RSS

Może, nasze może…

02 Sty

Od razu uprzedzam, znam z grubsza ortografię. I w tytule nie chodzi o to, którego „będziem wiernie strzec”. Będzie natomiast trochę o magicznym słowie-kluczu, a właściwie wytrychu. „Może”, czyli angielskie „may” (czasem „can”) jest ulubionym słowem tych, którzy nie posiadając argumentów stricte naukowych usiłują udowodnić tezę, że e-papierosy to zło. Nie ma dowodów na to, że trują? Nieistotne! Chmura „może zawierać składniki toksyczne” (may contain toxic compounds). Nie ma dowodów na efekt furtki? Mało ważne – napiszemy „may cause gateway effect” (może spowodować efekt furtki). No i udowodnijcie, że nie może!
Niestety, wielu ludzi, którzy nie siedzą w temacie, przyjmie, że skoro coś może spowodować jakiś efekt, to na pewno go powoduje. A więc „może zawierać składniki toksyczne” czytają jako „zawiera truciznę”. I nie pytają o dowody, bo przecież coś takiego powiedział profesor Orłowski, Zatoński czy nawet naukowiec (klękajcie narody) z Japonii.
A wypowiadający te słowa mają bardzo wygodną furtkę (nomen omen). W razie czego wykręcą się sianem, mówiąc: no przecież mówiliśmy tylko, że „może”.

A ja mam propozycję, w której też użyję wspomnianego kluczowego słowa: może byście się tak zabrali do roboty i znaleźli naukowe dowody swoich hipotez? Może pokażcie, gdzie są te toksyny (jakie, a przede wszystkim w jakich ilościach, bo tylko dawka stanowi o truciźnie), pokażcie ten efekt furtki. Pokażcie, jak używanie e-fajek prowadzi do zainteresowania się nielegalnymi narkotykami. Przyprowadźcie te rzesze heroinistów czy kokainistów, którzy zaczynali od chmurzenia. Zresztą, po co zaraz rzesze – przyprowadźcie choćby tuzin.
Tylko zbadajcie te wszystkie swoje hipotezy rzetelnie, opublikujcie w recenzowanych czasopismach naukowych. Wtedy możemy o tym wszystkim podyskutować. Bo jak na razie to tylko jest „wasze może”. My na rozmowę z wami przyniesiemy stos publikacji, które jednoznacznie pokazują, że e-papierosy są znacznie mniej szkodliwe niż analogi. „Są”, a nie „może są”.
Bo jak na razie wasza prawda jest, z całym szacunkiem, trzecią prawdą tischnerowską.
I przy okazji – apel do mediów. Nie przyjmujcie każdego słowa, które wypowie pan X, Y czy Z na wiarę. Spytajcie go o źródła, o odnośnik literaturowy, choćby do dostępnej szeroko bazy PubMed. Te źródła możecie sprawdzić nie ruszając czterech liter sprzed komputera. Skonfrontujcie te informacje z innymi danymi. W XXI wieku to naprawdę nie jest trudne.

 
6 komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 Styczeń 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

6 responses to “Może, nasze może…

  1. Małgorzata

    2 Styczeń 2015 at 23:04

    Dzięki za te słowa! Może by je na jaki transparent? Czerwony? Pomarańczowy i czarne litery? I na jakąś demonstrację? Pójdę – nawet jak będzie dwuosobowa ta demonstracja to pójdę – to będzie moja pierwsza w życiu! Wstawiam ten wykrzyknik, bo narasta we mnie potrzeba WRZASKU

     
  2. Adam

    3 Styczeń 2015 at 11:20

    „A więc „może zawierać składniki toksyczne” czytają jako „zawiera truciznę”. I nie pytają o dowody, bo przecież coś takiego powiedział profesor Orłowski, Zatoński czy nawet naukowiec (klękajcie narody) z Japonii.”

    Po prostu ci panowie i im podobni są może idiotami? (it may idiots) a nie profesorami, naukowcami czy dziennikarzami🙂
    Czy potrafią udowodnić że nie mam racji?

     
  3. looque

    3 Styczeń 2015 at 15:37

    Nie wiem, czy ten tekst był zainspirowany wczorajszym wywiadem z prof. Orłowskim w TVP Warszawa, ale postaram się pokrótce go (ten wywiad znaczy się) sparafrazować.

    Pan Redaktor: Pod choinką wielu z nas znalazło e-papierosy.
    Pan Profesor: Wyrzucić, spalić, zutylizować.
    Pan Redaktor: Podobno są trujące…
    Pan Profesor: Tak, zawierają różne związki chemiczne i metale (dokładnie użył słowa „metale” – przyp. parafrazanta)
    Pan Redaktor: Są jeszcze te badania japońskich naukowców…
    Pan Profesor: O właśnie, badania japońskich naukowców są jednoznaczne
    Pan Redaktor: Widziałem ostatnio e-palacza z małym dzieckiem.
    Pan Profesor: Jeśli zobaczymy e-palacza w swoim otoczeniu trzeba go kijem pogonić

    Było jeszcze poruszanych kilka kwestii takich jak „agresywna reklama”, „efekt furtki”, „utrwalanie uzależnienia”. Oglądała to moja żona i oczywiście odpowiednio zareagowała: „A widzisz! Masz te swoje k…sy!!!
    Do czego zmierzam? Osobom takim jak ja, czyli e-palaczom, którzy świadomie dokonali wyboru pomiędzy złem zidentyfikowanym a potencjalnie szkodliwą używką, takie wypowiedzi i publikacje mogą jedynie podnieść chwilowo ciśnienie. Są jednak jeszcze osoby uzależnione od tytoniu, a także osoby wolne od nałogów, które nie będą przychylnie odnosić się do e-palaczy.

    Pozdrawiam Cię Stary Chemiku, gratuluję wytrwałości i dziękuję, bo dzięki Tobie i paru innym osobom mogę świętować 5 lat bez papierosa. E-palenie też kiedyś odstawię. Pozdrawiam również wszystkich chmurzących.

     
    • kwejk

      5 Styczeń 2015 at 21:52

      mowa nienawiści nie jest raczej karalna prawnie, ale Rada Etyki Mediów powinna się przyjrzeć szanownemu profesorowi

       
  4. Sivy

    5 Styczeń 2015 at 11:03

    Przez skórę czuję, że zaraz usłyszymy kolejne nowości o tych wstrętnych i „może szkodliwych” elektronicznych papierosach. Dziś w Dzień Dobry TVN na ten temat wypowiadała się „niemiecka naukowiec”, w zapowiedzi materiału padło chwytliwe pytanie „czy szkodzą bardziej niż zwykłe papierosy?”. Niestety musiałem wyjść do pracy zanim wywiad się zaczął ale chyba mogę śmiało założyć, że ponownie EP zostały potępione – w końcu nowy rok, nowe postanowienia o rzuceniu palenia a jak lepiej to zrobić niż przy pomocy tabletek/plastrów/inhalatorów od Big Pharma?

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: