RSS

E-papieros a problemy ze zdrowiem

11 Lu

Na początku napiszę wyraźnie – chciałbym być dobrze zrozumiany, gdy piszę o sprawach zdrowotnych. Jak bumerang bowiem wracają na forach, a także w prywatnych maila do mnie standardowe pytania, takie jak:
– zauważyłem u siebie objaw X, czy to może być spowodowane e-papierosem?
– słyszałem, że e-papierosy powodują to i to
– pewien profesor mówił, że te e-fajki są bardziej szkodliwe niż zwykłe
– mówili mi, że e-papierosy powodują, że woda się zbiera w płucach
– itd. itp.

Po pierwsze – kolejny raz podkreślam – nie komentuję indywidualnych problemów zdrowotnych, ponieważ nie jestem lekarzem. Podejrzewam zresztą, że żaden lekarz też nie diagnozuje ani nie leczy zdalnie.
Jeśli więc uważasz, że jakiś niepokojący objaw może być związany z chmurzeniem – idź do rozsądnego lekarza i przedstaw mu swoje wątpliwości. Jak do tej pory nie spotkałem się z żadną pracą omawiającą występowanie konkretnych problemów zdrowotnych uzależnionych wprost od chmurzenia. Zapewne prędzej czy później jakiś światły doktor napisze coś na ten temat, ale jak na razie brak literatury.
Co do sławetnej wody w płucach – temat ten pojawił się już kilkakrotnie. Ostatnio opisywał go student akademii medycznej (tak się przedstawiał), podając nawet dane konkretnego profesora, który na wykładzie szczegółowo to omawiał. Tak naprawdę akademie medyczne od dawna już się nie nazywają akademiami, a wspomniany profesor był postacią wymyśloną, ale co tam – chmurzenie powoduje utopienie się i już. Gdyby coś takiego miało miejsce, byłoby już o tym głośno – specjaliści z Big Pharma i Big Tobacco już by to wygrzebali i rozpowszechnili. Tymczasem słyszę raczej, że niektórzy pulmonolodzy wspierają nałogowców tytoniowych, którzy zdecydowali się przejść na e-p.
Zastanawiam się, jakie kolejne głupoty pojawią się na forach. Niestety, należy podejrzewać, że wyobraźnia ludzka jeszcze nas niejednokrotnie zadziwi.
Dlatego też jeszcze raz silnie podkreślam i proszę – nie traktujcie forów internetowych czy portali społecznościowych jak przychodni lekarskiej. Warto też chyba wiedzieć, że kwestii medycznych nie rozwiązuje się demokratycznie. To nie jest tak, że jeśli 2/3 wypowiadających się w wątku uważa, że objaw X jest spowodowany przyczyną Y, to tak jest, „bo większość demokratycznie zdecydowała”. Przepraszam tych, którzy mogli się żachnąć, że piszę tutaj truizmy. Gdyby były one prawdziwymi truizmami, nie pojawiałyby się tak często w sieci.
I na koniec jeszcze jedna ważna sprawa – opinia, którą tu wyrażam nie oznacza, że moim zdaniem e-fajki są w 100% zdrowe i nie mogą powodować żadnych efektów ubocznych. Nie odważyłbym się tak napisać. Zawsze powtarzam, że wydaje się, iż są one mniej szkodliwe od analogów. Takie przekonanie spowodowało 3,5 roku temu, że zmieniłem nałóg tytoniowy na nikotynowy. Każdy jest dorosły i sam musi podjąć decyzję. To Wasze zdrowie, wasze organizmy, wasz problem. Nie poddawajcie go pod głosowanie.
I tym optymistycznym akcentem kończę, życząc dobrego tygodnia i wiele rozsądku.

 
50 komentarzy

Opublikował/a w dniu 11 Luty 2013 w ogólne

 

Tagi: ,

50 responses to “E-papieros a problemy ze zdrowiem

  1. Leszek

    11 Luty 2013 at 09:34

    A ja znalazłem skutki uboczne e-palenia. Chmurzę już 3 lata i zszedłem do 6 mg/ml. Zauważyłem wyraźną poprawę stanu zdrowia. Nie kaszlę rano jak dawniej, nie śmierdzę fajami, nie wydaję już takiej kasy na mój nałóg. (2 paczki/dzień zaczynało mi brakować) Ale skutek uboczny jest…
    Brak motywacji do zerwania z nałogiem…🙂 Chmurzenie kosztuje mnie max 50 zł/miesiąc… zdecydowanie uważam, że jest dużo zdrowsze od palenia analogów no to po co rezygnować z czegoś co lubię? i to jest właśnie JEDYNY skutek uboczny chmurzenia🙂

     
    • StaryChemik

      30 Listopad 2014 at 22:45

      Oczywiście! Dlatego do e-papierosów w sklepach dodają gratis takie małe kraniki, które montuje potem lekarz. Można sobie tę wodę z płuc spuszczać co tydzień.

       
      • Ryszard

        17 Październik 2016 at 06:51

        Jesteś w stanie podać jakieś medyczne potwierdzenie tych bredni o wodzie w płucach?

         
        • StaryChemik

          17 Październik 2016 at 08:01

          Naprawdę nie zauważyłeś, że to jest totalna ironia?

           
    • Bartek

      12 Luty 2016 at 02:47

      Ja ci powiem po co- Nikotyna też jest szkodliwa i to bardzo, udar , osłabienie krążenia, miażdzyca i inne. Raka płuc obawiac sie nie musisz , ale czasem lepiej kipnac na raka wczesniej niż zyc z takimi chorobami 10 lat dłużej. A najlepiej zyc dłużej bez tych chorób .
      Ja paliłem analogi 1t5 lat, e pepki 2 lata- teraz dalej chmurze ale już mało i BEZNIKOTYNOWO TYLKO

       
      • StaryChemik

        12 Luty 2016 at 08:13

        Hmm… a jesteś w stanie podać jakieś źródła tych rewelacji na temat nikotyny?

         
        • Chazy

          24 Luty 2016 at 05:34

          Ja mogę podać z własnego doświadczenia. Paliłam w sumie 10 lat, przez ok. 8 miesięcy regularnie paliłam e papierosa. Używałam lightowych liquidów, zaczeła boleć mnie częściej głowa, więc wróciłam do zwykłych papierosów. Później przez prawie rok skręcałam papierosy ( przez co były nieco mocniejsze ), zaczęłam stopniowo rzucać parę tygodni temu popalałam. Aktualnie nie palę prawie miesiąc. Dorwały mnie po tygodniu skutki odstawienia nikotyny, zaczęłam odczuwać mocno kołotanie serca, podwyższa mi się ciśnienie kilka razy dziennie, budzę się w nocy, często drętwieje mi lewa ręka, odczuwam lęki, łatwiej się stresuję, co jakiś czas trzęsą mi się ręce. Po niedługich ćwiczeniach nogi mam jak z waty, co chwile mnie suszy. Mam nadzieję że mając już tą wiedzę w momentach kołatania serca łatwiej się uspokoje i obędzie sie bez pomocy lekarza. Wspomagam się witaminami i minerałami. Organizm palaczy jest bardziej wyjałowiony, trzeba zadbać o doprowadzenie go do porząku. Nikotyna, stymuluję muzg bardzo intensywnie, przez co jak dostarcza się ją regularnie organizm aż tak nie odczuwa braku witamin. Proces odtruwania dla organizmu nie jest łatwy. Nikotyna jest narkotykiem, nie jakimś ciężkim, ale ludzie nie chcą sobie z tego zdawać sprawy. Co do e papierosów nikt się jeszcze od nich nie przekręcił, więc ciężko dowiedzieć się jakie dokładnie szkody wywołuję w naszych organizmach. Jest to stosunkowo nowa rzecz, więc ciężko żeby była dokładnie przebadana. Nie wiemy jak np. 20-30 lat palenia tego wpływa na nasz muzg, płuca i inne organy.
          Pozdrawiam i zachęcam do poczytania na temat nikotyny oraz skutkach odstawienia jej. Ludzie piszą na forach o swoich przeżyciach, dzięki Nim między innym ja zaczełam rozumieć co się ze mną dzieję.

           
          • StaryChemik

            24 Luty 2016 at 09:04

            Przepraszam, ale jaki to ma związek z osłabieniem krążenia, miażdżycą itp?
            Moje pytanie dotyczyło właśnie tego, a nie działania nikotyny jako takiej.
            Co do skojarzenia nikotyny z odczuwaniem braku witamin… no nie, to wiedza raczej brana z forów, a nie z literatury naukowej.
            Uwierz, że o nikotynie i jej działaniu przeczytałem kilkaset pozycji – naukowych.

             
          • Kowalski Jan

            26 Październik 2016 at 07:48

            Nie siej zamętu, jak się nie znasz. Nikotyna sama w sobie jest szkodliwa w takim stopniu jak kofeina. To papierosy wywołują te schorzenia które opisalas. Podczas palenia papieros uwalnia tlenek węgla który łączy się w organizmie z hemoglobina, takie połączenie daje carboksyhemoglobine(czad). Jedym słowem człowiek sie zaczadza

             
          • edwarrd

            8 Listopad 2016 at 11:07

            jak mozna sie tak bardzo uzaleznic od tego….przerzuc sie na marihuane..raz na tydzien zapalisz i relax plus placebo trzymaja caly tydzien…polecam pociagiem do czech na sobote i kulturalnie isc zapalic a nie cpac tytoniu bo to rozleniwia…jestem tego przykladem

             
  2. goniec

    11 Luty 2013 at 15:07

    Z tym podtapianiem, to jest ciekawa sprawa. Ludzie dobrze kombinują (pomijam prowokatorów), iż ta nasza mgiełka musi się skraplać. Efekt skraplania widać przecież w ustnikach, czy przewodach powietrznych parowników. Jednak zapominają, że temperatura i dobra wentylacja dróg oddechowych nie sprzyja temu zjawisku, nie wspominając o innych mechanizmach oczyszczania.
    Liquid nie powinien pozostawiać nierozpuszczalnych osadów, tak jak dym. Po prostu sobie odparuje. Trzymając się tej amatorskiej teorii, wapuję 14 miesięcy nie tonąc.🙂

     
  3. macho

    11 Luty 2013 at 19:14

    Wobec braku istnienia stricte naukowych badań na szkodliwość/nieszkodliwość e-papierosów, wiele osób stosuje zachowawczość w ocenach co do dalekosiężnych skutków oddziaływania e-palenia na ludzki organizm. Patrząc na te oceny wydaje mi się czasem, że ta zachowawczość jest kulturowo-systemowo zbyt asekurancka. Widzimy sami, że od kilku lat nikomu nie dzieje się nic złego z powodu używania e-papierosów. Gdy chmurzymy rozsądnie, sami również nie doznajemy żadnych ujemnych skutków, a zamiast tego – realatywnie do skutków palenia analogów, odczuwamy wręcz wyraźne skutki pozytywne. Jak długo więc powinniśmy czekać na to, aby wypowiedzieć się „naukowo” n.t. skutków e-palenia? I czy rzeczywiście należy czekać na wyniki stricte naukowych badań – np. grupy naukowców pracujących dla takiej czy innej państwowej lub prywatnej firmy, aby móc się wyrażać o e-paleniu z większą pewnością w którąkolwiek stronę? Czy do tego, aby przewidzieć skutki e-palenia potrzeba aż „amerykańskich” naukowców”? Czy nie wystarczą opinie samych e-palaczy – w tym również lekarzy, polityków, historyków (A dlaczego nie?), matematyków, czy chemików? Nie wystarczą?

    Osobiście jestem skłonny twierdzić, że najlepszymi naukowcami do oceny na tym polu są sami e-palacze oceniający te skutki z autopsji. Po kilku latach używania elektronicznych papierosów każdy może stać się takim naukowcem. Akurat ta skrycie intrygująca niektórych plityków i tytoniowe koncerny dziedzina, to nie nauki ścisłe w których naukowiec (dobry) to prawdziwy autorytet muszący znać swoją naukę perfect, aby móc wyrokować. Na polu osobistych doświadczeń ze sposobów aplikowania organizmowi nikotyny na przetartym już szlaku przez innych e-palaczy, nie ma aż takich wymagań. I na tym właśnie polu nie może być lepszego naukowca niż sam aplikujący. Oczywiście ci pierwsi „aplikanci” byli królikami doświadczalnymi dla samych siebie, gdyż przed nimi nikt jeszcze nie miał doświadczeń z e-papierosami, ale przecież e-palenie trwa już ładnych kilka lat, więc obecni e-palacze nie są już królikami. Po co więc nam te tak oczekiwane przez niektórych stricte naukowe badania nad szkodliwością/nieszkodliwością e-palenia? Przecież badania takie przeprowadza samo życie, a wyniki tych badań są widoczne gołym okiem, i każdy może je zobaczyć jeśli tylko zechce. Teraz potrzeba ludziom raczej statystyk, a nie badań. Oczywiście potrzeba nam statystyk uczciwych, a także uczciwych ostrzeżeń czy przestróg – tak jak np. to na temat akroleiny. Wszystko ma swoje wady i zalety. Gdy czegoś za dużo, lub za mało – może zaszkodzić. Z uwagi na osobnicze cechy ludzi, każdy może mieć inny poziom tolerancji na różne rzeczy, i każdy musi sam dla siebie ten poziom ustalić – co się tyczy zarówno jedzenia czegokolwiek, jak również picia czegokolwiek, a także zażywania czegokolwiek. Tu należy tylko uczciwie ludzi informować o zagrożeniach, zostawiając im wolność postępowania i oceny. A stricte naukowe badania? – Owszem. Ale z góry wiadomo, że ich wynik nie będzie inny, niż badań przeprowadzanych nad skutkami spożywania herbaty, czy kawy – to podnosi ciśnienie, to obniża, to obkurcza, a to rozkurcza – itp. itd. etc.

    Osobiście, po doświadczeniach z e-paleniem jestem zdania, że należy jednak o e-paleniu rozsądnym mówić więcej pozytywnie – nawet oceniając dalekosiężne skutki. One zawsze będą znacząco lepsze, a nie gorsze od tych, jakie występują w wyniku palenia analogów. A co do tych głupot wypowiadanych na temat e-palenia przez osoby mocno podatne na opinie różnych ‚autorytetów’, lub podatne na głosy większości, to rzeczywiście ręce czasami opadają, ale z doświaczenia wiem, że osoby takie bardzo ciężko przestawić na inny tor zdobywania wiedzy. Osób takich jest bardzo wiele, i to one właśnie są potencjalnym koniem trojańskim dla różnych manipulantów świadomością. Osoby takie, w procesie stosownaia inżynierii społecznej bardzo łatwo i szybko można przeciwstawić każdej dobrej idei, gdyż oceny takich osób odnośnie różnych ważnych zagadnień pochodzą zazwyczaj z zasłyszenia od innych, a bardzo rzadko z własnego przemyślenia. I niestety, nie ma na to rady. To jest po prostu taka niemała procentowo część ludzkości.

    A tak na marginesie, to widzę podobne zalety i wady używania e-p jak Leszek🙂

     
    • StaryChemik

      11 Luty 2013 at 20:42

      Generalnie przyznaję Ci rację, ale jednak nie możemy formalnie propagować wiedzy, która nie ma potwierdzenia publikowanego w pismach naukowych.
      My wiemy, że czujemy się lepiej _ Ty, ja, setki innych ludzi, ale jednak to jest „nauka popularna”. To są statystyki obejmujące tych, którzy wypowiadają się na forach czy tutaj na blogu, a to jest tylko ułamek, kilka procent tych, którzy spróbowali chmurzenia.
      Tym niemniej ważne, aby kwestie medyczne badali lekarze, a nie forumowicze. I głównie o to mi tu chodziło.

       
      • Zuzanna

        9 Styczeń 2014 at 02:24

        Jako stara wyjadaczka nikotynowa (50 lat kurzenia i 3 lata chmurzenia) mogę podzielić się doświadczeniami dotyczącymi zamiany jednego nałogu na drugi, podobny acz mniej szkodliwy, co zostało stwierdzone badaniami lekarskimi u kardiologa i pulmonologa. Jest zdecydowanie lepiej.
        Ponieważ nie potrafiłam rzucić palenia (wielokrotne próby przy pomocy takich specyfików jak zyban, wellbutrin, champix), gdy kończyło się działanie leków wracałam do nałogu, postanowiłam ostatnim razem „wskoczyć” w e-palenie. No i tak mi zostało. Analogi mi śmierdzą, duszą i nie ma mowy, żebym do nich wróciła. Ale e- papierosy tez mają swoje wady. Czego zatem nie należy robić?

        1/ Nie przywiązywać się do e-papierosa smyczą. Najlepiej mieć jakiś pojemniczek do przechowywania „knypka”;

        2/ Nie próbować przechodzić na chmurzenie paląc jednocześnie analogi, bo można się udusić (kto tak próbował, wie o czym piszę);

        3/ Zmniejszać ilość nikotyny w liquidzie (zacząć od większych dawek, a potem dodawać słabszy płyn , i tak schodzić coraz niżej, w nadziei, że się zejdzie do zerówki, tylko -uwaga- w przypadku głodu nikotynowego nie łapać za papierosa, co najwyżej wrócić do dawki, która była wystarczająca;

        4/ Nie wciągać się w e-papierosy, jeśli się nigdy nie paliło, co niestety nagminnie robi młodzież, wierząc, że to „nieszkodliwe”.

        To jest mniej szkodliwe i mniej śmierdzące i mniej szkodzące otoczeniu, ale w dalszym ciągu jest nałogiem nikotynizmu, czego nikomu, kto potrafi żyć bez tego, nie życzę. Pozdrawiam autora bardzo pożytecznego blogu.

         
  4. macho

    11 Luty 2013 at 23:38

    Z pewnością łatwiej mi oceniać nie posiadając naukowego tutułu wiążącego mnie z odpowiedzialnością, ale to dobrze, bo czasem ‚nieodpowiedzialne’ zdanie nie-naukowców, czy
    nieformalnych naukowców też może stanowić jakieś pożyteczne uzupełnienie, lub choćby impuls do
    niego.

    Wobec tego, że chcąc nie chcąc żyjemy w cywilizowanym społeczeństwie, gdzie faktycznie bez uwzględnienia opinii lekarzy mówienie o wpływie czegokolwiek na zdrowie byłoby mową-trawą –
    wygłaszam apel do nich, oraz do zainteresowanych elektroniką i nikotyną naukowców: NIECH
    FORMALNOŚCI STANIE SIĘ W KOŃCU ZADOŚĆ – bo już najwyższy czas. Wczoraj po raz kolejny stałem w kolejce w pewnym punkcie sprzedającym e-p, akcesoria, oraz liquidy. „Królików” przybywa, a wyników badań brak. Takie milczenie trochę dziwi. Dobrze by było oświecić niektórych polityków, aby ich zapędy nie oparte na naukowych danych zamienić w zapędy tylko na takich danych oparte. Myślę że jest to życzenie Nas wszystkich – każdego e-palacza, jak również wielu palaczy analogów.

     
    • StaryChemik

      12 Luty 2013 at 08:41

      Piszesz, że „wyników badań brak” – to akurat nie jest prawdą. Polosa we Włoszech, Farsalinos w Grecji i paru innych prowadzą już badania kliniczne, publikują (pisałem o tym). Oczywiście liczymy na to, że tych badań będzie przybywać. Jeszcze rok temu w zasadzie na palcach można było policzyć publikacje naukowe o e-p. Teraz pojawia się ich nawet kilka miesięcznie.
      Ważne, że pisma naukowe już bez wstrętu publikują artykuły na ten temat.

       
      • macho

        14 Luty 2013 at 01:08

        Zgadzam się co do tego, że niektórzy naukowcy już publikują wyniki swoich badań. Ci, o których pisałeś na Twoim blogu, oraz ci, którzy pójdą w ślad za nimi, nie spowodują jednak samoistnie
        zmiany oceny, czy zmiany podejścia decydentów do chmurzenia jeżeli sami decydenci z takich czy innych względów tego nie zechcą, i jeśli społeczeństwo będzie tendencyjnie karmione tak jak
        niejednokrotnie bywało informacjami wynikającymi z manipulacji. Mówiąc o decydentach, mam na myśli „znawców tematu” wypowiadających się na ten temat w mediach i poza nimi, oraz wpływowe osoby opierając swoje oceny na tej głoszonej wiedzy, jak również te mające te media w rękach. To właśnie takie osoby mają jak dotychczas wpływ na tworzenie się systemowej atmosfery wokół elektronicznych papierosów, co wpływa z kolei na planowane, lub już podejmowane decyzje.

        Chcąc rozumnie ocenić e-palenie pod każdym kątem, można przynajmniej w podstawach zrobić to łatwo i szybko. To nie jest aż taki zagmatwany temat, aby nie móc dostrzec i zrozumieć zasadniczych pozytywów i negatywów pomiędzy paleniem i e-paleniem. Już choćby sama zawartość w analogach tysięcy substancji smolistych zdecydowanie działa na uczciwą wyobraźnię i ocenę, a tym samym na uczciwe decyzje w tym temacie. Niestety, zapędy decydentów przemawiają za tym, że nie mają oni zamiaru brać pod uwagę wyników badań.

        Pisząc wcześniej o braku wyników badań chodziło mi przede wszystkim o badania wiążące dla
        decydentów – tak jak w przypadku wyników badań nad paleniem analogów, – czego konsekwencją są obecne obowiązkowe napisy na paczkach papierosów (abstrachując od tematu nad ich skutecznością). Tutaj wiemy na sto procent, że palenie analogów w taki, lub w taki sposób zdecydowanie szkodzi zdrowiu, a nawet potrafi zabijać – bo rzeczywiście tak jest. I teraz chodzi o to, aby podobnie było w przypadku oceny palenia e-papierosów – aby palacz, czy e-palacz nie był w konsternacji (a jak widać czasem jest – o czym sam piszesz), i aby decydent miał silnie wiążące go wyniki badań. A więc: Czy e-palenie relatywnie do palenia analogów, i nierelatywnie do niego szkodzi zdrowiu, lub bardziej szkodzi zdrowiu, czy nie szkodzi (mojemu pomaga – daję słowo. Zniknął kaszel, zadyszka. Wróciła kondycja, i nie ma w tym co piszę najmniejszej przesady) – oraz czy może zabijać, a jeśli tak, to w jakich przypadkach? Jeśli w podobnych jak np. w przypadku dużego przedawkowania alkoholu, czy kawy – to znaczy że ta
        informacja mogłaby mieć pozytywne znaczenie tylko dla samobójców.

        Oceniając samodzielnie ten temat, oraz konsekwencje mojego dwuletniego e-palenia nie czekam jakoś specjalnie na te wyniki badań pod kątem ich potencjalnego wpływu na moje dalsze decyzje odnośnie e-palenia, gdyż moje korzyści z chmurzenia są już tak dobrze widoczne pod każdym względem, że żadne badania ich nie umniejszą. Czekam na te wyniki tylko dlatego, że ich nie ma – a powinny już być. Tak uważam zdecydowanie.

        Bo cóż tu badać? Przecież dzięki palaczom przeróżnych analogów wiadomo od setek lat jak działa nikotyna na ludzki organizm gdy wchłaniana jest drogą oddechową. Widać to na co dzień – lub raczej nie widać i nie słychać. Bardziej widać i słychać jak działają substancje smoliste, ale przecież chmurzenie ich nie wytwarza. A więc tak na logikę, co tu badać? Niby jest co (akroleina na przykład), ale czy aż tak wiele, aby trzeba było wielu lat badań?

        Paląc kiedyś analogi, i chcąc je rzucić, chciałem tego, i nie chciałem jednocześnie, bo w gruncie
        rzeczy palenie – pomimo smrodu i swojej szkodliwości – sprawiało mi przyjemność z której nie chciałem radykalnie rezygnować. Dlatego przez długi czas nic mi z mojej walki z sobą nie wychodziło. Gdy w moim zasięgu pojawił się e-papieros, zrozumiałem, że jest on dla mnie jedyną
        szansą na to, abym mógł „zjeść ciastko, i mieć je nadal”. Podobną opinię do mojej masz zapewne i Ty, Stary Chemiku, oraz tysiące innych e-palaczy. Obwiam się jednak, że nasze opinie, oraz opinie naukowców mogą niewiele znaczyć dla systemowców, czy innych decydentów, bo e-papieros tworzy nie tylko nową kulturę, ale również przyczynia się do zmniejszania jednych budżetów kosztem zwiększania innych. Dlatego, między innymi dla jednych staje się on solą w oku, a dla innych ciastkiem które warto mieć, i jeść. To jedna z głównych przyczyn dotychczasowego braku badań wiążących decydentów. Gdyby chcieli oni mieć takie badania, zrobiliby je sobie we własnych głowach w pięć minut posługując się uczciwymi skojarzeniami.

         
  5. eser

    12 Luty 2013 at 04:51

    Proponuję wprowadzić w działach forum ” E-palenie a zdrowie”, na każde pytanie, automatyczną odpowiedź: „Jeżeli stan Twojego zdrowia Cię niepokoi, po używaniu e-papierosa, udaj się do lekarza”. Myślę, że zamknięcie tematu załatwi sprawę.

     
  6. Piotr

    12 Luty 2013 at 15:22

    Ja napiszę tak „tak rymuję, jak się czuję” ))) po przejściu na e-papierosa odczułem wyraźną poprawę kondycji i samopoczucia. Gdyby tak nie było powróciłbym do śmierdziuchów. Kiedy po trzech tygodniach zapaliłem owego to myślałem że mnie od tyłu w łeb łopatą ktoś przywalił, a na płuca skoczyła ciężka, zła wiedźma… a więc i Ty kochany użytkowniku posłuchaj swojego organizmu, a on Ci odpowie co woli…😉
    Pozdrawiam.

     
  7. Irek.

    12 Luty 2013 at 16:59

    Napiszę ze znanym wszem, wobec, i utożsamianym ze mną sarkazmem.
    Obawiam się że woda w płucach może być powodem topnienia mózgu.
    Jak grawitacja zrobi swoje to woda może w butach chlapać.
    Teraz poważnie.
    Siedem lat temu zdiagnozowano u mnie obstruacyjne zapalenie oskrzeli. Lekarz pocieszając mnie powiedział że czeka mnie długa i bolesna męka przed zejściem.
    Rok temu ponowiłem badania, sektroskopie także – wynik: ok.
    Poległem na próbie wysiłkowej, ale jak mówi moja żona to nie jest skutkiem wapowania a tylko tego że jeżeli można by było do toalety pojechać samochodem to pewnie bym pojechał.
    Jako że udało mi się szczęśliwie dojechać z Lublina do Szklarskiej Poręby a szczególnie ostatnie kilkadziesiąt kilometrów skutecznie obrzydziło mi jazdę to napewno oprócz nart będą spacery, basen, sauna i siłownia. Poprawię i kondycję. Auto niech śnieg zasypie równo z dachem.
    Wracając do tematu.
    Gdy słyszymy jak reklamują gumy czy plastry to po bardzo szybkim rytum, rytum, słychać jaszcze szybsze i ciche: potrzeba silniej woli.
    Pytam cię Mirku. Czy w chwili odstawiania e-papierosa potrzebowałeś silnej woli? Czy wystarczyło zwykłe – dosyć!
    Fora internetowe jak i Twój blog w przeważającej ilości są anonimowe, można spokojnie pisać bzdury tylko po to aby zaistnieć.
    Z całą stanowczością domagam się od „domorosłych profesorów” (znachorów), odważających się wysuwać rewolucyjne teorie o podawanie pełnych danych personalnych wraz informacją o wykształceniu i doświadczeniu zawodowym. Inaczej funkcja delete i do kosza.
    Ireneusz Gęca – prawie cztery lata doświadczenia w Inawerze. Bardzo dużo kontaktu z waperami w tym z lekarzami medycyny.

     
    • Irek.

      14 Luty 2013 at 16:47

      Przepraszam. Badanie to oczywiście spirometria.

       
    • Bet

      22 Styczeń 2016 at 23:29

      Witam,pale e od pół roku,wiem że to nie za długo ,lecz odstawiłam analogi odrazu ,nie zapaliłam ani jednego.Dla mnie to jest sukces.!!paliłam 25 lat nawet po dwie paczki w chwilach ciężkich w życiu.Myslałam że to mój odstesowacz ale to było złudne.Byłam juz tak zdesperowana ze powiedziałam mężowi ze jade a on gdzie,ja ze po e papierosa ,pojechał ze mną.Przez lata męczyłam rodzine swoim nałogiem az kiedys usłyszałam ze papierosy są nr.1 ale to i tak dla mnie nie było prawdą ,gdyz dbałam o rodzine bardzo.Wypierałam z głowy tą mysl ze fajki mnie zdominowały ,ale to była szczera prawda powiedziana przez szczerą osobe i dlatego wzięłam sobie to do serca.Próbowałam wszystkiego,plastry,tabletki i inne ,bez skutecznie.Wiem ze nie zerwałam z nikotyną ale nie ma porównania z paleniem analogów ,naprawde,moge jezdzic bez zadyszki na rowerze,na nartach ,mam więcej siły,cere ładniejszą,zęby po 3 miesiącach od czyszczenia były pełne osadów a teraz nie ma.Ja polecam moim wszystkim znajomym i bliskim ale ciężko przemówic do palaczy tak jak do mnie nie mozna było dotrzec przez lata.Byłam ja i fajka ,ale po co???

       
  8. psycholog

    15 Luty 2013 at 15:30

    Mój sąsiad na potęgę pali e-papierosy i bardzo sobie je chwali ja osobiście chyba się nie przeniosę

     
  9. Andrzej

    15 Luty 2013 at 17:47

    Andrzej mam 77 lat zaczelem palic w wieku 16 lat ozywiscie z roznym natazenie,dorobiłem się stosownego niuleczalnego P-coś tam dzien zaczynałem od charczenia odpluwania itd.przyjemność ta nekala mnie niustannie od 9-mcy nie pale ,kopce e-paoierosy ,e-fajke Nie kaszle nie odpluwam.rewelacyjnej poprawy stanu zrowia nie zauwzylem co chyba normalne , zaden bies nie chcial mego cyrografu.Fakt ustania obrzydliwego charcznia+efekty towarzyszace oraz smrodu w chacie wystarczq by byc za ! Jasne ze mnie byc latwo ,bo niewiele mi juz moze zaszkodzic ale to co zawdzieczem e-technolgi stawia mnie w gronie zwolennikow .

     
  10. ellisbergson

    19 Luty 2013 at 15:57

    Odniose sie do tego: paliłam e fajke 3 misiace, gdy kupilam jakis szajs liquid i zaczelo mnie w klatce piersiowej bolec, cisnienie mi skoczylo, bol glowy. Od tamtej pory palenie w peta sprawialo mi bol w klatce, okazalo sie, ze mam astme, nie umiem palic e fajki po tym liquidzie, i ubolewam nad tym. Moj chlopak zas, ktory astme ma od dawna na e fajce czuje sie duuuzo lepiej niz na analogach, nie ma swiszczacego oddechu, rzadziej musi sie inhalowac. Zatem odradzam super podroby liquidow, takie to moje doswiadczenie.

     
    • Czachas

      21 Luty 2013 at 03:47

      Kup sobie jakieś z Liqueena i stestuj czy dalej będziesz miała jakieś jazdy. Wg mnie to dobra i smaczna firma dla ludzi lubiących ładne plakietki na buteleczkach. Może masz chwilowe strucie, tylko nie pal już tamtego. Chłopu daj on wytrzymalszy.

       
    • reni

      31 Lipiec 2013 at 12:30

      pogratulować. To po co palić mając astmę?

       
  11. Czachas

    21 Luty 2013 at 03:41

    Witam serdecznie! W sumie nawet pod dobrym wpisem znajduję się gdyż mam pytanko odnośnie zrobienia takiego pseudo liquidu. Na wstępie od razu mówię że ja nic nie planuję. Dałem stówkę za EP i głupio byłoby ją teraz rozwalić. Z tego co przeczytałem na tym kochanym blogu (fajnie że powstał wiele mnie nauczył chociaż wszystkiego jeszcze nie przeczytałem) głównym składnikiem liquidów jest Glikol Propylenowy lub/i wersja dla wegetarian Gliceryna Roślinna. Fajnie. Można też używać aromatów do ciast z najbliższego spożywczaka pod warunkiem że nie jest na bazie oleju roślinnego czy też rzepakowego.

    Do sedna.

    Można kupić Glikol i zmieszać ją z aromatem i takie coś wdychać bez konsekwencji zdrowotnych dla EP? Ja rozumiem że dla większości z was może się to wydawać trochę dziwne bo przecież gdzie nikotyna i w ogóle no ale ja jednak planuję zejść do zera i mieć wersję liquidu taką dla dzieci z przedszkola i przy okazji tańszą niż mój drugi nałóg a mianowicie słonecznik. Pozdrawiam i nie żywić do mnie hejtu. Pomysł dał kolega, że tak zwalę na kogoś.

     
    • StaryChemik

      21 Luty 2013 at 09:37

      Pierwsza sprawa – gliceryna roślinna może być dla wegetarian, ale glikol jak najbardziej też – jest to przecież produkt syntetyczny.
      Druga – tak, oczywiście można zmieszać glikol z aromatem do ciast (pod warunkiem, że jest to aromat oparty też na glikolu), ale jednak większość ludzi daje pewną ilość gliceryny do tego, ponieważ jej dodatek zdecydowanie poprawia jakość chmurki.
      Proporcje trzeba dobrać eksperymentalnie, więc na początku warto używać niewielkich ilości składników.
      Jedna uwaga na koniec – nie używaj sformułowań typu „liquid… jak dla dzieci z przedszkola”. Niezależnie od tego, czy jest w nim nikotyna czy też nie, liquid powinien być używany wyłącznie przez osoby dorosłe, które chcą pozbyć się nałogu tytoniowego. Nie wiemy, jaki może być efekt zdrowotny wdychania takich mieszanin przez dłuższy okres czasu.

       
  12. Czachas

    21 Luty 2013 at 12:14

    hah xd przeca nie pisałem na poważnie z tymi dziećmi i wegetarianami. Dzięki za odpowiedź. Stestujemy i zobaczymy efekty : )

     
    • Badelama

      5 Marzec 2013 at 15:10

      Ale wegetarianie są zainteresowani tematem na poważnie;) Zwłaszcza, że tradycyjny przemysł tytoniowy to tysiące hektarów monokultur, które prowadzą do bezpowrotnego niszczenia środowiska naturalnego i wyjaławiania (pustynnienia gleby). Poza tym to setki tysięcy zwierząt laboratoryjnych (w tym np. psy – szczenięta rasy beagle), ginących co rok w męczarniach w imię badań naukowych nad „rzekomą” szkodliwością tytoniu przemysłowego (bezpośredni związek z rakiem został udowodniony już dobre kilkadziesiąt lat temu, a mimo to potentaci tytoniowi nie zrezygnowali m.in. z wiwisekcji i masek gazowych).
      Jestem na diecie bezmięsnej od 3 lat i w związku z tym, że uprzednio sobie popalałam i (niestety) muszę przyznać że lubię to, szukam jakiejś alternatywy dla analogów, bo po prostu nie chcę wspierać biznesu, z którym się moralnie nie zgadzam. Czyżby e-papierosy były panaceum…?

       
  13. Kaczucha Pierwszy

    30 Maj 2013 at 00:02

    A jak jest z używaniem samej gliceryny, jako bazy, do produkcji własnego liquidu, z pominięciem glikolu propylenowego? Powiedzmy, że miałby on być beznikotynowy, tylko z jakimś aromatem.

     
    • StaryChemik

      30 Maj 2013 at 09:42

      Można, ale liquid będzie „gęsty”. Lepkość możemy zmniejszyć dodatkiem spirytusu spożywczego.

       
  14. reni

    31 Lipiec 2013 at 12:28

    Cukier, aspartam też kiedyś nie szkodził Amerykanom… do czasu… Wszystko szkodzi w nadmiarze! Nawet woda. Pamiętajcie również, że to co wam nie zaszkodziło, może zaszkodzić przyszłemu potomstwu (uczulenia, choroby genetyczne, bezpłodność). Moja teściowa paliła całe życie (i pali) i ma się dobrze… ale jej 2 córki póki co potomstwa mieć nie mogą:(

     
  15. Karol Chom

    9 Sierpień 2013 at 10:06

    Może trochę spóźniony komentarz ale tak mi właśnie wpadł do głowy.

    Skoro liquid skrapla się w płucach przez co e-p staje się groźny dla organizmu to w takim razie domowy nawilżacz powietrza jest wręcz bardzo groźną bronią a sauna parowa to prawdziwa machina zagłady.

     
  16. Mariusz

    9 Sierpień 2013 at 23:43

    Witam,

    E -palenie jest fajne i jestem ogólnie zadowolony , przerzuciłem się z dnia na dzień na e po 10 latach palenia analogów i wdycham już 11 miesiąc dym z e papierosa . Wszystko by było git ale jest pare „ale” , a mianowicie , zauważyłem ,że po dłuższym wdychaniu mocnego liquidu 18 mg (6 miesięcy do dziś ) , zaczyna się pojawiać tak jakby świszczący oddech oraz rano bolą płuca. To zależy w dużej mierze jak często się korzysta a ja tak dla przykladu zużywam 10ml/4-5dni .Codziennie prawie ,rano muszę wypluć tak jakby flegme ? bo czuję ze coś mam w gardle, i tak jest caly czas , kaszel tez owszem występuje ale to raczej taki kaszel suchy. Czasem też kłuje serce ale to może być inna przyczyna bo jestem bardzo nerwowy ale moze e – papieros tez ma wpływ, niewiem . Przerzuciłem się na 12 mg i objawy się pomniejszyły albo zanikły np flegma i nie bolą tak płuca.
    Jeśli ktoś ma podobnie to niech zmniejszy dawkę nikotyny, ja miałem z tym problem na początek ,bo chciałem mieć „kopa” ale to później spokojnie się organizm i psychika przestawia. Także krótko mówiąc , wszystko z umiarem , bo założe się ze przynajmniej 60 procent e palaczy potrafi czasem palic caly czas i nawet nie zdając sobie z tego sprawy a to trzeba tak powoli ograniczać aż wkońcu przestać ,bo wkońcu o to w tym chodzi . Pozdrawiam

     
  17. niepalący

    17 Sierpień 2013 at 23:58

    Za każdym razem, gdy dostanę się w zasięg „pary” wydobywającej się z e-fajki pali mnie przełyk przez następnych kilka godzin, dlatego proszę wszystkich e-palaczy o nieskazywanie innych na wdychanie tych „nieszkodliwych” substancji i zaprzestanie palenia w miejscach publicznych. Wolność jednych nie może ograniczać wolności innych. Pozdrawiam.

     
  18. asia

    22 Luty 2014 at 20:11

    palę e-papierosa ok.1,5 roku , wszystko było ok ,ale ostatnio zaczal mnie poblewać brzuch ,mam gazy( jak po grochówce) coraz częściej rozwolnienie -czy to może być przedawkowanie nikotyny?

     
    • StaryChemik

      22 Luty 2014 at 21:24

      Asiu – czy Ty dokładnie przeczytałaś ten wpis? Jak sądzisz – czy chemik może odpowiedzieć na pytania dotyczące zdrowia?
      Uwierz, że żaden rozsądny lekarz też zdalnie Ci nic nie poradzi. Pomyśl raczej o tym, aby udać się po prostu do lekarza – tak będzie najrozsądniej.

       
      • Bet

        22 Styczeń 2016 at 23:43

        Witam,czytam twoje wpisy zanim zaczęłam przygode z epleniem,pół roku mineło dopiero ,lecz uważam że musisz kontynuowac gdyż pomagasz ludziom,uświadamiasz i dajesz konkretne odpowiedzi .Pozdrawiam i będe pytac .

         
  19. Piotrula

    18 Kwiecień 2014 at 10:55

    Palę e-papierosa rok czasu i na pewno wyszło mi to na zdrowie. Jedyny objaw jaki zauważyłem ( uboczny) to to że zacząłem się bardziej pocić i tak sobie to tłumacze że w jakiś sposób ta nagromadzona para musi z organizmu zostać usunięta.

     
  20. ona87

    15 Lipiec 2014 at 11:30

    Palę e – papierosa od 3 miesięcy … jestem bardzo zadowolona bo nie ciągnie mnie już do Malborasków które tak bardzo lubiłam … aż dziwne … paląc papierosy miałam przy wysiłku zadyszkę, często bolała mnie głowa wieczorem, skakało mi ciśnienie i rano po przebudzeniu kaszlałam. Teraz od 3 miesięcy widzę poprawę i to znaczną. Kondycja i wydajność oddechowa podczas wysiłku poprawiła się i to bardzo. Nie męczę się tak szybko jak kiedyś. Sprzedawca doradził mi liquid o mocy 12mg paliłam go przez miesiąc a później radykalnie zeszłam do 6 mg i się bardzo cieszę bo łatwo przestawiłam się na słabszy🙂 co najważniejsze z plusów to to że poprawia się wygląd cery po odstawieniu zwykłych fajek …🙂 mam cichą nadzieję że kiedyś odstawię i e-fajkę ale jestem zadowolona że udało się odstawić śmierdziuchy bo wielokrotnie próbowałam a i tak wracałam do nich a teraz nie mogę ich nawet wąchać tak mi obrzydły🙂

     
  21. Łukasz

    16 Listopad 2014 at 12:36

    A mam takie pytanie czy po e-papierosach normalne jest iż odczuwa się ból głowy… Ponieważ od wczoraj zacząłem palić i od wczoraj boli mnie głowa i jestem osłabiony czy przyczyna leży w tym że zacząłem pali e-papierosy ?

     
  22. Karol

    1 Grudzień 2014 at 01:02

    Ja inhaluje się już 2 lata i coś mogę o tym napisać… Otóż ogólnie to wiadomo lepiej w ogóle żadnych używek nie stosować ale jak ktoś pali długo to trudno się odzwyczaić dlatego e-papieros to dobra alternatywa tymczasowa . Po odstawieniu analogów tak jak wszyscy nabrałem „zdrowia” ,nie przestałem kaszleć , nie miałem zadyszki , i innych symptomów palenia papierosów. E papierosami inhalowałem się najpierw mocą 18mg ,później zszedłem do 12mg ( jedyna dobra opcja wg mnie ) . Wapowałem różnie , na początku tak samo jak zwykłe co godzine czasem częściej .Nikotyna zawarta w liquid jest w znacznie większym stężeniu niż w normalnym analogu. Akurat przy tej substacji małe dawki pobudzają a wraz ze wzrostem stężenia organizm przystosowuje się i praktycznie gdyby nie zdrowy rozsądek to mógłbym wapować ciągle i wcale nie daje to takiego kopa jak po pierwszych razach ( miesiącach) . Palenie zdrowe bez skutków ubocznych ? Otóż nie…
    Otóż jak ktoś pali raz na jakiś czas np 2x na dzień to spoko , ale jak ktoś robi to bardzo często to pojawiają się czasem bóle głowy, kołatanie serca, suchość i pieczenie w gardle – wrażenie obcej substancji, , czasami kaszel i co mnie najbardziej zmartwiło to ,że moje płuca tak jakby były zatkane , co jakiś czas muszę wziąć głęboki oddech . Moje postanowienie noworoczne to skończyć ten nałóg nawet w tej postaci , bo jak nie raka z analogów to boje się o rozedme płuc z e papierosów.
    Także polecam na krótki czas nie więcej jak rok jak ktoś nie może wytrzymać bez dymka a tym co nie palili niech nie zaczynają bo to nie zabawka to szpanu .Pozdrawiam

     
  23. Marcin

    7 Styczeń 2015 at 19:01

    Witam,
    To ja może wypowiem się w tym temacie jako osoba paląca przez 13 lat min pakę analogów, przez 2 lata e fajka a obecnie od roku niepaląca niczego. Do e palenia wciągnął mnie mój znajomy i mogę powiedzieć, że po 2 latach e palenia, czytania forów i interesowania się tym tematem uważam, że osoby palące e fajki są (sam się do nich mocno zaliczałem) takimi samymi hipokrytami jak wszyscy inni od czegoś uzależnieni…jasne pamiętam przesiadkę bardzo dobrze, ciężko było wytrzymać, brak charakterystycznego kopa jak po analogu, szczególnie przy alkoholu czy jedzeniu, ale na Boga pamiętam wszystkie skutki uboczne u mnie i moich znajomych. Częste bóle głowy, kaszel, w jakichś stresujących sytuacjach praktycznie brak wyciągania e fajka z gęby bo nie poniewierało jak normalny, wożenie ze sobą na wakacje tych ładowarek,baz,aromatów itd. I powiem tak dopiero po rzuceniu fajków czuję się normalnie i nie mam tego wszystkiego.
    Chciałbym po prostu zwrócić uwagę, że w dziwny dla mnie sposób rozwija się zakon e palaczy, którzy coraz bardziej z pozycji mniejszego zła gdy ja paliłem wchodzą w fazę super hobby i właściwie dobrej zabawy oraz ciągłego przekonywania się nawzajem, że właściwie to nic złego nie robią, bo nawet przy dzieciakach można pykać. Te smaki,aromaty,wypasione,grzałki,atomizery…Nie oszukujmy się, większość e palaczy (gadżeciarzy?) wcale nie myśli o rzuceniu szlugów, pali to bo jest tylko i wyłącznie tańsze,może dla niektórych stało się przyjemniejsze,żona jest mniej upierdliwa bo nie śmierdzi i tak ciągają od rana do nocy. Wiem, że zaraz ktoś wyskoczy z tekstami o braku substancji smolistych, produktów spalania itd. Ja to wszystko wiem bo sam przez to zacząłem e palić i to samo mówiłem swojej rodzinie, ale nie róbmy z tego sposobu na życie i nie dziwcie się, że dzieciarnia sięga po e fajczenie jak sama się naczyta różnych opinii użytkowników na forach o których mówiłem. Nikotyna też jest mega szkodliwa i nie jest tak jak niektórzy piszą, że jest najmniejszym problemem w paleniu. Mój kolega paląc jak smok zaczął ostro łysieć w młodym wieku, lekarz stwierdził od razu-rzuć Pan palenie, nikotyna zwiększa wydzielanie testosteronu co ma na to niebagatelny wpływ i w końcu się przekonał…rzucił siłą woli,włosy przestały wypadać i nawet o dziwo część odrosła i miała na to wpływ nikotyna, a nie substancje smoliste itd.
    Pozdrawiam autora bloga,bardzo ciekawa strona jednocześnie jako były palacz różnych wersji fajka polecam przede wszystkim zaprzestanie palenia to naprawdę nie jest takie trudne,po prostu trzeba chcieć, a nie odkładać na za pół roku-znam to z autopsji.

     
    • StaryChemik

      7 Styczeń 2015 at 22:34

      Mała uwaga: nikotyna nie wpływa na poziom testosteronu u mężczyzn. Niektóre badania wskazują, że poziom ten nieco spada.

       
      • batman

        16 Sierpień 2015 at 12:02

        To ją bym poprosił o te badania.(linki do badań)

         
  24. bz

    24 Październik 2015 at 01:22

    Jak dla mnie to e papierosy okazały się zbawieniem.Po 39 latach palenia doszłam do 3 paczek dziennie.Nie muszę mówić jak to się odniosło do stanu mojego zdrowia.Non stop kaszel,bóle głowy,bezsenność,zadyszka itd.Głównie to względy finansowe przyczyniły się do przejścia na e papierosy.Wszystkie ojawy palenia papierosów zniknęły a zyskałam na wadze i to sporo.Palę e papierosy już 3 lata i w tym czasie bodajże 5 razy zapaliłam papierosa.Nie byłam w stanie dopalić do końca a to głównie z powodu potwornego smrodu którego paląc papierosy nie czułam.Dodam jeszcze że 3 lata temu wydawałam na papierosy 1 tys zł miesięcznie.Dziś koszty związane z paleniem e papierosów to 20 zł miesięcznie + raz w roku większy wydatek na grzałki,baterie itp.Dodam że zdarza mi się chrypka ,przeważnie rano i potem znika .Nie wiem czy to skutek uboczny palenia e papierosów czy też inna przyczyna.Nie jest to uciążliwe i póki co nie byłam z tym u lekarza.Córka i zięć idac moim śladem również przeszli na e papierosy i córka po kilku miesiącach a zięć po roku zaprrzestali palenia e papierosów.Twierdzą że e papierosy pomogły im rzucić palenie bo wcześnie kilka razy próbowali rzucić palenie i wracali do nałogu.Być może że pomogło im to iż zaczynali palić e papierosy od duużego stężenia nikotyny i stopniowo obniżali zawartość nikotyny.Nie palą już ponad 2 lata i twierdzą że niema powrotu do palenia.sądzę że e papierosy są dobrym rozwiązaniem dla chcących rzucić palenie szczególnie dla takich jak ja tzn palących bardzo dużo.

     
  25. e-palaczka ze sporym stażem

    8 Październik 2016 at 12:08

    Ja palę od 4 lat e-papierosy, wcześniej 2 paczki dziennie czerwonych długich mocnych papierosów – i powiem tak -od początku e-palenia nie ma już nocnego kaszlu, nie brakuje mi tchu, nie mam skrobania w gardle,rano człowiek nie czuję się :opuchnięty”… po prostu czuję się lepiej aa i nie ma uczucia kłucia w klatce piersiowej – więc skoro człowiek czuje się lepiej to jakim cudem e-fajki są bardziej szkodliwe? Moim zdaniem – e-papierosy są szkodliwe jedynie dla producentów papierosów tradycyjnych😀 i cała nagonka na e-fajki to ich robota bo po prostu tracą kasę – a my zyskujemy i zdrowie i zaoszczędzamy na e-paleniu :))) Przyczepiają się do e-papierosów a dlaczego nit to chemii którą mamy waloną do żywności ??

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: