RSS

Reklamować czy nie reklamować – oto jest pytanie

06 Sty

Oglądając kolejny raz reklamy e-p z udziałem celebryty, pana L. „Młodszego” zacząłem się zastanawiać nad samym sensem reklamowania e-fajek. Wiemy, że każdy medal ma dwie, trzy, wiele stron.😉
Z jednej strony – mamy produkt, który jest na rynku, nie jest zabroniony, a więc w zasadzie nie ma żadnych przeszkód formalnoprawnych, aby media były pełne reklam.
Z drugiej – można powiedzieć (i takie argumenty są przytaczane), że jest to namawianie do nałogu, że dzieci i młodzież oglądają te reklamy, co może ich skłonić do sięgnięcia po e-p.
Z trzeciej – nie można w reklamie używać argumentu, że e-p są środkiem wspomagającym wyjście z nałogu tytoniowego, ponieważ jak dotąd nie ma wystarczającej liczby twardych dowodów. My wiemy jak jest, ale to absolutnie nie wystarczy.
Z czwartej – może warto reklamować, ale z głową. Nie mówić w reklamie „palę zdrowo”, bo przecież ani to nie jest palenie, ani też nie możemy powiedzieć, że jest to zdrowe. Możemy mówić, że jak na razie wydaje się, że jest znacznie mniej szkodliwe. „Palę bo lubię” – absolutnie bym takiego argumentu nie używał w odniesieniu do e-p. Raczej powiedziałbym: chmurzę, bo nie umiałem sobie poradzić z nałogiem tytoniowym. Zmieniłem nałóg na, wydaje się, mniej szkodliwy. Ale wiem, że to nadal nałóg i nie będę chował głowy w piasek.

Moje osobiste zdanie jest takie – reklamy w formie takiej, jak wspomniana na początku, są szkodliwe dla nas, środowiska e-palaczy. Nie ma co licytować się, kto załatwi bardziej znanego celebrytę czy też pokaże w klipie bardziej roznegliżowane dziewczyny. Nie o to idzie. Ponadto dajemy sami broń do ręki wszystkim tym, dla których e-palenie jest solą w oku.
Powinniśmy raczej informować a nie reklamować. Rzetelnie, uczciwie. Wiedza to potęga. Informować o tym, z czego składa się liquid, czym się różni chmurzenie od palenia. Przekazywać wiadomości społeczeństwu, które tak naprawdę niewiele wie o e-fajkach. I taka kampania informacyjna będzie najlepszą reklamą. Każdy mądry i błyskotliwy copywriter, mając w zanadrzu rzetelne informacje, potrafi je odpowiednio pokazać, opakować i sprzedać. I zamiast epatować oglądających nagą d* pokazać coś znacznie bardziej podniecającego oraz przekonującego – nagą prawdę.

A co Wy o tym myślicie?

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 6 Styczeń 2012 w ogólne

 

6 responses to “Reklamować czy nie reklamować – oto jest pytanie

  1. Irek z Inawery

    6 Styczeń 2012 at 13:09

    Przepraszam że w tym temacie odniosę się do mojej osobistej walki z przymiotnikiem „palę”.
    Pamiętacie naklejki Miśka „e-palę”, pamiętacie że niewielu było przeciw słowu „palę”? Pamiętacie że Misiek był skłonny zrobić (za swoje własne pieniądze) naklejkę NIe-palę?
    Pamiętacie próbę podejmowaną także przez autora blogu aby tego elektronicznego cacka nie nazywać papierosem?
    Cóż na wielu forach tylko swoje ego się liczy.
    Teraz mamy efekt: PALE ZDROWO PAPIEROSA
    PALĘ ZDROWO PAPIEROSA – tragedia.
    Sami sobie strzelilśmy w stopę.

     
  2. markov

    6 Styczeń 2012 at 15:05

    Irku popieram- sami sobie strzelamy w stopę.
    Ja wolę mówić, że „inhaluję” (choć nie wiem czy to poprawne stwierdzenie).

    Chemiku wyobraź sobie reklamę i Twoje słowa: „chmurzę, bo nie umiałem sobie poradzić z nałogiem tytoniowym. Zmieniłem nałóg na, wydaje się, mniej szkodliwy. Ale wiem, że to nadal nałóg i nie będę chował głowy w piasek.”
    Tak to się nie da.🙂
    Jak widać rynek EP się rozwija, a jest to produkt, w gruncie rzeczy, jak każdy inny. Dystrybutorom zależy na sprzedaży, jak największej ilości produktów więc starają się wymyślić, jak najbardziej chwytliwe reklamy.
    Nikt się nie zastanawia o co chodzi w EP- budzi jasne skojarzenia z papierosem więc nazywa się elektroniczny papieros, chociaż technicznie można nazwać go inaczej.
    99,9% użytkowników EP to aktualni lub byli palacze papierosów. Skojarzenia są nieuniknione. To ONI są potencjalnym klientem.
    Moim zdaniem, jeżeli nam nadal zależy na dostępności EP, poprawie jakości, zdrowiu – powinniśmy się zorganizować.
    Wymaga to niestety troszkę poświęcenia i pewnie kasy i pytanie czy np. ktoś z aktualnych dystrybutorów byłby zainteresowany udziałem w takiej inicjatywie.
    Obawiam się jednak, że zdecydowana większość z nas używa EP dlatego, że nadal „pali”, jakkolwiek inaczej by tego nie nazwać. Nie robią tego dla idei tylko z bardziej prozaicznych powodów. Każdy z tzw. starych wyjadaczy uważą, że on sobie zawsze poradzi ergo, nie czują potrzeby organizowania się.
    Troszkę chaotycznie się rozpisałem, wiem. Temat jest jednak zbyt szeroki, żeby napisać wszystko co się chce (lub uważą się, że powinno) w ramach jednego posta….

     
  3. jaceka

    6 Styczeń 2012 at 17:47

    Uff. W naszym środowisku pisałem o tym już 2009 roku😉 rzetelna informacja, e-palenie jest mniej szkodliwe etc..
    Sorki ale nie mogłem się powstrzymać.

     
  4. Pedros - e-fajek.com

    6 Styczeń 2012 at 21:11

    Irku – jasne – stwierdzenie „palę” to przyzwyczajenie jeszcze jak człek palił „analogi” – niestety to pokutuje – zwłaszcza u tych, którzy długo to czynili (palili). Nie ma co się dziwić – sam dość długo łapałem się na tym, że chciałem powiedzieć .. „palę e-p”. Cóż przyzwyczajenie to druga natura😦
    Naklejki Miśka – fajna inicjatywa – sam ich kilka miałem na samochodach (dzisiaj już nie używam e-p, a naklejkę też mam :D)
    ………………..
    Wydaje mi się, że reklama – ja Tobie, Ty koledze, kolega itd ….. w tym przypadku jest chyba skuteczniejsza, niż …. i przede wszystkim tańsza. A chyba mimo wszystko producenci e-p na to liczą, bo nie wydaje mi się że są zainteresowani w inwestowanie w bilbordy, badania ….. „made in china” itp. Internet – i użytkownicy – to najlepsza reklama dla nich.
    I tak mają zbyt i będą mieli …….
    Nam zostaje tylko – czy ktoś zakarze i będziemy to zdobywać ……………..🙂 Polak potrafi, czy jak co poniektórzy – używanie e-p poskutkowało w rzuceniu nałogu – co mnie doświadczylo😀.
    Pozdrawiam

     
  5. Irek z Inawery

    6 Styczeń 2012 at 21:53

    (dzisiaj już nie używam e-p, a naklejkę też mam)
    Jeżeli nie wróciłeś do analogów, jeżeli już nie wapujesz elektronika to jesteś naszym skarbem

    Mam cichą nadzieje że Mirek na swoim blogu wydzieli bardzo ważny temat:
    JUŻ NIE PALĘ, WSPOMNIENIA BYŁEGO PALACZA.
    W takim skromnym kąciku ty i tobie podobni powinni opisać jak było z analogami, jak z elektronikiem a jak jest bez jednego i drugiego.
    Takie opinie, takie wspomnienia mogą okazać się wielce przydatne dla palaczy, hybrydowców i mało zdecydowanych waperów. Nie wspomnę o przeciwnikach chmurki.
    Piszcie jak pachnie trawa po deszczu, jak smakuje herbata.
    Mirku apeluje o taki kącik.
    Sam zagonie do niego dwóch abstynentów.

     
  6. wojtek

    4 Luty 2012 at 00:22

    Mirku, można polemizować czy to dobże czy źle,
    ja uważam że dobrze że mówią czy dobrze czy źle bele by mówili.

    pamiętasz jak przy walce o ustawę mówili bzdury, nasze notowania znacznie wzrosły dzięki temu że mówili🙂

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: