RSS

Formaldehyd w e-fajkach! Ratuj się kto może! ;-)

24 Sier

Dziś kilka słów na temat tego, jak można manipulować informacją. Co prawda rzecz nie dotyczy Polski, tylko USA, a konkretnie kampusu Uniwersytetu Kentucky, ale rzecz jest jak najbardziej ogólna i niewykluczone, że prędzej czy później nasi dzielni pismacy i uczeni sięgną po podobne metody.
No ale do rzeczy – w ramach kampanii antytytoniowej na wspomnianej uczelni pojawiły się też plakaty, które całkowicie deprecjonują e-papierosy. Poniżej fotka tegoż nie naukowego, ale raczej naukawego dzieła (naukawe/naukowe – starsi pamiętają jak to było z nazewnictwem chemicznym, a młodsi mogą spytać starszych).

Straszne chemikalia w tych e-fajkach – aceton, ksylen, nitrozoaminy, formaldehyd. Zatrzymajmy się może na tym ostatnim. Cóż tam napisali na plakacie: silnie toksyczny dla zwierząt, w tym też ciebie. Dobry do balsamowania zwłok. Powoduje raka.
W zasadzie to prawda. Jest silnie toksyczny, stosuje się go do konserwacji preparatów biologicznych, ostatnio są doniesienia o tym, że długotrwała ekspozycja może indukować nowotwory.
W zasadzie… albowiem stara zasada toksykologii, znana z pism Paracelsusa mówi: Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum. (Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę).
Przejdźmy więc do faktów i podeprzyjmy się liczbami. Z danych prezentowanych przez dr. Laugesena wynika, że we wdychanej chmurce (z równoważnika jednego analoga, czyli 15 wdechów) przyjmujemy ok. 2 μg formaldehydu. Dużo to czy mało? Porównajmy z analogiem – spalenie jednego analoga daje nam 27 μg tego związku, czyli 15 razy więcej. Idźmy jednak dalej z porównaniem. Czy formaldehyd występuje np. w żywności? Jasne, że tak. Sięgnijmy po dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Zdrowe jabłuszko? Bardzo zdrowe. Jeśli zjemy jedno małe jabłko (100 g), przyjmiemy w nim 1,5 mg formaldehydu, czyli 1500 μg. Jest to ilość równoważna ponad 11 tysięcy „machów” z e-papierosa. 100 g kalafiora to ponad 2,5 mg. Nie daj Boże, jeśli ktoś lubi gruszki – 100 g tego owocu doładuje nas porcją formaldehydu o masie 5 mg (czyli odpowiednika 30 tysięcy zaciągnięć e-p).
Ciekawe więc, dlaczego osoby stojące za akcją na Uniwersytecie Kentucky nie plakatują stoisk z warzywami. Przecież tam jest tyle formaldehydu, że w zasadzie sprzedawczyni powinna przebywać cały czas w masce przeciwgazowej.
Nie będę już rozwodził się nad nitrozoaminami – pisałem o tym niejeden raz – ani nad acetonem, który jest w owocach czy też wszelkich winach. Dociekliwi sami znajdą informacje na ten temat.

Reasumując – w liquidzie (i dowolnym innym produkcie) można tak naprawdę wykryć wszystko. Współczesne metody chemii analitycznej pozwalają bez problemu na wykrywanie ilości pikogramowych (0,000000000001 g) różnych substancji. Można z tego powodu wpadać w histerię, ale chyba warto posłuchać mądrej rady starego Paracelsusa – omnia dosis facit venenum.
Aha, na koniec może jedna ciekawostka. Kampania w Kentucky prowadzona jest pod światłym przewodnictwem pani prof. Ellen Hahn. Myślę, że warto wiedzieć, iż jednym z jej sponsorów jest firma Pfizer, która produkuje Chantix/Champix – lek wspomagający rzucanie palenia. Wydaje się, że nietrudno domyślić się, dlaczego pani Ellen nie lubi e-fajek. To nawet byłoby zrozumiałe, ale manipulacja danymi i nieuprawnione straszenie to już coś, co raczej nie mieści się w granicach etyki naukowca.

Reklamy
 
19 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 24 sierpnia 2012 w ogólne

 

Tagi: , ,

19 responses to “Formaldehyd w e-fajkach! Ratuj się kto może! ;-)

  1. neciu007

    27 sierpnia 2012 at 23:57

    Dobrze, że ten blog istnieje, bo bym nie wiedział, że gruszki są takie straszne. 😉
    A tak poważniej – dzięki Mirku za permanentną czujność i cenne informacje!

     
  2. Rafał

    30 stycznia 2013 at 00:05

    Człowieku, jesteś nieoceniony

     
  3. koks

    10 lutego 2013 at 20:11

    Ja Cię pier…. A mi żona wczoraj kalafiora z bułką tartą zrobiła…

     
  4. LuckyStrikeMan

    11 grudnia 2013 at 11:06

    Kolejny tendencyjny artykuł wspierające e-fajki.
    Autorowi brak obiektywizmu.

     
    • StaryChemik

      11 grudnia 2013 at 11:10

      A może tak jakiś konkret – w którym miejscu jest tendencyjny? Bo inaczej przypomina to cytat z filmu „Rejs”.

       
  5. domi (@minna4ne)

    30 listopada 2014 at 16:12

    to przecież co innego jeśli rakotwórcza substancja osadza się na płucach niż kiedy wrzucamy ją do żołądka gdzie może zostać strawiona i rozłożona na co innego.

     
    • StaryChemik

      30 listopada 2014 at 17:55

      Przepraszam, skąd wiadomo, że „osadza się” (gazy się nie osadzają!) na płucach? A może zostaje w całości wchłonięta przez błony śluzowe?
      Naprawdę za mało wiemy, aby wyrokować. No, chyba że masz jakieś dane naukowe na potwierdzenie tego „osadzania”.

       
      • swarovski

        16 grudnia 2014 at 15:29

        chłopie… co ty w ogóle wypisujesz tutaj? stężenie substancji karcynogennych w przebadanych e-fajkach jest większe niż w zwykłym papierosie. Po prostu! Reszta w Twoim wykonaniu to już tylko jakieś historyjki fruwające gdzieś tam w przestworzach. Przynajmniej tak długo, aż sam nie zrobisz badania i nie opublikujesz wyników.

         
  6. swarovski

    16 grudnia 2014 at 20:45

    hahaha, ale to są nowe badania! co mam Ci jeszcze podać? prócz tego?

    http://www.dailymail.co.uk/wires/afp/article-2851443/E-cigarettes-10-times-carcinogens-Japan-researchers.html

    może Ty mi podasz link do jakiegoś badania mówiącego co innego?

    oczywiście inny link niż do strony stowarzyszenia ludzi palących e-papierosy, którzy mają widać problem z czytaniem ze zrozumieniem wyników badań?

    Formaldehyd jest jedną z substancji karcynogennych znajdujących się w e-papierosie. To m.in. jego ilość w e-papierosie była tak duża, że przewyższyła ilość wszystkich substancji z grupy karcynogennych jakie znajdują się w zwykłym papierosie. To zostało niedawno zbadane. Wyniki badań zostały opublikowane. Ludzie przeprowadzający badanie istnieją. Link do wyników podaję powyżej. Czego jeszcze potrzeba żeby można było to wziąć za naukowy pewnik? Twojej zgody? hahah niesamowite.

     
    • StaryChemik

      16 grudnia 2014 at 22:42

      Wybacz, ale link do Daily Mail jest tyle samo wart, co link do Super Expressu. Albo linkujemy źródła naukowe albo żadnych.
      Japończycy znaleźli formaldehyd stosując olbrzymią moc podawaną na grzałkę. W tych warunkach rzeczywiście może się go wydzielić sporo (i tak mniej niż w zwykłych), ale rzecz w tym, że nikt w takich warunkach nie używa e-fajek. To tak, jakby zapalić zwykłego papierosa od strony filtra.
      W warunkach normalnych poziom związków karbonylowych jest wielokrotnie niższy niż w przypadku papierosów tradycyjnych – i to jest potwierdzone wieloma badaniami a nie jednym wynikiem z jednego japońskiego badania.

      Żeby z grubsza mieć pogląd na tę sprawę warto przeczytać (ze zrozumieniem) to:
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24832759
      i to:
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23467656
      A tutaj masz informację o wymianie maili pomiędzy dr. Farsalinosem i jednym z japońskich badaczy, który tak radośnie obwieszczał straszące informacje.
      http://www.ecigarette-research.com/web/index.php/2013-04-07-09-50-07/2014/188-frm-jp
      Masz tu napisane wprost:
      ” Even in the worst-case Japanese product, e-cigarette aerosol contained 6 times lower formaldehyde levels compared to tobacco cigarette smoke.”
      I masz tam potwierdzenie publikacjami, a nie artykułami z prasy codziennej pisanymi przez amatorów.
      I tak ogólnie – nie wiem, co chcesz udowodnić, ale zabierasz się do tego od d… strony.
      Przy okazji – formaldehyd nie „znajduje się w e-papierosie”, jak piszesz. Może powstawać w przypadku rozkładu termicznego pewnych związków, jeśli temperatura grzałki jest wystarczająco wysoka. Naprawdę proponuję zapoznać się nieco dokładniej z tą całą sprawą, zanim zacznie się wydawać opinie.

       
  7. asd

    27 marca 2017 at 15:45

    Z tego co wiem jabłko nie trafia do płuc, gdzie prawie bezpośrednio przedostaje się do krwioobiegu…

     
    • StaryChemik

      27 marca 2017 at 17:18

      W jamie ustnej w kontakcie z błoną śluzową formaldehyd wchłania się równie dobrze.

       
      • asd

        30 marca 2017 at 18:37

        Yep, wchłania się ale w postaci roztoworu po za tym o jabłkach nie chce mi sie dyskutować, jeżeli udajesz, że nie widzisz różnicy to udawaj dalej.

        http://archiwum.ciop.pl/zasoby/3nr3r2008_formaldehyd_dokumentacja.pdf

        „Narażenie inhalacyjne na formaldehyd o stężeniach rzędu 60 ÷ 120 mg/m3
        jest
        niebezpieczne dla życia człowieka. W czasie kilku minut u osób narażonych obserwowano
        duszność i trudności w oddychaniu, które mogą być przyczyną takich groźnych
        powikłań, jak: ostre stany zapalne oskrzeli i płuc, obrzęk płuc lub inne uszkodzenia
        tkanki płucnej (IARC 1995; Zanni, Russo 1957; Porter 1975; Bohmer 1934). Przyczyną
        zgonu może być uduszenie w następstwie skurczu lub obrzęku głośni lub porażenia
        ośrodka oddechowego w rdzeniu przedłużonym albo też w wyniku groźnych powikłanych
        uszkodzeń płuc (Popa i in. 1969; Vaughan 1939). Opisano przypadki silnego podrażnienia
        oczu i dróg oddechowych, przebiegającego z zaburzeniami oddychania i
        obrzękiem płuc po 2 h inhalacyjnego narażenia na formaldehyd (nie określono wielko-
        ści stężenia) w trakcie przygotowywania prepatatów anatomicznych (ATSDR 1999).
        Mniejsze stężenia formaldehydu (w granicach 30 ÷ 60 mg/m3
        ) powodowały uszkodzenia
        narządu wzroku, często z tendencją do względnie szybkiej i całkowitej remisji po
        ustaniu narażenia (Wartew 1983). Silne łzawienie i trudności w oddychaniu występowa-
        ły u osób narażonych na formaldehyd o stężeniach 12,3 ÷ 24,6 mg/m3
        (10 ÷ 20 ppm),
        (Zurlo 1983; Barnes, Speicher 1942). Formaldehyd o stężeniach 6 ÷ 8 mg/m3
        u większości
        osób powodował silne podrażnienie oczu, nosa i gardła (łzawienie i drapanie w
        gardle), tolerowane jedynie przez około 30 min (Paustenbach i in. 1997; ATSDR 1999;
        Colon, Mason 1984; Sim, Pattle 1957).”

        „Dym papierosowy (bierne palenie) 0,23 ÷ 0,4 (mg/m^3)”

        https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24832759

        ” Increasing voltage from 3.2 to 4.8V resulted in a 4 to more than 200 times increase in formaldehyde, acetaldehyde, and acetone levels. The levels of formaldehyde in vapors from high-voltage device were in the range of levels reported in tobacco smoke.”

        Nie chce mi się przytaczać więcej merytorycznych źródeł, więc zacytuje autorytety naukowe waperów, czyli jakiś tam publicystów:

        „Based on these results, the research team estimated that an e-cigarette user who vaped 3 milliliters of e-liquid per day would breathe in at least 14.4 milligrams of formaldehyde. The actual daily exposure is probably higher, they wrote, because their experiments failed to capture all of the vapor the e-cigarette produced.

        For the sake of comparison, a 2005 study in the journal Regulatory Toxicology and Pharmacology estimated that a person who smoked a pack of 20 cigarettes would inhale 3 milligrams of formaldehyde in the process.”

        „The researchers calculated that the lifetime cancer risk incurred by inhaling formaldehyde would be 5 to 15 times higher for long-term e-cigarette users than for long-term tobacco smokers.

         
        • StaryChemik

          30 marca 2017 at 22:46

          Przepraszam, a z e-fajek wchłania się niby nie z roztworu? W gębie jest sucho?
          Co do reszty – porównaj sobie ilości.
          Poza tym – mielone przez wielu badania o tym straszliwym formaldehydzie przy napięciu 4,8 wolta już omawiałem. NIKT nie jest w stanie zaciągnąć się tym więcej niż raz. Nikt poza automatem, który wszystko wessa. A wnioskowanie o tym, że ryzyko raka jest większe 5-15 razy przy użyciu e-fajek to rekordowy debilizm – ŻADNYCH podstaw do tego nie ma.
          Jak rozumiem, nie masz w tej dziedzinie doświadczenia praktycznego – pogadaj z tymi, którzy mają, opowiedzą Ci, co to jest „szmata”, znana jako dry hit.
          Polecam choćby tę publikację:
          http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/add.12942/abstract

           
          • asd

            31 marca 2017 at 14:45

            Z e-fajek wchlania sie przede wszystkim przez inhalacje znacznie szybsza sciezka do krwioobiegu…

            Doswiadczenia praktycznego faktycznie nie mam, bo wapuje ledwo tydzien, ale hurra optymizm jakie to nieszkodliwe jest zdecydowanie mocno wyolbrzymiany.

            Mój mod ma tryb 4,8V przy 1,8omha i jestem w stanie sie tym zaciagnac mniej wiecej tak jak normalnym papierosem.

             
            • StaryChemik

              31 marca 2017 at 18:47

              1. Potrafisz jakoś udowodnić to pierwsze zdanie?
              2. Gdzie widzisz hurraoptymizm?
              3. Używasz moda, oni używali egonów. To naprawdę robi różnicę.

              I na koniec jedno pytanie ogólne: powiedz wprost, co chcesz udowodnić? Bo ja kompletnie nie rozumiem. Jeśli uważasz, że ten formaldehyd w e-fajkach zabija, rzuć to wszystko w cholerę.

               

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: