RSS

A po drugiej stronie oceanu…

05 Paźdź

Niedawno pisałem o tym, że w Wielkiej Brytanii i Włoszech coś się ruszyło w dobrą stronę. Tymczasem po drugiej stronie oceanu sprawy idą w zupełnie innym kierunku.
W swoim bezcennym blogu Michael Siegel informuje, że bostońska Komisja Zdrowia Publicznego proponuje, aby e-papierosy podlegały regulacjom podobnym jak analogi, a więc m.in. aby sprzedawcy musieli otrzymywać stosowną licencję na ich sprzedaż. Ten sam projekt zakłada, że e-fajki będą zakazane całkowicie w zakładach pracy. Ostateczne głosowanie w tej sprawie odbędzie się 10 listopada, a jeśli projekt przejdzie, stanie się obowiązującym po 30 dniach.

Link do oryginalnego tekstu, do którego odnosi się prof. Siegel, można znaleźć tutaj.

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 5 Październik 2011 w ogólne

 

Tagi: , ,

4 responses to “A po drugiej stronie oceanu…

  1. Stefan

    5 Październik 2011 at 11:19

    Moim zdaniem tu raczej chodzi o pieniądze a nie o zdrowie obywateli. W dobie kryzysu ekonomicznego wszystkie próby pozyskanie pieniędzy są dozwolone.

     
  2. mozliwy

    5 Październik 2011 at 20:30

    i słusznie !!! )))
    zakazać w miejscu pracy należy:
    – aspiryny (może powodować wzdęcia co prowadzi do dekoncentracji)
    – gumy do żucia, nawet tej wybielającej kły i siekacze ,a nie tylko tej uprzyjemniającej chuch (może przykleić język do podniebienia co może z kolei doprowadzić do seplenienia a nie daj Boże do bełkotu, którego nikt nie zrozumie)
    – kawy (ogólnie podnosząc ciśnienie krwi może prowadzić do agresji)
    – papieru toaletowego ( korzystanie z Water Closet skraca czas pracy)
    a także między innymi (bo lista jest długa)
    – myślenia (bo od tego są szefowie, którzy ZAWSZE mają rację…)
    ;-)))
    z przymróżeniem oka Piotr z Warszawy

     
  3. Mareckimt

    6 Październik 2011 at 17:37

    Ciekawe ile pan profesor ma obiecane od lobbistów? I czy już dostał, czy dopiero po zatwierdzeniu projektu ma obiecane? Świat jest obłudny i fałszywy. Skoro tak bardzo komuś zależy na zdrowiu społeczeństwa, to dlaczego nie zada sobie trudu, by zbadać, sprawdzić działanie e-papierosa na ludzki organizm? A może to lepsze niż legalne papierosy, sprzedawane wszędzie? A może te niechciane e-papierosy uratują życie 100 nałogowych palaczy, może 1000, a może kilka tysięcy ludzi rocznie nie umrze w męczarniach paląc czynnie i biernie?
    Zabronić! Zabronić! Zabronić! Nie ważne życie bliźniego, ważny dostatek kłamców i trucicieli. Jakże piękne wpływy do budżetu i akcjonariuszy.
    Obłudni twórcy prawa, jakże ironicznym dla mnie staje się słowo „prawo”. I jakże niewielki szacunek mam dla takich „prawodawców”…

     
  4. mozliwy

    17 Październik 2011 at 21:33

    aż nie mogę się powstrzymać aby nie dopisać faktu który miał miejsce w jednej kancelarii pewnego ważnego urzędu
    znudzony i zdenerwowany godzinnym oczekiwaniem schowałem się za filar wyciągnąłem mojego e-paska i buch buch w płucko))) a tu o zgrozo słyszę za plecami
    – Panie Piotrze czym Pan kopci?
    zmieszałem się i tłumaczę że to nie szkodzi, że czekolada z mięta i że już chowam
    -nie, nie jeśli nie szkodzi a coś mi się o uszy obiło to proszę buchać w najlepsze bo miło pachnie i wreszcie w powietrzu wiruje coś miłego;-)))
    tak powiedziała Pani Amelia główna księgowa, od której owego dnia zależał mój los i której wierzcie mi słucha się sam Pan prezes…

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: