz organizm tak naprawdę jest nieznane.
Nikotyna – tu sprawa jest trochę bardziej złożona. W zasadzie czysta nikotyna jest bezbarwna. Dopuszczalna (np. w produkcji farmaceutycznej) jest barwa lekko żółtawa, pod warunkiem spełniania norm dotyczących zanieczyszczeń obecnych w produkcie. Jeśli pozostawimy nikotynę na dłuższy czas zapewniając jej dostęp tlenu i światła, zmieni barwę na ciemnobrązową. Próba destylacji da nam znowu jakąś ilość czystej nikotyny, ale po destylacji pozostaną ciemnobrązowe (prawie czarne) substancje smoliste.
Nikotyna nie reaguje z glikolem ani z gliceryną. Zmieszanie tych składników powinno nam dać roztwór praktycznie bezbarwny. W praktyce jednak bazy nikotynowe bywają czasem lekko żółtawe, lekko pomarańczowe lub nawet lekko różowe. Trudno jednoznacznie powiedzieć, skąd bierze się ta barwa. Odcienie żółte czy (w przypadku starych baz) idące w kierunku brązu spowodowane są prawdopodobnie obecnością związków powstałych w pierwszym etapie na skutek utlenienia nikotyny i wtórnych reakcji pomiędzy tymi produktami. Barwa pomarańczowa i różowa może (podkreślam – może, a nie musi) pochodzić od związków kompleksowych nikotyny ze śladowymi ilościami jonów metali przejściowych lub też od tzw. kompleksów typu charge-transfer. Czy są one niebezpieczne? Wątpię, aby ktokolwiek potrafił na to odpowiedzieć twierdząco czy też przecząco. Po prostu nie wiemy co to jest. Uprzedzam pytania – nie jest łatwo zrobić analizę takiej mieszaniny, aby jednoznacznie zidentyfikować „coś”, co daje tę barwę.
Na pewno odradzałbym używanie baz, które już na starcie mają barwę ciemnożółtą lub brązową. Zawierają one zapewne produkty utleniania i/albo fotodegradacji nikotyny, a kto wie co jeszcze. Wątpię, aby były zupełnie obojętne dla zdrowia. Co zaś do innych kolorów – każdy z nas jest dorosły i sam decyduje.
Często padało też pytanie o to, czy można jednoznacznie stwierdzić, że baza lekko żółtawa, różowa czy pomarańczowa jest bezpieczna dla zdrowia. Niestety, wątpię, abyśmy poznali odpowiedź na to pytanie w ciągu kilku najbliższych lat. Ba – w ciągu kilku lat nie poznamy też odpowiedzi na pytanie czy używanie e-papierosa jest nieszkodliwe. Do tego trzeba lat badań, wielu specjalistów w wielu ośrodkach badawczych, a więc – dużej kupki pieniędzy.

Przy okazji wypłynął znowu temat odkładany od dawna, związany z kwestią norm, które powinny być spełniane przez bazy czy też e-liquidy. Może to właśnie dobry czas, aby na poważnie zacząć dyskusję na ten temat. Nie chcę w tym wpisie już jej zaczynać, ale postaram się w najbliższym czasie rzucić kilka tematów do dyskusji. Nigdzie na świecie (z tego co mi jest wiadome) nie ma jeszcze żadnych norm ani systemu certyfikacji płynów. Może już czas to zmienić?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 22 Sierpień 2011 w ogólne

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: