RSS

Z dyrektywą się udało, więc może iść za ciosem…

02 Sty

Ciekawe, co powiecie na takie fragmenty wewnętrznego dokumentu zostawionego przypadkiem w kopiarce przez jakiegoś roztargnionego urzędnika z Brukseli.

Nikotyna – dalsze działania – propozycja wstępna (uwaga – poufne – nie udostępniać bez zgody osobom nieuprawnionym)
Kształt dyrektywy tytoniowej, pomimo pierwotnych problemów (głosowanie październikowe w PE), jest właściwy i zgodny z naszymi oczekiwaniami. Na bazie tego warto jak najszybciej pomyśleć nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi innych niż tytoń roślin zawierających nikotynę. Dotyczy to w szczególności roślin z rodziny psiankowatych (Solanaceae). Powszechnie uprawiane w Europie są podrodziny pomidora (Lycopersicon), papryki (Capsicum), różne gatunki ziemniaka (Solanum tuberosum) oraz psianki podłużnej, znanej pod popularną nazwą bakłażana lub oberżyny (Solanum menongea).
Wszystkie te gatunki roślin zawierają różne ilości nikotyny, która jest silną neurotoksyną, bardzo łatwo uzależniającą. Istnieją hipotezy, że powszechne spożywanie tych roślin może być powodem późniejszego zainteresowania paleniem tytoniu czy też spożywania nikotyny w inny sposób (np. e-papierosy). Jest to tak zwany „gateway effect”. Podobny „gateway effect”, choć był też tylko hipotezą, był bardzo pomocny w ustaleniu kształtu dyrektywy tytoniowej.
Należy usilnie dążyć do promowania badań naukowych potwierdzających tę hipotezę, jak też rozpowszechniania tych wiadomości w mediach. Trzeba też śledzić informacje ze środowisk naukowych, które podają w wątpliwość „gateway effect”. Naukowców, którzy publikują takie artykuły należy dyskredytować różnymi metodami w mediach.
Środki na te wszystkie działania powinny pochodzić ze specjalnego funduszu unijnego, który powinien zostać w jakiś sposób „ukryty”, aby nie wzbudzać podejrzeń o nierzetelność. W zadnym wypadku informacje o takim funduszu nie mogą przedostać się do opinii publicznej. Nie wolno popełnić błędów z czasu dyrektywy tytoniowej, gdzie niektórzy naukowcy wprost krytykowali nasze błędy nie spotykając się ze zdecydowaną reakcją z naszej strony.
[tu spory fragment nieczytelny…]
Mając na uwadze te informacje, należy dążyć do modyfikacji unijnej polityki rolnej w takim kierunku, aby ograniczać uprawę wyżej opisanych roślin. Jeśli chodzi o produkcję ziemniaków, trzeba ograniczyć uprawę gatunków jadalnych na rzecz przemysłowych. Warto pamiętać, że przetwórstwo ziemniaków na alkohol etylowy (spirytus spożywczy) jest zdecydowanie korzystne z punktu widzenia unijnej polityki finansowej (wzrost podatków pośrednich). Rolnikom, którzy zmienią charakter upraw i zaczną sprzedawać swoje plony do zakładów produkujących spirytus, należy zapewnić dodatkowe dopłaty unijne pochodzące z większych wpływów z tytułu VAT i akcyzy.
Komisja Zdrowia powinna wypracować i szeroko promować nowe normy żywieniowe, w ramach których tygodniowe spożycie ziemniaków zostanie ograniczone do 250 g/osobę, pomidorów i papryki do 50 g/osobę, a bakłażanów do 50 g miesięcznie (to warzywo zawiera najwięcej nikotyny – są to ilości porównywalne z nikotyną wchłanianą przez biernych palaczy). Aby przygotować grunt pod te zmiany, należy wynająć dobrą firmę PR, aby osiągnąć zamierzony efekt. Trzeba silnie podkreślać niebezpieczny charakter nikotyny jako neurotoksyny, a szczególnie należy zwrócić uwagę na oddziaływanie tego alkaloidu na dzieci. Tylko w taki sposób uda się osiągnąć zamierzony cel.

Oczywiście tekst ten jest fikcyjny, ale… czy można dać głowę, że podobne pomysły nie urodzą się w umysłach eurokratów?
Reklamy
 
10 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 stycznia 2014 w ogólne

 

Tagi:

10 responses to “Z dyrektywą się udało, więc może iść za ciosem…

  1. Andrzej

    2 stycznia 2014 at 10:19

    Ręce opadają gdy czytam co „mądrale” potrafią wymyślić jak im się nudzi :/
    Idę kupić worek ziemniaków 😀

     
  2. irys

    2 stycznia 2014 at 11:23

    prawie zawału dostałem 🙂 dobrze, że zdążyłem doczytać do samego końca …. dziękuję SCH za pobudkę bez kawy 🙂

     
  3. didi

    2 stycznia 2014 at 11:26

    Jakie jest źródło tego dokumentu? Wątek o dyskredytowaniu naukowców jest skandaliczny, ale próba obniżenia konsumpcji ziemniaków, pomidorów i papryki to debilizm, w który trudno mi uwierzyć, poniewaz wolumen obrotu tych warzyw jest olbrzymi. Sam jem wiecej pomidorów niz Włosi hehe

     
    • irys

      2 stycznia 2014 at 12:54

      Należy doczytać do końca 🙂 i jak zwykle to co jest małym druczkiem .. „Oczywiście tekst ten jest fikcyjny, ale… czy można dać głowę, że podobne pomysły nie urodzą się w umysłach eurokratów?”

       
  4. Janusz

    2 stycznia 2014 at 12:30

    Moi drodzy a ja z innej beczki (przepraszam Cię SCH, że tutaj na Twoim blogu. Wybacz!). Na razie pokraczne, ale zapraszam Was, Rejestrujcie się. http://suep.org.pl/ Zainstalowany czat pozwoli na kontakt bezpośredni.

     
    • Robert M

      2 stycznia 2014 at 23:46

      Zrobione. Jak dostać się do „Sorawy Techniczne” ?

       
  5. Marekj

    2 stycznia 2014 at 16:47

    Wziął za dużą działkę i na efekty nie trzeba było długo czekać.
    Trzeba wprowadzić ograniczenie marychy i koki w gramach/dzień/1 (p)osła pożal się Boże KE. Bo znowu dadzą plamę i znowu będzie trzeba tuszować.

     
    • kch

      3 stycznia 2014 at 01:23

      Doczytałem do końca i mam kilka skojarzeń – to się już dzieje:
      http://finanse.wp.pl/kat,1037883,title,Koniec-wedzonych-wedlin-Unia-wprowadza-nowe-przepisy,wid,16294681,wiadomosc.html?ticaid=111f42.
      Po ślimakach, ostrygach, marchewce i dyrektywie tytoniowej…
      A ja „od zawsze” jadłem wędzone wędliny, których smak pamiętam jeszcze z czasów „tow.” Wiesława, czyli bez chemicznych polepszaczy, aromatów „identycznych” z naturalnymi, bez mączki rybnej, kostnej, sojowej i dyrektyw, za przeproszeniem, unijnych.
      I co, następny towar zejdzie do podziemia? A mi smakuje wędzone na ciepło, nie chemicznie. Od stuleci ludzkość w ten sposób konserwowała żywność i ludzie żyli – teraz nagle jest be?
      Do bani z tą „brukselką”.
      Jedyna NORMALNA brukselka to ta na talerzu.

       
      • J'anioł

        4 stycznia 2014 at 09:49

        „kch” – w 100 % popieram 🙂

         
  6. Dorota Owoc-Botticelli

    4 stycznia 2014 at 10:11

    Drodzy panstwo, mnie to juz nic nie zdziwi…..Wspolnie z mezem prowadzimy 2 sklepy we Wloszech z e-cig i od 1 stycznia weszla w zycie akcyza w wysokosci 58,5 % na WSZYSTKIE czesci e-papierosa……czyli rzecz jasna rowniez na wszystkie akcesoria zwiazane z e-cig, zawieszki,oslonki,przejsciowki, o-Ring i uwaga uwaga nawet futeral!!
    NO COMMENT.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: