RSS

Formaldehyd, acetaldehyd, akroleina – kolejna ważna publikacja

26 Lu

Jak można było się domyślać, prace związane z badaniami emisji związków karbonylowych, takich jak formaldehyd, acetaldehyd i inne, są prowadzone w różnych ośrodkach naukowych, a efekty co jakiś czas są widoczne w formie ciekawych publikacji.
Praca, którą chcę dziś omówić, powstała przy współpracy Pennsylvania State University oraz laboratorium Enthalpy Analytical (USA). Pamiętacie zapewne wcześniejsze doniesienia dotyczące sporych ilości formaldehydu znalezionego w aerozolu emitowanym z e-papierosów. Wielu komentatorów zauważało wtedy, że badania prowadzono na starym technologicznie sprzęcie, do tego stosując wartości mocy, których żaden realny użytkownik nawet nie próbuje stosować. Dlatego też cieszę się, że w pracy Kistlera mamy zestawiony stary sprzęt, a konkretnie atomizer typu CE4 z innymi – znacznie nowszymi modelami parowników, takimi jak Protank, Gladius, Nautilus i SubTank. Baterię dla czterech modeli stanowił iTaste VV4, SubTank był zasilany baterią z modułem DNA40.
Nie wchodzę w szczegóły, bo nie mają znaczenia. Rzućcie okiem od razu na tabelę nr 2. Tam w zasadzie jest wszystko, co istotne – warto się tym wynikom naprawdę dobrze przyjrzeć. Widać bowiem wyraźnie, że atomizer CE4 zdecydowanie odstaje od całej reszty, generując w wielu wypadkach kilkadziesiąt razy(!) więcej związków karbonylowych: formaldehydu, acetaldehydu oraz akroleiny. Z drugiej strony – nowsze generacje parowników produkują najczęściej sporą ilość aerozolu. Np. SubTank przy najwyższej mocy (25 W) produkuje 28 mg aerozolu przy jednym zaciągnięciu, podczas gdy Nautilus przy 5,6 W generuje tylko 1,5 mg chmurki. To jest przy okazji odpowiedź na wątpliwości niektórych chmurzących co do ilości zużywanego liquidu.
Ciekawe dane są także w tabeli 4. Badacze policzyli, jakie ilości związków karbonylowych wchłania użytkownik dziennie stosując 3 gramy (czyli praktycznie 3 ml) liquidu dziennie. Widać tam wyraźnie, że wraz z postępem technologicznym, zdecydowanie zmniejsza się ilość produkowanych „złych” związków. Aha, żeby nie było wątpliwości (to głównie dla tych, którzy lubią się doszukiwać sensacji i zagrożeń) – ilości wchłanianych karbonyli nadal jest mniejsza niż dopuszczalna przez restrykcyjne amerykańskie przepisy w środowisku pracy. Aby przyjąć maksymalną dopuszczalną ilość formaldehydu, trzeba by przez SubTanka przepuścić dziennie 400(!) ml liquidu.
I jeszcze jedna sprawa – atomizer CE4 jest górnogrzałkowcem, pozostałe mają grzałki na dole. Widać wyraźnie, że położenie grzałki ma znaczący wpływ na rodzaj tworzonych związków. Myślę, że warto, aby kolejni badacze przyjrzeli się tej sprawie.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
4 komentarzy

Opublikował/a w dniu 26 Luty 2016 w ogólne

 

Tagi: , , ,

4 responses to “Formaldehyd, acetaldehyd, akroleina – kolejna ważna publikacja

  1. hrb

    26 Luty 2016 at 10:11

    Starsze parowniki generują większe ilości związków karbonylowych: formaldehydu, acetaldehydu oraz akroleiny, jednak my będziemy musieli za każdym razem poczekać minimum pół roku na lepsze produkty. Ciekawe jak teraz wytłumaczyć półroczny „okres wprowadzania”… Ochrona zdrowia? Bo przecież do prawdziwego motywu – wydojenia kasy, przyznać się nie wypada. No, Panie Ministrze (przez pomyłkę tylko) Zdrowia. Co Pan na to?

     
  2. Maciek

    27 Luty 2016 at 08:25

    Witam
    Nie wiem czy Pan widział, dlatego podsyłam linka Łódzkich Wiadomości :
    https://www.facebook.com/TVPLWD/?fref=nf (wczorajszy reportaż z 12:00)
    „E-papierosy nie są obojętne dla zdrowia – taki wniosek płynie z badań, które przeprowadzili naukowcy z Instytutu Medycyny Pracy im.prof. Nofera w Łodzi. W liquidach, czyli płynach do e-papierosów naukowcy znaleźli m.in. substancje powodujące nowotwory.”

    Chciałem aby Pan wypowiedział się na ten temat, bo nie mogłem znaleźć żadnych wyników ich pracy.

    Pozdrawiam

     
    • StaryChemik

      27 Luty 2016 at 11:54

      Dzięki za link. Skomentuję ten reportaż w osobnym wpisie na blogu, ale tu napiszę, że generalnie to tzw. trzecia prawda tischnerowska. Szczegółowy komentarz będzie wkrótce.

       
  3. Kamil

    6 Kwiecień 2016 at 12:31

    Bardzo ciekawy artykuł, super, że ktoś w końcu zrobił takie zestawienie. W albar czasami mamy cięższe, zabiegane dni, ale palenie tytoniu przeze mnie w ogóle nie wchodzi w grę – nie chcę się truć. Wybrałem e-papierosa już dawno i to całe zaostrzenie wynika po prostu z niezrozumienia. Mnie również denerwowały osoby, które paliły w tramwaju i dmuchały mi dymem w twarz, bo „to nie jest wyrób tytoniowy, mogę tu palić!”, ale z tego co zauważyłem, takich sytuacji już prawie w ogóle nie ma. Nie ma sensu porównywać e-papierosów do zwykłych papierosów, dużo osób dzięki nim rzuca w ogóle palenie😉

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: