RSS

Serdeczna prośba, szczególnie do nowych czytelników

05 Gru

Kolejny dzień, kolejna porcja maili. I znowu muszę westchnąć… oj, ludzie… I muszę skierować prośbę do czytelników. Moi drodzy, ja naprawdę mam ograniczony czas, a pracuję w zasadzie od rana do wieczora. Sprawy związane z e-fajkami zajmują mój czas, który mógłbym poświęcić choćby na przyjemności. Jak wiecie, piszę teksty na blogu, czytam na bieżąco literaturę naukową związaną z tym tematem, jak też inne doniesienia medialne. Działam w ramach Komitetu Programowego Światowego Forum Nikotynowego, New Nicotine Alliance, jak też w grupie ludzi walczących z kolejnymi rządowymi pomysłami związanymi z implementacją dyrektywy. Żeby nie było wątpliwości – nie jestem etatowym pracownikiem żadnej firmy ani organizacji związanej z branżą. Nie uzyskuję żadnego dochodu z blogu, nie produkuję ani nie sprzedaję niczego związanego z tymi sprawami. Kiedyś coś takiego nazywało się pracą społeczną.
Dlatego załamuję ręce, czytając maile, które do mnie przychodzą. Naprawdę nie rozumiem, jaki jest tok myśli kogoś, kto pisze do mnie:
– E-p mi daje mało dymu. Dlaczego?
– Jak zrobić smaczny liquid?
– Czy może pan mi napisać, co mogę zrobić jak nie mam w domu bazy?
– Mam bazę o mocy 12 mg/ml, jak zrobić z niej liquid o mocy 6?
– E-pet przestał mi działać – co się mogło stać?
– Czy może pan powiedzieć, czy liquid firmy XXX o smaku YYYY i mocy ZZZ jest zdrowy?
– Codziennie czuję kurcze nóg, czy to może być od chmurzenia?

To tylko kilka z pytań, które padły w mailach w ciągu ostatnich tygodni. Ludzie kochani, po pierwsze – nie jestem jasnowidzem, aby wiedzieć, co się stało, że e-fajek nie działa, daje mało dymu albo czy mogę polecić liquid kompletnie nieznanej firmy.
Po drugie: jeśli ktoś umie wysłać maila, to zapewne umie też szukać. Umie znaleźć odpowiednie fora, na których można zadać tego typu pytania. Ale od razu mówię: pytania muszą mieć sens i zawierać wystarczającą ilość informacji, bo na forach też mało jest jasnowidzów.
Po trzecie: nawet gdybym miał czas, nie odpowiadałbym na ŻADNE indywidualne pytania związane ze zdrowiem i medycyną. Jestem co prawda doktorem, ale chemii, a nie medycyny. I tego będę się trzymał. Inaczej moja pierwsza pomoc mogłaby w efekcie spowodować konieczność ostatniej posługi dla „pacjenta”.
I akurat w tym przypadku nie zalecam wizyty na forach ani leczenie u dr. Gugla. Zdecydowanie lepiej skonsultować się w realnym świecie z mądrym lekarzem (podkreślam – mądrym, a nie takim, który wiedzę o e-p zaczerpnął z gazet, internetu czy wypowiedzi obecnego lub byłego ministra zdrowia).

Podsumowując: bardzo proszę o uszanowanie mojego czasu. Nie gniewajcie się, ale wszystkie maile z pytaniami podobnymi do powyższych od dziś pozostawiam zupełnie bez odpowiedzi, odsyłając je do dev/null. Oczywiście z uwagą czytam wszystkie maile związane z tematem e-p, zawierające ważne informacje, interesujące linki itp. Dostaję ich też trochę, za co niniejszym dziękuję.

Dzięki za uwagę!

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 5 Grudzień 2015 w ogólne

 

Tagi: ,

4 responses to “Serdeczna prośba, szczególnie do nowych czytelników

  1. weed

    5 Grudzień 2015 at 14:07

    Ludzie, którzy tak piszą to raczej tylko gówniarze. Oni nie szanują nikogo czasu, o logicznym podejściu do sprawy i szanowaniu drugiej osoby nie wspominając. Potrzebują pomocy, zapytają i ma być. Ot tak. Wszyscy mają za nich myśleć i im pomagać, bez wzajemności. To głównie oni niszczą stereotyp typowego e-palacza, to przez nich większość ludzi ma nas za debili. Doskonale rozumiem o czym piszesz. Ostatnio chciałem sprzedać jedną bateryjkę na znanym portalu i maile jakie przychodziły to ból głowy.

    Oryginalne pisownie:
    „5 dyszek i wezme.” – prawie nową baterię na gwarancji za 1/3 ceny, bo pan weźmie.
    „Witam. Mam dla Pana propozycję. Nie chciał by PAn kupićode mnie góry do tego moda? Mam oryginalną i nową. Proszę zobaczyć na moje ogłoszenia. Jakoś drogo nie chcę. TAniocha. Bo chodzi o to, że mam chętnego na baterię, a nie będę miał co zrobić z górą.” i mi wciska Volitanka w cenie 120 zł. Serio TAniocha, jak w sklepie NOWY kosztuje 54 zł. Ktoś go zrobił w konia, albo szuka debila jak on.
    „czy masz tez paragon” – ni stąd, ni zowąd.
    „Za 5 dyszek moge brac. Za 9 dyszek jest w auchanie” – To proszę kupić w Auchanie

    Myślą, że jak są „anonimowi” to mogą bez szacunku odzywać się jak do kolegi. Tracę wiarę w ludzi.

     
  2. Anna

    5 Grudzień 2015 at 19:57

    A ja trochę z innej beczki… Trochę zaczyna mnie męczyć zwalanie wszystkiego na tzw. „gówniarzy”. Pracuję ponad 4 lata w tej branży, do mnie są kierowane różnego rodzaju głupie pytania. Z moich doświadczeń wynika, że głupota dotyka wszystkich grup wiekowych. Jeśli wymagamy myślenia co do bezpieczeństwa liquidów etc., to proszę też pomyśleć, żeby nie generalizować w taki sposób, bo to jest również… No właśnie, głupie. Stary Chemiku, to nie jest komentarz do Ciebie, uśmiechnęłam się ostatnio czytając, że gimbus „to jest określenie stanu umysłu, niekoniecznie wieku”.🙂

    Moja osobista refleksja jest taka – przypadki typu „jak najtaniej”, „grzałkę wymieniam co miesiąc”, „płyny kupuję po 4 zł na ryneczku” to nie tylko młokosy, którym szkoda kasy, ale też ludzie od nich (czasem o wiele) starsi. Na przykład kwestia barwienia liquidów – w zeszłym tygodniu otrzymałam takie pytanie, ale nie od pryszczatego młodzieńca, a od poważnego Pana w wieku moich rodziców. Praktycznie codziennie próbuję, ale nie wszystkich przekonuje bezpieczeństwo – poważnie, od wieku to nie zależy. Głupota jest w 100% uniwersalna. Piszę to wszystko tylko dlatego, że sama się zaliczam do ludzi młodych. Ulewa mi się czytanie jednego z moich ulubionych blogów, jeśli przy każdym wpisie w komentarzach jestem wrzucana do jednego wora z resztą idiotów. Ktoś na pewno powie, że to robienie afery o nic, ale proszę Was, zrozumcie.🙂 Wam też nie chciałoby się czytać bloga, gdzie notorycznie w komentarzach przewija się „to raczej tylko jacyś starzy goście” albo „takie pomysły to tylko po 50 roku życia, żal, nie szanują nikogo i chcą mieć wszystko podane na tacy!”. Przepraszam za offtop, ale mnie się to już znudziło… Najprościej wszystko na wiek zrzucić? Pytam, bo już naprawdę nie mam bladego pojęcia, skąd wziął się taki stereotyp. Przykro mi, ale jeśli znaczna część komentujących operuje stereotypem „młody = głupi” to mnie chyba nic innego nie pozostaje, jak zadać pytanie kto wychował taką okropną, roszczeniową młodzież? I co, miło Wam?🙂

    @weed – osobiście dosyć wzięłam do siebie to co napisałeś – staram się szerzyć rzetelne informacje o bezpieczeństwie i szanuję drugą osobę. Poza tym, nie wiem jaki jest wg Ciebie stereotyp e-palacza, ale uwierz mi, że tak światłe pytania, jak te, które przytoczyłeś, słyszę codziennie od baaardzo dorosłych ludzi. A ja, „nie szanująca nikogo czasu” 24-latka, próbuję ich edukować. Niniejszym sobie wypraszam.🙂

     
  3. Mazee

    5 Grudzień 2015 at 20:07

    Mirku – nie przepraszaj nikogo. I tak cala społeczność jest i powinna być Ci wdzięczna za nakład pracy który wkładasz dla naszego ogólnego dobra… Kto chce informacji niech najpierw uruchomi wyszukiwarkę…😉

     
  4. Marek

    5 Grudzień 2015 at 21:35

    A propo naszej sprawy ws dyrektywy tfu! moze warto by napisac do Pani Premier jakies pismo w koncu mieli słuchać Polaków, można też odezwać się do partii Korwin – wolnościowców tez by nagłośnili sprawę i do Kukiza w sejmie. Myśle że warto spróbować

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: