RSS

I jeszcze raz o „certyfikatach” SGS i FDA – głównie dla nowych chmurzących

16 Sier

Raz na jakiś czas robię sobie rajd po Alle*** oraz po stronach internetowych firm oferujących e-fajki. Interesuje mnie głównie to, jak są opisywane liquidy. Już 5 lat temu pisałem o tym, że wielu dystrybutorów beztrosko pisze o dziesiątkach certyfikatów, jakie mają oferowane przez nich płyny. Minęło sporo czasu… i jak się okazuje, niewiele się w tej kwestii zmieniło.
W ofertach czytamy np.:
„Posiadamy wszystkie certyfikaty, tj. CE, ISO 22000:2005, FDA, TÜV, MSDS, SGS upoważniające nas do oferowania tego typu asortymentu oraz zapewniające najwyższą jakość i pewne pochodzenie.”
„Wszystkie certyfikaty jakości: CE, ROHS, SGS.”

Fascynujące, prawda?
Tymczasem już jakiś czas temu firma SGS, zajmująca się rzeczywiście certyfikacją, oświadczyła, że nie wydaje żadnych certyfikatów dotyczących e-liquidów, jak też nie zezwala na używanie swojego logo na tych produktach. Co więcej – zapowiedzieli ściganie tych, którzy się na ich certyfikaty powołują albo używają ich logo na swoich etykietach czy ulotkach. I pewnie w którymś momencie wezmą się za to też w Polsce.
FDA także nadal nie zdecydowała się na certyfikowanie liquidów. Z kolei MSDS to też nie jest żaden certyfikat jakości, a tylko angielski skrót oznaczający kartę charakterystyki, czyli dokument obowiązkowy dla każdej substancji czy mieszaniny chemicznej będącej w sprzedaży. Jeśli firma pisze o certyfikacie RoHS w kontekście liquidu, oznacza to, że nie mają kompletnie pojęcia o tym wszystkim. Jeśli ktoś jest ciekawy, niech sobie wyszuka znaczenie skrótu RoHS.

I tu informacja dla chmurzących z krótszym nieco stażem – nie wierzcie w żadne pseudo certyfikaty. Dlaczego? Proste – nie ma do tej pory ŻADNYCH oficjalnych certyfikatów dotyczących liquidów. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o kupowanych liquidach poproście firmę o wyniki badań fizykochemicznych. Od razu uprzedzę – nie warto wierzyć w jakiekolwiek chińskie certyfikaty czy sprawozdania z badań. W zdecydowanej większości są one mniej warte niż kartki, na których zostały wydrukowane. Papier (i także Internet) zniesie wszystko.
Najlepiej kierować się własnym zdrowym rozsądkiem. Pamiętajcie – liquid to jest coś, co wdychacie i coś, co ma bezpośredni wpływ na Wasze zdrowie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
9 komentarzy

Opublikował/a w dniu 16 Sierpień 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

9 responses to “I jeszcze raz o „certyfikatach” SGS i FDA – głównie dla nowych chmurzących

  1. władysław giebień

    16 Sierpień 2015 at 19:38

    to jaki liguid kupować i gdzie ?

     
    • StaryChemik

      16 Sierpień 2015 at 20:55

      Niestety, mam taką regułę, że nie doradzam żadnej konkretnej marki ani sklepu.

       
  2. lukasz

    17 Sierpień 2015 at 12:20

    To i ja wtrące swoje przysłowiowe 3 grosze,
    Na aukcji nie ma żadnych informacji o certyfikatach http://allegro.pl/liquid…. [wycięty konkretny link – SCh]
    Niemniej producent posiada certyfikat ISO9001, to nic innego jak normy zarządzania jakością, wszystkie informacje są ogólnodostępne na stronie producenta, niemniej jak najbardziej MSDS to dokument który posiada każdy z liquidów począwszy od najgorszych jakością po najlepsze

    Jeśli nie jesteście pewni proście o skład i wytłumaczenie sprzedawcy co jest zapakowane w pod zakrętką butelki, każdy winien w stanie być wytłumaczyć tak elementarne rzeczy i być w stanie powiedzieć co może być szkodliwe, a czego się nie obawiać

     
    • imprimis

      17 Sierpień 2015 at 13:40

      @lukasz, to nie do końca tak jak Piszesz. Na żądanie klienta każdy punkt sprzedaży musi przedstawić Kartę charakterystyki liquidu – samo wytłumaczenie składu przez sprzedawcę nie wystarczy😦 Obowiązek ten wynika z Rozporządzenia Komisji Europejskiej i Rady nazwanego skrótem (REACH). ISO9001 nie ma z tym wiele wspólnego, ponieważ dotyczy zarządzana jakością procedur w firmie a nie jakości produktów. Pozdrawiam.

       
    • StaryChemik

      17 Sierpień 2015 at 18:08

      Nie bardzo rozumiem ten wpis – wyglądał mi na reklamę konkretnego produktu. Link został wycięty.
      Co więcej – linkowany liquid ma etykietę niezgodną z polskim prawem, więc jako taki jest nielegalnym produktem na rynku.

       
  3. lukasz

    17 Sierpień 2015 at 18:13

    @imprimis rozumiem Cię, niemniej chodzi mi o taką realną wartość użytkową, klient z ulicy uzyska konkretniejszą informację prosto od sprzedawcy, taką bez ogródek i fachowego nazewnictwa, a z kolei karta charakterystyki to często dość długi i dość zawiły dokument, który mi dość ciężko odszyfrować, niemniej tak, wiem że każdy liquid takowy musi posiadać.
    ISO9001 to po prostu taka ciekawostka, o której fajnie by wiedzieć, gdzieś tam pewno w jakimś stopniu ma znaczenie zarządzanie jakością w firmie która produkuje liquidy, jest to w jakiś sposób powiązane czy nie ma znaczenia dla produkcji mieszanin chemicznych?

     
  4. lukasz

    17 Sierpień 2015 at 18:19

    @StaryChemik nie chodzi o stricte reklamę, jak najbardziej rozumiem wycięcie linku, chodzi mi o zobrazowanie że przecież nie wszyscy graja nie fair w stosunku do klientów za wszelką cenę starając się sprzedać produkt, niemniej liquid posiada etykietę zgodną z polskim prawem, nie widać jej na zdjęciu jako że producent tychże liquidów zgodził się na wykorzystanie swoich zdjęć, ale w rzeczywistości jest ona naniesiona na każdą butelkę, zostaje po prostu przyklejona jako że przy takich malutkich ilościach nie można w fabryce nanieść oryginalnej etykiety z większą ilością informacji w języki polskim, zresztą pewno sam widzisz że większość liquidów względem oznakowania nie spełnia większości norm i nie zawiera części wymaganych informacji, jak to jest że te produktu zostają dopuszczone do sprzedaży w momencie kiedy trafiają do urzędu celnego?

     
    • StaryChemik

      17 Sierpień 2015 at 18:25

      Nie napisałem, że wszyscy grają nie fair – zwracam tylko uwagę na to, że wielu sprzedawców po prostu oszukuje.
      A co do pytania, jak to jest, że takie produkty są dopuszczone do sprzedaży… sam bym chciał wiedzieć.
      Przy okazji – masz pewność, że producent liquidu, który prezentowałeś, ma ISO 9001?

       
  5. lukasz

    17 Sierpień 2015 at 18:37

    @StaryChemik Rozumiem, to ja z kolei trochę nad interpretowałem to co napisałeś.

    Faktycznie, przyznaję Ci rację, wypowiedziałem się chyba trochę na przód, producent twierdzi że jest wszystko odbywa się w zgodzie z standardem ISO 9001.
    Jeśli pamiętasz jeszcze nazwę liquidu, możesz sprawdzić oświadczenie producenta w tej sprawie na jego stronie. Czy istnieje jakaś baza w której można sprawdzić posiadanie takiego certyfikatu?

    Daleko mi do przemycania Ci tutaj reklamy, jako że przed nami pewnie ostatnie miesiące działalności, ale bloga czytywałem od dawien i to pozostanie ze mną nadal, teraz sprawa jest już bardzo interesująca, ciekaw jestem do czego zostaną zobowiązani sprzedawcy i producenci w naszym kraju.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: