RSS

O słowach, które naprawdę mogą zabijać

19 Paźdź

Zaledwie kilka dni temu pisałem o tym, że David Goerlitz odesłał szefowej WHO swój medal. Dziś może kilka słów o tym, jak pani Margaret Chan pojmuje słowo „zdrowie”. Piszę to na marginesie informacji z Chin, cytowanych w artykule portalu China Daily. W tekście tym cytowane są następujące słowa pani Chan: e-papierosy będą zachęcać młodych ludzi do palenia. Zalecam, aby rządy krajowe zakazywały ich lub przynajmniej poddawały regulacjom. (E-cigarettes will prompt young people to take up smoking. I recommend that national governments ban, or, at least, regulate them).
I takie słowa padają w kierunku Chin – kraju, w którym pali 49% mężczyzn i który zużywa 1/3 światowej produkcji papierosów tradycyjnych. Rocznie z powodu chorób odtytoniowych umiera w Chinach ponad milion ludzi (ponad 2 tysięce dziennie!). Szacuje się, że w połowie XXI wieku tych śmierci będzie ponad 3 miliony. A tymczasem w tym, co mówi Chan, nie ma ani słowa o restrykcjach w stosunku do producentów papierosów zwykłych. To już naprawdę jest chore, jeśli urzędnik tego poziomu rzuca ot tak tekst, który może tak naprawdę skazać na śmierć miliony ludzi. Co gorsza – ta głupia ci.. kobieta będzie jeszcze pełnić swój urząd do końca czerwca 2017 roku, a więc w czasie, gdy tak naprawdę będzie się decydować przyszłość e-fajek.
Nie muszę chyba dodawać, że jak do tej pory nikt nie znalazł dowodów na to, że chmurzenie może zachęcać młodych ludzi do palenia, choć już sporo badań tego tematu było prowadzonych. Czy szefowa WHO o tym wie? Jeśli nie, to znaczy, że jest niedouczona. Jeśli jednak wie, ale mimo to mówi to, co mówi – to już jest zwyczajny koszmar. Ale to nie pierwszy przypadek kretyńskich (tak, inaczej tego nazwać się nie da) wypowiedzi tej chińskiej lekarki. Po wizycie w Korei Północnej powiedziała, że inne kraje rozwijające powinny zazdrościć temu krajowi liczby lekarzy i dobrej opieki medycznej, oraz – wyobraźcie sobie – że z zadowoleniem stwierdziła, że w tym państwie nie występuje problem otyłości, powszechny w innych krajach azjatyckich. Jeśli ktoś nie wierzy, może o tym przeczytać w serwisie Reutersa. Ciekawe, co by powiedziała wizytując Auschwitz.
Brak słów…
Trudno się więc dziwić symbolicznemu gestowi Davida Goerlitza z odesłaniem medalu, choć pewnie Margaret Chan i tak się tym nie przejmie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
22 komentarzy

Opublikował/a w dniu 19 Październik 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

22 responses to “O słowach, które naprawdę mogą zabijać

  1. Kas

    19 Październik 2015 at 13:50

    Ona może Chiny z Japonią pomyliła?

     
  2. Bolek

    19 Październik 2015 at 17:07

    Chemiku, mam do Ciebie kilka pytań odnośnie grzałki:
    1.Jak często należy wymieniać grzałkę?
    2.Jak długo można naciskać przycisk podczas epalenia i jak długo jednorazowo palić, żeby nie zaszkodzić grzałce?
    3.Po czym poznać, że należy wymienić grzałkę? (to że będzie mało dymić to raz, a dwa smak spalenizny, ale moje przepalone gardło i płuca nie czują smaku spalenizny, czy jest jakiś inny sposób?)
    Pozdrawiam

     
    • Ewunia

      19 Październik 2015 at 20:38

      Bolku, piszesz nie na temat, ale odpowiem, zeby naszego Chemika nie meczyc. Grzalke nalezy wymienac najdalej co tydzien – dwa. Zalezy to bardzo od plynu. Z mojego doswiadczenia im ciemniejszy tym szybciej grzalke „zakleja”. Nalepszym znakiem zuzytej grzalki jest ciemnienie plynu, czasem nawet widac smugi brazowe w plynie. Wtedy to juz trzeba wymienic natychmiast. Co do dlugosci naciskania, to najlepiej miec baterie, ktora sie wylacza przy przegrzaniu i uniemozliwia zbyt dlugie naciskanie. Dlugosc jednorazowego chmurzenia nie ma chyba zadnego znaczenia. I jeszcze – grzalki sa tanie, jesli masz watpliwosci, to wymieniaj.

       
      • Bolek

        19 Październik 2015 at 21:55

        Wiem, że to był troszkę zły czas i złe miejsce na takie pytania. Ślicznie dziękuję za odpowiedzi, bardzo mi pomogłaś.

         
      • lukacjusz

        23 Październik 2015 at 18:25

        Zgadzam się, jeżeli jesteś początkującym czy też mnie zaawansowanym użytkownikiem e-papierosa, korzystającym z „sieciowej” oferty e-papierosów i płynów – UNIKAJ CIEMNYCH LIQUIDÓW typu kawa czy wanilia. Z mojej obserwacji wynika iż grzałka zużywa się nawet o 75 % szybciej niż w stosunku do płynów bezbarwnych – również „sieciowych”. Sprawdzone na moim przykładzie i mojego portfela. Przy moim chmurzeniu korzystając z płynów bezbarwnych mogłem korzystać z grzałki 10-12 dni, po ciemniejszych liquidach już w trzecim dniu zaczynałem czuć swądzik (boberka:)

         
  3. refurbished

    19 Październik 2015 at 22:48

    Pani Dyrektor Generalna:
    censored
    censored
    censored

    pomijając wulgaryzmy, nic więcej nie napiszę …

     
    • Tommy Black

      20 Październik 2015 at 09:58

      W 1997 roku w Hongkongu Pani Chan, jako szefowa Departamentu Zdrowia musiała stawić czoła epidemii ptasiej grypy.
      „Codziennie jem kurczaka, nie ma powodów do paniki” mówiła,potem jednak,mimo licznych protestów,nakazała wybicie 1,5 mln kurcząt.
      Najbardziej kontrowersyjną decyzję podjęła w 2009 r.,ogłaszając pandemię świńskiej grypy. WHO obniżyła nawet kryteria pandemii. Rządy wydały na zakup szczepionek setki milionów dolarów, żadnej pandemii jednak nie było.Za to do dziś jest śmiesznie.Śledztwo we własnej sprawie,prowadzą sami pracownicy WHO.
      Budżet WHO,pochodzący ze składek krajów członkowskich,197 państw,wynosi około miliarda dolarów.Zatrudnienie ponad 8 tys.osób.
      WHO jest więc zależna od finansowego wsparcia prywatnych organizacji, firm i sponsorów. Te zaś krytykują ją za to, że zbytnio rozszerzyła działalność, zamiast skupić się na fachowym doradzaniu rządom i zwalczaniu chorób zakaźnych, bada np. migracje pracowników służby zdrowia, co przede wszystkim generuje koszty i nie wiadomo czemu tak naprawdę ma służyć.Więcej wiadomo komu ma służyć,ale tego nie mogę napisać…
      Wielu rzeczy o tej Pani nie mogę ( na razie,mam nadzieję) napisać.Ale z przyjemnością zacytuję
      mojego uczonego kolegę z wpisu,piętro wyżej:
      „censored,censored,censored”, dodam jednak coś od siebie:censored,censored,censored!🙂

       
  4. mal

    20 Październik 2015 at 11:49

     
    • StaryChemik

      20 Październik 2015 at 19:06

      To akurat nie ten wątek – tę sprawę opisywałem już ładnych kilka dni temu. Ale… czy można poznać jakieś uzasadnienie, dlaczego to jakaś zła wiadomość?

       
      • mal

        21 Październik 2015 at 09:43

        Obecność na rynku e-p koncernu tytoniowego niesie (w moim mniemaniu) przynajmniej dwa zagrożenia: 1) dyktat cen na wyroby, 2) kojarzenie w prostych umysłach „e-p i tytoń to to samo”

         
        • StaryChemik

          21 Październik 2015 at 19:24

          Tego można było się spodziewać – taki trend światowy. To nie pierwsze przejęcie. Dyktat cen? Jak sobie to wyobrażasz? Co do kojarzenia – już takie skojarzenie jest. Ja się bardziej boję władzy niż takich rzeczy.

           
        • lukacjusz

          23 Październik 2015 at 18:47

          1) Kapitalizm (nic lepszego nie wymyślono jak dotychczas)
          2) Róbmy swoje

           
  5. Wrycz

    20 Październik 2015 at 14:33

    Pani Chan wyłożyła się koncertowo już w 2009 podczas „pandemii świńskiej grypy, kiedy to z dnia na dzień (dokładnie w nocy) WHO zmieniło definicję pandemii, usuwając zapis o „podwyższonej zachorowalności lub śmiertelności” towarzyszącej pandemii (bo gdyby został, to świńskiej grypy nie dałoby się podciągnąć pod definicję, i cały pogrzeb na nic)

     
  6. hawkins

    23 Październik 2015 at 10:05

    Mam nadzieję że czyta Pan komentarze, chciałbym donieśc o kolejnym zastraszającym „artykule” https://portal.abczdrowie.pl/kolejna-ofiara-e-papierosa. Przeraża mnie fakt niewiedzy i ignorancji niektórych ludzi.

     
    • StaryChemik

      23 Październik 2015 at 10:16

      Czytam, czytam. Znam tę sprawę – kilka dni temu brytyjski The Sun (taki ichni Fakt) trąbił o tym. Jeśli znajdę czas, napisze o tym notkę.

       
    • lukacjusz

      23 Październik 2015 at 19:05

      Bohater tej opowieści po prostu pomylił po kilku „głebszych” e-papierosa z kieliszkiem wódki.Nie wiem jak wy ale ja zasysam liquid z góry – mając poniżej poziomu ust e-papierosa i kartidż. Chyba że chłop miał taki ciąg do ssania :)… To pogratulować kondycji płuc, kolejny pozytywny wniosek dla chmurzących.

       
    • lukacjusz

      23 Październik 2015 at 19:11

      I znowu wyciągają tę naciąganą historię z gitarzystą Gunsów. Niesamowite jak długo takie historie żyją – przeżyją jeszcze naszych polityków.

       
  7. normalny

    1 Marzec 2016 at 12:22

    KRETYNI SKORO TO NIESZKODLIWE TO DLACZEGO NIE DAJECIE TEGO GÓWNA SWOIM DZIECIOM- TYLKO SŁABY CZŁOWIEK POTRZEBUJE UZYWEK !

     
    • StaryChemik

      1 Marzec 2016 at 13:48

      „Normalny” człowiek pisze bez użycia CAPS LOCKA i nie używa inwektyw. Przy okazji – normalny człowiek czyta ze zrozumieniem. Nie znajdziesz nigdzie w moich tekstach stwierdzenia, że e-fajki są nieszkodliwe.
      Uprzedzam – kolejne teksty pisane w taki sposób polecą w kosmos. Chamstwa tolerować nie będę.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: