RSS

Kilka słów na temat braku zdrowego rozsądku

12 Paźdź

Od czasu do czasu wędruję po forach dla chmurzących, patrząc głównie na to, co piszą tam ludzie zaczynający dopiero swoją waperską przygodę. I przyznam, że momentami resztki siwych włosów stają mi dęba. O co konkretnie chodzi? Tzw. świeżaki dopadają do sprzętu z wyższych półek i od niego zaczynają chmurzenie. Liczy się moc, im więcej watów tym lepiej – 150… 200… 250. No i oczywiście jak najmniejsza oporność grzałki, bo dopiero wtedy jest jazda. Jest wielka chmura, jest szpan, jest 10 punktów do lansu. A za chwilę płacz – „dym gryzie”, „jest gorący”, „nie smakuje”, „ludzie pomóżcie” (zwykle raczej „pomuszcie”).
Tak sobie myślę, że to mi jako żywo przypomina kogoś, kto dowiedziawszy się z grubsza jak są umieszczone pedały w aucie, postanowił zacząć prowadzenie samochodu od Ferrari F12berlinetta (silnik V12, moc max. 740 KM, v max. 340 km/h, 0-100 km/h w 3,1s). Wsiada za kierownicę i po 50 metrach zdziwiony ląduje w rowie. A może być znacznie gorzej…
Osobną kategorią są „miszczowie” udający pana Słodowego czy innego Mac Gyvera. Bierze taki i konstruuje własnego moda, bo przecież to jest prawdziwy szpan. Panie… sam zrobiłem, osobiście – tymi rencami! A potem okazuje się, że akumulator zmienia się w małą bombę zapalającą i powoduje szkody. I co wtedy „miszcz” robi? Ano szuka pomysłu na to, jak zaskarżyć sprzedawcę akumulatora. No bo przecież to on jest wszystkiemu winny – powinien przewidzieć, że akumulator trafia w ręce debila.
Jest jeszcze jedna kategoria „miszczuf” – chemiczni. W szkole podstawowej olewali matematykę i naukę procentów, zakładając, że istotne są tylko te, które uwidoczniono na opakowaniach produktów monopolu spirytusowego. I potem taki spec zaczyna mieszać własne liquidy. I pisze już jako doradca: „Ja do bazy VG 96% wlewam 100% aromatu, natomiast do bazy 60/40 wlewam 70/80%”. A na pytania o wyjaśnienie odpowiada:
„100% to 10 ml na 100 ml
10 ml = 1 ml.
Chyba o to Ci chodzi, bo też zależy jakie stężenie ma aromat.”
Inny specjalista mieszał z kolei 1:1 liquid o mocy 6 mg/ml z takim o mocy 12 mg/ml i był strasznie zaskoczony, że w wyniku nie dostał płynu o mocy 18 mg/ml.

Ludzie kochani – dla mnie to wszystko jest zwyczajnie przerażające. I może się skończyć naprawdę źle. W końcu jakiś akumulator wybuchnie jakiemuś domorosłemu konstruktorowi w dziobie albo jakiś inny człowieczek porządnie się struje, bo zrobi sobie jakieś chemiczne wynalazki podpowiedziane przez innych specjalistów.
Wiem, nie zbawimy świata. Nie ma takich szans. Życie bywa okrutne i straty muszą być. Ale jednak będę cały czas apelował o rozum. O zdrowy rozsądek. Zdrowie macie tylko jedno.
Rzekłem.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
8 komentarzy

Opublikował/a w dniu 12 Październik 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

8 responses to “Kilka słów na temat braku zdrowego rozsądku

  1. Bartek

    12 Październik 2015 at 20:52

    Świata nie zbawimy, ale też nie ma co być świętszym od Papieża. Ot, selekcja naturalna. Życie jest za krótkie, żeby brać na własne bary cudzą głupotę.

     
  2. Tommy Black

    12 Październik 2015 at 21:27

    Takie chińskie przysłowie mi się przypomniało:
    Bezużyteczną rzeczą jest uczyć się, lecz nie myśleć, a niebezpieczną myśleć, a nie uczyć się niczego.🙂

     
  3. Deni

    13 Październik 2015 at 10:30

    Nie, poważnie?! Chodzi mi o te 100% i brak mocy 18 mg/ml. Aż nie chce się wierzyć, ale cóż…

     
  4. Michał

    13 Październik 2015 at 11:18

    +1 Bartek😀
    Znam osobiście co najmniej 3 darmowe kalkulatory do tworzenia własnych „samogonów” – zadziwia mnie, że ludzie są tak leniwi, że jeśli nie wiedzą jak coś zrobić nie szukają informacji w przepastnym Internecie (gdzie o zgrozo – wypisują takie głupoty jak zacytowany ‚mieszacz’ ) i to o dziwo wiedzą gdzie umieścić🙂

    Moda sam chciałem sobie zrobić, ale stwierdziłem, że nie chcę sobie zrobić krzywdy..

     
  5. imprimis

    13 Październik 2015 at 14:08

    Żywo przypomina to stary dowcip o milicjancie w trakcie wymuszonego przez „jedynie słuszny” system ustnego egzaminu maturalnego z matematyki🙂 pytanie: co to jest różniczka ? odpowiedź: wyniczek odejmowanka😦

     
  6. Krasnal45

    13 Październik 2015 at 17:25

    Chemiku, to jeszcze nie jest najgorsze. Gorsze jest to, że Ci starsi stażem, bardziej doświadczeni, którzy próbują to tępić, prostować, wyjaśniać, zostają sprowadzani do „zerowego poziomu trawnika”. przez, o zgrozo……..administrację.

     
  7. Irek

    13 Październik 2015 at 20:33

    Mirku.
    Jak rozlejesz 60 ml e-liqudu o stężeniu 12 mg/ml. do 6 (sześciu) 10 ml. butelek, to jakie stężenie będzie miał płyn w 10 ml. butelkach?
    Odpowiadam bo odpowiedź jest naprawdę trudna. Wg. jednego z naszych klientów stężenie w 10 ml. butelce = 2 mg/ml.
    Nie przemówił nawet przykład 40% wódki rozlanej w 5 literatek o pojemności 100ml.
    Według klienta przykład z wódką to całkiem co innego.
    Ale dobrze, tęp nieuctwo. Jak nie można strachem to może śmiechem.
    Krasnal45 – trafiłeś w sedno.

     
    • croppa

      15 Październik 2015 at 12:05

      Świetne!🙂 ale prawdą jest, że niektórym do rozsądku nie przemówisz..

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: