RSS

Kilka słów do nowych czytelników bloga

04 Lu

Jak się okazuje, udział w konkursie na Blog Roku 2014 spowodował, że trafiają tu zupełnie nowi czytelnicy, których chciałbym serdecznie powitać i zaprosić, aby wpadali częściej. Uznałem, że nie od rzeczy będzie w kilku słowach streścić to, co można tutaj znaleźć, a czego nie ma na pewno.
Po pierwsze – blog jest prowadzony już prawie 5 lat, jest tutaj ponad 600 wpisów, a więc sporo różnego rodzaju materiału (jeśli ktoś chce coś konkretnego wyszukać, jest „szukajka” po prawej stronie, można też skorzystać z tagów-haseł). Zacznę może jednak od tego, czego tutaj na pewno nie ma. Nie omawiam żadnego konkretnego sprzętu czy liquidów, nie promuję żadnej konkretnej firmy, importera czy dystrybutora e-papierosów ani płynów. Nie omawiam też wykorzystania e-papierosów do inhalacji żadnych substancji psychoaktywnych (poza nikotyną), dopalaczy, witamin, leków itp. Nie doradzam też (uwaga – to częste pytanie do mnie) jak przekonać rodziców do tego, aby nastolatkowi kupili e-papierosa albo jak tego e-papierosa ukryć przed rodzicami. Twardo stoję na stanowisku, że jest to tylko dla dorosłych ludzi, którzy chcą zmienić nałóg palenia tytoniu na coś, co uznaję za znacznie mniej szkodliwe.
Właśnie – mniej szkodliwe, a nie „zdrowe”, „bezpieczne” czy „nieszkodliwe”. Staram się być obiektywny. Już dawno temu obiecałem, że jeśli badania naukowe pokażą, że e-fajki naprawdę szkodzą, będę pierwszym, który o tym zakomunikuje czytelnikom. Śledzę literaturę naukową, głównie chemiczną, związaną z badaniami w tym zakresie. Czytuję też publikacje medyczne, ale sam ich nie interpretuję. W przypadku wątpliwości co do prezentowanych wyników konsultuję się z fachowcami – lekarzami. Na całe szczęście można takich znaleźć. Od razu też zastrzegam, że nie odpowiadam na pytania medyczne typu „czy objaw XXX może być spowodowany przez e-fajki/liquid taki czy inny”. To jest blog chemika, a nie internetowa poradnia medyczna.
Ale przede wszystkim staram się reagować na różne pseudo sensacje medialne – wszelkie „e-papierosy zabijają”, „tysiące zatruć w USA”, „rakotwórcze substancje w e-fajkach”. Wiem, że czytelnik nie musi się na tym wszystkim znać, nie musi odróżniać pikogramów od miligramów i nie musi wiedzieć co to jest kotynina czy nitrozoaminy. Staram się to wyjaśniać językiem w miarę przystępnym. Raz idzie mi lepiej, raz gorzej, ale z odzewu czytelników wiem, że jest to zwykle dość klarowne.
Nie uznaję e-papierosów za panaceum, ale cieszę się, że istnieją i że każdy ma możliwość wyboru. I staram się na miarę moich skromnych możliwości walczyć o to, aby nas tego wyboru nie pozbawiono. To zresztą było myślą przewodnią, jeśli chodzi o konkurs. Zgłosiłem blog, aby trochę nagłośnić sprawy e-papierosów w mediach, a nie dla ulotnej chwili sławy😉. Nie lubię stać na scenie w świetle reflektorów, a do tego urodę mam zdecydowanie radiową, a nie telewizyjną.
Zapraszam więc do czytania i komentowania tekstów, które tu się znajdują. Blogi żyją tylko wtedy, gdy mają odbiorców.
Pozwólcie, że zakończę ten wpis uroczym cytatem z ex-piłkarza, dziś polityka: takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.

8

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 4 Luty 2015 w ogólne

 

Tagi: , , ,

8 responses to “Kilka słów do nowych czytelników bloga

  1. Darcik

    4 Luty 2015 at 10:47

    „Pozwólcie, że zakończę ten wpis uroczym cytatem z ex-piłkarza, dziś polityka: takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.” – Amen🙂

     
  2. Jan Stojan

    4 Luty 2015 at 11:15

    Ten ex-piłkarz to pseudo-polityk😉 Bywa zabawny😉

    Rozumiem powody, jednak trochę żałuję, że o sprzęcie nie rozmawiacie, ponieważ jestem absolutnie a politechniczny i nie nadążam, kiepsko sobie z tym radzę… Wiem, że tu byłoby obiektywnie.

     
    • StaryChemik

      4 Luty 2015 at 11:21

      Jeśli chodzi o sprzęt, to polecam wszelkie fora dotyczące e-papierosów. Tam można znaleźć naprawdę fachowe porady, jeśli tylko sformułuje się dobrze swoje oczekiwania.

       
      • Jan Stojan

        6 Luty 2015 at 14:26

        No właśnie, umieć sformułować dobrze swoje oczekiwania…😉
        Dziękuję, już rozpocząłem lekturę i mimo, że połowy terminów nie rozumiem, spróbuję się douczyć choćby do poziomu próby sformułowania oczekiwań🙂

         
        • Ezo

          1 Marzec 2015 at 16:44

          Polecam baterię Vision II i clearomizer Protank II. Nic się nie wylewa, bateria długo trzyma, nie mam z nim żadnych problemów, w odróżnieniu od pierwszego który kupiłem – Mild, nie pamiętam jaki ale z baterią 400mAh i clearomizerem Crystal II.

           
  3. sawas

    4 Luty 2015 at 23:46

    Jako miłośnik liczb, muszę spytać – opublikujesz statystyki bloga w niedługiej przyszłości? Wiem, że masz w zwyczaju na koniec roku je publikować, mimo to myślę, że ciekawym może być drobne zestawienie, jak wzrasta popularność Twojego bloga po medialnej akcji. I jak się to ma do konkurencji w konkursie. Czy może jestem niedowidzący, a takowe statystyki są ogólniedostępne?

     
  4. refurbished

    5 Luty 2015 at 17:01

    Niewiele jest miejsc, gdzie w obiektywny, kulturalny, kompetentny sposób przedstawiane są fakty, gdzie wnioski są oparte właśnie na przedstawionych faktach.
    Tu właśnie jest to jedno z niewielu miejsc w internecie, gdzie autor narzuca wysoki poziom dyskusji.

    [i][b]Takie jest moje zdanie, i ja się z nim zgadzam.[/b][/i]

     
  5. Ezo

    1 Marzec 2015 at 16:41

    Nie zgodzę się z tym że e-papierosy powinny być używane tylko przez osoby niepalące. Dopóki nie ma dowodów/przesłanek iż są one znacznie szkodliwe, taka argumentacja nie ma sensu. Nie da się znaleźć dowodu na nieistnienie obiektu/zjawiska. To tak jak z teistami: „Nie ma dowodu że Bóg nie istnieje, więc mogę założyć że istnieje”.

    Nie ma długoterminowych badań, ok, ale czy są jakiekolwiek przesłanki na znaczną szkodliwość substancji inhalowanych podczas chmurzenia? No i kilka lat to nie jest tak mało czasu.

    Równie dobrze może się okazać że dowolna substancja, uważana za bezpeczną taką nie jest. Więc według tej logiki nie należy wchodzić w kontakt w prawie niczym.

    Używanie e-papierosów jest przyjemne, więc szkody muszą przewyższać korzyści aby podjąć decyzje o nie używaniu ich. To tak samo jak by argumentować że koniecznie powinno się jeść soylent, bo normalne jedzenie nie jest perfekcyjne zbilansowane i zawiera substancje które są szkodliwe.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: