RSS

Prace nad dyrektywą – krótka informacja bieżąca

10 Kwi

Dziś tylko kilka słów na temat prac legislacyjnych dotyczących zmian w dyrektywie tytoniowej. Mój mail do pani europosłanki Małgorzaty Handzlik, będącej sprawozdawcą doczekał się szybkiej i bardzo rzeczowej odpowiedzi.
Kontakt został nawiązany, maile wędrują w obie strony. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ jest to pierwszy przypadek, w którym doczekałem się reakcji. Krajowi posłowie i senatorowie (jak też przedstawiciele naszego umiłowanego rządu) mają kontakty z wyborcami w nosie.
W najbliższych dniach opublikuję istotną część tej korespondencji – dostałem od p. poseł zgodę na upublicznienie jej odpowiedzi.
Jak do tej pory udało się nam znaleźć pewne punkty wspólne w naszych stanowiskach. Podstawowe z nich to konieczność prawnego uregulowania dostępu do liquidów tylko dla osób pełnoletnich oraz doprowadzenia do tego, aby istniała kontrola jakości płynów oferowanych na rynku. Ta druga kwestia wymaga oczywiście wiele pracy i doprecyzowania, ale wiadomo, że nie od razu Kraków zbudowano.
Są oczywiście też rozbieżności w poglądach, niektóre dotyczą kwestii zasadniczych. Ważne jest jednak to, że osoby odpowiedzialne za ostateczny kształt dyrektywy chcą wysłuchać opinii środowiska użytkowników e-papierosów.
Jeśli chcielibyście, abym przekazał jakieś Wasze uwagi dotyczące zmian w dyrektywie, czekam na informacje. Zbiorę je, uporządkuję i przekażę do adresatki.

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 10 Kwiecień 2013 w ogólne

 

Tagi: ,

6 responses to “Prace nad dyrektywą – krótka informacja bieżąca

  1. Paweł Zwoliński (@zwolin)

    11 Kwiecień 2013 at 09:41

    – Zakaz sprzedaży liquidów poniżej 18 roku życia,

    Poza tym postulatem jestem za pozostawieniem spraw tak jak działają w tej chwili. W szczególności zależy mi na:

    – Nie ograniczanie mocy liquidów poniżej 18 mg/ml,
    – Dozwolenie na sprzedż/kupno w dalszym ciągu baz tytoniowych.

    Co do kontroli jakości liquidów – nie jestem przeciw, ale uważam, że tak jak system reputacyjny na allegro, liquidy mogłyby sobie poradzić poprzez opinie e-chmurzących – mały research i każdy wie, jaki liquid daje radę, a jakiego unikać. Z kolei w razie wprowadzenia kontroli jakości liquidów pozostaje duża niepewność co do sensowności niektóych uregulowań (tj. istnieją absurdalne normy budowlane). Ale tak jak mówiłem, jeżeli e-chmurzący i dyrektywa chcą kontroli jakości liquidów, to ja nie wetuję:)

    Pozdrawiam.

     
    • StaryChemik

      11 Kwiecień 2013 at 10:00

      Moim zdaniem moc liquidów powinna być ograniczona do max. 24 mg/ml, natomiast baz do 36 mg/ml. Wyższe stężenia są tak naprawdę niepotrzebne.
      System reputacyjny? No niee… pamiętaj, że na Alle* tak naprawdę można sobie samemu nabić pozytywów. Ludzie boją się dawać negatywy.
      Kontrola jakości zdecydowanie musi być, moim zdaniem – oczywiście rozsądna i stworzona we współpracy z chmurzącymi, a nie wzięta z księżyca.

       
      • goniec

        11 Kwiecień 2013 at 14:15

        „Moim zdaniem moc liquidów powinna być ograniczona do max. 24 mg/ml, natomiast baz do 36 mg/ml.”

        Myślę, że nawet gdy obronimy 6-9 mg/ml, to będzie sukces.
        Ważne jest by uświadomić decydentom, iż przy zawartości nikotyny poniżej 6 mg/ml, e-papieros
        stanie się tylko gadżetem (wciąż uzależniającym) dla ciekawskich, tracąc atrakcyjność dla chcących rzucić analogi.

         
  2. Karolina

    11 Kwiecień 2013 at 12:59

    Czy jest jakaś idea jak by przebiegała taka kontrola? Co brane pod uwagę itd.? Trzeba trzymać rękę na pulsie, moim zdaniem, żeby właśnie kontrolowanie jakości było jednocześnie rzetelne i w granicach rozsądku. Wiadomo, że różnie to bywa – najpierw doskonała idea czy ogólne stwierdzenia, a potem wyprowadzone szczegółowe zasady pozostawiają wiele do życzenia.

     
    • michunovik

      11 Kwiecień 2013 at 19:20

      skoro tyle placimy na utrzymanie naszego kochanego rzadu to moglaby sie znalezc specjalna komisja ktora moglaby nadzorowac kontrole jakosciowa. Ja jestem na TAK dla kontroli jakosci liquidow, natomiast NIE dla ograniczenia zawartosci nikotyny, bo skoro tak to niech analogi zmniejsza zawartosc nikotyny i innych. To taki chwyt UE do wykonczenia nas, bo skoro fajki i alkohol od 18+ i jakos sie nie ogranicza tego specjalnie w innych formach to przeciez ep i liquidy tez mozna tylko na dowod sprzedawac i bedzie ok. No ale to tylko moje pokrecone zdanie

       
      • Karolina

        16 Kwiecień 2013 at 18:26

        Popieram, tyle że wiadomo jak to bywa… Trzeba sprawę nagłaśniać, bo jak się naród ogółem nie poruszy, to żadna kasa na żadną komisję nie pójdzie – wątpię, żeby się ktokolwiek w ogóle tematem zainteresował. Prawdopodobnie na obecną chwilę o naszych wątpliwościach wiemy tylko my (użytkownicy e-papierosów) plus zatrważająco mały procent pozostałej części społeczeństwa. Nasz głos to w sumie fora e-p, blog Starego Chemika (serdecznie pozdrawiam) i pojedyncze oburzone komentarze pod artykułami, które są pełne głupot. Jak ktokolwiek, kto o e-papierosach nie słyszał, może posiadać rzetelną wiedzę biorąc pod uwagę to, że około 9 na 10 artykułów wypuszczanych w ogólnopolskich mediach to, delikatnie mówiąc, stek bzdur…? Wiadomo, że większość ludzi nie weryfikuje w najmniejszym stopniu tego, co święty Onet (lub inny portal) powie i szczerze mówiąc, nie dziwię się, że jest tyle ludzi myślących że robimy krzywdę wszystkim dookoła naszym chmurzeniem. Do tego dochodzi niski poziom kultury części z nas – mam tu na myśli postawę „nikt nie zabrania, to będę wapował WSZĘDZIE” – na wykładach, w autobusach… Za taką „reklamę” mogłabym każdego dnia osobiście podziękować przynajmniej jednej osobie. Z całego serca kibicuję dobrze rokującej korespondencji Starego Chemika z Panią Małgorzatą Handzlik, ale to nie wystarczy. Myślę, że trzeba też więcej uwagi poświęcić nagłośnieniu całej „awantury o dyrektywę”, tak żeby nasze sprostowania były równie dobrze widoczne jak beznadziejne wypowiedzi. Te wypowiedzi będą coraz częściej powtarzane na różnych portalach „powszechnego zasięgu” metodą kopiuj-wklej i trzeba głośno wołać już teraz, zanim ignorancja nas zaleje w takim stopniu, że nikt rozsądnej dyskusji nie usłyszy. Inaczej obudzimy się z ręką w nocniku – nikt nie wiedział, dyrektywa przechodzi, wapowanie przechodzi do historii, dobranoc i dziękuję. Przepraszam na koniec za ostre słowa, ale po raz kolejny jadąc komunikacją miejską widziałam mężczyznę chmurzącego w zatłoczonym autobusie, a także awanturę między pasażerami na ten temat. To było nie tylko żenujące, ale przede wszystkim po prostu smutne.

         

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: