RSS

Toksyczność liquidów i chmury – porównanie z papierosami, tytoniem bezdymnym i produktem NTZ

11 Gru

Ukazała się właśnie istotna publikacja dotycząca badań nad toksycznością in vitro. Muszę przyznać, że jest to efekt naprawdę dużej pracy, ponieważ badano rozmaite produkty – papierosy klasyczne, e-papierosy (liquid i chmurkę), tytoń bezdymny (snus i tabaka) oraz pastylki nikotynowe używane w nikotynowej terapii zastępczej.
W przypadku e-fajek badany był nie tylko sam liquid, ale też (co bardzo ważne) chmurka. Dla analogów były prowadzone badania dymu, zgodne z klasycznymi metodami takich analiz. W przypadku snusu, tabaki oraz pastylek nikotynowych (Nicorette lozenges) wykonywano ekstrakcję metodami wcześniej znanymi z literatury (nie ma tu bowiem chmurki/dymu).
Aby zbadać zdolność mutagenną stosowano powszechnie akceptowany test Amesa. Do oceny tego, czy badane media wywołują stan zapalny wybrano analizę poziomu interleukiny-8, białka wydzielającego się w komórkach wtedy, gdy jakiś czynnik powoduje właśnie taki stan.
Nie chcę zanudzać szczegółami – fachowcy mogą zajrzeć do oryginalnej publikacji. Ważniejsze są wnioski.
A te są dla chmurzących całkiem pozytywne. Autorzy szacują, że negatywne skutki inhalacji chmury nie przekraczają 1% tego, co dzieje się, jeśli badane komórki/bakterie podda się działaniu dymu z papierosa konwencjonalnego. Co istotne – stwierdzono, że wyniki dla samego liquidu są podobne do tych, uzyskanych w przypadku analizy chmury.
Można oczywiście powiedzieć, że to są „tylko” badania in vitro, a tak naprawdę powinny być prowadzone analizy in vivo, czyli na organizmie człowieka. Na te jednak trzeba będzie poczekać dość długo. Wiadome jest jednak, że gdyby liquid był definitywnie szkodliwy dla żywego organizmu, wyniki tak szeroko prowadzonych badań na kulturach komórkowych na pewno by to nam zasygnalizowały.
Swoją drogą – ciekawe czy media rzucą się na te rezultaty tak łapczywie jak na japońskie rewelacje o formaldehydzie. Podejrzewam, że jednak niekoniecznie.

(c) by Mirosław Dworniczak
Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst lub jego fragmenty, skontaktuj się z autorem. Linkować oczywiście można.

Kopiowanie cudzych tekstów z sieci jest zwykłą bezczelną kradzieżą – patrz art. 115 Prawa Autorskiego (do 3 lat za kratami).
Żeby nie było, że nie ostrzegałem.

 
13 komentarzy

Opublikował/a w dniu 11 Grudzień 2014 w ogólne

 

Tagi: , ,

13 responses to “Toksyczność liquidów i chmury – porównanie z papierosami, tytoniem bezdymnym i produktem NTZ

  1. szarak

    12 Grudzień 2014 at 09:53

    Te japońskie badania to jakiś „śmiech na sali” był, przynajmniej jeżeli chodzi o ich naukowość…i zero konkretów. Jak na razie będę palił Tabaque dalej, mój liquid ma atesty i tego się będę trzymał. Chyba że zrobią jakieś sensowne badania, które nie będą sponsorowane przez koncerny tytoniowe.

     
  2. marquor

    13 Grudzień 2014 at 00:26

    Musi nastąpić przesyt nieprawdą i niesprawiedliwością gdy wszyscy będą mówić,że nas tu nie ma -my zejdziemy do podziemia.

     
  3. Rushling

    13 Grudzień 2014 at 12:22

    „Swoją drogą – ciekawe czy media rzucą się na te rezultaty tak łapczywie jak na japońskie rewelacje o formaldehydzie” – na pewno nie.
    Jestem e-palaczem od ponad 2 lat, wzorowym przykładem na to, że analogi można rzucić bezboleśnie (8 lat paliłem papierosy tradycyjne). Od pierwszego zachmurzenia nie zapaliłem ani jednego analoga, nawet dla próby. Mam wielu znajomych, którzy palą papierosy tradycyjne i sądziłem, że skoro ja rzuciłem tradycyjne papierosy, to oni również dadzą radę. Zainteresowanie tematem ? Żadne, właściwie to wręcz odwrotne. Po tegorocznych medialnych rewelacjach, czuję się jak czarna owca. Nie raz się zdarzało, że ludzie widząc mnie chmurzącego pytali: Czy mam świadomość tego, że truję się bardziej niż zwykłymi papierosami ? Gdzie na początku wdawałem się w dyskusje, broniąc siebie i nas jako chmurzących, to po pewnym czasie stwierdziłem, że to jest walka z wiatrakami. Tym co mnie „prostują” oznajmiam już jedynie, że przynajmniej mi ubrania nie śmierdzą dymem tytoniowym. Chylę czoła panie Mirosławie, że ma pan tyle wytrwałości w tym co pan robi. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy na blogu. Pozdrawiam

     
    • Pysiol

      14 Grudzień 2014 at 11:09

      Kolego! to dość powszechny problem…też byłem propagatorem(może za mocno powiedziane ) e-pap. w kręgu pracowniczym.Rzecz jasna swoją wiedzę opierałem na własnym dośw. z e-fajkami-nawet mile to wspominam..i rzecz jasna korzystałem z wiedzy bardziej zaawansowanych więc i SCH również.Owszem chwilowe zainteresowanie było zwłaszcza wśród męskiej populacji palaczy…potem większość uznała że lepiej skręcać tytoń zmieszany z …czymś bo wychodzi taniej..I wiesz.. nie poczułem się czarną owcą… pomijając kwestię ceny(bilans na rzecz fajek nadal korzystny -jeszcze ) to ja nie śmierdziałem,nie trzęsłem się z zimna na palarni zimą,nie czekałem z niecierpliwością na przerwę na pap.-te wszystkie żenujące rzeczy już nie były mym udziałem.Więc to co robisz nie jest walką z wiatrakami-po prostu dokonujesz wyboru i to bardziej świadomego niż pozostali zakładając że nie kierujesz się li tylko moda lub ciekawością ?! W tej materii demokracja nie istnieje-nie zawsze większość ma rację bywa że nie ma pojęcia o meritum sprawy a tylko powtarza pogłoski również medialne a nierzetelność dziennikarska stała się plagą…ale to oddzielny temat.Proszę być konsekwentnym… i dalej szukać
      … dla Siebie.Mnie e-papierosy utorowały drogę do porzucenia palenia i chyba było podobnie w przypadku innych

       
    • Tomek

      15 Grudzień 2014 at 02:14

      ” Czy mam świadomość tego, że truję się bardziej niż zwykłymi papierosami ?”
      A ja sobie obiecałem że jak ktoś mnie jeszcze raz o to zapyta to odpowiem- Czy uważasz mnie za debila???
      który by świadomie truł się jednocześnie dostarczając mniej nikotyny? A więc mój drogi nie jestem idiotą, jeżeli chcesz to mogę Tb na maila wysłać linku do artykułów…. ” i tyle🙂

       
  4. Jan Stojan

    13 Grudzień 2014 at 16:28

    A mnie dręczy inna myśl.
    Naukowiec, intelektualista, artysta – to szczególna grupa ludzi, wyjątkowa, wzorzec chciałoby się rzec.
    Rozumiem, że wszyscy ludzie mają wady i zalety. Naukowcy również bo to oczywiście też ludzie.
    Rozumiem, że jak w każdym innym i w tym środowisku może się znaleźć ktoś, kto nie rzetelnością badań, a jakimś interesem się kieruje.
    Staram się zrozumieć tych, którzy bezkrytycznie powtarzają wszelkie prawdy objawione (media), ponieważ często jest trudność albo wręcz nie ma możliwości zweryfikowania owej objawionej prawdy przez człowieka kształconego w innej dziedzinie (zakładam dobrą wolę), albo tak prostego jak ja.
    Ale nie bardzo rozumiem milczenie reszty środowiska naukowego. Wydaje mi się, że tam, gdzie szkiełko i oko dość łatwo jest wykazać błąd i dać szansę zabłąkanemu na skorygowanie swojego podejścia. Jeśli tego nie zrobi, to konsekwencja powinna być tylko jedna – wykluczenie.
    Tak się powinno podziać w jak najlepiej rozumianym interesie wszystkich ludzi nauki, a dzięki temu wielu takich jak ja, opierających się na zaufaniu do rozumu, mądrości naukowców, moglibyśmy nieco przybliżyć się do prawdy.

     
  5. marquor

    13 Grudzień 2014 at 23:07

    Czy prawda jest definiowalna jako pojęcie naukowe a nie jest umownym stanem rzeczy,nie wiem ale
    główny przekaz medialny to obecnie porażający system i stanowi porażkę człowieka.Wygramy
    ukłony

     
  6. OG

    14 Grudzień 2014 at 06:41

    Mam pytanie Stary Chemiku. Jak wpływa absolut tytoniowy jako dodatek na wyniki badań chmurki?

     
    • StaryChemik

      15 Grudzień 2014 at 19:46

      Świetne pytanie! Też bardzo chciałbym wiedzieć. Spróbuję zasugerować Farsalinosowi badania, bo to dość istotny temat. Moim zdaniem wyniki mogą być ciekawe, ponieważ absolut jednak zawiera nieco więcej niezbyt dobrych składników, mówiąc oględnie.

       
      • OG

        15 Grudzień 2014 at 21:52

        Było by super, dzięki. Nie należy chować głowy w piasek gdyby się okazało, ze takie czy inne wyniki nie są najlepsze, a warto zawsze wiedzieć.

         
  7. jw

    16 Grudzień 2014 at 11:02

     
  8. kfysio

    16 Grudzień 2014 at 18:20

     
    • StaryChemik

      16 Grudzień 2014 at 22:46

      Proponuję jednak wrócić do moich poprzednich wpisów, bo odgrzewany kotlet, który serwujesz pokrył się już grubym kożuchem pleśni.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: