RSS

Opowiedz nam swoją historię… – ważna akcja EVUN i SUEP

03 Wrz

Zacznę od wspomnienia, a konkretnie od piosenki, którą pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Posłuchajcie…

Starsi czytelnicy pewnie też ją pamiętają. Ja kojarzę ją z czasów, gdy moi rodzice często spotykali się ze znajomymi. Grywano w brydża, rozmawiano, puszczano muzykę z czarnych winylowych płyt. A wszystko w kłębach dymu. Tata palił „Starty”, mama „Płaskie” albo „Damskie”. W zasadzie wszyscy znajomi palili. Nic dziwnego, że ja potem też zacząłem. Tata rzucił w wieku ok. 40 lat – miał silną wolę. Mama paliła do samej śmierci. A ja w 2009 roku, po wielu nieskutecznych próbach rzucania trafiłem na nowość – urządzenie do inhalowania nikotyny. Chmurnik alias waperos (bardzo fajna nazwa!). Niebawem minie 6 lat.

Najwyższa pora, abyśmy zaczęli zbierać te nasze historie. Akcja ta zaczęła się już na całym świecie. Kilka opowieści to nic, kilkaset to ciekawostka. Ale jeśli tych opowieści będą tysiące, setki tysięcy – to będzie już kawał statystyki. Ważnej, bo pokazującej siłę zbiorowości.
Dlatego chcę Was zaprosić do wzięcia udziału w tej akcji. Proszę – posłuchaj pięknego głosu niezapomnianej Kasi Sobczyk, sięgnij pamięcią do wspomnień i… opowiedz nam swoją historię.

Historiami możecie się podzielić na stronie SUEP, albo też bezpośrednio na stronie głównego organizatora akcji – EVUN.
Uwaga – na stronie EVUN można umieścić swoją opowieść w dowolnym języku, także w polskim. Można pozostać anonimowym, ale myślę, że nie mamy się czego wstydzić – historie podpisane imiennie są bardziej przekonujące.
Proszę – rozpropagujcie tę akcję wśród chmurzących – na forach, wśród znajomych bliższych i dalszych. Każde, nawet krótkie świadectwo się liczy.

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 3 Wrzesień 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

8 responses to “Opowiedz nam swoją historię… – ważna akcja EVUN i SUEP

  1. Krasnal45

    3 Wrzesień 2015 at 23:30

    Wsadziłem linka w podpis na trawniku😉

     
  2. imprimis

    4 Wrzesień 2015 at 07:31

    Stary Chemiku, doskonale wybrana piosenka🙂 Przy okazji Przypomniałeś mnie historię …… mojego życia. Pamiętam jak śpiewała Kasia Sobczyk, ale ta piosenka jakoś wyleciała z mojej pamięci😦 Serdeczne dzięki🙂

     
  3. Adam

    4 Wrzesień 2015 at 14:43

    Już wysłane a wygląda to tak, jesli komuś nie chce się pisać to zezwalam na edytowanie tekstu po swojemu i wstawienie pod właściwym linkiem zamieszczonym wyżej.

    Mam na imię Adam i mam 51 lat, moja historia zaczyna się zwyczajnie jak każdego palacza, zacząłem palić paierosy w wieku 14 lat za namową kolegów i panującej wtedy mody i paliłem przez kolejne 36 lat, byłem nałogowym palaczem tytoniu, dopiero w czasie upowszechnienia się internetu w polskich domach i dostępu do powszechnej informacji na temat szkodliwości palenia tytoniu, dowiedziałem się w jak straszny i śmiertelny wpadłem nałóg.
    Wtedy właśnie postanowiłem wyleczyć się z nałogu palenia tytoniu, przez około 10 lat wystawiałem na próbę swoją wolę wspomagając się różnymi środkami terapii zastępczej jak np. plastry nikotynowe, gumy nikotynowe, tabletki oraz przez biorezonans, niestety ale moja wola przegrała z tak silnym uzależnieniem aż w końcu po prostu się poddałem i uznałem że przegrałem, bo do końca życia będę palił papierosy.
    W tym czasie odczuwałem już pewne dolegliwości że zdrowiem nie tylko z racji starzenia się ale również wynikających z palenia tytoniu, jak np. kaszel, płytki oddech, spadek kondycji, zadyszka, częste bóle głowy oraz podatność na infekcje i przeziębienia.
    Pierwszego e-papierosa kupiłem około 2010 roku a właściwie dwa w komplecie e-papierosy pierwszej generacji do złudzenia przypominające papierosy tradycyjne, co prawda na krótko ograniczyłem palenie tytoniu bo urządzenia tej generacji były problematyczne ze względu na małą pojemność baterii oraz awaryjność i tak wróciłem na kolejne 3 lata do całkowitego uzależnienia od palenia papierosów, i całkowicie zapomniałem o istnieniu e-papierosa.
    Dopiero w listopadzie 2013 roku zwróciłem uwagę na nową generację e-papierosów typu Ego-Evod i zakupiłem kolejny zestaw składający się z dwóch sztuk z ładowarką, czyli tzw. zestaw startowy, przez pierwszy miesiąc listopad paliłem papierosy pół na pół z e-papierosem, by w grudniu wszystkie spalone papierosy tradycyjne policzyć na palcach u jednej ręki, ostatniego papierosa w życiu zapaliłem symbolicznie i spaliłem do końca 31.12.2013 o godzinie 23:50 i do tej pory trwam w abstynencji palenia tytoniu.
    Oczywiście zauważyłem u siebie jak większość użytkowników, poprawę węchu, smaku, z czasem poprawę kondycji, ochotę na bieganie, postępujące wydłużanie się oddechu i brak zadyszki, lepszy sen, od ponad roku brak infekcji i chorób oraz pozbyłem się ciągłego kataru, jedyną wadą porzucenia palenia tytoniu na rzecz wapowania jest krwawienie z dziąseł które powoli ustępuje.
    Tak więc do chwili obecnej nie palę tytoniu przez 20 miesięcy, a wcześniejsze próby nie trwały nawet jednego dnia bez papierosa, bo nawet mając przyklejony plaster lub w czasie żucia gumy nikotynowej równocześnie paliłem papierosy tyle tylko że w mniejszej ilości i wytrzymywałem tak do czasu aż górę nade mną wziął nałóg palenia papierosów, wtedy zaległości w paleniu papierosów odrabiałem dwukrotnie.
    Na uwagę w porzuceniu nałogu palenia tytoniu w moim przypadku zasługuje fakt pojawienia się różnorodnych modów, bo to głównie nim uznałem że tradycyjny papieros jest mało atrakcyjny, i to dzięki tym modom atrakcyjny zapach z popielniczki stał się zwykłym smrodem.
    Zapytacie może czy osiągnąłem sukces i całkowicie pozbyłem się nałogu palenia tytoniu, odpowiem i tak i nie, bo nadal wapuję choć stężenie nikotyny jest niskie 3-6 mg./cm. sześcienny, ale czuję się na siłach by pozbyć się nałogu do końca.
    Jednak mam jeszcze jeden spektakularny sukces który przewyższa to co sam osiągnąłem, moja córka Angelika i jej narzeczony Marcin, również zaczęli palenie tytoniu w latach szkolnych oboje palili papierosy przez ok. 5 lat.
    Zakupiłem im po e-papierosie i to od razu typu Mod w lutym 2014 roku, zapewniając im pełeną obsługę serwisową oraz płyny, i dozowanie płynów odpowiedniej mocy ciągle ją zmniejszając, w czerwcu płyny były już tylko o mocy 0 (zerówki), a w lipcu oboje porzucili nałóg całkowicie, nie zażywają do tej pory nikotyny w żadnej formie i trwają w abstynencji od 13 miesięcy.

     
  4. Bartek

    7 Wrzesień 2015 at 12:41

    Witam. Ja trochę nie w temacie. Czy jest gdzieś na blogu artykuł o właściwościach druta – ni200 i tytanowego do kontroli temperatury – pod kątem szkodliwości? Jeśli nie to czy mógłby się pan odnieść w artykule do tego tematu, ciekawy jestem pańskiego zdania jako specjalisty z zakresu chemii.

     
    • StaryChemik

      7 Wrzesień 2015 at 23:39

      Przygotowuję tekst na ten temat, ale będzie on dopiero za jakiś czas. W tej chwili mamy zbyt gorące sprawy związane z implementacją – one są zdecydowanie priorytetowe.
      W skrócie – ja bym się nie bał drutów tytanowych czy niklowych, bo one niosą więcej pożytku niż ewentualnej szkody. Ale o szczegółach napiszę później.

       
  5. Irek.

    7 Wrzesień 2015 at 14:03

    Mirku. Przypominam Ci że gdzieś na Twoim blogu są już takie wpisy. Ty taką akcje zrobiłeś już dwa – trzy lata temu i doskonale pamiętam wpisy typu: dopiero teraz zrozumiałem jak szkodziłem mojej córce, Dopiero teraz zrozumiałem jak śmierdziało w moim mieszkaniu. Poszukaj w archiwum. Ty to już zrobiłeś dawno.

     
  6. Meant

    8 Wrzesień 2015 at 10:03

    Każdy może przeczytać swoją i innych chmurzących historie tutaj : http://mystory.evun.org/testimonials/page/1/. Dalej można przejść klikajac strzałkę na dole strony z napisem „Ältere Artikel”.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: