RSS

Ciemnienie liquidu – moje wnioski w oparciu o dane z maili

05 Lip

Jak pamiętacie, jakiś czas temu poprosiłem Was o przysłanie do mnie informacji o obserwacjach dotyczących ciemnienia liquidów przy kolejnych napełnieniach clearomizerów czy innych podobnych parowników. Tu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy zechcieli podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Dostałem ponad 20 maili – od krótkich i zawierających tylko kilka podstawowych informacji aż do długich, gdzie oprócz szczegółowego opisu sprzętu, napięć i oporności jak też techniki napełniania i chmurzenia, były także próby interpretacji tych zjawisk. Dzięki tak szerokiemu odzewowi miałem szansę na to, aby wyciągnąć pewne wnioski ogólne. Do rzeczy więc.
Myślę, że na początek warto zdać sobie sprawę, że sprawa tego ciemnienia nie jest nowa – to działo się zawsze. Starzy chmurzący pamiętają barwę watki, którą kiedyś nasączano kartrydże z liquidem. Najczęściej dość szybko zmieniała ona barwę z białej na żółtawą, a jeśli tylko dolewaliśmy kolejne porcje liquidu, to szybko stawała się brązowa. Niektórzy próbowali wtedy ją „prać”, aby pozbyć się tego niemiłego koloru. W zasadzie wtedy o tym nie dyskutowaliśmy. Było widać, że czasem ciemnienie było większe, czasem mniejsze. Ot, tyle.
Ale oto nastała era przezroczystych zbiorników zwierających liquidy. No i od razu było widać, że po drugim czy ósmym napełnieniu płyn staje się coraz bardziej zabarwiony – jeśli nawet wlewamy nową porcję przezroczystego liquidu, po niedługim czasie jest on żółtawy czy nawet brązowy. Zdarza się też, że wyraźnie zmienia się też jego lepkość – mówiąc językiem popularnym „gęstnieje”.
Jaki obraz wyłania się z Waszych maili? Okazuje się, że tak naprawdę zjawisko ciemnienia obserwowane jest dla wielu marek liquidów i dla wielu smaków (z drobnym wyjątkiem, ale o tym za chwilę). Nie ma też znaczenia moc używanego płynu – zerówki ciemnieją podobnie do płynów o mocy 24 mg/ml. Pewne znaczenie ma, co było do przewidzenia, moc grzałki, a więc używanie wyższych napięć i/albo niższych oporności. Większa moc powoduje silniejszy efekt ciemnienia. Co do smaków – można zauważyć, że silniej ciemnieją liquidy o smaku kawy i czekolady. Tytoniowe i owocowe dają efekt pośredni, a najmniejszy zaobserwowaliście dla liquidów czysto mentolowych. To akurat zgadza się z moimi obserwacjami. Niektórzy pisali o kwestii ciemnienia samoróbek – zwykle efekt był mniej zauważalny niż dla produktów gotowych. Użytkownicy czystej bazy nikotynowej (lub zaprawianej tylko mentolem) zwykle w ogóle nie obserwowali ciemnienia.
Skąd w takim razie sam efekt? Bez konkretnych badań chemicznych trudno powiedzieć, aczkolwiek można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że ciemnienie wynika z rozpuszczania przez nową porcję liquidu nagaru obecnego na grzałce. Sam nagar natomiast powstaje w związku z tym, że składniki płynu parują z różną szybkością. Te najmniej lotne utrzymują się dłużej i mogą ulegać jakimś wtórnym procesom – zwykłym reakcjom lub też polimeryzacji. Jeśli nowy liquid rozpuszcza nagar, to znaczy, że nie jest to taki typowy spiek – „przypalenie”.
Czy to ciemnienie może być szkodliwe dla zdrowia? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Trzeba by to naprawdę dokładnie zbadać. Wydaje się jednak, że nie powinno to mieć jakiegoś szczególnego negatywnego wpływu, choć oczywiście mogę się mylić. Moim zdaniem fakt brązowienia liquidu jest mniej znaczący niż przesuszenie clearomizera i smakowanie bobra.
Jeśli komuś przeszkadza ten kolor albo też chce na wszelki wypadek unikać tego ciemnienia, wystarczy, aby co jakiś czas po prostu wyczyścił clearomizer. Najprościej jest zwyczajnie go dobrze przepłukać i wysuszyć. No i nie używać w nieskończoność – grzałki nie są aż na tyle drogie, aby ich raz na 2-3 tygodnie nie wymienić.
Mam nadzieję, że kiedyś ludzie mający dostęp do laboratorium spróbują zrobić choćby prostą analizę składu tego ciemniejącego liquidu lub też samego nagaru. Da nam to jakieś odpowiedzi, ale zapewne pojawi się wiele nowych pytań.

 
20 komentarzy

Opublikował/a w dniu 5 Lipiec 2013 w ogólne

 

Tagi: ,

20 responses to “Ciemnienie liquidu – moje wnioski w oparciu o dane z maili

  1. SATRO

    5 Lipiec 2013 at 00:21

    A to jest bardzo ciekawy temat i z wielką niecierpliwością czekam na dalsze wypowiedzi… U mnie ciemnieje po kilku napełnieniach, a im mniej zostaje w klirku tym gęstszy się robi płyn. Ostatnie krople (jeśli nie doleję) mają barwę zużytego oleju silnikowego i właśnie dlatego staram się nie dopuszczać do takiego stanu rzeczy…

     
  2. goniec

    5 Lipiec 2013 at 02:48

    Mnie efekt ciemnienia zniechęcił do górnogrzałkowców. W klirkach dolnogrzałkowych ciemnienie
    jest łagodniejsze i występuje (w dolnych partiach parownika) w momencie, gdy faktycznie grzałka wymaga już czyszczenia.

     
    • Tom

      6 Lipiec 2013 at 00:26

      Kolega ma racje! Też to zauważyłem🙂

       
    • miguel865

      28 Październik 2014 at 09:59

      Ja zauważyłem ciemnienie na tańszych płynach np. BlueMist CML (10 zł), przeważnie po 3-4 dniach palenia. Na liquidzie Volish Pure Tobaco gold (22 zł), trochę później, w zasadzie to po kilkunastu dniach. Mam parowniki Volish V1 ze sznurkami z Allegro od firmy z Będzina, bo na oryginalnych, rozwalonych od nowości knotach V1 nie da się jarać wogóle (wieczny bober).
      Przypalenie występuje nie tylko na drucie grzałki, ale także na knocie, to właśnie knot ciemnieje i dolewając płyn rozpuszcza nagar z knota i grzałki przez co to zjawisko zachodzi.
      Mój sposób na dłuższą żywotność grzały to przesunięcie knota o kilka mm względem druta, w momencie gdy zauważę choćby minimalną zmianę barwy płynu. Kiedyś prawie 6 tygodni i półtora dużej butli CML’a paliłem na jednej grzałce właśnie w V1.

       
  3. Ndy

    5 Lipiec 2013 at 02:53

    Dziękuję za wszystko co robisz dla nas palaczy.
    Ogromny szacunek!

     
    • milo

      14 Lipiec 2013 at 18:39

      podpisuje się pod powyższym komentarzem🙂

       
    • Lobo

      3 Listopad 2013 at 18:34

      Jako nowy e-palacz też pragnę podziękować za Pana pracę i wyrazić swój szacunek:) Trudno obecnie znaleźć obiektywne źródła informacji na temat jakichkolwiek w ogóle produktów – o e-papierosach nie wspominając. Stąd przedstawiane przez Pana – rzeczowe, rozsądnie umotywowane i poparte źródłami – konkluzje, pozwalają nam zasadniczo zredukować nasze obawy odnośnie wpływu e-fajek na nasze zdrowie a w3 konsekwencji odstawić tytoń.

       
  4. Beata Polańska Wiatr

    5 Lipiec 2013 at 16:16

    Od momentu kiedy używam liguidu bez koloru (jest zupełnie przezroczysty), nie mam najmniejszego problemu z ciemnieniem płynu, i to niezależnie od czasu i stanu grzałki. Nie podaję firmy i nazwy, bo chyba nie można.

     
  5. Michał Gołuński (@migol)

    8 Lipiec 2013 at 12:01

    Ja natomiast mam dość ciekawe doświadczenie. Otóż zrobiłem słabo dymiący płyn na bazie czystego PG. Wapowało się świetnie, ale chmurka mała. Nie było też ciemnienia/gęstnienia. Do płynu dodałem gliceryny, tak ok. 20%. Teraz chmurka jest lepsza, ale płyn ciemnieje i gęstnieje w dolnogrzałkowcu. NIe zmieniałem innych parametrów liquidu poza dodatkiem gliceryny i aromatu.

     
  6. Marcin

    17 Lipiec 2013 at 21:50

    Zauważyłem, że im liquid jest bardziej kolorowy i aromatyczny, tym szybciej tworzy się nagar na grzałce jak i równiez sznurku. Przewoltowanie grzałki też ma duży wpływ na to. Wielu moich znajomych pali na granicy bobra. Duża chmura trochę kosztem smaku. Wystarczy nieznacznie zmniejszyć napięcie, aby przedłużyć żywotność grzałki. Gdy u mnie zbierze się duża ilość nagaru, to gotowanie grzałki pozwala ten defekt usunąć. Przy jasnych liquidach – prawie bezbarwnych, gdy sam nawinę grzałkę, potrafię nawet 4-5 tygodni bez przebarwień buchać. A bucham 4-6 ml na dobę.

     
  7. adam_rudasl

    22 Lipiec 2013 at 05:18

    witajcie,ja podobnie jak kolega michał dodałem gliceryny dodatkowo do bazy i zauwazylem ze liquid bardziej ciemnie i tworzy sie wiekszy nagar,zastanawiam sie nad dolaniem spyrytusu

     
  8. NoName

    11 Sierpień 2013 at 14:53

    Ja tylko dodam jeszcze od siebie, że z moich doświadczeń wynika, że długość zaciągania też wpływa na „obfitość” ciemnienia. Kolega ma ten sam clearomizer co ja, dolnogrzałkowy, porównaliśmy na modzie czas zaciągania, u kolegi przy zaciąganiu się przez 3,4 sekundy na tym samym lq, ktory ja palę ciemnienie pojawiło się po niecałych 3 tygodniach, u mnie przy zaciąganiu się 6,8 sekund, po tygodniu. Wydaje mi się, że duże znaczenie ma nagrzewanie się grzałki z różnicami w napięciu i czasie zaciągania się.
    Pozdrawiam.

     
  9. Tomek

    2 Listopad 2013 at 23:12

    Moim zdaniem to sprawa barwników z liquidów, mgiełka przenosi głównie glikol i glicerynę, duża część barwników zostaje w obudowie parownika.

     
  10. smk001

    7 Marzec 2014 at 10:27

    Ostatnio zauważyłem ciemnienie liquidu w protanku już od pierwszego zalania na czysty parownik. Stosuję grzałkę microcoil fi 1,2 mm, kanthal 0,3 mm, 0,9 Ohm na bawełnie. Co ciekawe, ciemnieje tylko jedna samoróbka – 10% RY double od TPA + 6gtt/10ml Acetyl Pyrazine w bazie 70VG/30PG. Im mniej VG w bazie, tym efekt jest słabszy. Ciemnienie jest również mniej zauważalne gdy nie zalewam protanka po brzegi, tylko do połowy i częściej dolewam. Po tym liquidzie watę muszę wymieniać codziennie (po odparowaniu ok 3ml liquidu). Żaden inny liquid, czy to gotowy, czy samoróbka nie zostawia tyle nagaru i nie ciemnieje jak właśnie ten.

     
  11. palacz

    26 Marzec 2014 at 15:57

    dzięki wielkie za wytłumaczenie mniej więcej o co chodzi bo już myślałem że coś mi się stało z elektrykiem😀

     
  12. anna

    20 Lipiec 2014 at 10:41

    młody chemik wita starego chemika🙂 po moich obserwacjach wynika że ciemnieje najczęściej tani liquid waniliowy. paliłam już chyba wszystkie smaki jakie widziałam. kiedyś kupiłam zielone jabłko na bazarku i też ciemnial. paliłam zwykle na mocno ‚zanagarowanej’ grzałce i żaden droższy liquid mi nie ciemniał ani troche. tak więc obstawiałabym używanie przez producentów gorszego rodzaju aromatu w celu zmniejszenia kosztów produkcji, ot co… możliwe że to też kwestia jakości innych substancji w nich zawartych ale stawiam na aromat, składy moich liquidów zazwyczaj są takie same. chyba że te ciemniejące (w moim przypadku brunatne) nie mają certyfikatów i to właśnie one zrobiły furore w temacie ‚e-papierosy są jednak szkodliwe’. wczoraj zalałąm clirek wanilią blue mist, grzałka czyściutka świeżo przepalona i po wypaleniu 1/3 objętości jest brunatny. ‚vanillin tincture-15%, vanillin- 13%’. moim zdaniem ciemnieją gorsze jakościowo aromaty🙂 pozdrawiam

     
  13. Dareios

    18 Kwiecień 2015 at 01:55

    Chemiku, jeżeli można odświeżyć temat, to wydaje mi się że ciemnienie liquidu ma związek również z tą ceramiczną (chyba?) obwolutą wokół grzałki. Nie przeprowadzałem wnikliwych obserwacji, ale wydaje mi się że moje samogony na grzałkach własnych jakoś nie chcą ciemnieć, ale jak wkręcę jakąś sklepową, która ten ceramiczny koszyczek ma to da się to zauważyć.

     
  14. Marcyska

    6 Styczeń 2016 at 14:30

    Ciekawe… bo to ciemnienie liquidu i u mnie występuje. No i nie wiem, co z tym robić.

     
  15. Chemik akrobata

    2 Lipiec 2016 at 14:10

    Moim zdaniem to efekt karmelizacji cukru zawartego w liquidzie. W końcu liquid jest stężonym roztworem cukrów, aromatu i nikotyny. Nie ma chyba sensu szukać sensacji. Efekt można zaobserwować na patelni. Im wyższa temperatura, w naszym wypadku moc grzałki, tym więcej cukru ulega karmelizacji. Taki jest mój logiczny wniosek. Pozdrawiam.

     
    • StaryChemik

      2 Lipiec 2016 at 16:52

      Cukier w liquidzie? I to stężony roztwór? Skąd masz takie informacje, kolego chemiku?
      Jako żywo nie słyszałem, aby ktokolwiek dodawał cukru do liquidu, a mam nieco doświadczenia w tych sprawach.
      Nie wiem zresztą, jaki miałby sens taki dodatek.
      Podziel się swoją wiedzą.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: