RSS

Nikotyna a zdrowie – może warto odmitologizować tę kwestię?

16 Sty

Myślę, że po tych kilku ostatnich wpisach dotyczących bardziej kwestii politycznych niż typowo naukowych, warto wrócić do tej drugiej tematyki. Impuls do tego dał mi artykuł Jacquesa Le Houezeca, francuskiego specjalisty w dziedzinie neurobiologii, opublikowany kilka dni temu na łamach portalu Nicotine Science and Policy, zatytułowany „Pozytywne efekty nikotyny”. Ciekawy tytuł, prawda? No to zajrzyjmy do tekstu.
Od kilkudziesięciu lat uznaje się, że palenie tytoniu ma zdecydowanie negatywny wpływ na ludzki organizm. Nie trzeba zapewne wymieniać listy chorób, które są wiązane z paleniem. To zresztą nie jest tematem tego wpisu. Myślę, że warto zacząć oddzielać kwestie związane z paleniem tytoniu od podstawowego alkaloidu, który tam się znajduje, czyli nikotyny.
Okazuje się, że jeśli przyjrzymy się dokładniej samej nikotynie i jej działaniu na człowieka, obraz zmienia się zdecydowanie. Tym aspektom naukowym poświęcił właśnie swój artykuł dr Le Houezec.
Zacznijmy jednak od początku. Jak to jest, że nikotyna działa na nasz organizm? Okazuje się, że w komórkach układu nerwowego znajdują się specjalne białka, zwane receptorami nikotynowymi, które wiążą cząsteczkę nikotyny, co z kolei powoduje dość istotne zmiany w tzw. kanałach jonowych. Końcowym efektem działania nikotyny jest zmiana stężeń jonów sodu, potasu i wapnia wewnątrz komórek.
Nie chcę wchodzić głębiej w te mechanizmy, bo to nie ma specjalnego znaczenia. Istotne raczej jest to, co widzimy makroskopowo, a więc jakie są możliwe działania nikotyny na człowieka.
Dr Le Houezec prezentuje w tym temacie kilka ciekawych informacji. Okazuje się, że w przypadku dwóch poważnych chorób neurologicznych – Alzheimera i Parkinsona, nikotyna może mieć znaczenie czysto terapeutyczne. Nikotyna lekiem? A dlaczego nie! Już ojciec medycyny, Paracelsus, mawiał, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną – wszystko zależy od dawki. Wystarczy wspomnieć choćby toksynę botulinową. Do niedawna uznawana tylko za silną truciznę, dziś (Botox!) obecna jest w większości gabinetów medycyny estetycznej. Ale wracajmy do naszego alkaloidu.
Cierpiący na chorobę Alzheimera pozbawieni są sporej liczby receptorów nikotynowych. Jeśli taki pacjent przyjmuje nikotynę, ma to pozytywny efekt na pamięć (mówiąc w skrócie). Trzeba jednak uczciwie dodać, że badania nad tą kwestią trwają, a wyniki nie są jednoznaczne. Jeśli chodzi o chorobę Parkinsona, sytuacja wygląda tak, że osoby palące tytoń mają aż dwukrotnie mniejszą szansę, aby zachorować. W tym przypadku istotny jest wpływ nikotyny na neurony dopaminergiczne. Alkaloid ten stymuluje funkcje motoryczne a także chroni te neurony przed zanikiem, a własnie zmniejszanie się liczby neuronów dopaminergicznych jest jedną z przyczyn Parkinsona.
Analogiczne pozytywne efekty działania nikotyny stwierdzono w przypadku pacjentów cierpiących na zespół Tourette’a. Niestety, firmy farmaceutyczne nie są specjalnie zainteresowane badaniami klinicznymi w tym kierunku, a szkoda.
Interesujący jest też pozytywny wpływ nikotyny na pacjentów cierpiących na depresję i schizofrenię. W tych jednak przypadkach sprawa jest dość złożona. Przypuszcza się bowiem, że w przypadku depresji bardziej istotną rolę pełnią obecne w papierosach inhibitory monoaminooksydazy (MAO). Sprawa wymaga dalszych badań.
Autor konkluduje, że wywołane głównie pojawieniem się e-papierosów aktualne zainteresowanie farmakologicznym oddziaływaniem nikotyny może w efekcie przynieść całkiem nowe odkrycia. Tak czy inacze,j pora chyba zdjąć z nikotyny ciążące na niej odium straszliwej, wywołującej mocne uzależnienie trucizny. Wydaje się, że ten prosty alkaloid może nas jeszcze niejeden raz zadziwić.
Tylko, do diabła ciężkiego, niech biurokraci i urzędnicy zajmujący się tzw. zdrowiem publicznym nie stawiają oporu!

(c) by Mirosław Dworniczak
Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst lub jego fragmenty, skontaktuj się z autorem.

Reklamy
 
8 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 16 stycznia 2014 w ogólne

 

Tagi: ,

8 responses to “Nikotyna a zdrowie – może warto odmitologizować tę kwestię?

  1. refurbished

    16 stycznia 2014 at 11:50

    Przywołałeś moje najgorsze demony w osobach pp. Alzheimera i Parkinsona (lepiej rozchlapać piwo czy zapomnieć wypić?). Chmurzę dalej. Na wszelki wypadek.

     
  2. Lobo

    16 stycznia 2014 at 18:46

    Rzeczywiście według większości badaczy nikotyna nie ma działania kancerogennego, a w niewielkich dawkach nie szkodzi – choć silnie uzależnia. Jednak niektóre nowe badania wskazują na prawdopodobieństwo, iż nikotyna może przyspieszać tempo rozwoju istniejących nowotworów – więc jej neutralny wpływ na organizm człowieka nie jest wcale taki pewny. Niemniej jednak nawet jeżeli nikotyna wykazuje jakieś szkodliwe działanie (np. wspomniane przyspieszanie wzrostu nowotworów co nie jest pewne) to jest one bez porównania mniejsze niż kancerogenne działanie substancji smolistych i innych związków powstających podczas spalania tytoniu. Skoro przez ponad 20 lat paliłem ponad paczkę dziennie to nie będę przejmował się mało istotnymi i hipotetycznymi ryzykami związanymi z e-paleniem. Na marginesie wspomnę tylko, że nikotyna zasadniczo poprawia koncentrację i zdolność zapamiętywania – więc może być pomocna przy nauce bądź wykonywaniu prac wymagających wysokiej koncentracji.

     
  3. Florek

    25 stycznia 2014 at 11:46

    Ja chciałbym więcej palić, ale nie zawsze czuję się po tym w pełni sił do myślenia. Nawet pewna 100. latka powiedziała, że palenie jest dla osób z odpowiednim organizmem i nie kazdy sobie

    (bardzo proszę o nieumieszczanie tutaj linków do swoich komercyjnych stron! – Stary Chemik)

     
  4. imieniny

    4 listopada 2015 at 23:58

    Nie rozumiem dlaczego ludzie utożsamiają nikotynę z papierosami. Owszem, tytoń zawiera nikotynę, jednak w papierosach jest mnóstwo innych szkodliwych substancji, a poza tym najgroźniejsze dla człowieka są chyba substancje smoliste osadzające się w płucach. Ja np. zażywam tabakę i ten problem odpada, mimo że dostarczam nikotynę swojemu organizmowi. To samo dotyczy wspomnianych w artykule e-papierosów.

     
  5. Joana

    8 kwietnia 2016 at 20:34

    Od dłuższego czasu używam nikotyny, wapując, naturalnie (:).
    Obserwuję na sobie dość konkretne działanie rozkurczowe nikotyny. Czy znane są jakieś przesłanki dlaczego i wg jakiego schematu nikotyna może działać rozkurczowo? chodzi o skurcze mięśni gładkich, np odpowiadających za mechanikę jelit czy innych organów jamy brzusznej.

    A przy okazji:kompletnie nie obserwuję na sobie działania uzależniającego nikotyny. Jestem w stanie odstawić e-papierosa na wiele dni (tygodni) bez żadnych efektów. Czy może jestem jakimś ewenementem odpornym na uzależnienie?

    pozdrowienia
    J.

     
    • StaryChemik

      8 kwietnia 2016 at 20:36

      Nie jestem lekarzem, ale wiem, że tacy tu zaglądają – może się wypowiedzą.

       
    • Madridistas

      6 listopada 2017 at 18:16

      Też zastanawiam się nad tym ‚rzekomym’ uzależniającym potencjałem samej nikotyny. Osobiście nie palę, nawet e-papierosów. Zażywam za to tabakę. Dosyć nieregularnie i zupełnie nie odczuwam żadnych skutków odstawiennych, ani potrzeby zażywania. To jest dla mnie źródło relaksu, poprawy humoru i w zasadzie używam jej jak stymulantu – gdy czuję się przemęczony, albo znużony. Zupełnie tak jak np. yerby, czyli kofeiny. W dymie papierosowym jest tyle najróżniejszych substancji, że podejrzewam, iż sami naukowcy nie są w stanie jeszcze powiedzieć jaka substancja, albo może ich grupa powoduje tak silne uzależnienie od papierosów. Zresztą, gdyby tu chodziło o tylko samą nikotynę, myślę, że terapie oparte o podawaniu terapeutycznych dawek tej substancji byłby dużo skuteczniejsze niż to co obserwujemy. Choć tu akurat rolę mogą grać czynniki psychologiczne.

       
  6. Jarek profesjonalny palacz

    14 grudnia 2017 at 12:47

    Stary Chemiku, a co powiesz na takie „coś”. Ja nie palę od rana i w ciągu w dnia w ogóle papierosów tradycyjnych i e-papierosów, ale czasami wieczorem lubię sobie spalić 2-3 fajki lub po prostu powapować jakiś czas przed komputerem czytając np Twój blog 🙂 Zawsze kiedy tak robię, to na drugi dzień jestem co prawda leciutko poddenerwowany, ale za to czuje się mega zdrowo, pewny siebie, taki po prostu odważniejszy i to na prawdę jest bardzo duża różnica. Jestem w stanie robić rzeczy, których normalnie bym się bał, tak jakby coś odblokowało się w moim mózgu – zakładając, że tego drugiego dnia nie tknę nikotyny przynajmniej do wieczora.

    Tak właśnie mam, kiedy używam nikotyny tylko wieczorkiem w niewielkich ilościach. Jeśli natomiast zdarzy mi się tak, że zapalę rano ( bardzo rzadko ) i jeszcze później popołudniu to całkowicie „siadam” bez energii i pewności siebie – tak jak to opisują, gdy ktoś „normalnie” pali szlugi.

    Natomiast idąc jeszcze dalej… kiedy całkowicie nie tykam tradycyjnych papierosów oraz e-fajek, to też nie jest najlepiej. Mija dosłownie kilka dni, może tydzień i znów ta moja energia i pewność siebie spada. Może nie aż tak bardzo jak w przypadku nagminnego palenia, ale spada.

    Wtedy biorę sobie prawdziwego peta albo e-fajkę, przepalę trochę organizm wieczorkiem i na drugi dzień znów jestem rakieta.

    I co na to powiesz Drogi Chemiku? Ja nie zamierzam już całkowicie rezygnować z nikotyny, bo po prostu widzę po sobie że mi pomaga i to w bardzo znaczący sposób. Bezpośrednio wpływa na poprawę jakości mojego życia – taka prawda 🙂

    Jak przesadzę i palę normalnie od rana to jest tragedia. Brak energii, ogólne gorsze samopoczucie, ale jak tylko „przepale” sobie neurony w mózgu od czasu do czasu, to jestem człowiek rakieta. Nie obchodzą mnie już żadne badania pseudonaukowców. Palisz – źle, nie palisz – w moim przypadku też źle. Ja tam sobie zajaram od czasu do czasu i jestem człowiek rakieta. Przekręcę się wcześniej? Być może, trudno, ale przynajmniej patrząc na innych ludzi jak ledwo idą, przygarbieni, bez życia, a ja mam swoją metodę na super-energetyczność i na pewno z niej nie zrezygnuje.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: