RSS

Przegląd literaturowy profesora Burstyna

18 Sier

Dotarłem do ciekawej pracy profesora Igora Burstyna z Uniwersytetu Drexel w Filadelfii. Nie jest to formalna, recenzowana publikacja naukowa, ale tzw. raport techniczny, ale w tym momencie ma to mniejsze znaczenie.
Raport ten jest tak naprawdę przeglądem literatury dotyczącej związków chemicznych obecnych w liquidzie, jak też w aerozolu powstającym podczas użytkowania e-papierosów. Celem autora było porównanie danych wynikających wprost z analiz chemicznych z czymś, co nazywa się fachowo granicznymi wartościami progowymi w środowisku pracy (threshold limit value – TLV), a w polskiej literaturze dotyczącej zdrowia pracowników – najwyższym dopuszczalnym stężeniem (NDS).
Stężenia te są zwykle dość restrykcyjne, a sens ich stosowania dotyczy przede wszystkim stanu zdrowia ludzi narażonych na kontakt z danym związkiem chemicznym. Jeśli pracownik przebywa 8 godzin dziennie w środowisku, w którym NDS nie jest przekroczony, ekspozycja na dany związek nie powinna wywołać żadnych zdrowotnych skutków ujemnych u niego ani też jego potomstwa.
To takie skrótowe wyjaśnienie sprawy – jeśli ktoś chciałby wiedzieć więcej, warto poszukać w sieci danych dotyczących NDS, jak też NDSCh czy NDN. Ciekawa lektura, szczególnie jeśli ktoś pracuje tam, gdzie jest tego typu narażenie.
No ale wracajmy à nos moutons.

Autor od razu zastrzega, że jego analiza nie dotyczy nikotyny, której stężenie w oczywisty sposób przekracza wartość progową. U podstaw tego zastrzeżenie leży fakt, że każdy z chmurzących podejmuje świadomą decyzję używania właśnie tej substancji. Przypomina przy okazji, że nikotyna nie jest substancją rakotwórczą i jej oddziaływanie w stężeniach takich, jakie mamy w aerozolu z e-papierosa, nie powoduje tak silnych zmian w organizmie, jak to ma miejsce w przypadku palenia tytoniu.
Jakie są wnioski z analizy uzyskanej bazy wyników? Trzeba przyznać, że wydają się być całkiem pozytywne. Okazuje się, że zdecydowana większość związków obecnych w liquidzie/aerozolu występuje w stężeniach zdecydowanie niższych niż średnie wartości NDS. Zwykle jest to znacznie mniej niż 1% tej wartości, a w przypadku akroleiny i formaldehydu wartość ta nie przekracza 5%.
Prof. Burstyn zastrzega, że jego komentarze dotyczą przede wszystkim zanieczyszczeń obecnych w liquidzie/aerozolu. Gdyby traktować aerozol jako typowe zanieczyszczenie przemysłowe, konieczne byłoby zbadanie długotrwałych efektów zdrowotnych takich inhalacji. Miejmy nadzieję, że takie badania trwają lub są przynajmniej planowane.
Jednocześnie autor podkreśla, że z posiadanych danych można wnioskować, że ryzyko ekspozycyjne dla osób przebywających w otoczeniu chmurzącego jest o kilka rzędów wielkości mniejsze.
Mam nadzieję, że podobne raporty techniczne, podsumowujące naszą wiedzę o płynach/aerozolu, będą publikowane regularnie. Cieszy fakt, że literatura tematu liczona jest już nie w pojedynczych publikacjach, ale w dziesiątkach.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 Sierpień 2013 w ogólne

 

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: