RSS

Mityczne e-jointy, czyli o tym, że czytać ze zrozumieniem trzeba umieć

24 Czer

Dziś od rana w mediach elektronicznych sensacyjne doniesienia o epokowym odkryciu Holendrów, czyli e-jointach. Czytamy więc w mediach tak ambitnych jak Super Express o e-trawce. No i pisze jakiś tam „mundry” redaktor: „Elektroniczna trawka – to brzmi niewiarygodnie? Już nie! Holendrzy wynaleźli urządecznie (??? ki diabeł? – przyp. mój), które można wypełnić marihuaną w płynie!”
Nie wiem, czym wypełniony jest mózg kogoś, kto dzielnie i otwarcie podpisuje się mra. Jedno jest pewne – dawno nie czytałem większych głupot.
Owszem, jest w Holandii coś, co nosi nazwę e-joint. Sprzedaje to firma E-Njoint. I wystarczy wejść na ich stronę, aby się dowiedzieć, że jest to tak naprawdę marny e-papieros, którego jedyną innowacją jest to, że diodka na końcu przy zaciąganiu się wyświetla listek konopi. Firma pisze, że produkt jest w 100% wolny od THC (substancja czynna zawarta w maryśce), a także nie zawiera nikotyny. Można kupić go w kilku smakach, takich jak arbuz, jabłko czy truskawka. No rzeczywiście – przełom, rewolucja i wszyscy spragnieni konopi będą mieli swojego świętego Graala.
No ale to nie przeszkadza panu/i mra pleść bzdury. Reszty tekstu, a zwłaszcza ostatniego akapitu o uzależnieniu 11-latek w USA od e-fajek o smaku gumy do żucia szkoda nawet komentować.
Firma pisze na swojej stronie, że zamierza wypuścić waporyzator do ziół, ale jak na razie nie ma nawet jednego zdania o tym, jak toto miałoby wyglądać. Ujawniona jest tylko temperatura podgrzewania – 183 stopnie. To będzie zapewne wysoka technologia, skoro temperatura grzałki będzie kontrolowana z dokładnością do 1 stopnia.
Przy okazji – waporyzatory do ziół to żadna nowość – od jakiegoś czasu tłuką się po sieci, ale zdaje się, że nie zyskały specjalnego uznania.
Tymczasem oczywiście nasze krajowe media zwietrzyły sensacyjkę i oczywiście lecą tradycyjnym COPY-PASTE. Ech… niektórym przydałby się choćby najprostszy e-brain jako namiastka mózgu.

 
2 komentarzy

Opublikował/a w dniu 24 Czerwiec 2014 w ogólne

 

Tagi: ,

2 responses to “Mityczne e-jointy, czyli o tym, że czytać ze zrozumieniem trzeba umieć

  1. aquendix

    28 Czerwiec 2014 at 14:36

    Moim zdaniem autor przeoczył ważną kwestię łączącą elektroniczne papierosy z paleniem marihuany. Tetrahydrokannabinol (THC) czyli główna substancja psychoaktywna konopi jest organicznym związkiem i rozpuszcza się w rozpuszczalnikach organicznych, np. alkoholu, tłuszczach. Czyli wystarczy posiadać aparat Soxhleta aby wykonać ekstrakcje olejku którego z powodzeniem możemy używać w połączeniu z gliceryną czy glikolem propylenowym w elektronicznym joincie. Polecam lekturę Cannabis Alchemy D. Gold, Pozdrawiam.

     
    • goniec

      29 Czerwiec 2014 at 17:37

      Użytkownicy THC mają prawo, tak jak my – nikotyniści, do używania ulubionej substancji bez towarzystwa trującego dymu. Jeżeli jest techniczna możliwość, to czemu nie?

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: