RSS

A może zamiast kawy liquid z kofeiną?

28 List

Ten wpis powstał na marginesie pewnej dyskusji na ECF. Jest kilku dystrybutorów w USA oferujących liquidy zawierające w swoim składzie kofeinę (obok nikotyny). Czy to ma sens?
Generalnie brzmi fajnie – po co nam kawa, skoro możemy sobie nikotynowego kopa zafundować wprost do płuc. Wielu ludzi ma zwyczaj picia kawy w trakcie palenia analogów czy też używania e-fajek (albo (e-)palenia w trakcie picia). Może połączyć te dwa nałogi w jeden?
No niestety nie da się tego zrobić. Kofeina jest co prawda jednym z alkaloidów, podobnie jak nikotyna, ale między tymi dwoma związkami jest jedna istotna różnica. Nikotyna jest cieczą, która dość łatwo paruje. Kofeina natomiast to krystaliczne ciało stałe, które praktycznie zupełnie nie paruje. I wbrew temu, co niektórzy myślą, rozpuszczenie jej w jakiejś cieczy i podanie w e-papierosie nie spowoduje jej odparowania. Tu można wykonać proste doświadczenie. Wystarczy rozpuścić nieco soli kuchennej we wrzącej wodzie i spróbować (ostrożnie, gorące!) inhalować powstające opary. Czy będą słone? Jasne, że nie.
Oczywiście jest szansa, że niewielka ilość kofeiny zostanie porwana z roztworem, bez efektu parowania, ale będą to raczej ślady, a nie efektywna metoda dostarczania nikotyny do organizmu.
Typowa kawa (np. espresso) zawiera ok. 100 mg kofeiny. Pijemy ją kilka, najwyżej kilkanaście minut. Zakładając nawet, że cała kofeina z liquidu byłaby wchłaniana, to równoważnikiem kawy byłyby co najmniej dwa mililitry liquidu. Mało kto przyjmuje taką ilość w ciągu kwadransa. No a jeśli założymy, że tylko 5% dostępnej kofeiny wędruje do naszego organizmu, musielibyśmy przepuścić przez parownik 40 ml liquidu. Podejrzewam, że przy przeciętnym liquidzie zawierającym 12 mg/ml nikotyny, ilość ta (480 mg) by nas zabiła zanim odczulibyśmy stymulujące działanie kofeiny.
A jeśli ktoś spyta, do kogo można kierować pretensje o to, że kofeina nie chce tworzyć tak zharmonizowanej pary z VG/PG, jak gliceryna, to odpowiadam wprost – odpowiedzialny za to jest niejaki Franciszek Maria Raoult, który sformułował prawo (nazwane potem jego imieniem) dotyczące składu pary nad cieczą, która jest mieszaniną wielu składników.
Zainteresowani resztę mogą doczytać choćby tutaj. Zanim jednak będziecie miotać przekleństwa pod adresem pana Raoulta, warto wiedzieć, że dzięki temu prawu mamy możliwość destylacji mieszanin, np. używanego przez niektórych roztworu etanolu w wodzie.😉
Tak więc to samo prawo, które uniemożliwia nam rozkoszowanie się e-liquidem kofeinowym, pozwala oddawać się przyjemności popijania whisky, koniaku czy innej luksusowej.

 
3 komentarzy

Opublikował/a w dniu 28 Listopad 2011 w ogólne

 

Tagi: ,

3 responses to “A może zamiast kawy liquid z kofeiną?

  1. maho

    28 Listopad 2011 at 23:54

    Nie wyobrażam sobie spożywania substytutu kawy. Ja ją muszę powąchać, posmakować, wypić. To cały urok. Ach! Palona to może ona być, ale tradycyjnie😀

     
  2. jaceka

    30 Listopad 2011 at 17:08

    Wolę pić kawę w „normalnej'”postaci i korzystać w e-p ewentualnie z aromatów kawowych😉

     
  3. janusz_pawlacz

    1 Wrzesień 2013 at 18:48

    zostają plastry z kofeiną przenikającą do ustroju drogą transdermalną, które są już nawet w obiegu chyba

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: