RSS

Ważny list otwarty do FDA od American Council on Science and Health

03 Czer

Jak widzę, sezon listów otwartych trwa. Tym razem mamy jednak coś o dużym ciężarze gatunkowym, ponieważ list do FDA wystosowała poważna organizacja American Council on Science and Health.
Jest to powstała w 1978 roku w USA organizacja zrzeszająca głównie naukowców zainteresowanych tym, aby wiedza pochodząca z publikowanych wyników badań naukowych docierała do społeczeństwa jak też do szeroko rozumianych mediów i była brana pod uwagę przy uchwalaniu prawa.
Co napisano w tym liście? W zasadzie w skondensowanej formie mamy tam wszystkie argumenty, które już tu były omawiane. To, że e-papierosy są na pewno mniej szkodliwe od analogów, że coraz więcej danych mówi o tym, że one naprawdę pozwalają ludziom porzucić palenie tytoniu. W tym kontekście cytowane są badania prof. Polosy z Włoch, o których pisałem jakiś czas temu.
Autorzy wzywają FDA do ponownego zastanowienia się nad swoim stanowiskiem w sprawie e-papierosów i oparcia go tym razem na twardych danych naukowych, a nie na ideologii i uprzedzeniach.
Co ważne, apel podpisało 14 osób, w tym większość lekarzy, a wśród nich profesorowie medycyny i toksykologii, między innymi znany czytelnikom tego bloga prof. Michael Siegel.
Wydaje się, że jest to bardzo ważny ruch – FDA nie może ot tak sobie go zignorować, ponieważ ACSH jest organizacją bardzo znaną i liczącą się w USA. Teraz będziemy czekać na odpowiedź. Oj, ciekawie się robi, ciekawie…

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Czerwiec 2012 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

8 responses to “Ważny list otwarty do FDA od American Council on Science and Health

  1. Tomba

    3 Czerwiec 2012 at 11:33

    Good news🙂

     
  2. Kylinn

    3 Czerwiec 2012 at 20:15

    może w końcu coś się wreszcie ruszy…

     
  3. Grzegorz Dudek

    4 Czerwiec 2012 at 15:24

    Ciekaw jestem co skostniała FDA na to. Obawiam się, że może pojawić się fala sponsorowanych (wiadomo przez kogo) badań, które na wszystkie możliwe i niemożliwe sposoby będą udowadniały że epapierosy to be. Obym się mylił.

     
  4. Karolina

    4 Czerwiec 2012 at 18:15

    Dzisiaj w serwisie interia.pl pojawił się tekst o szkodliwości palenia analogów, z małą wzmianką o elektronicznych papierosach…

    Cytuję cały fragment: „Wielu palaczy uważa, że remedium na wszystkie skutki uboczne palenia tytoniu jest… papieros elektroniczny. Zdaniem stomatologów jednak, nawet paląc e-papierosa, nie uchronimy się przed negatywnym skutkiem nałogu tytoniowego. – Palenie tytoniu powoduje niedobór witaminy C w organizmie, a to jest przyczyną kruchości szkliwa i zmian w miazdze zęba powodując, że nasze zęby są bardziej podatne na próchnicę. I chociaż elektroniczne papierosy nie zawierają substancji smolistych, które przebarwiają zęby, to jednak zawierają szereg innych substancji, które negatywnie mogą odbić się na stanie zdrowia naszych zębów i błon śluzowych w jamie ustnej – przestrzega stomatolog. W elektronicznych papierosach znajduje się bowiem glikol dietylenowy, jest to popularny składnik preparatów antyzamrożeniowych. Jest to substancja bardzo szkodliwa dla dróg oddechowych. Inne substancje, które zawierają w swoim składzie to chociażby nitrozoamina czy tetrametylopirazyna. Są to substancje bardzo toksyczne i rakotwórcze, zwłaszcza ta ostatnia, która może powodować także uszkodzenia mózgu. Poza tym w elektronicznych papierosach, używana jest nikotyna w formie płynnej. Przy powolnym zaciąganiu się, płynna nikotyna może dostać się do jamy ustnej i powodować szkody. ”

    A oto i link do wyżej cytowanego artykułu: http://facet.interia.pl/aktywnosc/zdrowie/news-piekny-usmiech-tylko-bez-papierosa,nId,609422

    Z góry przepraszam, bo temat e-papierosów jest mi bliższy dopiero od niedawna, więc nie wiem czy to, co napisali jest prawdą – przykro tylko, że tak słabo zaakcentowano pozytywne skutki zmiany normalnego papierosa na elektronicznego… Sądzę, że mój komentarz tutaj trafi do odpowiednich osób, zainteresowanych tematem i posiadających większą wiedzę niż moja.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Karolina

     
    • StaryChemik

      4 Czerwiec 2012 at 21:36

      Nie przepraszaj, Karolino – dzięki za ten link, jakoś mi umknął. Bełkot w tym artykule jest straszliwy. Panu stomatologowi wydaje się, że jak poczyta coś, to staje się z definicji fachowcem. „Płynna nikotyna” – nosz do diabła – a jaka ma być? Stała?
      Cytat z pana doktora – „po prostu zerwanie z nałogiem” – pokazuje wszystko. Jakby to było takie proste, to nie byłoby uzależnionych. OK, kończę z poprawnością polityczną. Trzeba być skończonym debilem, aby coś takiego mówić publicznie. To tak, jakby człowiekowi chorującemu na depresję powiedzieć „weź się stary w garść”. Jasne, cudna rada, ale… on tej garści nie ma!
      Ktoś, kto bezrefleksyjnie rzuca takie rady, powinien przypomnieć sobie przysięgę lekarską, którą składał. Ten lekarz zrobił to bezmyślnie. Jak chce, niech mnie za to pozwie.
      Przecież tu nie chodzi o żadne zdrowie – ważny jest marketing pana „prezydenta” prywatnej kliniki. Przeczytają, może przyjdą. Kasę zostawią… a reszta mi dynda i powiewa. Przecież nie chodzi o żadną prawdę naukową.
      Smutne to… bardzo smutne.

       
  5. markov

    4 Czerwiec 2012 at 18:58

    Pan stomatolog skąd czerpał wiedzę o glikolu dietylenowym w EP? Ciekawe.
    Patrząc na powszechne powtarzanie tego samego wydaje mi się, że źródło jest jedno i szeroko rozpowszechnione. Ciekawe czy studentów medycyny tego samego uczą? W każdym razie wygląda na to, że środowiska naukowe dostały, jakąś ulotkę, czy coś w tym rodzaju….
    Chemiku, a Ty nie dostałeś takiej ulotki? Żebyś na przyszłość wiedział co jest w EP i mógł powiedzieć o tym w mediach…😉

     
  6. mirek

    7 Czerwiec 2012 at 16:07

    to co z tym glikolem dietylenowym jest czy go nie ma. Na Wikipedii piszą ze jest szkodliwy

     
    • StaryChemik

      7 Czerwiec 2012 at 17:51

      Imienniku – przeczytaj moje wcześniejsze wyjaśnienia tu na blogu. W skrócie: 4 lata temu znaleźli w jakiejś próbce liquidu no-name ok. 1% glikolu etylenowego, czyli ilość absolutnie nieszkodliwą. I zrobili z tego aferę. Sam glikol jest oczywiście szkodliwy, ale dawka śmiertelna wynosi ok. 100 ml.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: