RSS

Odpowiadam na artykuł Obywatelskiej Koalicji „Tytoń albo zdrowie”

05 Sty

Przeczytałem dziś artykuł dotyczący naszej tematyki – sygnowany przez Wiceprezesa Obywatelskiej Koalicji „Tytoń albo zdrowie”, Pana Łukasza Balwickiego.
Ponieważ w tekście kolejny raz powtarzane są dokładnie te same argumenty, które już wielokrotnie były dyskutowane i komentowane, postanowiłem wystosować do PT Autora list, będący zaproszeniem do rzetelnej dyskusji.
Uważam bowiem, że tylko taka wymiana poglądów może rozwiać pewne wątpliwości i niejasności. Poniżej zamieszczam fragmenty mojego maila. Podałem w nim też linki do ważnych, moim zdaniem, publikacji dotyczących e-papierosów, w tym opinii lekarza-praktyka.

Będę oczywiście informował o tym, jakie są postępy wymiany myśli. Zapraszam również do komentowania i argumentowania.

„OK, rozumiem szlachetny cel, który Wam przyświeca. Co więcej, całym sercem popieram walkę z tytonizmem.
Rzecz w tym, że frontalny atak na e-papierosy, jaki Państwo tym artykułem przypuszczają, absolutnie nie będzie służył takiej walce.
Najpierw może jednak o punktach wspólnych:
– zgadzam się z tym, że reklama z Lubaszenką to trafienie kulą w płot.
– zgadzam się z tym, że nikotyna nie jest zdrowa (choć tak naprawdę ta kwestia nie jest do końca jednoznaczna)
– zgadzam się z tym, że e-papierosy nie są środkiem NTZ
Nad tym nie warto teraz dyskutować.

Są jednak sprawy, które w artykule zostały pominięte, przekręcone lub niedopowiedziane. I o tym chciałbym właśnie porozmawiać.
Po kolei:
„urządzenie zawiera nikotynę, która nie tylko uzależnia, ale sama może być niebezpieczna, o czym informują ulotki leków z grupy nikotynowej terapii zastępczej. Ostatnie badania wskazują na potencjalny wpływ narażenia na nikotynę u ciężarnych na występowanie wad płodu jak rozszczep wargi i podniebienia oraz zmiany w rozwijającym się mózgu prowadzące do deficytów psychologicznych u dzieci.”

Owszem, nikotyna uzależnia, ale jeśli ktoś chce się odzwyczaić od palenia papierosów, to już od niej jest uzależniony, prawda? Mamy więc co najmniej niedopowiedzenie.
Co do „ostatnich badań”, o których mowa w tym wyimku – czy może Pan podać jakieś konkretne odnośniki do danych naukowych?

Dalej:
„Wielu producentów e-papierosów zapewnia, że ich produkty stanowią pomoc w walce z paleniem oraz, że dostarczają nikotynę w sposób bezpieczny i zdrowy.”

Poproszę o konkretne przykłady – linki do stron, skany ulotek czy tp.

FDA i nitrozoaminy – mam nadzieję, że zna Pan te wyniki. I wierzę, że zdaje Pan sobie sprawę, że te wykryte nitrozoaminy występują w stężeniach porównywalnych z tymi, które mają produkty NTZ – plastry i gumy. Dlaczego o tym Pan nie wspomniał?

Dalej:
badania dr. Goniewicza – jeśli można, poproszę o konkretny link do publikacji na ten temat. Jako chemik jestem tym żywotnie zainteresowany.

Dalej – o zagrożeniach:
„Wprowadzanie na polski rynek oraz promocja e-papierosów niesie ze sobą szereg niebezpieczeństw:

– propagowanie palenia, promowanie go jako bezpiecznego dla zdrowia, atrakcyjnego także dla osób niepalących, w tym dzieci i młodzieży;
– brak regulacji prawnych zapewniających konsumentom dobrą i sprawdzoną jakość produktów;
– zwiększenie spożycia wyrobów zawierających nikotynę;
– brak kompleksowych badań klinicznych, dowodzących potencjalnych korzyści e-papierosa nad innymi lekami pomagającymi rzucić palenie”

Tak jak pisałem – uznaję reklamę z panem L. za złą. Tak nie należy propagować e-palenia.
Zgadzam się co do regulacji prawnych – sam jestem za tym, aby takie regulacje były, szczególnie w kwestii bezpieczeństwa chemicznego tego wyrobu.
„Zwiększenie spożycia”? No nieee… ja rzuciłem papierosy, więc spożycie zmniejszyłem. Nikotyny zużywam znacznie mniej niż wcześniej.

To jest mój skrótowy komentarz do artykułu. Zapraszam do dyskusji Pana oraz inne osoby z Koalicji „Tytoń albo zdrowie”.

Liczę na szybką odpowiedź i początek efektywnej dyskusji – sine ira et studio.

 
12 komentarzy

Opublikował/a w dniu 5 Styczeń 2012 w ogólne

 

Tagi: , , ,

12 responses to “Odpowiadam na artykuł Obywatelskiej Koalicji „Tytoń albo zdrowie”

  1. jaceka

    5 Styczeń 2012 at 21:22

    Raczej nie odpiszą. Skąd wezmą linki, broszury etc… Sposób w jaki został napisany ten artykuł, można zastosować do każdego innego produktu, by go zdyskredytować.

     
  2. markov

    5 Styczeń 2012 at 22:36

    Popieram jaceka.
    Dla mnie jest to kolejny przykład na to, że bez jakiejś formy organizacji nie mamy szans.
    Jawne odwołanie do NTZ czyli produktu farmaceutycznego i powtórzenie wszystkich agrumentów „przeciw” nie koniecznie słusznych znanych już do tej pory.
    Zaczyna się krucjata. Jeżeli nie będziemy stanowili zwartej siły polegniemy.

     
  3. StaryChemik

    5 Styczeń 2012 at 22:56

    Zobaczymy… ja jeszcze wierzę, że pan dr odpowie na maila.
    @markov: trąbię o tym od dawna, ale jaki jest odzew, każdy widzi. Stare powiedzenie mówi „united we stand, divided we fall”. Nie ma zbyt dobrego polskiego tłumaczenia, bo „zgoda buduje, niezgoda rujnuje” nie oddaje tego ducha.
    Polegniemy – i potem zacznie się typowe jojczenie…

     
  4. Tomba

    6 Styczeń 2012 at 12:18

    Cytat z tekstu:
    „Ustawa z dnia 9 listopada 1995r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu
    i wyrobów tytoniowych nie kwalifikuje jednoznacznie ENDS jako wyrobu tytoniowego pomimo, że produkt ten zawiera w sobie narkotyk, będący głównym składnikiem wyrobów tytoniowych tj. nikotynę”

    To bardzo ciekawe. Nikotyna jest klasyfikowana jako narkotyk?

     
    • StaryChemik

      6 Styczeń 2012 at 12:25

      Oczywiście, że nie jest klasyfikowana jako narkotyk. Dziwne, że pan doktor, autor artykułu, puszcza takiego babola. Skomentuję to w najbliższym czasie na blogu – trzeba informować, krzewić wiedzę wśród ludu. Kaganiec oświaty nieść.😉

       
  5. Riccardo

    6 Styczeń 2012 at 14:30

    Napisałem komentarz pod ich artykułem. Oto jego treść:

    Piszecie Państwo o zagrożeniach związanych z e-papierosem. O ile mogę się zgodzić z dwoma pierwszymi punktami, o tyle z pozostałymi już nie bardzo.
    Punkt trzeci – skąd macie takie informacje? Wg mnie jest zupełnie odwrotnie. Ja przyjmuję mniej nikotyny, poza tym jestem w stanie dokładnie określić, ile przyjmuję i mam na to wpływ. Łącznie z całkowitym jej wyeliminowaniem.
    Punkt czwarty – owszem, nie ma kompleksowych badań. Natomiast jest bardzo duża grupa e-palaczy i wystarczy obserwacja. W przeciwieństwie do produktów NTZ, elektroniczny inhalator zapewnia substytut dymu. Palacz jest uzależniony w takiej samej mierze od odruchów, jak od nikotyny. Pomijając już fakt, że są badania, które dowodzą, że sama nikotyna nie uzależnia. Potrzebne są inhibitory MAO, które występują w papierosach tradycyjnych (skorzystam z wprowadzonej przez Państwa zasady wybiórczego przytaczania – bez podawania źródła – wyników badań potwierdzających Państwa tezę), a których nie ma w e-papierosie. Potwierdzeniem tego faktu jest to, że przestałem palić w miejscach, w których zawsze sięgałem po papierosy, np. na przystanku. Teraz nie mam problemu, jeżeli powiedzmy zapomnę sprzętu, co było nie do pomyślenia, kiedy paliłem tytoń.
    I właśnie przez ten brak dymu (lub jego wizualizacji) wszystkie plastry i gumy mają taką znikomą skuteczność. Sporo e-palaczy próbowało NTZ i, jak widać, dopiero e-papieros pozwolił pozbyć się szkodliwych produktów spalania. Bo kładąc nacisk na szkodliwość nikotyny, zapomnieli Państwo, że to akurat wszelkie tlenki, smoły i tym podobne rakotwórcze paskudztwa powstające w wyniku spalania tytoniu są najbardziej szkodliwe. Myślę, że dlatego śmiało można nazwać e-papieros zdrowszą alternatywą.
    Dochodzi do tego jeszcze brak smrodu i szkodliwości dla osób postronnych. Co akurat idealnie wpisuje się w założenia prowadzonej przez Państwa kampanii „lokal bez papierosa”. E-palacz sam ponosi konsekwencje swojego palenia, nie emitując wszystkich tych produktów spalania obecnych w papierosach. Nie trując organizmów towarzyszy – nie czyni z nich tzw. biernych palaczy. Oczywiście, pisząc e-palacz, używam kolokwializmu, musicie bowiem zdać sobie sprawę, że nie zachodzi tam żaden proces spalania, więc trafniejszym określeniem byłoby „użytkownik inhalatora”, jednak dla wielu (w tym jak widzę również Autorów tekstu, z którym polemizuję) mogłoby to być niezrozumiałe.
    Odnoszę wrażenie, że demonizujecie zbytnio ten produkt. Moim zdaniem wynika to z jednostronnego spojrzenia na poruszane zagadnienie, co skutkuje zapewne tylko powierzchowną znajomością tematu. Podejrzewam, że nie ma wśród Państwa osób palących, ponieważ wielu palaczy po zetknięciu się z e-papierosem docenia jego zalety i widzi dużą poprawę kondycji i zdrowia, a to jest nie do przecenienia.

     
  6. markov

    6 Styczeń 2012 at 14:38

    Ja mam jeszcze taki komentarz.
    Organizacja „Tytoń, albo zdrowie” nie powinna się wypowiadać w przedmiocie, który jej nie dotyczy.
    EP nie ma nic wspólnego z tytoniem, poza nikotyną, no ale ona znajduje się w wielu roślinach…
    To tak przekornie.
    Fajnie Riccardo, że napisałeś komentarz, ale zastanawiam się czy wysyłki pojedynczych osób są w stanie coś zdziałać. Gdyby organizacja „Tytoń…..” nie była ogranizacją, miała by dużo mniejszy wpływ na sprawy, w których wpływ mieć by chciała. Moim zdaniem tym razem może nie wystarczyć petycja…..

     
  7. markov

    6 Styczeń 2012 at 21:10

    Riccardo- czy mi się zdaje, czy Twój komentarz został usunięty ze strony?
    Nic tam nie widać….

     
    • Riccardo

      6 Styczeń 2012 at 21:38

      Czeka na moderację. Zobaczymy czy go zamieszczą.

       
  8. pysiol

    13 Styczeń 2012 at 12:05

    drodzy autorzy!zakładam ze wskazując na potencjalna szkodliwość e-palenia mieliście dobre intencje.wasze argumenty na „nie”zostały dostatecznie ocenione przez mych poprzedników.jak nietrudno zauważyć to w większości e-palacze a w przeszłości z reguły długoletni analog-owcy którzy na własnej skórze(a właściwie płucach)doświadczyli różnicy miedzy tymi nałogami(to w końcu nadal nikotynizm ). powinniście wyciągnąć wnioski czy aby wasza opinia a co za tym idzie „restrykcje”wobec tej formy uzależnienia nie przyczyni się do powrotu wielu z nas do analogów.to znaczyłoby ze sobie strzelacie w pietę nam ograniczycie wybór zaś firmy tytoniowe i farmaceutyczne będą wam wdzięczne za takie „wsparcie”

     
  9. markov

    15 Styczeń 2012 at 21:49

    Chemiku- coś odpowiedzieli?

     
    • StaryChemik

      15 Styczeń 2012 at 21:59

      Dziś dostałem maila, że analizują moje uwagi i dyskutują nad odpowiedzią. No cóż, pozostaje czekać. Cierpliwie.
      Jak tylko dostanę odpowiedź, na pewno powiadomię osobnym specjalnym wpisem.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: