RSS

O etykietach na butelkach e-liquidów

19 Mar

Postanowiłem napisać kilka słów na temat, który jest w zasadzie pomijany milczeniem we wszystkich dyskusjach dotyczących liquidów. Tym razem nie chodzi mi o zawartość pojemników, ale raczej o to, czego możemy się o nich dowiedzieć z etykiet.
Każdy zapewne ma swoje doświadczenia z płynami różnych producentów. Łatwo można zauważyć, że w opisach na etykietach panuje w zasadzie kompletna dowolność. Ba, niektóre z buteleczek w ogóle mają etykiety zmniejszone do absolutnego minimum. Wystarczy rzut oka na aukcje All*, żeby zobaczyć płyny z oznaczeniem „Menthol” i „16 mg” (czasem nawet tego nie ma, tylko jest np „high”). Ani słowa o tym, co to jest, jaki producent/dystrybutor. Zero informacji o tym, że zawiera nikotynę, że może być zagrożeniem. To już tak naprawdę jest chore.
Czasami jest nawet etykieta – ale głównie po to, aby wykesponować nazwę dystrybutora – informacji jest na niej  nadal niewiele – pojawia się np. dumne słowo „liquid”, które jest przecież zrozumiałe tylko dla wąskiego kręgu e-palaczy. Spotyka się oczywiście też etykiety z tekstem w języku angielskim. No tak, nauka języków popłaca, ale… ano właśnie – mamy tu jednak inny język urzędowy.
Fakt, można spotkać też płyny z etykietami niemal wzorcowymi. Szkoda, że to są w tej chwili raczej wyjątki od reguły. A regułą jest niestety nadal nie jakość, ale bylejakość.
No dobrze – a jak być powinno, żeby wszystko było lege artis? Płyn używany do chmurzenia jest aktualnie, zgodnie z obowiązującym prawem, mieszaniną chemiczną (w okresie przejściowym obowiązuje jeszcze druga nazwa – preparat chemiczny). Jako taki podlega więc pod wszelkie przepisy obowiązujące importerów oraz dystrybutorów preparatów chemicznych. Gąszcz tych przepisów odstrasza – to prawda, ale tak naprawdę wszystko jest względnie proste. Chemikalia będące mieszaninami winny być (do 2015 roku) oznakowane zgodnie z tzw. dyrektywą DSD (wprowadzoną w Unii na podstawie przepisu 67/548/EWG), choć ustawodawca dopuszcza już oznaczenie mieszanin/preparatów według nowego systemu, zwanego CLP (Classification-Labelling-Packaging – Klasyfikacja-Oznakowanie-Pakowanie).
Po szczegóły odsyłam do odpowiednich uregulowań. Chcę tylko kilka słów poświęcić temu, co obowiązkowo powinno znajdować się na etykiecie:

  • nazwa substancji (w tym przypadku oczywiście chodzi o nikotynę)
  • pełna nazwa, adres oraz telefon firmy rozprowadzającej
  • piktogramy ostrzegawcze – w naszym przypadku oznaczenie „trucizna”, czyli tzw. czacha – jeśli zawartość nikotyny jest większa niż 0,1% (a więc >1 mg/ml)

No to teraz możecie zajrzeć do swojej kolekcji albo (szczególnie polecam) na aukcje na „A” i sprawdzić, na których etykietach takie informacje znajdziecie. Uwaga – można takie znaleźć!

Wydaje mi się, że prawidłowe oznakowanie e-liquidów leży w interesie zarówno producentów/dystrybutorów, jak też i końcowych użytkowników. Stąd apeluję do naszych wiodących sprzedawców, aby dali przykład i na nowych etykietach umieszczali już informacje zgodnie z najświeższymi przepisami. Społeczność chmurzących przyjmie to na pewno z entuzjazmem.

 
11 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 Marzec 2012 w ogólne

 

Tagi: , ,

11 responses to “O etykietach na butelkach e-liquidów

  1. art-pet

    20 Marzec 2012 at 20:44

    właśnie, właśnie… sprawdziłem) nazwa jest, adres widnieje, czacha jak się patrzy ))) Zmierzam do tego – nie kupujmy od niezaufanych sprzedawców !!! Nie oszczędzajmy, a nawet nie wiem czy w fizycznym wymiarze oszczędzimy, bo naprawdę wiarogodni sprzedawcy mają tak duży obrót, że stać ich na ceny przyjazne naszym kieszeniom howg !

     
    • Mareckimt

      21 Marzec 2012 at 21:56

      Ty tak myślisz, ja tak myślę, parę osób też myśli podobnie; tylko dlaczego tanie „różności” na Allegro idą jak świeże bułeczki? I nikt nie pyta, tylko kupuje. Czyżby te „certyfikaty” tak działały na wyobraźnię i rozwiewały wszelkie wątpliwości? Raczej nie! Dla zdecydowanej większości kupujących wykładnią jakości oferty jest dobra, czytaj: niska, cena. Trudno to zmienić i na bojkot nijakości bym nie liczył. Ale warto propagować te wymagania, dopominać ich spełnienia i podpowiadać gdzie kupić pewniejszy produkt.

       
  2. dzizas

    28 Marzec 2012 at 00:08

    Jeszcze dwie informacje powinny być niezbędne:
    1. Sposób przechowywania
    2. Termin przydatności do „spożycia”
    Pozdrawiam

     
    • StaryChemik

      28 Marzec 2012 at 12:09

      dzizas: tak, masz rację, to są ważne informacje i oczywiście powinny się znaleźć na etykiecie. Ja pisałem tylko o tych, które są niezbędne z prawnego punktu widzenia. Przy okazji – w tzw. zwrotach S jest zawarty także sposób przechowywania.

       
  3. JaśFsolka

    29 Marzec 2012 at 02:07

    Ostatnio zakupiłem kilka butelek od stosunkowo młodej polskiej firemki na rynku która dystrybuje Hang***a. Oryginalne etykietki to porazka z punktu widzenia polskiego prawa.A u nich nawet nawet bo zmieniaja etykietki na swoje i wszystkie informacje po za czachą sązawarte. I nawet całość jakoś normalnie wygląda. A All** powinno zakazac sprzedazy liquidów wogole. Tak jak Eba*. Skończyłby się czarny rynek domowych rozlewaczy którzy nie wiedzą co to podatek czy faktura.

     
    • Wojciech Nowicki (@wojtnowi)

      6 Maj 2012 at 10:40

      Tylko że ebay nie ograniczył się do liquidów. E-peta (nawet gołego) też nie uświadczysz. I skąd ta wrogość do „czarnego rynku domowych rozlewaczy”? Kto Ci wbił w główkę te bzdety o podatku i fakturze? Akurat wśród liquidów (tzn. handlujących nimi) to jest norma, są to legalne zarejestrowane firmy, wystawiają paragony fiskalne i faktury, płacą podatki. Także na Allegro.

       
  4. Kamil

    10 Kwiecień 2012 at 16:22

    Stary Chemiku powinna być czaszka czy krzyżyk jako oznaczenie?

     
    • StaryChemik

      10 Kwiecień 2012 at 17:19

      Moim zdaniem w przypadku liquidu nikotynowego czaszka – zawartość jest toksyczna. Tzw. X dajemy wtedy, gdy mamy do czynienia z substancją szkodliwą, co jest o rangę niższe.

       
  5. jon

    29 Listopad 2012 at 20:55

    Bills ma wzorcowe etykiety!

     
  6. Ilona

    7 Marzec 2014 at 11:32

    Gdzie można znaleźć ustawę mówiąca o piktogramach?? Czy piktogramy powinny być na opakowaniu i buteleczce, czy tez tylko na opakowaniu??

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: