RSS

Niemcom też odbja

21 Sty

Dziś krótko, ale treściwie.
Przeglądając bieżące doniesienia medialne znalazłem informację o tym, że Niemcy w ramach implementacji mają zamiar zakazać różnych dodatków do liquidu, ale przede wszystkim – wyobraźcie sobie – mentolu. OK, można zrozumieć zakaz dodawania witamin, kofeiny czy tauryny, ale mentol? Oczywiście, jest przytaczana argumentacja, że dodatek mentolu zmienia metabolizm nikotyny, ale znowu nikt nie bierze pod uwagę, że każdy dorosły człowiek ma prawo do decydowania o tym, czym chce się truć.
To kolejne państwo, które wie lepiej, co jest dobre dla obywateli. No i dlaczego chmurzący mieliby mieć lepiej niż palacze tytoniu, którzy będą także musieli się pożegnać z papierosami mentolowymi.
Przyznam, że wcale mnie to nie pociesza, że Niemcy też będą mieli źle. Ba, oni będą jednak chyba mieli lepiej, ponieważ według aktualnych informacji nie ma tam planów zakazu sprzedaży transgranicznej i zdalnej.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
32 komentarzy

Opublikował/a w dniu 21 Styczeń 2016 w ogólne

 

Tagi: , ,

32 responses to “Niemcom też odbja

  1. Trurl

    21 Styczeń 2016 at 22:38

    A mentol jest w jakiś szczególny sposób szkodliwy czy to wymysł znudzonych urzędasów ?
    Pytam bo kiedyś paliłem miętowe papierosy a teraz mam miętowe liquidy.

     
    • StaryChemik

      21 Styczeń 2016 at 22:44

      Urzędniczy bełkot. Mentol w pewnym sensie wzmacnia działanie nikotyny, to prawda, ale reszta to wymysły gryzipiórków.

       
      • Trurl

        21 Styczeń 2016 at 22:50

        Dzięki, tak myślałem.

         
  2. Marek

    21 Styczeń 2016 at 23:44

    ale przecież mozna samemu dodac aromat mentolowy do liquidu? gorzej z mentolowymi papierosami samemu nie zrobisz

     
    • Akam

      22 Styczeń 2016 at 01:45

      zrobisz, nasącz kawałek papierka mentolowym aromatem, i włóż do paczki, po niedługim czasie będziesz miał papierosy mentolowe

       
    • StaryChemik

      22 Styczeń 2016 at 10:05

      Ścigać będą sprzedawców aromatu mentolowego. A jak złapią, rozstrzelają za stodołą. Bez sądu.
      Porządek musi być… jakoś to tam o Ordnungu co to muss sein było chyba.

       
      • Kasia

        22 Styczeń 2016 at 10:13

        Dożywocie od razu!
        -Za co siedzisz?
        – Za mentol w e-fajkach.

         
        • StaryChemik

          22 Styczeń 2016 at 13:20

          Oczywiście w celi dla więźniów kategorii N, dozorowanej 24h/dobę.

           
      • PrzykładnyObywatel

        22 Styczeń 2016 at 11:36

        Ha ha ha. Tak jak tych wietnamczyków grających w garażu w pokera na pieniądze ze sprzedanych kurtek po wejściu ustawy hazardowej:) Podobno nie wolno będzie informować o tym, że celem e-papierosa jest ograniczenie skutków niektórych szkodliwych składników dymu tytoniowego.Czy autor tego bloga nie boi się? Przypomnę np. sprawę ukarania kogoś za zrobienie sobie zdjęcia z zabawkową ruletką podczas imprezy i umieszczenie go w portalu społecznościowym. Służby uznały to za promocję hazardu i wlepiły grzywnę 1000 zł(sprawa miała swój finał w sądzie, było uniewinnienie ale w sumie to chyba Bareja by tego nawet nie wymyślił). Pana zdjęcie profilowe ewidentnie zajeżdza mi promocją e-papierosa. Dlatego ostrzegam.;)

         
        • StaryChemik

          22 Styczeń 2016 at 13:14

          Autor przetrwał wiele lat w komunie, Jaruzela też, rok w armii w stanie wojennym, więc i obecne władze mogą mu naskoczyć (ale wyłącznie zgodnie z unijną dyrektywą o naskakiwaniu na kant).
          Poza tym to nie jest polski blog, tylko amerykański, pisany po polsku.
          Ale jak mnie przycisną, to będę pisał wyłącznie o paleniu wspaniałych, zdrowych papierosów tytoniowych, ku chwale fiskusa i pod patronatem św. Vata i błogosławionej Akcyzy.

           
  3. Joe

    22 Styczeń 2016 at 15:14

    Z tego co słyszałem (a żyję w Niemczech) nie tylko mentol ma być zabroniony. Planuje się także zakaz używania w liquidach wszelkich aromatów, z wyjątkiem tytoniowych.

     
    • kch

      22 Styczeń 2016 at 23:50

      Drogi Joe – jak żyjesz w Niemczech, to napisz jakie opłaty przewiduje niemiecki rząd za „dopuszczenie”, bo nasze opłaty trudno nazwać tylko zaporowymi…
      Ktoś podawał proponowane opłaty w Anglii i mają być (ponoć) kilkadziesiąt razy mniejsze od naszych – toż to sen pijanego paranoika…

       
      • Joe

        24 Styczeń 2016 at 09:00

        Drogi kch – nie wiem, nie jestem sprzedawcą więc temat mnie nie za bardzo interesuje. Na razie i tak nic nie jest jeszcze uchwalone, więc wszelkie plany mogą się jeszcze zmienić.

         
        • StaryChemik

          24 Styczeń 2016 at 09:55

          Myślę, że właśnie końcowego użytkownika to powinno najbardziej interesować. W końcu to on płaci konkretną cenę.

           
          • Joe

            24 Styczeń 2016 at 12:44

            Widocznie nie jestem „końcowym użytkownikiem”, przynajmniej jeżeli chodzi o Liquidy, bo te mieszam sam. Urządzeń też tak szybko nie będę kupował bo te które mam, będą jeszcze jakiś czas funkcjonować.:)
            Dużo czytam niemieckich artykułów na temat e-palenia, zwłaszcza tych pochodzących z chmurowej community ale w żadnym z nich nie widziałem wzmianki na temat opłat za „dopuszczanie”. Niemieccy Vaperzy mają w tej chwili dużo ważniejsze zmartwienie, jakim są konkretne regulacje przewidywane w projekcie dyrektywy tytoniowej.

             
            • StaryChemik

              24 Styczeń 2016 at 15:18

              Mieszasz od zera czy używasz jednak bazy nikotynowej?
              A zmartwienia mają wszystkie kraje UE.

               
              • Joe

                24 Styczeń 2016 at 22:21

                Mieszam glikol propylenowy zawierający nikotynę z 80%-ową gliceryną i aromatem. Zapasy glikolu zawierającego 36 lub 72mg nikotyny, które spoczywają u mnie w zamrażalniku (po części w 100ml a po części w litrowych butelkach z brązowego szkła), wystarczą mi na następnych co najmniej 5-6 lat. W ciągu tego okresu powinno mi się udać zejść z nikotyną do zera.🙂

                 
                • StaryChemik

                  25 Styczeń 2016 at 10:05

                  W zamrażalniku, mówisz… Na 5-6 lat… No cóż.

                   
                  • Joe

                    25 Styczeń 2016 at 16:36

                    Co najmniej 5-6 lat, bo zakładając że pozostanę na tym samym poziomie nikotyny (15mg, nie lubię niskoomowców). Zamierzam jednak redukować, więc starczy z pewnością na dłużej. Jak czytałem w niemieckich forach, to moje zapasy są raczej skromne. Jest wielu takich, którzy są zaopatrzeni do końca życia albo inaczej mówiąc, na 25-30 lat. W razie co (mówią takie osoby), glikol z nikotyną będzie można później zawsze opchnąć i to z pewnością po dużo wyższej cenie.

                     
                    • Joe

                      25 Styczeń 2016 at 17:51

                      Niektórzy handlarze niemieccy oferują lub oferowali do niedawna specjalną bazę na zapasy (Bunkerbase), gdzie glikol propylenowy (PG) z 48mg (do niedawna z 72mg po tej samej cenie) nikotyny jest napełniany w atmosferze azotu (spowalnia utlenianie się nikotyny) w 100ml-litrowe buteleczki z brązowego szkła. Na przykład hisVape:

                      [wycięty link – takie mam tutaj zasady – SCh]

                       
                    • StaryChemik

                      25 Styczeń 2016 at 20:47

                      No, chciałbym zobaczyć analizę chemiczną roztworu niko/PG po 25 latach. Ba, nawet po 5 może być ciekawie.
                      A za ile będzie można opchnąć to się zobaczy. Potem się okaże, że gdyby tę kasę, którą się zamrozi w towarze, włożyć jako lokatę do banku, to można mieć towar świeży.
                      Co do trzymania w zamrażalniku – uważam, że to jest bez sensu, ale to tylko moja opinia.

                       
  4. Joe

    25 Styczeń 2016 at 21:10

    Spokojnie, choć nie ma do tej pory aż tak długotrwałych testów, jednak według to co się szacuje, PG zachowuje najprawdopodobniej wieczną trwałość. Niska temperatura jest jak najbardziej sensowna, a to głównie ze względu na nikotynę.

     
    • Joe

      25 Styczeń 2016 at 21:17

      P.S. Ale to tylko moja opinia.😉

       
    • StaryChemik

      25 Styczeń 2016 at 22:31

      Wieczną trwałość ma proton. Żaden związek organiczny nie jest wieczny. Poza tym PG tak jak nikotyna zawierają zanieczyszczenia – nie znamy reakcji wtórnych (chyba że masz jakieś dane).
      Niska temperatura – OK, ale zamrażanie – już niekoniecznie.

       
      • Joe

        25 Styczeń 2016 at 23:33

        Pożyję – zobaczę, jak to będzie z tą trwałością. Gorszych następstw niż w efekcie 25 lat palenia papierosów po 30 sztuk dziennie, raczej nie będzie.🙂
        Ponadto w tym właśnie sęk aby kupować surowce do takich celów z zaufanych, znanych z dobrej jakości źródeł (że znowu przytoczę tu ******), gdzie ponadto naocznie można się przekonać w jakich warunkach odbywa się produkcja. Nikotyna niskiej jakości przeznaczona do jakichś celów przemysłowych ma i owszem zanieczyszczenia ale ta do efajek jest właśnie w procesie produkcji wielokrotnie ich pozbawiana.
        Zamrażanie PG w moich warunkach domowych byłoby raczej trudne – nie mam takiej zamrażarki która byłaby w stanie osiągnąć temperaturę około -68°C.🙂

        [Ostatni raz proszę o to, aby nie promować tutaj żadnych firm! SCh]

         
        • StaryChemik

          26 Styczeń 2016 at 00:34

          Widzę, że próbujesz mi pewne rzeczy tłumaczyć jak gimnazjaliście. Czy naprawdę myślisz, że nie mam pojęcia o czystości związków chemicznych oraz jakości nikotyny? Pracowałem z nikotyną na wiele lat zanim e-fajki stały się popularne.
          O surowcach z zaufanych źródeł piszę od dawna, więc naprawdę nie odkrywasz Ameryki.
          Co do zamrażania – pisałem o trzymaniu w zamrażalniku, a nie o zmianie stanu skupienia.

          Tak naprawdę to mam wrażenie, że usiłujesz tutaj robić product placement konkretnej firmy. Na to nie ma mojej zgody.

           
          • Joe

            26 Styczeń 2016 at 10:41

            Spokojnie, po co te nerwy?🙂 Nie usiłuję tu robić żadnego „product placement” konkretnej firmy. Po prostu dzielę się własnym doświadczeniem z ewentualnym czytelnikiem a firma którą podałem była tylko przykładem. Jest ona dla przeciętnego Polaka i tak bez znaczenia, jako że prawdopodobnie nie ma jej w Polsce. Jesteś trochę przewrażliwiony.🙂
            Jeżeli chodzi o to co pisałeś, to nie wypieraj się teraz własnych słów, bo te są (jeszcze) widoczne czarno na białym. Nie pisałeś „o trzymaniu w zamrażalniku” lecz o „zamrażaniu”, które ponadto wyraźnie odróżniłeś od „niskiej temperatury”.🙂

             
            • StaryChemik

              26 Styczeń 2016 at 12:38

              Mylisz się.
              Napisałem najpierw 25.01 (20:47): „Co do trzymania w zamrażalniku – uważam, że to jest bez sensu, ale to tylko moja opinia.”
              Potem napisałem (ten sam dzień – 22:31):
              „Niska temperatura – OK, ale zamrażanie – już niekoniecznie.”
              I chyba to jest dość jasne, że chodzi o różnicę pomiędzy +4 stopnie (lodówka) a – 18 czy -20 stopni (zamrażarka).
              Dzielisz się „doświadczeniem”? Jakim? Tym, że upchnąłeś bazę do zamrażarki? Jaki jest konkretnie wynik/efekt tego doświadczenia?
              Sprawiasz wrażenie, jakbyś był fachowcem w dziedzinie chemii – możesz ujawnić swoje kompetencje?

               
              • Joe

                26 Styczeń 2016 at 18:14

                Bardzo dziwna jest ta twoja logika i to co dla Ciebie jest jasne. Dawno już nie słyszałem tak pokrętnego tłumaczenia, zwłaszcza ze strony osoby mającej bądź co bądź wyższe wykształcenie. Bez przesady z tym „fachowcem w dziedzinie chemii”, miło mi za komplement ale to o czym pisaliśmy to chemia na poziomie szkoły podstawowej. Moje kompetencje nie mają tu znaczenia, więc nie będę ich ujawniał. Te odnośnie efajek zawdzięczam natomiast w dużej mierze niemieckiej community, bo w niej głównie dużo czytam. A teraz już chyba najwyższy czas abyśmy powoli zakończyli tę małą dyskusję?🙂

                 
                • StaryChemik

                  26 Styczeń 2016 at 20:37

                  Możesz sobie myśleć co chcesz. I mrozić co chcesz. Ale nie rozpowszechniaj tutaj tej „wiedzy”, bo jest daleka od prawdy chemicznej. Głoś ją sobie w niemieckiej „community”.

                   
                  • Joe

                    26 Styczeń 2016 at 21:01

                    Pomijając już „prawdę chemiczną” twojej logiki odnośnie niskiej temperatury – ja niczego tutaj nie „rozpowszechniam”, bo i nie mam w tym najmniejszego interesu. Wspomniałem tylko o tym, że sam mieszam, co sprowokowało u Ciebie pytanie „jak”? Uprzedzając Twoją ewentualną uwagę, że po wejściu dyrektywy tytoniowej ta przyjemność najprawdopodobniej mi się skończy, zaznaczyłem od razu iż zrobiłem wystarczające zapasy. To wszystko. Dalszą dyskusję sam prowokowałeś.🙂

                     
                    • StaryChemik

                      26 Styczeń 2016 at 21:02

                      Długo jeszcze będziesz to ciągnąć? Podobno miałeś już skończyć.
                      EOT.

                       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: