RSS

Z dedykacją dla Ministra Zdrowia i pracowników ochrony zdrowia

07 Lu

W czasopiśmie Preventive Medicine Reports opublikowano właśnie artykuł dotyczący komunikacji pacjent-lekarz na temat papierosów elektronicznych. Publikację oparto na badaniu ankietowym ponad 150 lekarzy amerykańskich, którym zadano pytania dotyczące tego, czy pacjenci pytają ich o e-fajki i co oni im radzą. Okazało się, że 2/3 lekarzy spotkało się z takimi pytaniami, co specjalnie chyba nie dziwi. Znacznie ważniejsze jest to, że 30% lekarzy rekomenduje swoim pacjentom ich używanie jako środka pomocniczego w rzucaniu palenia. Częściej robili to lekarze-mężczyźni (36%) niż kobiety (11%). Istotne też jest to, że nie ma większego znaczenia staż lekarzy – tylko nieco większy procent tych, którzy ukończyli studia po 1990 roku, rekomenduje e-p.
Cieszy mnie to, że pomimo działań sporego lobby anty-e-p w USA, jak też pomimo tego, iż FDA rozsyła bardzo zniechęcające komunikaty, personel medyczny powoli zaczął myśleć „a może jednak to jest lepsze niż palenie analogów?”. Nie odrzucają chmurzenia a priori, ale starają się zdobyć nieco szerszą wiedzę.
Niestety, u nas sytuacja nie jest jeszcze tak dobra. Wszyscy znamy arbitralne wypowiedzi poprzedniego i obecnego ministra zdrowia, jak też wielu prominentnych figur świata medycznego. Oczywiście nie możemy zapominać o chlubnych wyjątkach, takich jak prof. Jan Lubiński, który o chmurzeniu wypowiada się z ostrożnym (na razie) optymizmem i proponuje, aby polski świat medyczny w końcu zabrał się za badania związane z tym tematem. Wspomnieć tu muszę też o niestrudzonym propagatorze chmurzenia – doktorze Piotrze Müldnerze-Nieckowskim, który od lat nas wspiera. (Zwróćcie uwagę na datę tej publikacji).
Ciekawe ile jeszcze czasu będziemy musieli poczekać zanim i u nas 30% lekarzy pytanych o e-fajki będzie je rekomendować jako sposób pożegnania się z paleniem tytoniu. Czas niestety leci nieubłaganie. A musimy pamiętać, że każdego roku z powodu chorób odtytoniowych umiera w naszym kraju ok. 70 tysięcy ludzi rocznie. Ponad 8 na godzinę. Byłoby dobrze, gdyby świat medyczny zastanowił się nad tymi liczbami.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
11 komentarzy

Opublikował/a w dniu 7 Luty 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

11 responses to “Z dedykacją dla Ministra Zdrowia i pracowników ochrony zdrowia

  1. lukabracci

    7 Luty 2016 at 11:28

    Pamiętam ,pierwszym artykułem odnośnie tematu w sieci który przeczytałem był „papierosy elektroniczne w opinii lekarza praktyka” doktora Piotra Müldnera-Nieckowskiego. Przekonało mnie to, pomyślałem że jeżeli to jest opinia lekarza …i ciekawego zarazem (pisarza, językoznawcę) człowieka to może warto. A historia zmagań doktora w poradni anty-nikotynowej i „gdybyśmy nie palili, nie wiedzielibyśmy, co radzić osobom odzwyczajającym się od palenia” – bezcenne. Polecam i dziękuję.

     
    • StaryChemik

      7 Luty 2016 at 19:32

      Natchnąłeś mnie myślą, aby zrobić link do tego świetnego artykułu.

       
      • Matematyka

        7 Luty 2016 at 23:01

        Czas niestety leci nieubłaganie. A musimy pamiętać, że każdego roku z powodu chorób odtytoniowych umiera w naszym kraju ok. 70 tysięcy ludzi rocznie. Ponad 80 na godzinę

        364 dni w roku = 8736 godzin. gdyby umieralo 80 na godzine, to umieraloby 700 000 ludzi rocznie nie 70 000.

         
      • Matematyka

        8 Luty 2016 at 12:14

        Panie zmien pan te pogrubione liczby bo to wyglada jak artykuly ” medyczne” ktore pan krytykujesz;)

         
        • StaryChemik

          8 Luty 2016 at 17:30

          Panie – można zwracać uwagę nieco grzeczniej niż pan to robisz.

           
  2. hrb

    7 Luty 2016 at 12:23

    No to długo poczekamy…
    Niestety, wg nowej ustawy, polski lekarz informując pacjenta o mniejszej szkodliwości e-chmurki, popełni przestępstwo.

     
  3. gaculu

    8 Luty 2016 at 11:13

    Witam,
    Znalazłem jakis czas temu wykłąd na temat szkodliwości przygotowany przez profesoró z uniwersytetu na Śląsku. https://www.youtube.com/watch?v=783FFPJK418
    Polecam tym którzy jeszcze wierzą w bzdety o większej szkodliwości cyfraków nad analogami.

     
    • sullu

      8 Luty 2016 at 19:39

      A czy szanowne grono odbiorców tego artykułu zdaje sobie sprawę, że substancje smolne (o działaniu kancerogennym, przy wdychaniu) nie są jedynymi truciznami, a pary formaliny są tylko trochę mniej szkodliwe – w przełożeniu na śmiertelność?

       
      • hrb

        8 Luty 2016 at 20:09

        A czy szanowny sullu mógłby nas uświadomić, skąd w e-p miałaby się wziąć formalina?

         
      • StaryChemik

        8 Luty 2016 at 20:13

        A jakieś konkrety na temat tego „tylko trochę mniej”? Jakieś stężenia, dawki itp?

         

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: