RSS

Migawki z GFN’15 czyli o dziwnych krajach słów kilka

07 Czer

No i wróciłem z bardzo intensywnego wyjazdu na Global Forum on Nicotine. W ciągu kilku dni uporządkuję w głowie wszystko, co tam się przez te kilkadziesiąt godzin dostało i napiszę takie konkretniejsze sprawozdanie. Dziś tylko migawki.
Wyobraźcie sobie cywilizowany kraj, w którym nie wolno sprzedawać liquidów z nikotyną. Ba, w niektórych miejscach policja potrafi zająć cały towar e-papierosowy – akumulatory, atomizery, grzałki. Kraj, w którym prawo dopuszcza indywidualny import liquidów nikotynowych, ale w momencie, gdy odbierzesz przesyłkę od listonosza, stajesz się przestępcą. Dlaczego? Ano, proste – jest zakaz posiadania takich płynów. Co więcej – kara za to straszliwe przestępstwo jest taka sama jak za posiadanie heroiny czy kokainy. Nikotynowym skrytożercom mówimy stanowczo – nie! Ktoś powie – przecież to brzmi jak z Mrożka. Owszem, ale Mrożek to literatura, a taki kraj istnieje realnie. Nazywa się Australia.
Tę wiedzę przekazał na GFN lekarz australijski – Atilla Danko. Byłem na wielu konferencjach naukowych w życiu, ale to wystąpienie było ewidentnie najlepszym, jakie kiedykolwiek miałem okazję widzieć. Uprzedzając pytania – było filmowane, więc prawdopodobnie niebawem będziecie je mogli obejrzeć.
Australia jest daleko. W Europie mamy inny dziwny kraj. Ukazała się w nim publikacja naukowa, w której kompletnie od czapy powiązano chmurzenie z lipoidowym zapaleniem płuc i opisano konkretny przypadek śmierci pacjentki. Mniejsza o to, że publikacja była kompletnie pozbawiona sensu, a lekarze znający kwestie związane z liquidami pukali się znacząco w czoło. Media podchwyciły przekaz. Efekt – ponad 80% rynku e-papierosowego w tym kraju przestało istnieć. Teraz pomału się to odbudowuje, ale miną zapewne lata, zanim wszystko wróci do stanu sprzed niesławnej publikacji. O tym opowiadała dr Carmen Escrig, a kraj ten to Hiszpania.
Jest też taki kraj, w którym wydawane jest prestiżowe pismo medyczne. I opublikowało ono list pewnej kobiety, waperki. Lorien nie jest naukowcem, jest matką dwójki dzieci i kelnerką na pół etatu. Mieszka w Wielkiej Brytanii. Napisała kilka zdań o chmurzeniu. O tym, że w debacie świat nauki powinien posłuchać też nas, waperów. Jej przekaz wywołał straszliwą burzę. Czterech profesorów z trzech kontynentów wspólnym wysiłkiem postanowiło dać odpór kruchej blondynce. I wyszło to strasznie żałośnie. Dlaczego? Ano – Lorien napisała prawdę, samą prawdę.

To tylko taki skrót ciekawostek z tych dwóch dni. Więcej pojawi się w kolejnych dniach. Na stronie GFN są już PDFy niektórych wystąpień plenarnych, pojawią się też nagrania wideo oraz zdjęcia. Było ponad 200 ludzi z całego świata – od Nowej Zelandii i Australii przez Kazachstan i wiele krajów Europy aż do USA. Zagadka – ilu przyszło polskich polityków, ludzi władzy czy też profesjonalistów medycznych? Tak, zgadliście. Nikt. A byli zapraszani już jesienią. To też daje do myślenia.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
11 komentarzy

Opublikował/a w dniu 7 Czerwiec 2015 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

11 responses to “Migawki z GFN’15 czyli o dziwnych krajach słów kilka

  1. markov

    7 Czerwiec 2015 at 16:43

    No nasi politycy, żyją już kolejną kampanią.
    A w polityce nie chodzi przecież o to, żeby coś zrobić, bo można się spocić.
    Spocony polityk wygląda nie „medialnie” i nikt na niego nie zagłosuje (no może paru „oszołomów”) choćby był najlepszy.

     
  2. Piotr Filipczak aka nosferatu997

    7 Czerwiec 2015 at 18:49

    Mirku jak na razie dostępna jest część jego wystąpienia, w kiepskiej jakości, ale może posłużyć jako „teaser”, ponieważ wystąpienie to powinien zobaczyć każdy. Zasłużone owacje na stojąco. Tu link, który umieścił Dave Dorn.

     
  3. kwejk

    7 Czerwiec 2015 at 20:15

    Gdzie można przeczytać historie Lorien?

     
  4. polar2010

    7 Czerwiec 2015 at 23:37

    Chcialabym dodac troche wyjasnien w sprawie Australii, bo tam mieszkam od 35 lat. Owszem, sa pewne prawa stanowe (nie federalne) wg. ktorych posiadanie nikotyny jest zabronione bez licencji. Prawda tez, ze toczy sie sprawa sklepu w Zachodniej Australii, obecnie oczekuje na rozprawe w stanowym sadzie najwyzszym, ale … zadna prywatna osoba w Australii nie zostala postawiona przed sadem za posiadanie nikotyny czy sprzetu i zadna przesylka z zagranicy nie zostala zatrzymana. Wiem, bo czytam wszystkie fora (forumy?) jakie sa w Australii. Ja juz chmurze 3,5 roku i mam zapasy na ponad 10 lat, wszystkie zamowione przez Internet. Mimo to, przyznaje, ze sytuacja nie jest jasna i Mrozek przychodzi na mysl.

     
    • StaryChemik

      8 Czerwiec 2015 at 08:32

      Zgadza się – przedstawiłem to, za Atillą, w sposób trochę uproszczony. Tu należą się wyjaśnienia czytelnikom. W Australii, podobnie jak w USA, istnieje system praw stanowych, obowiązujących lokalnie, oraz federalnych, czyli krajowych.
      Zgadza się, że jak do tej pory nikogo nie postawiono przed sądem. Tym niemniej prawo jest, jakie jest – a jest bardzo „mrożkowe”.
      Spytam przy okazji: na ile e-fajki są w Australii popularne? Czy widuje się dużo ludzi chmurzących np. na ulicy czy gdzieś na widoku? Wiesz może, jakie są szacunki co do liczby użytkowników w kraju?

       
  5. Tommy Black

    8 Czerwiec 2015 at 09:01

    Bardzo ciekawa wypowiedź na temat e-p w Australii,Davida Leyonhjelma senatora australijskiej Partii Liberalno-Demokratycznej.

    „Mimo że sprzedaż e-papierosów w Australii jest zakazana, całkowicie legalne jest importowanie 3-miesięcznych zapasów, z nikotyną lub bez nikotyny. Tak więc nasz rząd świadomie zezwala zagranicznym firmom internetowym na robienie czegoś, czego zakazuje australijskim firmom. (…) Jesteśmy w możliwie najdziwaczniejszej sytuacji. Całkowicie legalne jest sprzedawanie papierosów, które zapewniają śmierć w wyniku spalania (wraz z miliardami AUD wpływów z podatku akcyzowego dla rządu). I jest legalne dla zagranicznych przedsiębiorców sprzedawać nam e-papierosy, z nikotyną lub bez nikotyny. Ale nielegalne jest sprzedawanie e-papierosów z nikotyną w Australii, ponieważ nikt nie zwrócił się do Administracji Produktów Terapeutycznych o uznanie ich za urządzenia do rzucania palenia.”

    http://www.afr.com/p/opinion/cigarettes_at_mercy_of_bureaucrats_eEi8fov0QbFpWgjd136uWJ

     
    • Tommy Black

      8 Czerwiec 2015 at 09:06

      No i ad vocem niejako.Nie chcę Was szokować,ale warto wiedzieć,widzieć,jak wyglądają opakowania tradycyjnych ( sic) papierosów w Australii.

       
  6. Piotr Filipczak aka nosferatu997

    8 Czerwiec 2015 at 09:21

    Jest juz pelna wersja🙂

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: