RSS

Tommy Black vs Ireneusz Gęca (Inawera)

01 Sier

Poniższy wywiad (tradycyjnie) powstał dla portalu Salon Rozchmurzonych – publikuję go tutaj za zgodą rozmówców.

Tommy Black

-Nasza ostatnia rozmowa daleka była od tzw.branży. A o dachach z góralami z Chochołowa to my nie pogadamy.To teraz niech Oni poczytają coś równie interesującego….

Ireneusz Gęca

E….. Łoni nie cytajom, nie gadajom, i ni żeby nie potrafili, łoni robią. Hej.

Poważniej. Jakby w Polsce tak wszyscy pracowali to drugą Japonie i Irlandię mielibyśmy już dawno.

Panowie – pełen szacunek.

Tommy Black

-Czyli rozpoczynamy tak jak każde nasze spotkanie z szacunkiem…

Dyrektywa,implementacja,ustawa, Inawera.Wielkie słowa,wielka firma,wielkie problemy,czy…

Ireneusz Gęca

Czy wielkie słowa? Pomijając pyskówki na zielonym forum, nie robiliśmy, w Polsce, wokół siebie zbytniego rozgłosu. Wprowadzaliśmy w czyn wielkie dzieła.Czy wielka firma? Nie. Statystycznie zaliczamy się do tzw. średnich firm /powyżej 50 pracowników, poniżej 50 mln. € obrotu rocznego./Czy wielkie problemy? Bardzo możliwe, ale jak mówił p. Jurczyński – był czas się przygotować.

Inawera. Tak to wielkie słowo.

Tommy Black

-No to definicje mamy załatwione. Co zmienia dyrektywa i jej polska implementacja w wielkim dziele pt. Inawera?

Ireneusz Gęca

Poza problemami ze sprzedażą „na odległość” dla klientów indywidualnych, praktycznie nic nie zmienia.

Od sześciu lat produkujemy produkty z zawartością nikotyny. Był czas aby wybrać najlepsze półprodukty i wprowadzić rygorystyczny system kontroli jakości.

Opakowania, a w zasadzie informacje zawarte na nich już od dawna są zgodne z polskim prawem i rozporządzeniem 1272/2008 UE.

Tommy Black

-Czy produkcja nowej bazy, nowego aromatu to bardzo skomplikowany proces? No i jak powstaje nowy, zakładam, dobry aromat? Czy można wymyśleć jakiś nowy smak?

Ireneusz Gęca

Produkcja, czy jak kto woli mieszanie to nic skomplikowanego. Wystarczy do jednego zbiornika zadozować w odpowiedniej kolejności składniki zgodnie z recepturą i odpowiednio długo mieszać.

Nowy dobry aromat. To już jest proces skomplikowany.

Przykład.

Będąc na targach w Oberhausen jesienią ubiegłego roku poproszono nas o stworzenie aromatu kwiatu bzu czarnego.

Aby go skomponować trzeba aby Główny Technolog posiadał super zdolności sensoryczne i wiedzę która pozwoli na wybranie składników, ustalenie kolejności mieszania i proporcje.

Teraz to już łatwizna (dla wykwalifikowanej kadry). Wystarczy wszystko pomieszać.

Potem do pracującej z nami grupy testerów wysyłamy materiały do testów. Oni oceniają czy dany produkt/aromat jest dobry dla waperów. Rzadko kiedy aromat który jest dobry do czekoladek, wody czy aromatyzowanej kawy jest dobry dla waperów. Trzeba poprawiać.

Aromat kwiatu bzu czarnego poprawialiśmy trzy razy, aromat „Black Cherry for pipe” poprawialiśmy czterokrotnie uzyskując aromat który został doceniony przez producentów tytoniu czy produktów do fajki wodnej.

Aromat kwiatu bzu czarnego składa się z 43 (czterdziestu trzech) składników jest hitem na rynku niemieckim. Dla Inawery oczywistym jest to że wszystkie składniki użyte do komponowania aromatu muszą być dopuszczone do produkcji spożywczej.

Niby aromat już gotowy ale……

Teraz kolejny wykwalifikowany pracownik ocenia skład chemiczny pod kątem informacji wynikających z różnych aktów prawnych.

– czy nie zawiera alergenów.

– czy nie jest szkodliwy dla środowiska wodnego

– czy ….. itp.

Potem na podstawie swojej wiedzy, tabel, wyników badań tworzy Kartę Charakterystyki Produktu.

Jeżeli dany produkt z tego czy innego powodu kwalifikuje się do kategorii „niebezpieczne” zostaje zgłoszony do cytowanego w projekcie Ustawy Inspektora ds. Substancji Chemicznych.

Na podstawie KCP projektuje się etykiety i ulotki, następnie rozlewa do butelek i……. można sprzedawać.

Niby skomplikowany proces ale przecież robią to ludzie.

Wymyślić nowy smak to w zasadzie jest trudno. Zazwyczaj kopiuje się naturę lub gotowe produkty.

Pisząc gotowe produkty mam na myśli to że dobry technolog próbując deseru w 70-80% wie z czego jest zrobiony, a w zasadzie wie jakie składniki zostały użyte aby uzyskać charakterystyczny smak i zapach.

Tommy Black

-Czyta się to …ale od razu nasuwa się pytanie. Jak to będzie, po implementacji? Sprzedajecie duże ilości czystej bazy, duże ilości aromatów, waperzy w znacznej części sami mieszają swoje liquidy.No i nie kupowali do tej pory bazy w 10 ml pojemnikach. Na stacjach benzynowych ,owszem można kupić liquidy. Ale na pewno nie bazy i aromaty. W bardzo prawdopodobnym wariancie ustawy implementacyjnej internetowa dostępność części z tych produktów moze zniknąć, lub zostać drastycznie ograniczona. Jakiś plan B?

Ireneusz Gęca

Nic się nie zmieni.

Mamy nadzieje dalej sprzedawać duże ilości czystej bazy. Nie widzę podstaw prawnych umożliwiających zakazanie sprzedaży aromatów. Po za tym my mało sprzedajemy odbiorcom detalicznym, a wśród producentów e-liquidów nasze produkty (bazy, aromaty, e-liquidy) od lat cieszą się uznaniem.

Odbiorca detaliczny powinien zorientować się gdzie w okolicy może kupić nasze produkty. Jest dobrze rozwinięta sieć sklepów detalicznych. Tam są nasze produkty.

Ewentualną zwyżkę ceny bazy w 10 ml. butelce klient może sobie zrekompensować brakiem zakupu pustych butelek.

To że np. na stacjach benzynowych nie można kupić baz czy aromatów to jest świadomym naszym wyborem. Na stacji benzynowej można sobie kupić espresso z ekspresu do kawy, ale takiego jak parzy moja żona na żadnej stacji nie kupiłem. Różnica jest zasadnicza z ekspresu jest espresso, żona parzy dzieło sztuki. Podobnie jest z gotowymi e-liquidami. Kupujecie a potem wielu z Was doprawia aromatem. Tommy czy zamówiłbyś w restauracji herbatę już posłodzoną przez kelnera? Przez kelnera który sam decyduje o ilości cukru w TWOJEJ herbacie?

Śmieszą nas bardzo wpisy na polskim forum kiedy czytamy opinie o e-liquidach czy aromatach. Ten z firmy XYZ jest super pomimo że drogi, ten z Inawery jest już zły. A w wielu przypadkach jest to ten sam produkt. Nasz.

W odniesieniu do ostatniej części Twojego pytania napiszę że za wcześnie jest jeszcze aby wprowadzać plany B czy C.

Tommy Black

-Tak, bo plany B i C snują na różnych forach sami waperzy i zastanawiają się czemu branża producentów i handlowców milczy? Czemu nie walczą z zapisami Dyrektywy, naszej implementacji, na równi z nimi, a powinni przecież bardziej…Nie widzisz tego że waperzy są zdezorientowani, ba zrozpaczeni…

Ireneusz Gęca

Projekt Ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami……….. w obecnym kształcie jest tylko projektem który przed podpisaniem go przez Prezydenta RP musi odbyć jeszcze długą drogę aby stał się Ustawą. Ponadto każda Ustawa musi zawierać przepisy wykonawcze.

Dopiero wtedy gdy zapoznamy się z Przepisami Wykonawczymi będziemy „jaśnie oświeconymi”.

Na pewno, pewne jest jedno – nie czas na panikę.

Trudno oczekiwać od firm które są zainteresowane tą Ustawą aby oficjalnie chwaliły się swoimi krokami zapewniającymi im dalszą działalność.

Pamiętasz kiedyś zadałeś mi pytanie „Co takiego Inawera zrobiła?”, dla społeczności waperskiej na drodze do jakiegoś unormowania czy działalności w jakimś Stowarzyszeniu.

Poprzez forum dowiedziałem się że w restauracji XYX w mieście XYZ będzie zorganizowane spotkanie 30 (trzydziestu) zaproszonych największych firm polskich w celu utworzenia stowarzyszenia XXY. Do twórcy tego anonsu napisałem z zapytaniem. Dlaczego Inawera nie otrzymała takiego zaproszenia? Czy może jest niedoszacowana i nie mieści się wg niego w pierwszej trzydziestce? Odpowiedź była o 20 firmach, nie sprecyzowanych z nazwy. A tak w ogóle to za chwilę wiadomość okryła mgiełka tajemniczości i temat się skończył. A Stowarzyszenie nawet jak na tym spotkaniu powstało to i tak nie wiele zrobiło.

Temat. STOP KŁAMSTWOM W INTERNECIE.

Korzystając z pośrednictwa „Starego Chemika” dotarłem do autora ilustracji. Zaproponowałem przerobienie ich na języki zachodnie. Zaproponowałem wydruk tych ilustracji i wkładanie ich do wysyłanych przez nas przesyłek. Nie otrzymałem zgody.

Wobec tego co zrobiliśmy?

Dajemy Wam produkty wysokiej jakości, przebadane, bezpieczne do sprzedaży, z gwarancją że żaden Inspektor w Polsce nie zdejmie go z półek Waszego sklepu.

Jako jedyni w Polsce sprzedajemy Wam produkty absolutnie zabezpieczone przed niepowołanym otwarciem. Bazy w folii termokurczliwej, aromaty i e-liquidy w blistrach.

Zatrudniamy wysoce wykwalifikowaną kadrę ( dwie osoby z tytułami doktorskimi – jeden dr chemii).

Żadna nowa partia bazy, e-liquidu, aromatu nie zostanie skierowana do sprzedaży zanim wykres nowo wyprodukowanego płynu nie będzie identyczny z wykresem „próbki historycznej”.

Nie ma co walczyć z prawem, Inspekcjami. Trzeba zrobić wszystko aby do waszej firmy Inspektorzy przychodzili głównie na kawę

EFVI. Ponad 20 tyś ulotek w sześciu językach wyjechało od nas z firmy w postaci dodatku do 20 tyś. przesyłek.

Piszesz że ludzie są zrozpaczeni. Nie powinni rozpaczać z powodu że skurczy się rynek produktów, dostawców. Że może trudniej będzie kupić.

Powinni rozpaczać że będą musieli wapować w palarni wraz z analogami. Że całą ideę „zdrowszego” palenia (?) wsadzono do przesiąkniętej dymem palarni analogów.

Wielu pokazało jak chmurzy się w kinie, restauracji, tramwaju i czym chmura była większa tym było lepiej. Teraz będą chmurzyć w „miejscach wyznaczonych do palenia”

Powtórzę się: wapować będzie co. Tylko gdzie?

Tommy Black

-Zaczynasz działać uspakajająco…może masz jakieś ukryte zdolności terapeutyczne? No to pójdźmy w kierunku terapii. Wierzysz w skuteczność plastrów i gum ,nazwijmy je tu antypapierosowych? Fakt że one nie stwarzają takich problemów jak e-p i ich użytkowników nie trzeba zamykać w palarniach, ale ja słyszałem że uzależniają, no i te skutki uboczne? Podobno te plastry ludzie muszą nalepiać wszędzie, całe ciała pokryte plastrami, tabletki z kolei powodują przyrost wagi. Jedna tabletka to jeden kilogram więcej. Słyszałem że jeden japoński uczony połknął 100 ,przytył 100 kg i rzeczywiście mniej pali. Trudno mu sięgać po papierosa…

Ireneusz Gęca

(Śmiech…)

Znam kilka osób które podejmowały próby ograniczenia czy wręcz porzucenia nałogu przy pomocy plastrów, gum itp. Nie znam nikogo kto by to uczynił.

Znam za to dużo moich kolegów, znajomych którzy porzucili tradycyjne papierosy dzięki temu że zaczęli wapować elektronicznego papierosa

Ich wpisy są na Blogu Starego Chemika. W którym miejscu? Nie potrafię określić. Mój rodzony brat pożegnał się z analogami w dwa miesiące na penie z watką. Czy mu tego zazdroszczę? Nie. PODZIWIAM GO. Podobno nasz dziadek skręta rzucił w trawę mówiąc coś o „jego mamie” (rozumiesz co mam na myśli?) i nigdy więcej już nie zapalił papierosa. Podobnie mój brat, kupił pena i za dwa miesiące był wolny od tradycyjnego papierosa, kolejne dwa zajęło mu pożegnanie się z e-papierosem.

Dorabiana przez media teoria jakoby e-papieros (co za szkudna nazwa. Walczyłem na zielonym forum z naklejkami „ja e-palę” – przegrałem. Pozostała mi smutna satysfakcja że miałem wtedy rację.) był szkodliwy, czyni być może większe szkody jak tradycyjny papieros. Ci którzy temu twierdzeniu uwierzyli dalej się trują tradycyjnym papierosem a dodatkowo mają zrobioną wodę z mózgu.

Prawidłowa diagnoza powinna brzmieć:

Chroniczne rozmiękczenie mózgu spowodowane przez zatrucie jadem głupoty wchłanianym wraz z kłamliwymi i niesprawdzonymi diagnozami. Mam nadzieje że jest to uleczalne.

Kiedyś „Stary Chemik” miał ulubione powiedzenie: „kasa misiu, kasa”. Kasa dla tych którym e-papieros jest solą w oku. To że wielkie grono ludzi będzie cierpieć na choroby spowodowane z paleniem papierosa (udowodnione aż za nadto), to że w Klinikach Onkologicznych i Kardiologicznych będą tłumy na poczekalniach, to że NFZ będzie „inwestował” kolosalne pieniądze w leczenie skutków palenia papierosów tradycyjnych to nic, zero, nul. Dla wielu – „kasa misiu, kasa”.

Teraz w formie tłustego żartu, bez żadnych podtekstów.

Z pracowników w/w instytucji można by zrobić klownów, obsługę strzelnicy, karuzelowego czy pana od waty cukrowej. NFZ zamiast na leczenie wydałby pieniądze na budowę lunaparków. Ale by było kolorowo, pięknie, wesoło.

Tommy Black

-Eksportujesz swoje wyroby do wielu krajów.Nie pamiętam już w tej chwili całej listy,ale były tam kraje w których ostatnio wprowadzono restrykcyjne przepisy,głównie fiskalne. Mam na myśli Włochy,Portugalię ,Hiszpanię. Czy to miało ,lub ma wpływ na poziom eksportu?

Ireneusz Gęca

Mogę odnieść się do Portugalii i Hiszpanii. W lipcu podróżowałem po tych krajach i bardzo, bardzo rzadko widuje się kogoś z e-papierosem. W mieście w którym bywam znacznie częściej, w Benidormie waperów już można spotkać często, ale zazwyczaj są to obywatele UK. Zaczepiam, rozmawiamy, zapraszam do nas na zakupy. W Benidormie e-papierosa można kupić wyłącznie u Chińczyka. Dwa, trzy najbardziej popularne ( u nas przestarzałe) modele baterii, dwa parowniki, trzy e-liquidy wyeksponowane pomiędzy obcinaczkami do paznokci i figurkami Świętych. Bieda. Skansen.

Tommy Black

-Zaczęliśmy z szacunkiem, więc i z szacunkiem zakończymy.Ten japoński naukowiec porzucił tabletki,schudł i spokojnie może palić papierosy. To z szacunku dla prawdy,musialem Ci powiedzieć.Nie mogę pojąć tej niemal wrogiej propagandy. Nie mogę uwierzyć że jest efektem niezgodnych z prawem działań koncernów tytoniowych i farmaceutycznych. Na taką skalę? To nieprawdopodobne…

Ireneusz Gęca

Pecunia non olet. (łac.) Pieniądze bez względu na sposób ich zarobienia (lub pozyskania) są tak samo chętnie przyjmowane.

Tommy Black

-Co się musi stać aby i o nas pisano prawdę i z szacunkiem?

Ireneusz Gęca

Prawda zapewne wyjdzie z czasem. Jeżeli temat się unormuje zapewne znajdą się instytucje i chętni do długotrwałych badań. Do badań pulmunologicznych, kardiologicznych. Aczkolwiek pozyskanie chętnych do takich badań będzie niezmiernie trudne. Bo jak namówić kogoś kto wiele lat pali tradycyjne papierosy aby przez lata wapował. Co będzie gdy ktoś kto wapuje 18 – tki zejdzie na trójki lub zerówki. Co zrobić w przypadku gdy poinformuje że jest już wolny i od analogów i e-papierosa. Jak zmusić, jak namówić aby pozostał przy jednym z nałogów. W celach badawczych? Będzie to niezmiernie trudne.

Szacunek. O szacunek sami nie dbamy. Wielu wapuje w tramwajach, w kinach, w restauracjach. Jak można szanować kogoś kto wydycha ci chmurę w Twojego kotleta?

Na szacunek musimy sami zapracować.

Tommy Black

-W tym co mówisz, jak mówisz,widać wielką pasję.To nie jest tylko praca,praca,praca,jak mawiał mój przyjaciel W I Lenin.Czy zostaje Ci jeszcze czas ,ochota , na jakieś poza aromatyczne zainteresowania? Bo wiem że aromaty towarzyszą Ci nie tylko w związku z e-papierosami. Oczywiście poza kawą Twojej żony. O samą żonę nie będę pytał, jestem bardzo taktownym wywiadowcą…

Ireneusz Gęca

Nasze aromaty spożywacie pijąc aromatyzowaną kawę, smakujecie nasze aromaty w czekoladkach, pijecie w Coli z jednego z dyskontów. Mamy także odbiorców wśród cukierników, piekarzy, wśród producentów lodów. Naszymi aromatami aromatyzuje się melasę do fajki wodnej. W niedalekiej przyszłości spróbujemy sił w branży wędkarskiej.

A co do reszty pytania… Kiedyś gdy byłem jeszcze bardzo młody, w pracy siedziałem oparty brodą o rękę. Przy biurku, nic nie robiłem. Wywiązał się wtedy dialog pomiędzy kierownikiem i mną.

Kierownik – Co robisz?

Ja – Myślę co by tu robić, aby nic robić i zarobić.

Kierownik – Trzeba coś robić. Żadnej pracy nie należy się bać.

Ja – Ja się żadnej pracy nie boję. Przy każdej mogę spać.

Kierownik – Młody jesteś i głupi. Jak dorośniesz zrozumiesz.

Kierownik już dawno nie żyje. Ja dialog pamiętam i z opuszczoną głową, z pokorą przyznaję mu racje.

Praca jest po to aby ją szanować. Bez względu na to jaka jest. Jak jej nie ma jest bieda.

Zainteresowania poza aromatyczne.

Oczywiście czteromiesięczny wnuk – Antek.

Żużel – sponsorujemy czterech zawodników w tym jednego który może poszczycić się tytułem Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów.

Jak górale skończą to od czego zaczęliśmy wywiad będą to zapewne spacery po okolicznych lasach, grzebanie w ziemi czy wędkowanie nad własnym stawem.

Żonę, rodzinę i pracowników można zobaczyć na zdjęciach zamieszczonych na forum Inawery w tematach opisujących nasze firmowe spotkania opłatkowe, fotoreportaży z naszych wyjazdów czy łącznie z testerami można nas zobaczyć na zdjęciach z „Inawerowych Walentynek” w Kazimierzu.

Wiem że chcesz kończyć. Pozwól że przeproszę tych których zawiedliśmy, podziękuje tym dzięki którym istniejemy i mamy szanse na rozwój.

Szczególnie mocno chcę podziękować wszystkim naszym pracownikom za trud wniesiony w budowę Inawery.

Tommy Black

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę i ukryte zaproszenie na aromatyzowane ryby. Wędkarzem jestem znacznie gorszym niż waperem,ale przynajmniej próbuję i poznam coś nowego,podobnie jak nasi czytelnicy poznali nieco inne oblicze Inawery.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
25 komentarzy

Opublikował/a w dniu 1 Sierpień 2015 w ogólne

 

Tagi:

25 responses to “Tommy Black vs Ireneusz Gęca (Inawera)

  1. kch

    1 Sierpień 2015 at 16:54

    Na stwierdzenie – cyt.”odbiorca detaliczny powinien zorientować się gdzie w okolicy może kupić nasze produkty” – odpowiem pytaniem – to też cytat (z filmu…) – „to kogo mam przelecieć, żeby dostać produkty Inawery w Gnieźnie”?

     
    • Irek/Inawera

      3 Sierpień 2015 at 00:10

      Czy są w Gnieźnie punkty sprzedaży detalicznej płynów do e-papierosa? Zakładam że są. Dlaczego nie ma w nich produktów Inawery? Czy dlatego że Inawera tego nie chce? Czy może nikt nigdy sprzedawców z tych sklepów nie zainteresował naszymi produktami. Skoro jest zainteresowanie w mieście to może wystarczy jak właściciel sklepu zrobi zakupy u nas i Wam je odsprzeda. Na współpracę jesteśmy otwarci. Na otwieranie w każdym mieście punktów sprzedaży – już nie koniecznie.

       
      • kch

        4 Sierpień 2015 at 22:40

        Już wyjaśniam – mamy 2 wysepki, 1 sklepik a’la wysepka i e-p w blistrach w sklepach typu Tabac, Kolporter, Kaufland czy inny Lidl… Jasne, że wyrobów Inawery tam nie ma, są tam tylko i wyłącznie towary z „jedynie słusznej” firmy. Kiedyś w sklepach Tabac był jeszcze Collins… I to by było na tyle.
        Ze mną, ziarnkiem piasku w Galaktyce, żadna tego typu instytucja rozmawiać nie będzie, więc namawiać je do poszerzenia asortymentu mogę z takim samym skutkiem, jak min zdr do przyznania się do braku wiedzy o e-p…
        Kiedyś w miasteczku oddalonym o kilkanaście km od Gniezna jakiś desperat otworzył sklepik z „naszym” asortymentem. Zanim zdążyłem dotrzeć i zobaczyć, już przestał istnieć…
        Wiem, że w Poznaniu można szukać, ale po wprowadzenia kagańca informacyjnego nie starczy mi czasu na zwiedzanie wszystkich sklepów i poszukiwań wyrobów Inawery. Kiedyś trzeba w końcu pracować, a wycieczka do „województwa” to dzień w plecy….
        Tak więc różowo nie jest, a będzie… jak zawsze.
        Może firma poda na swojej stronie wykaz sklepów, które dystrybuują jej wyroby?

         
        • Irek/Inawera

          5 Sierpień 2015 at 22:55

          Mapka Google już przygotowana. Poinformujemy naszych klientów – sklepy, o możliwości naniesienia na nią adresu ich sklepów. Możemy to zrobić jedynie za ich zgodą.

           
          • kch

            6 Sierpień 2015 at 00:25

            Pan Irek jak zawsze konkretny – dziękuję pięknie, Uważam, że przyda się wszystkim poszukującym.

             
  2. Ezo

    1 Sierpień 2015 at 16:57

    Takie pytanie, szacunkowo o ile wzrosną ceny bz gdy będą sprzedawane w butelkach 10ml?

    Można by zmniejszyć koszty wprowadzając kaucję na butelki?

    A może można obejść ten limit w następunący sposób: W sklepach postawić dozowniki, dajmy na to 1L, z bazą. I klienci nalewają sobie do butelek 10ml… Możliwe?

     
    • Irek/Inawera

      3 Sierpień 2015 at 00:12

      1. Trudno w chwili obecnej określić to w złotówkach czy procentach. My zakładamy że nie wiele.
      2. Zaleciało kpiną.
      3. Nie możliwe.

       
  3. Jan

    1 Sierpień 2015 at 17:01

    Dwie rzeczy😛
    Ogólnie wywiad spoko – tylko nie podobają mi się dwie rzeczy:
    1. Tytuł – Tommy Black vs Ireneusz Gęca (Inawera)” – skrót „vs” sugeruje starcie, bitwę, konfrontację – a tu jest normalna rozmowa😛
    2. Tutaj pan Irek nie do końca trafił „Odbiorca detaliczny powinien zorientować się gdzie w okolicy może kupić nasze produkty. Jest dobrze rozwinięta sieć sklepów detalicznych. Tam są nasze produkty.” – jeżeli Inawera nie zarejestruje produktu jako producent, tylko sceduje to na dystrybutorze (bo B2B będzie można normalnie sprzedawać) to wątpię, żeby dystrybutora było stać na rejestrację – chyba że coś źle zrozumiałem, to sory.

     
    • Tommy Black

      1 Sierpień 2015 at 19:45

      Versus – łac. kontra – co nie oznacza od razu starcia, bitwy, konfrontacji.Dziś słowo to pełni rolę marketingowego klucza, w sposob bardzo skrótowy daje znać że czytelnik ma do czynienia z wywiadem.Czyli rozmową adwersarzy,którzy niekoniecznie muszą ze sobą walczyć.
      Dobrze jeśli nie muszą i dobrze jeśli w tej rozmowie potrafią coś przekazać.Rola jednego z tych rozmowców polega także na tym, aby ten drugi czuł się swobodnie i bezpiecznie. Żeby chciał rozmawiać.

       
      • Jan

        1 Sierpień 2015 at 22:06

        Tommy jak najbardziej się zgadzam. Mi jednak „vs” kojarzy się bardzie z Mortal Kombat😀

         
        • Tommy Black

          2 Sierpień 2015 at 06:43

          No i Twoje skojarzenia antycypują tu fakty.Niebawem ukaże się też wywiad z Mortalem Kombatem.
          W zasadzie jest gotowy,tylko „lokowanie produktu ” musimy jakoś dopracować.🙂

           
    • Irek/Inawera

      3 Sierpień 2015 at 00:19

      1. To naprawdę jest nie istotne.
      2. A w którym miejscu w naszej rozmowie z Tommym jest napisane że Inawera ma pomysł scedować zarejestrowanie produktu na dystrybutorze? Cytuje: jeżeli dany produkt z tego czy innego powodu kwalifikuje się do kategorii „niebezpieczne” zostaje zgłoszony do cytowanego w projekcie Ustawy Inspektora ds. Substancji Chemicznych. Robimy to już dawno i robić będziemy nadal.

       
  4. Marcelina Geca

    1 Sierpień 2015 at 17:18

    Dla scislosci – ulotki EFVI opracowalam i wydrukowalam ja wraz z mezem – udostepnione Inawerze dzieki naszej uprzejmosci. A moj Tata rzucal palenie kilka miesiecy. Tyle Wiesz o rodzonym bracie co Tonny Black o wedkowaniu.

     
    • Precz z KLAMSTWAMI

      1 Sierpień 2015 at 23:15

      Wydrukowalas sobie te ulotki sama zeby dodawac do zamowien, tak wiec nie pisz KLAMSTW ze zostaly udostepnione dzieki Waszej uprzejmosci!! Powiem tyle ze Wasze klamstwa wyjda na jaw szybciej niz Wam sie wydaje. Tyle w tym temacie.

       
  5. lukabracci

    1 Sierpień 2015 at 22:44

    🙂 Były posądzenia o sponsoring przy publikacji wywiadu z panem Jurczyńskim(eSW), za ten to chyba powinniście być już użytkownikami wygodnych leżaków na plaży wysp dziewiczych;)
    Pan Ireneusz jedną super rzecz powiedział o szacunku e-palaczy. Ja stwierdzam jego brak, widzę że używamy wszędzie nasze epki…szpital, knajpa, przystanek, autobus. A co to kogo obchodzi? przecież to tylko para…

     
    • StaryChemik

      1 Sierpień 2015 at 23:36

      Jak znam Tommy’ego, to będą następne posądzenia o sponsoring, bo wiem, że planuje kolejne wywiady.
      Mnie tylko zastanawia jedno – skąd wiedziałeś, że Tommy przysłał mi ten tekst właśnie z Wysp Dziewiczych? Prorok jaki czy co?
      Nie wiem tylko, czy użytkuje leżak.

       
      • lukabracci

        2 Sierpień 2015 at 00:14

        Mógłby przysłać kartkę z pozdrowieniami, zawsze jakaś pamiątka:) I koniecznie niech napisze co lub kogo użytkował.

         
        • Tommy Black

          2 Sierpień 2015 at 07:04

          Lot był bardzo przyjemny,choć długi.Kilka razy zatrzymywaliśmy się w powietrzu.Kłopoty sercowe pilota.Drugi pilot nie miał badań lekarskich,no i używał plastrów antypapierosowych.Z nimi nie można pilotować niczego poza wózkiem widłowym.Sam żem musiał…ale dałem radę.Baza 18 mg.
          To działa.Wyspy Dziewicze, piękne okolice,bardzo interesujące leżaki.Zaprzyjaźniłem się z wieloma.
          Przyjaciół nie użytkuję.Kilku leżaków nie chciało nawet rozmawiać.Inna opcja.Na koniec rozegraliśmy mecz. Plastry & Gumy VS Bazy&Liquidy.Gdybym pamiętał kto wygrał,to bym napisał…
          Stary Chemik ma rację, mam następne wywiady.Niebawem pojawią się:
          TB naprzeciwko JB , TB obok CT, TB z GHK , TB na CT. Sorry za skróty,ale nie mam jeszcze autoryzacji.Na koncie,oczywiście.
          PS
          Pocztówkę przywiozę, znaczki drogie !

           
  6. lukabracci

    2 Sierpień 2015 at 09:33

    Ok, to pocztówkę wyślij z Polski ekonomicznym. Oszczędzę na bilecie autobusowym.

     
    • Tommy Black

      2 Sierpień 2015 at 11:25

      Dobrze.Zatem wyślę Ci pocztówkę ekonomicznym autobusem!
      No i zapomniałem napisać.Po naszej wizycie,Wyspy Dziewicze nazywają się już po prostu Wyspy!🙂

       
      • lukabracci

        2 Sierpień 2015 at 12:12

        To że nie uszanowaliście dziedzictwa kulturowego tego pięknego archipelagu to skandal! Nawet większy od tego że nie posprzątaliście po sobie z plaży reklamówek z biedronki którymi łowiliście ryby i żółwie.Mam nadzieję, że chociaż leżaki pozostawiliście w nienaruszonym stanie bo też planuję przeprowadzać wywiady:p

         
        • StaryChemik

          2 Sierpień 2015 at 17:44

          Wypraszam sobie! Reklamówki były z Lidla. My szanujemy zwierzęta – skoro nie nosimy butów z krokodyla to reklamówek z biedronki też nie używamy.
          A z ciekawostek – żółwie najlepiej biorą na liquid agrestowy.

           
  7. zenekb

    2 Sierpień 2015 at 21:37

    Ku uwadze szanownych Państwa Onet ‚again’….:
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/polskim-fabrykom-papierosow-grozi-zamkniecie/nt1stf

    Po raz kolejny miesza się nasze produktu z analogami stawiając między nimi znak równości.
    Dodatkowo, czytałem 2 razy i nie rozumiem – czy autor przytacza zakaz sprzedaży od 18 lat jako negatywne zmiany?…

     
    • Jan

      2 Sierpień 2015 at 23:13

      Autor chyba zapomniał lub wykasował stwierdzenie trzecie świadczące o nieznajomości rynku😀
      „Należy liczyć się z ryzykiem delokalizacji tj. przeniesieniem działalności gospodarczej poza Polskę” – i tu autor ma rację😛
      Moim zdaniem artykuł jednak est ciekawy i wcale źle nie mówi o e-papierosach.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: