RSS

Historyczny sukces w kosmosie!

13 List

Dziś nie będzie o e-fajkach, będzie natomiast o triumfie człowieka i nauki.
Wczoraj po południu naszego czasu lądownik misji Rosetta wysłał wiadomość o tym, że bezpiecznie wylądował na małej komecie. Prawdopodobnie w chwili, gdy piszę ten tekst, rozpoczęły się już badania zaplanowane na najbliższe dni. Po szczegóły odsyłam na stosowne strony internetowe, przede wszystkim na macierzysty portal Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA.
Media epatują nas teraz milionami i miliardami kilometrów przebytymi przez Rosettę. A ja jako popularyzator nauki chciałbym opisać tę podróż w sposób nieco bardziej obrazowy. W tym celu pomniejszę wszystko o 6 rzędów wielkości, czyli milion razy.
W tej skali 1 milimetr odpowiada w rzeczywistości jednemu kilometrowi.
Jak wygląda teraz to zadanie? Ano, jesteśmy sobie w Poznaniu i spostrzegliśmy w kosmosie obiekt o rozmiarach 3*4 mm. To mniej niż kratka w szkolnym zeszycie. Umiemy policzyć trasę obiektu zwanego 67/P i postanowiliśmy, że warto na nim osadzić lądownik badawczy. Wyszło nam, że najlepiej, aby to wydarzenie miało miejsce w okolicach Krakowa. Budujemy więc sondę. No i tu trudno znaleźć obiekt widoczny gołym okiem, który będzie odpowiadał rozmiarom budowanej sondy. Może tak: weźmy najcieńszą folię aluminiową albo woreczek śniadaniowy z plastiku (grubość 8 mikrometrów), podzielmy go na 8 plastrów i z jednego z nich wytnijmy sześcian o krawędzi 1 mikrometra. O, mamy nasz lądownik.Teraz wysyłamy go do Krakowa na spotkanie z kometą 67/P. Zaraz, zaraz… kto powiedział, że prostą drogą? Przecież Rosetta po drodze nie może się nudzić. Trzeba ją pokierować tak, aby jeszcze coś zbadała. Tor lotu był dość skomplikowany, ale można go dla naszego celu uprościć. Tak więc tę sondę, którą trudno dostrzec przez lupę, wysyłamy z Poznania do Krakowa przez… Lizbonę.
No i po locie na dystansie ok. 6,5 tysiąca kilometrów trafiamy w jądro komety o rozmiarach 3*4 mm. Ciążenie tam jest znikome, więc trzeba lądownik zakotwiczyć. Ufff, zrobione! Ktoś powiedział, że misje kosmiczne dzielą się na trudne, skrajnie trudne i absurdalnie trudne. To był właśnie ten ostatni typ. A jednak się udało. Czapki z głów.

Moi drodzy – to naprawdę historyczne wydarzenie. Pozwolę sobie na osobiste wspomnienie. W lipcu 1969 mój nieżyjący już Tata obudził mnie i brata w środku nocy. Słuchaliśmy transmisji z lądowania (Głos Ameryki, Radio Wolna Europa) a potem oglądaliśmy wyjście człowieka na powierzchnię Księżyca. Usłyszałem wtedy – patrzcie i zapamiętajcie, bo dzieje się historia.
Miał rację – to było wydarzenie historyczne. I za moim Tatą powiem: zapamiętajcie, wczoraj miało miejsce wydarzenie historyczne. Opowiecie kiedyś dzieciom czy wnukom. Dla nich to już będzie historia, tak jak dla dzisiejszych młodych ludzi historią są loty na Księżyc.

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 Listopad 2014 w ogólne

 

Tagi:

6 responses to “Historyczny sukces w kosmosie!

  1. Tomasz Nowak

    13 Listopad 2014 at 11:04

    pierwsze takie lądowanie🙂 świetnie, że się udało… ciekawe czy dowiedzą się dzięki temu czegoś nowego

    [EDIT: jeśli dowiedzą się czegoś nowego, to zapewne nie będzie miało związku z reklamą, którą tu wrzuciłeś. Skasowano]

     
  2. hebrajska

    13 Listopad 2014 at 12:09

    Pięknie napisane!

     
  3. kornelia

    13 Listopad 2014 at 13:38

    bardzo ciekawy artykuł!!

     
  4. kch

    14 Listopad 2014 at 00:25

    Pamiętam, że nasz dyrektor LM (na Głogowskiej) też uważał to wydarzenie za ważne, gdyż dostąpiliśmy zaszczytu obejrzenia transmisji (retransmisji?) w korytarzu szkolnym, na służbowym,szalonym (tak na oko 21′) odbiorniku TV.
    Mam dwa wspomnienia:
    1. niesamowita ciekawość
    2 nie mniej niesamowita satysfakcja… gdyż właśnie lekcja jedynie słusznego języka obcego poszła latać…

     
  5. Justyna

    14 Listopad 2014 at 11:30

    Fajny tekst ale dodam coś jeszcze. Trajektoria lotu sondy była tak zaprojektowana żeby nie tylko „zbadać coś jeszcze” ale również po to, aby jak najlepiej wykorzystać grawitację innych „ciał niebieskich” tym samym zmniejszając ilość potrzebnego paliwa.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: