RSS

Pod rozwagę prawodawcom – kilka refleksji o maksymalnym stężeniu nikotyny

14 List

Co prawda w październiku przegłosowano nową wersję dyrektywy tytoniowej, ale teraz trwają prace doprecyzowujące jej ostateczny kształt. Mają one formę dwustronnych konsultacji EU-kraje członkowskie.
Jedną z kluczowych kwestii, które są dyskutowane, jest maksymalne dopuszczalne stężenie nikotyny w liquidach, które będą na rynku.
Przypomnijmy – w projekcie jest mowa o wartości 30 mg/ml, co wydaje się rozwiązaniem rozsądnym i kompromisowym. Dochodzą jednak do mnie informacje, że niektórzy legislatorzy, w tym i nasi krajowi, chcą tę wartość zdecydowanie zmniejszyć, ustalając ją na poziomie 2 lub 4 mg/ml. Argumentem tutaj jest fakt, że niektóre produkty wykorzystywane w nikotynowej terapii zastępczej (NTZ) zawierają właśnie 2 lub 4 miligramy nikotyny.
Nie wiem, czy to brak zrozumienia wartości stężenie-dawka czy też stoi za tym jakaś inna motywacja. Przyznam że wolałbym, aby to była tylko niewiedza. Postaram się więc może nieco rozjaśnić tę sprawę z punktu widzenia chemika.
Przełożenie wprost liczb 2/4 na stężenie jest co najmniej zaskakujące. Przyjrzyjmy się bowiem kilku klasycznym produktom będącym na liście NTZ. Pierwszym jest znana od dawna guma do żucia, np. taka. W informacji dla pacjenta czytamy: zazwyczaj stosuje się 8 do 12 gum na dobę. Zważywszy na fakt, że jedna guma zawiera 4 mg nikotyny, łączna dawka dobowa wynosi więc 48 mg. Aby przyjąć taką ilość nikotyny w liquidzie o stężeniu 2 mg/ml, trzeba by go wchłonąć w ilości 24 ml. Jest to praktycznie niemożliwe.
Zauważmy też, że biorąc do ust gumę, mamy tam 4 mg nikotyny, która uwolni się w ciągu typowego czasu żucia, czyli 30 min. A teraz pytanie – komu z chmurzących udało się przepuścić przez parownik 2 ml w ciągu pół godziny? Pewnie da się to zrobić, ale ciągnąć tak cały dzień?
Analogiczne liczby będziemy mieli, gdy weźmiemy pod lupę tabletki do ssania tej samej firmy. Tutaj też dawka dobowa może wynieść 48 mg.
Jeśli przyjrzymy się najnowszemu produktowi tej firmy, inhalatorowi podającego nikotynę w sprayu, zauważymy, że producent zaleca podanie nawet dwóch dawek w ciągu minuty – czyli 2 mg nikotyny. No to teraz znowu spytam: kto z Was jest w stanie przepuścić przez parownik 1 ml liquidu w minutę?
Ba, to nie wszystko – tu producent dopuszcza 64 dawki (czyli 64 mg nikotyny) na dobę. Przy stężeniu 2 mg/ml oznaczałoby to dobowe zużycie liquidu na poziomie 32 ml!!
Przypominam, że porównuję tutaj dane biorąc pod uwagę zatwierdzone przez odpowiednie władze produkty medyczne dostępne na rynku. Ustalenie dopuszczalnego stężenia nikotyny w liquidach/bazach na poziomie zdecydowanie niższym niż proponowany aktualnie w dyrektywie (przypomnę – 30 mg/ml) byłoby tak naprawdę kolejną próbą wyrzucenia tych produktów z rynku.
Reasumując – nie widzę ABSOLUTNIE ŻADNYCH RACJONALNYCH POWODÓW, aby zmieniać proponowaną wartość dopuszczalnego maksymalnego stężenia nikotyny. Myślę, że w dość klarowny sposób wykazałem absolutny bezsens takich zmian.

 
10 komentarzy

Opublikował/a w dniu 14 Listopad 2013 w ogólne

 

Tagi: , , ,

10 responses to “Pod rozwagę prawodawcom – kilka refleksji o maksymalnym stężeniu nikotyny

  1. didi

    14 Listopad 2013 at 17:28

    Chyba utarło im się we łbach, że jeden wkład to jedna porcja oraz, że jeden wkład zawsze ma 1ml. Jeden dziennikarzyna to nawet utrzymywał, ze wciaga się na raz 10 ml, bo tyle ma buteleczka. O ile rozumiem dysmózgowie polityków, to ludzie big pharmy po prostu udają debili mówiąc o „wyrównywaniu szans”.

     
  2. Piotr

    15 Listopad 2013 at 09:19

    Witam. No aż podskoczyłem i mało mnie szlag jasny nie trafił. Można im klarować, dać do łapy ołówek przed facjatę kartkę a obok postawić liczydło to i tak nie będą potrafili nic wyliczyć, albo będą „palili głupa”. Najłagodniej określę ich MATOŁY !!!. Ile razy było mówione że dopuszczalne stężenie do bezpośredniego użycia to 36 mg/ml. Przecież każdy ma swój rozsądek. Spirytus też jest w sprzedaży, a rzadko kto pije czysty. Uczyć się trzeba uczyć stare matoły !!! Napisałem to aż kipiący ze złości na bezmyślność „Uczonych Ignorantów”. Pozdrawiam.

     
  3. jano

    15 Listopad 2013 at 15:14

    paliłem równo 30 lat. Zacząłem chmurzenie od 24mg, szybko poczułem, że to jednak zbyt wiele i przesiadłem się na 18-tki, a potem już stopniowo w dół. Jestem pewien, że gdybym zaczynał od 4mg, prawie natychmiast bym na tym skończył… w najbliższym kiosku z papierosami. Pozdrawiam

     
    • StaryChemik

      16 Listopad 2013 at 13:07

      Moja historia jest podobna. „Ciężki” palacz nie da rady, jeśli nie będzie miał stężenia ok. 24 mg/ml. Szybko się podda, bo ilość nie przejdzie w jakość.

       
  4. refurbished

    15 Listopad 2013 at 17:59

    Kto umie robić, niech robi. Kto nie umie robić – niech zarządza. Kto nie umie zarządzać – niech uczy.
    Codziennie mam przykłady na beztroskę osób podejmujących decyzje – zakup oprogramowania nie dostosowanego do potrzeb, odbiór techniczny drogi z niedoróbkami, które po zimie transformują w dziury, wybór najtańszego niesprawdzonego wykonawcy pozostawiającego rozkopany plac budowy i mnóstwo zobowiązań … i zastanawiam się kiedy decyzje będą powodowały prawdziwą odpowiedzialność osób je podejmujących. Bo jak dotąd konsekwencją złej decyzji jest – „wyrzucenie” ze stanowiska z ustaloną wcześniej odprawą.
    Jeżeli weganin zacznie ustalać normy na wyroby mięsne …
    Trochę realizmu, uczciwości. Nie znam się, nie wiem a muszę zająć stanowisko – umiem się przyznać, zapytam, douczę się.
    Może mam za wielką wiarę w ludzi.

     
    • StaryChemik

      16 Listopad 2013 at 13:08

      Uczciwość, mówisz… Ech… szkoda, ze to takie zapomniane słowo.

       
  5. sawas

    15 Listopad 2013 at 18:24

    Dojście do etapu, gdzie liquid o stężeniu 4 mg nikotyny na 1 ml płynu (lub mniej) mi wystarcza dla zaspokojenia potrzeby palenia, zajęło mi ponad rok. ROK ! A byłem palaczem ze stażem zaledwie kilkuletnim. Na samym początku drogi z e-p takie stężenie niestety nie zaspokoi potrzeb palacza. Na niskowydajnych parownikach od których się zaczyna, daje daje odczucie niemalże jak czyste górskie powietrze zasysane przez słomkę. Ciekawe, jak to się skończy.

     
  6. Wojtek

    16 Listopad 2013 at 10:02

    Stary Chemik jak zwykle dosadnie i trafnie pokazuje, że nikt, a twórcy prawa w szczególności, nie powinni przekraczać granic swoich (nie)kompetencji.

     
  7. Kantor

    17 Listopad 2013 at 14:10

    Jak dobrze, że problem palenia mam już z głowy..

     
  8. deathnoise

    19 Listopad 2013 at 17:13

    Co się dziwicie? Żyjemy w najgłupszym ustroju na świecie – demokracji, gdzie każdy półgłówek może się dostać do Sejmu, gdzie nie liczy się obiektywizm ale „demokratyczna słuszność racji”, rachowana ilością głosów.

    Następstwem tego – każdy idiota i idiotka może wyrazić swoją „opinię” i ta opinia podlega „publicznej debacie”, gdzie dominuje emocjonalna huśtawka a nie merytoryczna dyskusja

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: