RSS

Podstępne polskie e-fajki prawie zabiły muzyka G’n’R

01 Lip

W sumie nawet nie wiem, jak powinienem to skomentować. Media są pełne doniesień o tym, że gitarzysta Guns N’ Roses, niejaki Dj ASHBA, otarł się o śmierć po tym, jak chcąc rzucić palenie, zaczął używać kupionych w Polsce e-papierosów. Opieram się na relacji samego muzyka zamieszczonej tutaj.
No i trafił do szpitala, gdzie, imaginujcie sobie, ośmiu najlepszych lekarzy ratowało mu gasnące życie. To był cud, ponieważ w jego organizmie było tyle nikotyny, ile znajduje się w 33 paczkach (czyli 660 papierosach). Załóżmy, że w jednej fajce jest 0,5 mg nikotyny. Oznacza to, że twardziel miał w sobie 330 mg tej trucizny. Dawka śmiertelna wynosi 60 mg, ale załóżmy, że stary palacz bez problemu wytrzymuje dwa razy więcej. Tak czy inaczej – miał kilkakrotnie przekroczoną dawkę śmiertelną.
No a do tego był w tym płynie do e-p „antifreeze”, czyli płyn do chłodnic. Tutaj drobna uwaga – od dłuższego czasu w USA i Kanadzie rzeczywiście stosuje się glikol propylenowy w płynach do chłodnic (nazywa się je „pet friendly”). Tutaj jednak oczywiście ten antifreeze ma być dowodem, że w Polsce sprzedają toksyczne e-fajki (a dokładniej liquidy).
Artysta informuje też zszokowanych fanów, że lekarze zalecili mu powrót do analogów, bo rzucenie ich powoduje szok dla organizmu. No, to byli na pewno najlepsi lekarze. Swoją drogą – ciekawe, czy zostało to, zgodnie z procedurą, zgłoszone przez szpital do odpowiednich służb FDA jako poważny przypadek niepożądanych skutków używania e-fajek.
A teraz zupełnie poważnie: nie wierzę w ani jedno słowo z tej jego informacji. Koleś zwyczajnie wciska kit fanom, a woli oczywiście napisać, że kupił e-fajki w Polsce, bo zakłada, że w naszym dzikim kraju nikt jego informacji nie przeczyta. Powszechnie bowiem wiadomo, że u nas po ulicach chodzą białe niedźwiadki.  Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł, aby na tym Instagramie spytać go o konkretną markę i miejsce w którym to kupił. A potem sprzedawca powinien mu wytoczyć proces.
Teraz zapewne Big Tobacco zaopatrzy go w fajki do końca życia. Skoro lekarze zalecają…😉

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 1 Lipiec 2013 w ogólne

 

Tagi: ,

8 responses to “Podstępne polskie e-fajki prawie zabiły muzyka G’n’R

  1. HoueK!

    1 Lipiec 2013 at 11:05

    Chciałem coś napisać ale nie wiem co… to jest jakaś paranoja. Podejrzewam, że jednak bigtabacco nie śpi i to kolejna kampania. Z drugiej strony – kupił truciznę, zatruł się i jeszcze ma pretensje. Nie wiem czemu winien sam e-liquid. Wyobrażam sobie jak taka gwiazda wchodzi sobie to marketu i kupuje e-papierosa -one fake cig please! -yes, sir! I nikt tego nie pamięta (sorry ale gość wygląda dość charakterystycznie). Do tego „Nobody knows this but I was rushed to the hospital” nie no pewnie, czuł, że umiera ale nikomu nie powiedział…

     
  2. laclos

    1 Lipiec 2013 at 12:08

    G’n’R, czy to czasem nie ten zespół co stwierdził, że „dla polaczków i cyganów grać nie będzie”? :>

     
  3. croppa

    1 Lipiec 2013 at 14:56

    Parę spraw:
    po pierwsze, ileż on musiał wypalić liquidu, że miał w sobie takie stężenie? Stawiam na 10ml 24mg w ciągu dnia, przez minimum tydzień. PS raczej niemożliwe technicznie,
    po drugie, po co ta cała nagonka? A no koncerny tytoniowe wydają na to całkiem spore pieniądze. Podobno już nawet ratują się odkupując chińskie fabryki produkujące e-pap..
    po trzecie, ashba pewno nawdychał się oparów swojej nowo pomalowanej gitary, a dlaczego zwalił na Polskę? Licho wie… Tylko u nas taki ciemnogród, co uwierzy zanim spróbuje, że e-pap jest gorszy niż analog.
    Na niekompetencje sprzedawców powinien być osobny artykuł. Pracuję w tej branży drugi rok, ale mnie już nic nie zaskakuje. Klient pali super lighty, a sprzedawca (zatrudnimy studenta bez doświadczenia) wciska mu 24mg, bo trzeba zacząć od najmocniejszych i stopniowo schodzić. No paranoja!
    A Polakom jeszcze głośniej szumi w uszach – zdrowszy zwykły ćmik niż e-papieros..

     
  4. Husar

    1 Lipiec 2013 at 17:11

    Może ten Pan po prostu pomylił buteleczki i wstrzyknął sobie w żyłę ten liquid?

     
  5. załamany

    2 Lipiec 2013 at 00:03

    To jest chyba jakaś nieprawdopodobna bzdura na sezon ogórkowy albo mała sponsorowana „kampania” koncernów tytoniowych tudzież farmaceutycznych – lecz jeśli jest w tym garść prawdy, to naprawdę nie wiem. Bo chyba jedynym wyjaśnieniem może być to, że gość np. po pijaku (albo gorzej) pomylił się i opił się tego liquidu albo rzeczywiście sobie wstrzyknął…

    Ale taka mała uwaga: początkujący (a i niejeden „zaawansowany”) rzeczywiście może łatwo przedawkować nikotynę, bo przy e-papierosach praktycznie nie ma (choć może to być sprawa indywidualna) tzw. efektu napalenia – IMO reakcja obronna organizmu już odpowiednio „nasączonego” nikotyną na szkodliwy dym i tysiące trucizn. Tyle że najczęściej skończy się to bólem głowy, w skrajniejszych wypadkach wyląduje się w łazience (opis pominę), a dalsze ignorowanie reakcji organizmu może już chyba tylko świadczyć o skłonnościach samobójczych. Chociaż kto wie, może to też może być jakimś wyjaśnieniem?

     
  6. Bartosz Barański

    2 Lipiec 2013 at 10:03

    Opisywana historia to po prostu prawda częściowa, nieprawda albo bzdura.
    Jeśli przyjmiemy 100% przyswajalność nikotyny (z badań wiadomo, że jest to bliżej 10% niż 100%) z e-liquidu to musiał wypalić np. ~30ml płynu 24mg w 2h (bo czas półtrwania nikotyny to 2h). Nie ma takich e-fajek, które by to umożliwiały. Musiał albo wypić, albo, co znacznie bardziej prawdopodobne, zalać sobie skórę koncentratem nikotyny i nie spłukać. Albo miał nikosi w sobie 33mg a nie 330mg. To w sumie też może zabić, ale o tym poniżej.

    Tak czy siak – nie może ten artykuł być prawdziwy.

    @croppa – liczę w pamięci – jeśli wypaliłeś 240mg nikosi w ciągu 10h dnia (o 100% przyswajalności), to pod koniec dnia masz w organizmie:
    1,5 mg z pierwszych 24mg + 2mg z drugich 24mg + 3 mg z trzecich 24mg itd. itd. W efekcie kładąc się spać masz kilkadziesiąt (~40-60) mg nikotyny w żyłach a nie 240. A ta dawka będzie się zmniejszała co 2h o połowę. Czyli 60/2/2/2/2 = 3,75 mg masz w organizmie rano po 8h snu😉. Mógł przedawkować w tydzień ale musiał znacznie szybciej wapować niż 240mg/24h i nie spać wcale😉

    @załamany – bardzo trzeba się starać, żeby prawidłowo wapując, przedawkować w sensie dawki LD50. Oczywiście, nie znaczy to, że ktoś nie zejdzie np. na migotanie przedsionków/komór, jeśli ma kłopoty z elektryką serca, przy znacznie mniejszej dawce. W końcu LD50 (1-1,5 mg/kg masy ciała) jest dawką, podaną dożylnie!, której połowa badanych (ssaków a nie ludzi!) nie przeżywa. Są tacy w populacji dla których dawka śmiertelna jest znacznie niższa – jest mnóstwo znanych przypadków nagłej śmierci sercowej po wypaleniu 1/5 papierosa. Dlatego właśnie m.in. e-papierosy powinni palić tylko i wyłącznie byli palacze, bo oni mają już za sobą te niebezpieczne eksperymenty.

    Generalnie postuluję nie odnosić się tak do dawki śmiertelnej (LD). Ona służy raczej do określania w kontekście populacyjnym toksyczności danego związku chem. względem innego związku chem. a nie określanie dawki bezpiecznej względem konkretnego osobnika. Każdy z nas ma zupełnie inny LD. Czasem śmiesznie niski. Pamiętając o tym, nie pisałbym że „Dawka śmiertelna wynosi 60 mg”…

    Swoją drogą uświadomiłem sobie teraz, że substancją która kumuluje się w organizmie e-palacza znacznie skuteczniej od nikotyny jest kotynina. Ale ona chyba nie jest toksyczna?

     
  7. Bartosz Barański

    2 Lipiec 2013 at 10:12

    Sorry – dopiero teraz znalazłem🙂. Powyższe opierałem na własnych wyliczeniach, bez kalkulatora. Tutaj znacznie lepiej opisane:
    https://starychemik.wordpress.com/2011/11/01/to-ile-mamy-w-sobie-tej-nikotyny-policzmy/

     
  8. Piotr

    4 Lipiec 2013 at 17:06

    ja napiszę tak – może i kupił e-pap’a w Polsce, ale liquidu na pewno nie. Wiem, że można wapować 36mg/ml max. Natomiast prawdą jest, że można sic !!! nie w Polsce, ale w UK nabyć ( w bardzo renomowanej firmie) bazę nikotynową o mocy 60mg/ml. !!!

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: