RSS

E-papierosy jako produkty medyczne? Raport Batesa-Stimsona

26 Wrz

Kilka dni temu światło dzienne ujrzał bardzo szczegółowy raport dotyczący głównie kosztów, jakie musiałyby ponieść firmy, które chcą zarejestrować e-papierosy (a w zasadzie liquidy) jako produkt medyczny.
Autorami raportu są Clive Bates, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci świata e-papierosów, oraz profesor Gerry Stimson, jeden z najbardziej uznanych ekspertów zajmujący się socjologią zdrowia publicznego.
Myślę, że warto zapoznać się szczegółowo z treścią tego dokumentu. Ja tutaj pokażę tylko kilka istotnych wniosków, do których doszli autorzy.
Już na samym początku tekstu mamy naprawdę istotne hasło: e-papierosy są same w sobie rozwiązaniem, a nie problemem. Problemem jest natomiast palenie tytoniu. Podkreślono, że ze wszystkich dotychczasowych badań wynika, że e-papierosy są nieporównanie mniej szkodliwe niż papierosy, a próba ich blokowania w jakikolwiek sposób może być naprawdę dramatem dla ludzi uzależnionych.
Co mamy dalej w raporcie? Ano podstawową sprawę, a mianowicie jednoznaczne stwierdzenie, że wrzucenie e-papierosów i liquidów do jednego worka z lekami będzie oznaczać de facto wyrzucenie ich z rynku. Efektem tego będzie oczywiście zniknięcie z tegoż rynku firm zajmujących się dystrybucją i dziesiątki tysięcy pracowników na bruku. Doprowadzi to do strasznego paradoksu zdrowotnego – szkodliwe papierosy będą łatwiej dostępne niż produkt wielokrotnie mniej szkodliwe. To w oczywisty sposób faworyzuje całą branżę Big Tobacco.
W dalszej części raportu autorzy szczegółowo analizują kwestię kosztów takich regulacji. Podkreślają, że wprowadzenie ścisłych zasad GMP (Dobrej Praktyki Produkcyjnej), obowiązkowych dla produktów medycznych, wygeneruje gigantyczne koszty. Firmy będą zobowiązane zatrudnić wielu dodatkowych fachowców – od spraw medycznych, jakości produktu itp. Również osoby sprzedające te produkty będą musiały mieć kwalifikacje podobne do tych, jakich wymaga się od farmaceutów zatrudnionych w aptekach.
Będzie musiała zniknąć większość aromatów, ponieważ tylko kilka jest zatwierdzonych przez odpowiednie władze farmaceutyczne do użytku wziewnego. Jest to kolejna paranoja, ponieważ jakoś nikt nie zabrania używania papierosów tytoniowych, których dym zawiera tysiące definitywnie szkodliwych związków.
Raport podaje też dane o szacowanych kosztach. Sięgają one od 250 do 390 tysięcy funtów na samym starcie – ciekawe, którą firmę będzie na to stać.
Pieniądze to jeden czynnik, drugim jest czas. Dokumentacja dotycząca pojedynczego produktu (jeden skład, jedna moc, jeden smak) zgodnie z obecnymi procedurami to około 10 tysięcy stron. Jeśli mamy 10 smaków, 4 stężenia nikotyny i dwie wersje proporcji PG/VG, tych stron będzie już 800 tysięcy. Gdyby to ułożyć w jeden stos, będzie on miał prawie 100 metrów wysokości. A to wszystko musi być napisane zgodnie z bardzo skomplikowanymi przepisami. W firmach Big Pharma zajmują się tym na okrągło zespoły specjalistów liczące często dziesiątki wysoko wykwalifikowanych osób. To trwa i kosztuje.
Tymczasem Departament Zdrowia Wielkiej Brytanii szacuje, że jedna osoba, która rzuca palenie, powoduje zmniejszenie kosztów zdrowotnych o ok. 74 tysiące funtów. Proste obliczenie pokazuje, że gdyby w Wielkiej Brytanii 1% z 10 milionów palaczy rzuciło palenie dzięki e-papierosom, to łącznie można zaoszczędzić 7,4 miliarda funtów. Nie wiem, jak na Was, ale na mnie ta suma robi wrażenie. A to tylko 1% „nawróconych”. Podejrzewam, że i u nas można by przeprowadzić podobną analizę kosztów i wyniki byłyby zbliżone – przynajmniej co do rzędu wielkości.
Zachęcam wszystkich do przeczytania całego raportu, ponieważ poruszono tam znacznie więcej aspektów – prawnych, społecznych itp.
Mam nadzieję, że z tym raportem zapoznają się też ludzie, którzy za dwa tygodnie będą uczestniczyć w głosowaniu dotyczącym dyrektywy tytoniowej.

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 26 Wrzesień 2013 w ogólne

 

Tagi: , , ,

4 responses to “E-papierosy jako produkty medyczne? Raport Batesa-Stimsona

  1. Kamil

    26 Wrzesień 2013 at 11:43

    Pyta się Pan kogo na to stać? Grupa Altria ma odpowiednie środki i motywację:)

     
    • StaryChemik

      26 Wrzesień 2013 at 12:57

      Zgadza się – dlatego też dyrektywa tytoniowa paradoksalnie usuwa konkurentów Big Tobacco z rynku. A miało być tak pięknie…

       
  2. Piotr

    26 Wrzesień 2013 at 17:39

    mnie ten tekst i ucieszył i zasmucił… ucieszył bo mam nadzieję że do tego nie dojdzie skoro coraz więcej autorytetów przyznaje e-pap. mniejszą szkodliwość od analogów, a zasmucił że nie można ot tak po chłopsku powiedzieć: jest wolna konkurencja – są analogi(1) są plastry i gumy(2) to niech będą i e-fajki i liquidy(3). Kasa misiu kasa… Pozdrawiam.

     
  3. mik

    26 Wrzesień 2013 at 23:52

    Wnioski raportu, to świetne postawienie sprawy. Jak można utrudniać korzystanie z czegoś, co ewidentnie w pewnym procencie ratuje zdrowie i życie, a powodem skorzystania z tej alternatywy palenia, bardzo często, jeżeli nie najczęściej, jest nie dbanie o swoje zdrowie, tylko oszczędność. Zmniejszenie różnicy w cenie e-papierosów i analogów jest w tym świetle wręcz nieetyczne.
    Ja pewnie bym przetrwał drastyczny wzrost cen e-fejek, może nawet i te rzucę, ale najbardziej mnie boli właśnie fakt, że silniejsze jest w rządach lobby pro-biznesowe, niż pro-społeczne,a ich decyzje dyktuje prywatny pieniądz i interes.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: