RSS

Z OSTATNIEJ CHWILI – projekt ustawy w Stałym Komitecie Rady Ministrów

21 Gru

Zajrzałem przed chwilą na rządowe strony legislacyjne – jak się okazuje, w piątek projekt ustawy implementującej dyrektywę został przesłany do Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Jesteśmy więc coraz bliżej przesłania go do sejmu. Po stronie rządu pozostają jeszcze trzy kroki – Komisja Prawnicza, Rada Ministrów, Notyfikacja. Potem projekt powędruje do posłów.
Przejrzałem pobieżnie dokumentację udostępnioną na linkowanej stronie. Nihil novi sub sole. Wprowadzono jakieś drobne poprawki redakcyjne, ale oczywiście wszystko, o czym tu pisałem wcześniej nadal jest w projekcie. I pewnie najbliższe trzy kroki nic w tym nie zmienią. Co będzie w sejmie? Ano – posłowie wezmą papierki, przemielą w komisjach, a następnie – być może tej samej nocy – przegłosują. A tak około piątej nad ranem prezydent podpisze. I już. Trudno się spodziewać jakichś zgrzytów w tym mechanizmie, skoro (jak widziałem właśnie kilkanaście minut temu) w przypadku niepomyślnego dla władzy wyniku głosowania w komisji zarządza się natychmiast reasumpcję głosowania i wszystko jest znowu prawie i sprawiedliwie. Albo prawie sprawiedliwie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
15 komentarzy

Opublikował/a w dniu 21 Grudzień 2015 w ogólne

 

Tagi: , ,

15 responses to “Z OSTATNIEJ CHWILI – projekt ustawy w Stałym Komitecie Rady Ministrów

  1. refurbished

    21 Grudzień 2015 at 22:16

    Może być prezent pod choinkę – dostali projekt datowany 17.12 a 18.12 opublikowano już wszystkie dokumenty.
    Dobry biegacz pokonuje 110m przez płotki (10 płotków) w czasie poniżej 15 sekund. Tu płotków zostało zdecydowanie mniej – góra 6.
    Zadanie – w jakim czasie Aries Merritt (WR 2012, 12,80 sek) poradziłby sobie z tym problemem?

     
  2. Filip

    21 Grudzień 2015 at 22:25

    Trzeba przyjąć to na klatę. Bogaty i wpływowy Goliat pokonał Dawida. Wykorzystał tępych, pełnych pychy (od jakiegoś czasu przekracza to granice niedostępne dla poprzedników) niedouczonych decyzyjnych, zapewne w pewnych przypadkach podrzucając prezent „od Mikołąja”. Walka zakończona. Skupmy się teraz na tym – co dalej z nami. Jakoś przeżyć musimy. Polak potrafi (choć sam trochę zaczynam w to powątpiewać). Najważniejszy teraz wg mnie problem to sprzedaż internetowa. Jakieś pomysły?

     
    • StaryChemik

      21 Grudzień 2015 at 22:31

      Wywiesiłeś już białą flagę? Myślę, że zdecydowanie za wcześnie.

       
      • Filip

        21 Grudzień 2015 at 22:51

        Obawiam się, że nawet zanim zdążę ją przygotować i wywiesić, to już ustawa będzie uchwalona i podpisana:( Sam widzisz, że to blitzkrieg. Cała ta otoczka „konsultacji społecznych” i tak w tym wypadku wyglądała profesjonalnie. Ci ludzie nie słuchają i nie mają takiego zamiaru. TK, służby cywilne, media + cała reszta już pewnie zaplanowana na nocne obrady. Czy w takim wypadku ktoś się pochyli nad waperami? No chyba, że masz jakieś informacje, które pozwalają jeszcze wierzyć…
        P.S.
        A jedność społeczności waperskiej też pozostawia wiele do życzenia.

         
        • StaryChemik

          21 Grudzień 2015 at 23:00

          Ja tam jestem stary jak węgiel kamienny. Gdy byłem młody, mówili mi, że komuna będzie zawsze.

           
          • Filip

            21 Grudzień 2015 at 23:19

            Ja tez się łapię na te lata:) Masz rację, Też wierzę, że prawda wygra, ale niestety to potrwa miesiące, lata… Ale mamy tu i teraz i trzeba na chłodno pomyśleć jak z tą komuną walczyć i zaopatrywać się np. w bazę przez internet.
            P.S.
            Moja ś.p. babcia zawsze mówiła: „idź na celnika, to dobra praca, granice przecież będą zawsze:)”

             
            • StaryChemik

              22 Grudzień 2015 at 10:53

              Potrwa, to jest już pewne. Wiesz, ja akurat jestem z Wielkopolski, w której istnieje tradycja pracy u podstaw. Przy okazji polecam serial „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” – nie tylko Tobie, ale szczególnie tym młodszym czytelnikom. Krok po kroku… swoim tempem.
              Przetrwamy i zwyciężymy.

               
      • Filip

        21 Grudzień 2015 at 22:53

        …taki gorszy sort jesteśmy…:)

         
  3. Marek

    22 Grudzień 2015 at 14:30

    chore czasy nastały😦

     
  4. Rafal Waper

    23 Grudzień 2015 at 00:21

    Co możemy jeszcze zrobić – bo jak rozumiem nie zamierzamy chyba siedzieć na 4 literach i czekać aż zrobią co chcą?

     
  5. Pulpet

    23 Grudzień 2015 at 00:58

    I prezydent i Premier powiedzieli, że jeśli pod projektem referendum podpisze się X obywateli to takie referendum przeprowadzą, może by połączyć wniosek z kilku środowisk i wystosować wniosek o referendum między innymi w tej sprawie. Waperów przybywa, ale wg mnie (patrząc się po palarni w u mnie w firmie) e-fajczący są małym środowiskiem bez siły większego przebicia (mówię cały czas o swoich spostrzeżeniach ze swojego środowiska). inaczej zostaje nam tworzenie filmików propagandowych i rozmowy ze znajomymi aby się przezucili z analogów.

     
    • StaryChemik

      23 Grudzień 2015 at 09:17

      Zakładasz, że zbierzemy 100 tysięcy podpisów?

       
      • Pulpet

        23 Grudzień 2015 at 10:42

        tak jak napisałem, że jeśli to będzie jeden z elementów referendum, nie tylko dla fajczących ale też innych spraw to nie bylibyśmy osamotnieni przy zbieraniu podpisów. Jednocześnie sprawa mogłaby się nagłośnić i każdy z punktów referendum byłby omawiany w mediach. Wg mnie to mogłaby być szansa na zdementowanie niektórych nieprawdziwych tez wysnuwanych na temat e-fajek. W kupie siła. Zamiast bycia jedną z wielu małych stron w dialogu z Rządem bylibyśmy częścią większego który trudniej zignorować. Może to naiwne, ale patrząc się na to co się dzieje wątpię aby petycje i nawoływania do dialogu bez nagłośnienia tego w mediach dały jakiś efekt (vide Węgry).

         
  6. refurbished

    24 Grudzień 2015 at 00:13

    Trochę optymizmu na Święta – w najgorszym wypadku między pierwszym a drugim czytaniem w Sejmie można podczas obrad komisji sejmowej wprowadzić poprawki w nieograniczonej liczbie. Członkowie komisji mogą nawet zadawać pytania, podobnie jak posłowie na sali obrad. Demokracja nie wymaga udzielania odpowiedzi. Nie wymaga również, aby odpowiedź zadowoliła pytającego.

    DAMY RADĘ ???

    Nic straconego. Szukam aktualnego składu Komisji Zdrowia, ale na stronie Sejmu jeszcze nie ma.

     
  7. Agnieszka

    30 Grudzień 2015 at 15:47

    Opytmizmu? petycję podpisało niecałe 10 tyś rodaków, tak to u nas wygląda, czekamy do ostatniego momentu, i wtedy powstanie- zwykle skazane na niepowodzenie. Ale można potem przez dziesięciolecia mówić o tym jak bardzo byliśmy zdeterminowani.
    A przy okazji to dziś na FB natrafiłam na coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=KlZ9e7r0vKI z opisu wnioskuję że to pomysł na doładowanie bez kontaktu ze skórą.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: