RSS

Debata o e-papierosach w Krynicy – ciekawe podsumowanie w Rzepie

06 Paźdź

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł, będący podsumowaniem debaty dotyczącej chmurzenia, którą relacjonowałem we wrześniu. Przyznam, że bardzo mnie ucieszyło, że red. Piotr Górski zdecydował się na ten krok. Samej debaty słuchali ludzie bezpośrednio zainteresowani, reszta raczej nie będzie poświęcać czasu na słuchanie całości. I dlatego dobrze, że można przeczytać bardzo dobry ekstrakt najistotniejszych kwestii, które były poruszone w trakcie dyskusji. Ogólny wydźwięk tego tekstu jest jak najbardziej pozytywny. Warto go przeczytać i propagować wśród ludzi, którzy nadal mają wątpliwości.
Chciałbym się tylko odnieść do jednego cytatu z prof. Lubińskiego. Mówi on w czasie debaty: Nie rozumiem jednak, czemu firmy nie decydują się na zrobienie zwykłej, prostej próby klinicznej, do tej pory mamy próby jedynie pośrednie. Taka próba przecięłaby dyskusje.
Szanowny Panie Profesorze – myślę, że wiem, dlaczego firmy się na to nie decydują. Nie chodzi tutaj li tylko o kwestie czysto finansowe, choć wiadomo, że próby kliniczne kosztują naprawdę dużo i wymagają dość poważnych przygotowań, akceptacji komisji bioetycznej itd. Załóżmy, że jakaś firma zdecyduje się na taki ruch, zrobi badania i nawet opublikuje je gdzieś, choć widać ostatnio, że niektóre pisma medyczne odrzucają opracowania, których autorzy mieli choćby śladowy związek z branżą e-p. Jestem w 100% przekonany, że natychmiast będziemy mogli przeczytać coś w stylu: „no nie, to są badania sponsorowane przez branżę, a więc na pewno nie są uczciwe. Pamiętamy jak to było z przemysłem tytoniowym… itd. itp”.
No i wyjdzie na to, że cała para tradycyjnie pójdzie w gwizdek, a my będziemy dokładnie w punkcie wyjścia. Niepotrzebnie. Dlatego też będę cały czas lansował mój pomysł, aby ruch zrobiła władza, a konkretnie ministerstwo zdrowia. To ono może zaoferować dotację na badania, zrobić odpowiedni konkurs (tylko przypominam – warto do przeprowadzenia takiego konkursu zaprosić realnych ekspertów, a nie tylko urzędników, którzy o chmurzeniu nie mają pojęcia)., wyasygnować jakąś realną kasę i już.
O tym samym mówi zresztą w debacie prof. Gerry Stimson: „Powinny pojawić się nakłady na badania ze strony rządowej i w Polsce, i w innych krajach. Czemu rządy tego nie badają? Zupełnie tego nie rozumiem. Badają i normują wodę w butelkach, a czegoś, czego używają miliony osób, nie chcą zbadać. Badania za pieniądze samych firm nie zostaną uznane za wiarygodne. Warto, aby niezależne placówki badawcze za pieniądze i firm, i rządu podjęły takie badania.”

Marzy mi się, aby ten artykuł przeczytali ci, którzy będą już niebawem decydować o kształcie ustawy implementującej niesławną Dyrektywę Tytoniową. Ten unijny dokument robi wystarczająco wiele szkody, może warto, aby chociaż nie pogarszać tego, co już spaprała Bruksela. 

 

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 6 Październik 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

4 responses to “Debata o e-papierosach w Krynicy – ciekawe podsumowanie w Rzepie

  1. Tommy Black

    6 Październik 2015 at 11:32

    Ale dlaczego spaprała? Przecież to świetnie wykonana robota,mam nadzieję że za adekwatne wynagrodzenie?
    W zasadzie w tej kwestii mam pewność.
    Mamy teraz już jasność.Mamy triumiwirat.BT,BP i BG.Big Tobbaco,Big Pharma i Big Government.
    To wyjątkowo zgodna kompania.Skuteczna.Perspektywiczna.Najpierw ograniczyła dostęp do e-p używając do tego instrumentów prawnych.A jakże,wszystko musi być przecież zgodne z prawem.W takiejż zgodności z prawem wprowadza instrumenty windujące ceny e-p w górę.
    Następnie, no tu już trochę mniej prawa,ale buduje w społeczeństwach okropny obraz całego rynku e-p. Ba,posługuje się nawet literaturą z pogranicza tabloidalnych sensacji.Z prawem to zgodne,z faktami już nie.Tym gorzej dla faktów.No i kiedy już zohydzi dostatecznie e-p w wielu społeczeństwach,kupuje co się da z rynku e-p,bowiem przy tych ograniczeniach do których doprowadziła ,tylko ona sama będzie w stanie na tym rynku pozostać,a nawet go rozwijać.Oczywiście rozwijać na swoich warunkach,ze swoimi produktami i swoimi cenami.Nie, to nie będzie żaden monopol.To po prostu oligopol,albo już jego dalsze rozwinięcie.A ja proponuję skrócenie.Nazwy.Tobbaco Government brzmi nieźle,prawda?

     
  2. Irek.

    6 Październik 2015 at 12:47

    Propozycja aby badania kliniczne opłaciła (zrobiła) branża nijak się mają do propozycji z Dyrektywy.
    Składając wniosek o zarejestrowanie produktu musimy podeprzeć „Oświadczenie pod odpowiedzialnością karną” badaniami własnymi, ale już sprawdzić je, zweryfikować może jedynie AKREDYTOWANE LABORATORIUM. Laboratorium fabryczne super wyposażone, z pracownikami posiadającymi wybitną wiedzę, NIGDY NIE OTRZYMA AKREDYTACJI bo………….. jest fabryczne, a co za tym idzie może być niewiarygodne. Dlaczego więc to „mało wiarygodna branża” ma robić badania kliniczne?
    Dobrze piszesz od razu zostaną takie badania zakwestionowane, więc po co ktoś ma wykładać grubą kasę na coś co „podczas rozgrzewki przedmeczowej dostaje czerwoną kartkę”

     
  3. refurbished

    6 Październik 2015 at 14:30

    Prof. Lubiński „zaimplementował” praktykę stosowaną przez firmy farmaceutyczne w przeprowadzaniu badań klinicznych nowych leków. Badania takie są w całości finansowane przez firmy. Akceptacji wymaga cały protokół prowadzenia badań, również przez Komisję Etyczną. Jakoś nikt nie zarzuca braku uczciwości ośrodkom naukowym przeprowadzającym te badania. Tylko, że konkretny, opatentowany preparat jest własnością jednej firmy, a e-papierosy badane jako całość już niczyją własnością nie są.
    Wyniki badań są publikowane przez ośrodki je przeprowadzające, wykorzystywane zaś w promocji prowadzonej przez firmy. Przez czas ochrony patentowej leku nikt inny z tych wyników nie skorzysta.
    We wspólnym interesie, biorąc pod uwagę udział w rynku e-p można by ustalić wspólne zaangażowanie finansowe największych graczy na rynku, w tym budżetu państwa. Ech, pomarzyć można.

     
    • Tommy Black

      6 Październik 2015 at 15:06

      Z pisma otrzymanego z Ministerstwa Zdrowia,jako odpowiedź na wzięcie pod uwagę brytyjskich badań:
      „…nawiązując do badania Brytyjskiej Agencji Rządowej,Departament Zdrowia Publicznego pragnie podkreslić,że w jego ocenie należy z pewnym dystansem podchodzić do różnego rodzaju raportów,gdyż w większości nie są one realizowane przez niezależne ośrodki naukowe.Warto podkreslić,
      że istnieją doniesienia prasowe wskazujące,że przy opracowywaniu wspomnianego brytyjskiego raportu brały udział osoby bezpośrednio powiązane
      z branżą e-papierosową.”

      Czyli od badań Brytyjskiej Agencji Rządowej bardziej wiarygodne są jakieś doniesienia prasowe!
      OK.
      „The Star”, fragment wywiadu z dr Farsalinosem:

      Zapytany czy istnieje konflikt interesów,bo niektóre badania były finansowane przez firmy branży e-p, odpowiada:
      „Większość moich prac jest finansowana ze zbiórek publicznych. Nie mam żadnych bezpośrednich powiązań z jakąkolwiek firmą farmaceutyczną lub tytoniową. Firmy e-p dały dotację na pokrycie kosztów dwóch ostatnich badań na temat wpływu palenia tytoniu i chmurzenia na naczynia krwionośne, ale nie mają nic do powiedzenia w jaki sposób badania są prowadzone. ”

      Całość tu:
      http://www.thestar.com.my/News/Nation/2015/10/04/To-regulate-or-kill/

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: