RSS

Danie dnia – atomizer w ryżu ;-)

11 Czer

Dziś tylko krótka notka „kuchenna”, ale od razu uprzedzam, że nie dotyczy jedzenia. W tym przypadku mowa o kuchni technicznej.
Czasami kąpiemy atomizery, aby pozbyć się nagaru i wypłukać resztki starych liquidów. Ja zwykle do tego celu używam gorącej wody i/albo spirytusu (czasami gorącej wody z płynem do naczyń). Wiadomo, że na końcu trzeba nasz element solidnie przepłukać i przedmuchać. No dobrze, ale i tak stajemy przed problemem pozbycia się resztek wody z umytego atomizera. Cierpliwi zwykle po prostu zostawiają atomizer na 2-3 dni, zakładając, że pozostała woda wyparuje. Inni z kolei biorą suszarkę do włosów i w ten sposób suszą atomizer. Ostatnio znalazłem jednak inny ciekawy sposób na w miarę szybkie osuszenie tego elementu. Wykorzystuje on to, że ziarna ryżu (niegotowanego oczywiście) są higroskopijne, a więc wchłaniają wodę. Co więc można zrobić? To proste – bierzemy jak najmniejszy słoiczek lub inny szczelny pojemnik. Na dno wsypujemy nieco suchego ryżu. Następnie umyty i przedmuchany atomizer kładziemy na tej warstwie ryżu i szczelnie zamykamy pojemnik. W zasadzie wystarczy wtedy odstawić całość na noc i będziemy mieli wysuszony atomizer.
Cały proces znany jest z pracowni chemicznej, gdzie do takiego suszenia wykorzystuje się pojemnik zwany eksykatorem, ale oczywiście zamiast ryżu używa się pewnych substancji chemicznych pochłaniających wilgoć. Tu oczywiście tego nie polecam.
Aha – jeszcze jedna ważna sprawa. Ryż można wykorzystać wielokrotnie – można go bowiem wysuszyć, np. umieszczając nasz „eksykator” z ryżem na jakiś czas (10-15 minut) w gorącym piekarniku, a następnie po ostudzeniu szczelnie zamknąć do kolejnego użycia. Rzecz jasna tak wykorzystywanego ryżu nie używamy już potem w kuchni! Warto też pojemnik odpowiednio oznakować.

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 11 Czerwiec 2012 w ogólne

 

Tagi:

10 responses to “Danie dnia – atomizer w ryżu ;-)

  1. jsakic

    11 Czerwiec 2012 at 14:53

    Ciekawy sposób, czy sprawdzi się z kartomizerami watkowymi?🙂

     
  2. Mareckimt

    11 Czerwiec 2012 at 15:15

    Jak dla mnie to stanowczo za skomplikowane, długotrwałe i… zbyt chińskie🙂 Jako, że glikol świetnie rozpuszcza się w wodzie i na odwrót, zawsze po myciu lub płukaniu atomizer przepłukuję czystym glikolem. Wiąże on resztki wody rozpuszczając się w owych resztkach. Na atomizer typu 510 wystarczy jakieś 15 – 20 kropelek. Po zalaniu wystarczy tylko glikol wydmuchać sprężonym powietrzem, a nadmiar który zostanie w zakamarkach wymiesza się dobrze z liquidem.
    Metoda ryżowa zostanie w mojej pamięci jako…awaryjna😉

     
    • StaryChemik

      11 Czerwiec 2012 at 21:14

      Podałem ją tylko jako ciekawostkę. Sprawdziłem raz, a generalnie robię tak jak Ty, z wyjątkiem sprężonego powietrza. Za daleko mam do Ciebie, żeby z każdym atomizerem jechać.😉

       
  3. Maciejas

    11 Czerwiec 2012 at 17:06

    A silikażel (żel krzemionkowy)? Oczywiście nie kolorowany kobaltem. Jak z jego potencjalnym zastosowaniem w tym przypadku? Myślę, że wodę wchłaniałby lepiej…

     
    • StaryChemik

      11 Czerwiec 2012 at 21:16

      Jeśli świeży, to na pewno lepiej zwiąże wodę. Regenerować go można zresztą podobnie jak ryż, przy czym tu temperatura może być znacznie wyższa.

       
  4. Andrzej

    12 Czerwiec 2012 at 09:15

    Sposób z ryżem świetny, stosuję „od lat” i nie tylko przy tej okazji ( obecnie: rzeczywiście zajeżdża Chinami z przysłowiowej budy Towarzysza z Vietcongu… ) , „za poradami Zofii Dzięgielewskiej” , Pani, co „mądrości dla wszystkich Pań domu” zebrała w bardzo starej już książce, którą znać powinna każda, wchodząca samodzielnie na pokoje, panna, Ryż, tak zapodany, doskonale sprawdza się chociażby w solniczkach, gdzie sól nie „kamienieje bezużytecznie” dzięki jego obecności i zawsze możemy solić….a nawet pieprzyć… trzepiąc skutecznie nad jajem… na miękko ?;) !

    A potem dobrze przedmuchać… to konieczne! Ja „topię” atomizer w ryżu, słoiczek szczelnie oczywiście zakręcam i trzepię nim co jakiś czas dla „lepszej reakcji” tej specyficznej mieszaniny. Stąd pewnie pył ryżowy, który warto usunąć. W ten sposób.

     
    • StaryChemik

      12 Czerwiec 2012 at 10:58

      Tak, masz rację z ryżem w solniczce – też stosuję to od bardzo dawna, nauczony przez Babcię. Ryż w solniczce działa bardzo długo – wymieniam wtedy, gdy solniczka idzie do totalnego mycia.

       
  5. marlowe

    14 Czerwiec 2012 at 15:29

    a czy mozna w ten sam sposób postępować z klirkiem CS3?

     
  6. Piotr

    17 Czerwiec 2012 at 17:57

    wielki dzięki !!! człowiek uczy się całe życie…)))

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: