RSS

Snoop Dogg, Łukasz Michalik – o e-jointach i naginaniu rzeczywistości

21 Sty

Wczoraj na jednym z portali ukazał się artykuł pana Łukasza Michalika dotyczący e-jointów, reklamowanych usilnie przez niejakiego Snoop Dogga (ponoć autorytet – ciekawe dla kogo). Już w tytule autor obwieszcza „Producenci elektronicznych papierosów mają problem!”.
A ja napiszę tak: oby tylko takie problemy miało środowisko użytkowników e-papierosów. No ale pan Michalik generalnie usiłuje w swoim tekście modelować rzeczywistość. Pisze on na przykład, że e-papierosy pojawiły się w odpowiedzi na zakaz palenia. Drogi autorze… warto nieco poszukać w sieci, dowiedzieć się kiedy weszły e-fajki a kiedy zakaz palenia. Nie odwracajmy biegu czasu.
Dalej pan autor pisze, że reakcja branży e-papierosowej okazała się być „bardzo zabawna”, a producenci „panikują na myśl, że ktoś mógłby zacząć je kojarzyć z innymi substancjami psychoaktywnymi niż nikotyna”.
Dziwne poczucie humoru ma pan Łukasz Michalik, skoro bawi go naturalna reakcja branży. To nie jest hipokryzja, drogi panie. O ile dobrze pamiętam, używanie substancji lansowanych przez Snoop Dogga jest w Polsce zakazane. Tak więc z definicji ów przyrząd nie może być legalnie sprzedawany w naszym kraju. I to jest jeden aspekt. Drugim jest ten, że co jakiś czas media podnoszą alarm, że e-papierosy mogą potencjalnie być używane do inhalacji płynów innych niż te, które są do nich przeznaczone. Ba, posunięto się nawet do sugestii, że za tą branżą stoją środowiska przestępcze – czytelnicy bloga zapewne pamiętają.
Dlatego też uważam, że zupełnie naturalne jest przypomnienie o tym, do czego służy e-papieros. Chodzi o wyprzedzenie kolejnej histerii medialnej, a nie o obronę rynku przed, przypominam, nielegalnym produktem.
A co do tego, że na forach e-papierosowych pojawiają się wątki dotyczące używania tych urządzeń do inhalacji olejków haszyszowych czy innych napiszę tak: może istnieją takie fora, ale z tego, co wiem, żadne z porządnych polskich forów czegoś takiego nie toleruje. Jest to najczęściej wprost napisane w regulaminie, a każde wspomnienie o czymś takim zwykle skutkuje szybkim banem bez żadnych ostrzeżeń.
To nie dystrybutorzy/producenci e-fajek są głównymi przeciwnikami kojarzenia tych urządzeń z nielegalnymi środkami psychoaktywnymi. Tak naprawdę to właśnie społeczność chmurzących, a przynajmniej jej zdecydowana większość mówi jednoznacznie – NIE!
Jestem dziwnie przekonany, że ani pan Snoop Dogg i jego „urządzenie do aromaterapii” ani nikt podobny nie zamiesza w branży. Zagrożenie, szanowny panie, jest z zupełnie innej strony – jest nim wisząca nad społecznością jak miecz Damoklesa niesławna unijna Dyrektywa Tytoniowa.

 
9 komentarzy

Opublikował/a w dniu 21 Styczeń 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

9 responses to “Snoop Dogg, Łukasz Michalik – o e-jointach i naginaniu rzeczywistości

  1. Skryba

    21 Styczeń 2015 at 16:17

    To może być efekt wyczerpania się syndromu demonizowania nikotyny. Do coraz szerszej świadomości zaczyna docierać, że „nie taki diabeł straszny”. Wcześniej sugerowano, że to nikotyna w „analogach” powoduje raka i z automatu przeniesiono to na e-p. Argument się zdezaktualizował to trzeba znaleźć inny jeszcze mocniejszy – czyli uderzyć substancjami całkowicie zakazanymi. Niedługo z mediów dowiemy się może, że za pomocą dripu od clirka można wciągać kokainę – więc trzeba zakazać. Widziałem na filmach jak ćpuny robią to za pomocą zwiniętego banknotu – TRZEBA ZAKAZAĆ DRUKOWANIA BANKNOTÓW🙂

     
  2. LukaszMichalik

    21 Styczeń 2015 at 18:20

    Dziękuję za przeczytanie mojego tekstu i odniesienie się do niego. I od razu prośba – darujmy sobie tytułowanie się przez „pan”.
    Chcę sprostować dwa stwierdzenia, które pojawiły się w Twoim artykule.

    1. „Pisze on na przykład, że e-papierosy pojawiły się w odpowiedzi na zakaz palenia.”
    Nigdzie tego nie napisałem. Napisałem za to, że „Jak to zwykle bywa wraz z zakazem pojawiły się pomysły, jak go ominąć, a wśród nich e-papierosy (…)”. Nie odnoszę się w ogóle do historii tego wynalazku, ale do faktu, że popularność tych urządzeń gwałtownie wzrosła po wprowadzeniu zakazu.

    2. „O ile dobrze pamiętam, używanie substancji lansowanych przez Snoop Dogga jest w Polsce zakazane. Tak więc z definicji ów przyrząd nie może być legalnie sprzedawany w naszym kraju.”
    Błąd. Przyrząd może być legalnie sprzedawany, podobnie jak mogą być legalnie sprzedawane inne vaporizery.

    Odnoszę się jedynie do błędów rzeczowych. Co do reakcji branży (a raczej jednego z producentów, bo to jego informacja prasowa była inspiracją) i interpretacji całej sytuacji – szanuję Twoje zdanie, pozostanę przy swoim. Każdy ma prawo do własnej oceny.

     
    • StaryChemik

      21 Styczeń 2015 at 18:53

      Ad 1: Oj, jednak wymowa zdania jest nieco inna. Czym innym jest gwałtowny wzrost popularności a czym innym pojawienie się, nieprawdaż? Ale to drobny szczegół.
      Ad 2: Przyrząd tak, ale sam przyrząd nic nie znaczy bez zawartości. Może napisałem nieco zbyt skrótowo, ale sprawa jest jasna – nielegalny jest handel substancjami psychoaktywnymi, które promuje amerykański gwiazdor, a więc nie stanowi to żadnego zagrożenia dla branży.

      Oczywiście, że możesz mieć inne zdanie, ale wyjaśnij mi, proszę, skąd to Twoje wrażenie „bladego strachu” oraz „paniki”? Z jednego oświadczenia firmy handlującej e-fajkami? ja to widzę tak: gdyby podobnego oświadczenia nie było, przeciwnicy e-papierosów napisaliby, że milcząc, popierają to. A wielokrotnie już usiłowano w mediach zrobić z ludzi używających e-fajek narkomanów. Ja zresztą o e-jointach pisałem już dobry miesiąc temu. Też bez paniki i bladego strachu, natomiast z potrzeby jasnego wyrażenia stanowiska.
      I naprawdę uwierz – zarówno społeczność jak i dystrybutorzy znacznie bardziej niż Snoop Dogga i jego produktu boją się naszej „swojskiej”, europejskiej dyrektywy tytoniowej. Ba, dystrybutorzy boją się tego bardziej, bo sprawni użytkownicy sobie bez problemu poradzą. Żal tylko tych, którzy mogą już nie mieć szans na skorzystanie z produktu znacznie mniej szkodliwego niż zwykłe fajki.
      I jestem gotów się założyć, że za rok o produkcie SD będzie cichutko. Ot, taki malutki meteor – błysnął i zgasł.

       
      • refurbished

        22 Styczeń 2015 at 15:18

        Od razu widać Mirku, że dziennikarzem nie jesteś. „Panika” i „blady strach” „branża trzęsie się z oburzenia” mają podgrzewać atmosferę.
        „Zabawnie jest oglądać, jak producenci e-papierosów panikują na myśl, że ktoś mógłby zacząć je kojarzyć z innymi substancjami psychoaktywnymi, niż nikotyna. Hipokryzja? Obawa przed utratą zysków? Niechęć do konkurencji? „
        Co w tym zabawnego? Producenta noży nikt nie oskarży o współudział w zabójstwie, choć nóż często bywa narzędziem zbrodni. Niestety społeczeństwo, w tym rządzący mają kiepskie pojęcie o e-papierosach. Obawy są jak najbardziej słuszne – zapobieganie właśnie takim skojarzeniom. Wyjaśnienia ekspertów (PR-owców) jak najbardziej są na miejscu.
        Polowanie na tanią sensację może spowodować wylanie dziecka z kąpielą „lepiej zakazać, bo da się tym urządzeniem popełnić przestępstwo”.

        „…postać, której autorytet i siła rażenia przewyższa Dalajlamę, prezydenta i cały zakon Redemptorystów razem wziętych”😀 w pewnych kręgach, z pewnością. Ale dzięki temu artykułowi czytający odbierze to jako wcale niezakamuflowana promocję produktu z jego (SnoopDogg’a) ksywą na pudełku. Nie uwierzę, by mógł to być zawoalowany zamysł autora artykułu.

         
  3. Małgorzata

    21 Styczeń 2015 at 23:19

    Trzymam kciuki, StaryChemiku, za wygrany przez Ciebie zakład! Skrytym e-petówżercom mówimy stanowcze NIE!

     
  4. Kornelia Nowaczyk

    22 Styczeń 2015 at 08:14

    może doczekamy się zakazania nikotyny🙂

     
  5. Bolo

    22 Styczeń 2015 at 13:12

    Nie znam tematu ale już jakiś czas temu znalazłem w necie coś takiego jak Base Pen firmowany przez niejakiego Big Narstie (ktokolwiek by to nie był).

     
  6. imprimis

    23 Styczeń 2015 at 16:42

    To jest tak jak w tym starym dowcipie: Baca staje przed sądem za pędzenie bimbru, bo milicja znalazła w jego stodole aparaturę do destylacji. Baco pójdziecie do wiezienia za nielegalną produkcje alkoholu mówi Sędzia, Jo nie pedziłech tłumaczy sie Baca, to po co wam Baco to urządzenie, tak se mom na wselki wypodek. Wyrok 6-mcy w zawieszeniu, Baca: a nie moze Sund skazac mnie jesce za gwołt, posiedzioł bych se trosecke i łodpocął, za gwałt a to dlaczego pyta Sąd, bo urządzenie tyz tak se mom na wselki wypodek.

     
  7. piotr

    26 Kwiecień 2016 at 14:31

    Bardzo fajny artykuł🙂

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: