RSS

No to zaczynamy wszystko od nowa

02 Paźdź

Jak można się było spodziewać, będzie reset. Dziś na stronach sejmowych opublikowano spis spraw, którymi posłowie zajmą się na ostatnim dwudniowym posiedzeniu – 8 i 9 października. Na liście nie ma nowelizacji ustawy tytoniowej, czyli implementacji dyrektywy. A więc wszystko wędruje do kosza, projekt staje się historyczny.
Co teraz? W sumie trudno powiedzieć, jak to wszystko się potoczy. Tak czy inaczej – czekamy na wybory. Po wyborach na nowy sejm i rząd. I dopiero oni zajmą się od nowa całą sprawą. Musi powstać nowy projekt ustawy i przejść całą ścieżkę legislacyjną. A tymczasem zegar tyka, ponieważ prawo unijne, czyli niesławna dyrektywa musi zostać implementowana do maja 2016.
W tym momencie nie da się przewidzieć, kto będzie rządził Polską za miesiąc. Jeśli będzie to jakaś koalicja pod wodzą PO, jest prawdopodobne, że do sejmu trafi praktycznie ten sam tekst, który mamy teraz, ale i tak będą się musiały jeszcze raz odbyć konsultacje społeczne. Nie ma zmiłuj. Prawdopodobne jest, że wygra PiS i będzie rządzić – sam albo z przystawkami. Mogą wtedy uznać, że obecny projekt jest fatalny i stworzą własny. Oczywiście będzie on musiał mieścić się w granicach ustalonych przez dyrektywę, a więc nie ma co marzyć o tym, że nagle pojawi się możliwość sprzedawania baz o mocy 36 mg/ml w pojemnikach 100 ml. Tego na pewno nie będzie, chyba że Totally Wicked wygra swoją batalię przed Trybunałem Sprawiedliwości.
A może nowa władza pójdzie po rozum do głowy i oddzieli e-fajki od produktów tytoniowych, przygotowując dla nich zupełnie osobną ustawę? Ot tak sobie chwilę pomarzyłem…
Musimy pamiętać o jednym – to nie jest tak, że teraz wszystko wraca na stare tory. Musimy się bardzo dokładnie przypatrywać każdemu ruchowi nowej władzy. A jeśli ktoś wybiera się na spotkania przedwyborcze, niech skorzysta z okazji, aby spytać kandydatów o jej/jego stosunek do kwestii e-fajek. Wyjaśniać, tłumaczyć, edukować. Praca u podstaw. Posła trzeba sobie wychować.😉

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 2 Październik 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

4 responses to “No to zaczynamy wszystko od nowa

  1. Tommy Black

    3 Październik 2015 at 16:35

    Może nie będzie aż tak źle? Istnieje co prawda taka zwyczajowa zasada dyskontynuacji,ale dotyczy ona spraw procedowanych w Sejmie.Ta nasza,nie opuściła jeszcze MZ i nie trafiła do żadnej Komisji.Jak ją potraktuje nowe kierownictwo resortu zdrowia,tego nikt nie wie.
    I tu widzę szansę,gorzej byłoby bowiem, gdyby ta ustawa już byla w Sejmie. Wtedy zachodzi ta zwyczajowa procedura:

    Sejm,który kończy swoją kadencję zamyka wszystkie sprawy nad którymi pracował (niezależnie od tego, na jakim etapie się znajdują) i nie przekazuje ich nowemu parlamentowi. Wyjątki od tej zasady dotyczą:

    projektu ustawy z inicjatywy obywatelskiej
    sprawozdań sejmowej komisji śledczej
    postępowania w sprawie odpowiedzialności konstytucyjnej
    postępowań w Komisji do Spraw Unii Europejskiej

    To wszystko wynika z naszej Konstytucji,ale wprost zapisane nie jest i stwarza możliwość różnych interpretacji. Ale to chwilowo to nie nasze zmartwienie.

     
    • imprimis

      4 Październik 2015 at 03:22

      cyt: „Tego na pewno nie będzie, chyba że Totally Wicked wygra swoją batalię przed Trybunałem Sprawiedliwości.” I tutaj jest pewien problem Totally Wicked dochodzi swoich praw w procedurze prejudycjalnej – szkoda, że nie wniósł w terminie skargi w trybie „podstawowym” czyli na mocy art 263 TFUE😦 Z przepisów dotyczących działalności TSUE dosyć jednoznacznie wynika, że jeśli TW uda się w tej procedurze w jakimś stopniu podważyć dyrektywę to zakres tego podważenia dotyczył będzie wyłącznie strony skarżącej i tych, którzy przystąpili z interwencją, czyli nie nas wszystkich😦 A był czas na interwencję😦 To chyba na podstawie byłego Art. 277 TFUE (nie pamiętam, który w skonsolidowanym Traktacie😦

       
      • StaryChemik

        4 Październik 2015 at 18:35

        Niespecjalnie orientuję się w tym euro-prawnym gąszczu. Podejrzewam, że TW musiał mieć jakieś powody, aby postąpić właśnie tak. Nie bardzo jednak rozumiem ten passus: „jeśli TW uda się w tej procedurze w jakimś stopniu podważyć dyrektywę to zakres tego podważenia dotyczył będzie wyłącznie strony skarżącej i tych, którzy przystąpili z interwencją”. Czy to znaczy, że wtedy dyrektywa nie będzie obowiązywać firmy (i produktów) TW?

         
  2. imprimis

    5 Październik 2015 at 06:59

    Niestety w opinii prawników których o to pytałem tak to właśnie wygląda ale całkowicie nie potrafię sobie wyobrazić tego w praktyce. To może być per analogiam wyroku Sądu Najwyższego w Polsce, który dotyczy wyłącznie strony, która wyrok korzystny dla siebie uzyskała. Oczywiście wyrok ten jest pewną judykaturalną wskazówką jak należy w podobnych sprawach orzekać ale nie staje się obowiązującym prawem. W prawie polskim nie ma precedensu ale istnieje coś takiego jak Uchwała Sądu Najwyższego, jest to wyrok 7 Sędziów SN, który uzupełnia prawodawstwo w przypadkach gdy z przebiegu konkretnej sprawy wynika, że istnieje istotna luka prawna, którą należy szybko uzupełnić nie czekając na zmianę ustawy. Uchwała SN od dnia uprawomocnienia (ogłoszenia) staje się obowiązującym prawem. Tutaj doszukuję się podobieństwa do skargi wniesionej do TSUE w terminie w trybie „podstawowym”, jej powodzenie miało by wymiar unieważniający akt UE lub jego zaskarżoną część. Obawiam się, że w procedurze prejudycjalnej tak nie jest😦 , moze być tak, że każdy podmiot zainteresowany skorzystaniem ze skutecznej skargi „prekursora” będzie musiał wnieść osobne postępowanie aby z tego dobrodziejstwa skorzystać, po pierwszej skutecznej skardze to już będzie łatwiejsze ale czasu i kasy nie zaoszczędzi😦 W ten sposób Totally Wicked może sobie przynajmniej na jakiś czas zapewnić wyłączność na swoim rynku np: na sprzedaż baz o stężeniu wyższym niż 20 mg i sprzedawać je w opakowaniach 1 l🙂 Wszystko zależy od tego, które zapisy art. 20 TPD zostaną przez TW skutecznie zaskarżone. Tak jak w prawie polskim Sąd co do zasady nie może zasądzić ponad żądanie ale poniżej może zawsze.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: