RSS

Wielka Brytania – pierwszy inhalator Big Tobacco z licencją medyczną

21 Gru

W dzisiejszym wydaniu The Telegraph znajdziemy informację o pierwszej licencji na inhalator nikotyny wydanej przez władze brytyjskie. Wydaje się, że znacznie zmienia to sytuację branży e-papierosowej, ale o tym za chwilę.
Produkt jest dziełem firmy Nicoventures, która w 2010 roku została przejęta przez koncern British American Tobacco (BAT), jednego z największych graczy na rynku wyrobów tytoniowych. Warto dodać, że w 2012 BAT przejął firmę CN Creative, właściciela znanych i u nas marek Intellicig oraz ECOPure.
Urządzenie, o którym mowa, nazywa się VOKE i nie jest e-papierosem, chociaż kształtem i wyglądem przypomina analoga. Nie ma tam elektroniki, nie ma podgrzewania. Urządzenie dawkuje po prostu jednolite porcje nikotyny (0,45 mg), działa na zasadzie podciśnieniowej. Oczywiście nie ma tam też procesu spalania. Całość idealnie wpasowuje się w tekst dyrektywy tytoniowej oraz planowanych przez Brytyjczyków przepisów, które dopuszczą na rynek wewnętrzny wyłącznie licencjonowane produkty medyczne.
Na infografice The Telegraph mamy przy okazji porównanie VOKE z e-papierosem. Oczywiście zadbano o to, aby ten produkt wygrał na całej linii. Ciekawe swoją drogą skąd mają dane o temperaturze 400 stopni występującej w e-papierosie. Może zamiast stopni Celsjusza powinny tam być stopnie Fahrenheita?
Na razie VOKE nie jest jeszcze dostępny na rynku, ale firma twierdzi, że będzie to produkt sprzedawany na zasadach ogólnych, a nie tylko w aptekach. Cenowo ma być porównywalny z paczką analogów. Nicoventures obecnie sprzedaje też e-papierosy – pod marką VUSE.
Wracam do tego, na ile zmienia to sytuację branży e-papierosowej. Myślę, że będzie to zmiana znaczna, bo Big Tobacco ma teraz w ręku atut pod nazwą „licencja medyczna”. Będą więc bez problemu popierać decyzje brytyjskie o licencjonowaniu produktów nikotynowych, jak też unijną dyrektywę (zauważcie, że w infografice podkreślają, że VOKE dawkuje odmierzone porcje nikotyny, a ten wymóg jest ujęty explicite w dyrektywie). Podejrzewam, że zaczną się także naciski na inne kraje, aby i u siebie wprowadziły podobne restrykcje, co w efekcie spowoduje zmiecenie e-papierosów w formie znanej obecnie z rynku.
Ciekawe tylko, jak ten nowy produkt przyjmie się na rynku. Przecież w aptekach można już dostać inhalator Nicorette, który jakoś nie stał się popularny. Oba urządzenia dają nikotynowego kopa, ale żadne z nich nie daje efektu chmurki, a sporo palaczy właśnie chmurkę sobie bardzo ceni. No ale to dopiero wyjdzie w praniu. Pod tym względem rok 2015 zapowiada się dość ciekawie.

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 21 Grudzień 2014 w ogólne

 

Tagi: , , ,

8 responses to “Wielka Brytania – pierwszy inhalator Big Tobacco z licencją medyczną

  1. Meant

    21 Grudzień 2014 at 17:58

    Nie będzie chmurki
    Nie będzie smaczków (toż to lek!)
    Cena jak za fajki (tylko, ze w EUR)

    Nie wróżę powodzenia -no chyba, że w pracy, bo churkę tępić u mnie zaczęli😦

     
    • nessip

      21 Grudzień 2014 at 20:59

      „bo churkę tępić u mnie zaczęli”…ech tępy naród, ciemnogród:(

       
  2. zoltar

    21 Grudzień 2014 at 23:41

    najbardziej przemawiają do mnie trzeci od końca i ostatni punkt porównania…
    led i zagrożenie pożarem…. chyba przestanę e-pufać
    http://www.kindconsumer.com/products/voke-inhaler/infographic

    co za bzdury…

     
  3. zoltar

    21 Grudzień 2014 at 23:57

    W oryginale, ale dacie sobie radę🙂

    Kevin Bridgman, chief medical officer at Nicovenures, a subsidiary of British American Tobacco, said Voke should appeal to the many smokers who want to quit, but still have questions about the safety of electronic cigarettes. “The fact that it has been licensed by the medicines regulator provides the assurances around quality and safety that many smokers are seeking,” he told Reuters. “I’m fairly confident that most e-cigarettes contain fewer toxins than conventional cigarettes, but the trouble is that without standards and without someone overseeing things then consumers can’t be sure.”

     
  4. zoltar

    22 Grudzień 2014 at 00:01

    by the way jak mawiają Anglicy… cóż to za ironia naszych czasów że koncern który przez dziesiątki lat truł pokolenia dla pieniędzy (BAT) teraz jako pierwsza firma tytoniowa na świecie EVER zarejestrowała licencjonowany produkt ‚leczniczy’ pomagający rzucić palenie….

     
  5. zoltar

    22 Grudzień 2014 at 00:12

    nasz bohater w roli głównej:

     
  6. Ewunia

    22 Grudzień 2014 at 09:07

    Nasuwa sie pare pytan: Dlaczego by toto mialo byc bardziej popularne niz inhalator Nicorette? Czy to w ogole cos daje nikotyniscie? Dlatego, ze wyglada jak papieros moze? A moze dlatego, ze jest potwornie drogie? Albo, ze upierdliwe w uzywaniu? Mysle, ze mozemy spac spokojnie. To jeszcze jeden nieskuteczny produkt, jak gumy, cukierki, plastry i inne swinstwo.

     
  7. Argo

    22 Grudzień 2014 at 13:11

    To nie ma być popularne. To nie ma być skuteczne. To nie ma być tanie. To ma być zgodne z dyrektywą🙂

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: