RSS

Kilka moich uwag do komentarzy w Internecie (na temat raportu).

10 Mar

Po publikacji raportu prof. Sobczaka prześledziłem media społecznościowe, aby przyjrzeć się komentarzom. Zaglądałem na FB, Twittera, Wykop. Właśnie na tym ostatnim dyskusje były chyba najgorętsze.
Chciałbym się tutaj odnieść do niektórych z tych komentarzy. Nie mam niestety czasu, aby w każdym z mediów uczestniczyć w dyskusji. Myślę zresztą, że nie miałoby to sensu. Dlatego też tutaj skomentuję niektóre wpisy i uwagi.

Najpierw może to, co spowodowało mój uśmiech, a mianowicie „wielkie odkrycie” tropiciela „Gostek” z Wykopu, który pisze:
„Jak można wierzyć „instytutom”, których założycielami są najwięksi potentaci e-papierosów w Polsce (i chyba w europie). Proszę bardzo, oto wypis z KRS:”
Chodzi o to, że raport prof. Sobczaka został zlecony przez eSmoking Institute. No cóż – rząd miał te kwestie w nosie (mówiąc delikatnie), inni też jakoś się nie kwapili do zebrania kasy na taki raport. Wykonał go i podpisał się pod nim profesor nauk medycznych. Jeśli ktoś uważa, że są tam jakieś dane nieprawdziwe – droga wolna – proponuję napisać kontr-raport. Albo zlecić jego wykonanie. Ale jestem przekonany, że „Gostek” tego raczej nie zrobi – to absolutnie nie ten typ.

Tenże sam „Gostek” idzie jeszcze dalej w tropieniu i pyta, kto mi dał doktorat. Zaspokoję ciekawość anonima (kolejnego, bo wielu takich odważnych zza monitora tu się ostatnio pojawia): doktorat w 1987 roku otrzymałem od Wydziału Chemii UAM. Nie wstydzę się go, bo zapracowałem na niego robiąc przez ładnych kilka lat wielogodzinne eksperymenty, które zostały zweryfikowane przez znacznie mądrzejszych ode mnie. Jeśli masz tzw. cojones, ujawnij się, anonimowy szczekaczu. Doktorat, recenzje i wynik do wglądu. Ale wiem, że się i tak nie odważysz.
I robiąc swój wpis doskonale wiedziałem, kto był autorem raportu i kto go zlecił. Analizuję badania dotyczące e-papierosów od prawie siedmiu lat. Być może inaczej bym skonstruował raport na ten temat, ale wnioski byłyby bardzo podobne.

Uwaga nieco bardziej ogólna – do wszystkich, którzy na Wykopie pomylili raport dotyczący kwestii chemicznych z poradnikiem savoir-vivre. Tutaj naprawdę nie chodzi o to, co można nazwać problemem posiadania (lub braku) kultury. I nie jest tak, że my walczymy o prawo do używania e-papierosów zawsze i wszędzie. Wprost przeciwnie – chcemy, aby nie zapominać o tym, że wolność każdego z nas kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. Ale – skazywanie chmurzących na wchodzenie do palarni, gdzie wisi zawiesina tysiąca związków chemicznych z palenia zwykłego tytoniu jest zwyczajną zbrodnią. I tylko o to w tym wszystkim chodzi. A raport pokazuje tylko to, że wydychana chmura zawiera jedynie śladowe ilości substancji niebezpiecznych. Nie większe niż powietrze w średnim mieście.
Kultury nie da się wprowadzić nakazem czy zakazem. I myślę, że to stwierdzenie nie wymaga żadnego raportu.

Kolejny wielki analityk wykopowy („xevske”) pisze:
” Raport powinien zawierać dane z badania, a to zwykłe „wypracowanie” na podstawie źródeł trzecich.”
No, niestety – nie masz człowieku bladego pojęcia o tym, czym jest raport naukowy. Ponadto nawet go nie przejrzałeś, bo gdybyś do niego zajrzał, to łatwo byś zauważył, że prof. Sobczak korzysta z wyników badaczy ze świata, jak też z tych, wykonanych w swoim zespole. Co więcej – istnieją w świecie dziesiątki tysięcy raportów – prac przeglądowych – które polegają na analizie prac innych ludzi. Są one niesamowicie istotne, ponieważ gromadzą pewne wyniki i analizy w jednym miejscu. Ale zapewne pan/i xevske (kolejny anonim) wie lepiej.

PS: Dotąd tego nie robiłem, ale od dzisiaj postanowiłem zastosować moderację wobec trolli, które nie odnoszą się do tematów wpisów, ale do ludzi – i to w sposób zdecydowanie niemerytoryczny i chamski. Cały szeroki internetowy świat przed wami – tam się bawcie. Tutaj chcę spokoju i dyskusji merytorycznej. Bez pozdrowień.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
11 komentarzy

Opublikował/a w dniu 10 Marzec 2016 w ogólne

 

Tagi: , , ,

11 responses to “Kilka moich uwag do komentarzy w Internecie (na temat raportu).

  1. BM

    10 Marzec 2016 at 21:23

    Czytam zawsze, ale pisze sporadycznie, chyba że coś mnie mocno zdenerwuje. Mam takie dwa przemyślenia (przepraszam za błędy-piszę z komórki);
    1 pan obserwator powinien zmienić nazwę na Fermenciarz przez duże f i kto wie czy gdzie indziej tez nie bruździ bo za to można nieźle zarobić a wiem bo szukam pracy jako osoba niepełnosprawna
    2 naukowcy i analitycy biją na alarm że Polacy zużywają za dużo lekarstw… i tu moje pytanie: dlaczego nadal reklama 3/4 to leki?
    Wniosek: mamy niż demograficzny zatem emerytury będą niskie. A jak obywatel będzie palić analogi to jest większa możliwość zachorowania na raka płuc a skoro to schorzenie to się raczej nie wymienię od kostuchy i oczywiście nie trzeba takiemu płacić emeryturki. Cała unia ma problemy demograficzne, stąd debilne pomysły. Koncerny tytoniowe i farmaceutyczne górą Jedno i drugie na d…. nas, szarakówy

     
  2. raven

    10 Marzec 2016 at 22:11

    Wyobraźcie sobie, że na miesiąc wszyscy palacze tradycyjnych papierosów zaprzestają palenia. Wiem, że to bajkowa wizja ale załóżmy że to się dokonało. Skutek? Koncerny tytoniowe dostają taki cios w plecy, że podniesienie się po nim zajmie im kilka ładnych tygodni. Do czego zmierzam. Te hieny istnieją tylko i wyłącznie dzięki ludziom i tylko i wyłącznie ludzie mogliby tu coś zmienić. Mieliśmy piękny przykład ACTA gdzie ludzie wyszli na ulicę i zastopowali przepis który został zaklepany, to był pierwszy od lat zryw społeczny wymierzony w system który łączył wszystkich. Niestety ale epalaczy jest za mało i tu jest problem

     
    • utak3r

      10 Marzec 2016 at 23:07

      Z ciekawości: czy my w ogóle wiemy, ilu nas jest w Polsce?

       
      • Chmurnik

        12 Marzec 2016 at 11:59

        Gdzie czytałem szacowaną ilość waperów to około 2 milionów.

         
    • Fafik

      11 Marzec 2016 at 12:57

      Czasem jest tak, że od bajkowych wizji trzeba zaczynać.
      Mamy pecha do rządzących – poprzedni nie byli wcale „obywatelscy” – co ustawa to biła w ludzi,
      teraz są tacy jacyś nieprawi i niesprawiedliwi i też nie słuchają obywateli ( a propos naszych petycji) mimo,że w kampanii mówili inaczej. Bardzo ciekawi to, że karty praw podstawowych (UE) nie ratyfikowali i nie wdrożyli innych dyrektyw wolnościowych, za to dyrektywę tytoniową wdrażają z niesłychaną gorliwością, a nawet nad . Ale,ale …

      Trzeba zacząć od szkicu mojej bajkowej wizji:
      1. należy chmurzyć na ulicy (tego jeszcze nie zakazali) – żeby inni chmurzący zobaczyli bratnie dusze
      2. dzielić się wiedzą z palaczami analogów.
      3. jeżeli skorumpowani wpędzą nas do palarni z dymem tytoniowym, to należy to obrócić przeciwko nim – przeciągać w tych palarniach na naszą stronę mocy wszelkimi sposobami – nawet dając lub pożyczając darmowe inhalatory do spróbowania. Palacze analogów nie wierzą, że mogą zaspokoić głód nikotynowy i swój nałóg inhalując się. Niech spróbują.Trzeba im to pokazać, że można i że to zdrowiej i taniej. Zapytać, czy nie boją się raka od palonych liści. Absolutnie nie namawiać do porzucenia nałogu – to strzał w kolano i tylko można sobie narobić wrogów.
      Może w mojej bajce palarnie zamienią się w miejsca wolne od dymu tytoniowego a ilość bratnich dusz wzrośnie.
      4. Liczę, że dostawcy baz z nikotyną ominą te durne przepisy tak by ekonomicznie uzasadnione było przejście na chmurzenie. Nie interesuje mnie czy zrobią to legalnie czy nielegalnie.

      A jak ich tych „onych” bajkowych ukarać, że nie słuchają zwykłych ludzi i wiedzą lepiej.

      Ano taki bajeczny bajkowy przepis – każda ostatnia dekada miesiąca – zakup i wypicie o połowę mniej alkoholu niż zwykle – zamiast dwóch piwek – jedno, zamiast dwóch lampek wina – jedna. Zamiast setki – pięćdziesiątka whiskey. Się zdziwią w statystykach.

      Może kiedyś napiszę jeszcze jakąś następną bajkę . Coś w stylu braci Grimm lub Mahatmy Ghandiego.

       
      • Meant

        19 Marzec 2016 at 07:06

        Pomysł nIewątpliwie godny wdrożenia. Nie ukrywajmy się, ale z klasą pokażmy, że jest nas wielu.

         
  3. k73

    10 Marzec 2016 at 23:15

    Niestety masz rację. Nam się wydaje, że problem ograniczenia e-palenia, to nie wiadomo jaki temat. Być może dla współczesnych mediów żądnych sensacji tak (gdzie 3/4 obecnych newsów radiowych to wyroki sądów, raporty o przestępstwach lub wieści o sensacjach, typu katastrofa, wypadek) i choć brakuje im spektakularnych newsów (zatrucie, zgon), to i tak z badań wyciągają najgorsze spreparowane rzeczy.

    Ale tak naprawdę e-palenie to nisza w niszy (kilka procent wśród 1/3 społeczeństwa, które pali, z tego większość e-palaczy to mężczyźni, do tego słabo wykształceni, więc trzeba znów odjąć z ogółu palących jakieś 10 procent). Dodatkowo, środowisko e-palaczy ma różną motywację do używania e-fajek i niekoniecznie jest to zdrowie, częściej, jak to w Polsce, bo jest taniej. Co lepsze, jak wiecie, dużej liczbie e-palaczy nie wystarczy już, że chmurzenie liquidów jest tańsze niż palenie papierosów, Bazy i aromaty powodują, że jest to jeszcze tańsze. Czyli motywacja do kontynuacji e-palenia dla tej części e-palaczy jest jeszcze większa niż u pozostałych e-palaczy, bo jeszcze taniej wychodzi. Ale jest ich niewielu w stosunku do pozostałej reszty użytkowników e-fajek, dlatego ich siła przebicia jest znikoma (oprócz wylewania frustracji na forach). Do tego dochodzi specyficzna demografia e-palacza: inna niż w przypadku tradycyjnego palacza (większy udział ludzi młodych), która przy odmużdżającej obecnej kulturze obrazkowej, niechęci do czytania czegokolwiek oprócz szybkich newsów i krótkich twitów, itp, sprawia, że niewielu chce zgłębić temat, a już bardzo niewielu potrafi wyciągnąć własne wnioski.

    Efekt jest taki, jaki widzimy: tylko niewielkiej grupie ludzi chce się dowiedzieć czegoś prawdziwego o e-paleniu i podjąć jakieś działania. Pozostali – jeśli e-palenie stanie się droższe, wrócą do normalnych papierosów, często z szarej strefy (znowu: bo tańsze). Widać to było przy podpisywaniu przez ludzi petycji: nie interesowało ich nic, żaden tam internet, żadne zakazy, bo co mogą zrozumieć z tego, jak większość być może nawet nie ma średnego wykształcenia. Ale jak powiedziało się, że będzie drożej – od razu podpisywali…

    Powiem więcej: do 20 maja zostało ponad 2 miesiące. Przez ten czas media mogą zrobić taką nagonkę na e-fajki (już ma to miejsce z nową siłą), że w czerwcu, jak odejdą wszyscy poniżej 18 roku życia, odjedą sklepy internetowe, może się okazać, że nie było za bardzo dla kogo walczyć o e-palenie, tak znikoma liczba e-palaczy przyjdzie do sklepów…

    Bo powtarzana nieprawda w końcu stanie się prawdą, a ludzie (nawet ci nie palący) stwierdzą tylko: no tak, zlikwidowali to (mimo że przecież będą stoiska, ale wszędzie słychać, że zakazali), to znaczy, że jednak dobrze mówili w telewizji, że to jest gorsze niż papierosy. I uwierzą, przyjmą to za pewnik, bo przecież rządzący nie mogą się mylić…
    I jeszcze z radością pójdą do kiosku albo na rynek po normalne fajki…

     
  4. Meant

    11 Marzec 2016 at 00:01

    My nie wiemy ilu nas jest. Szacuje się, że 3%, ale czego- dorosłych, wszystkich Polaków? Może 1mln, może 1,7 albo dwa? Amerykanie wiedzą lepiej. Chmurzy 10% dorosłych obywateli USA http://time.com/3915957/e-cigarettes-vaping-health-tobacco-addiction/ . Tytoniowe papierosy pali 17,8% dorosłych w USA.

     
    • k73

      11 Marzec 2016 at 08:25

      Polskie społeczeństwo jest słabiej wykształcone niż europjeskie czy amerykańskie. Papierosy pali w Polsce 31% społeczeństwa (ok. 19% mężczyzn i 12% kobiet), czyli ok. 12 mln. 10% e-palaczy z tego to byłoby bardzo dużo. Szacuję, że jest to max 7-8%, czyli max 900 000 e-palaczy (a ilu jest w tym nieletnich skuszonych modą, którzy odpadną z automatu po wejściu ustawy?). Czy to mało, czy to dużo, to w sumie nieważne. Istotna jest struktura wieku i motywacja dlaczego chmurzą. Bo po 20 maja, a najpóźniej po 20 listopada wyjdzie na ile są to zdeklarowani e-palacze. Weźmy też pod uwagę, że wielu ludzi w czasie tych 5-6 lat historii e-palenia w Polsce nałóg ten już rzuciło, wielu rzuci go niedługo. Przecież w założeniu wielu ludzi e-fajki jest to dla nich produkt przejściowy między tradycyjnymi papierosami a porzuceniem nałogu nikotynowego.

      Na forach można wyczytać ilu to forumowiczów zrobi zapasy. Ale to piszą w większości FANI e-palenia, fascynaci sprzętu. Ale większość typowych e-palaczy nie wiedziałaby o co im chodzi: jakie zapasy, przecież ja mam to rzucić niedługo… Bo z taką motywacją duża część ludzi sięgnęła po e-papierosa. Obniżają nikotynę, też przy pomocy zakupionych lepszych sprzętów, ale finalnie chcą to kiedyś rzucić. To też jest istotne, jeśli mówimy o jakiejś tam walce o przyszłość i wolność e-palenia.

       
  5. Natalia

    11 Marzec 2016 at 09:57

    My czytamy raport, pokazujemy go znajomym, upieramy się ciągle, że BADANIA ISTNIEJĄ. A tym czasem w telewizji: http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/rzad-pis-chce-zmian-w-e-papierosach,626472.html znów mówią, że nie ma badań, ale z drugiej strony doskonale wiedzą bez badań, że liquidy mają tysiące substancji niebezpiecznych. Ręce opadają.

     
  6. lukabracci

    12 Marzec 2016 at 00:29

    Uznanie dla prof. Sobczaka i jego zespołu za ten raport. Ktokolwiek zlecił i ktokolwiek zapłacił, ja wolę ufać panu niż jakimś badaniom i uczonym np. z Hong-Kongu- Zresztą każdy kto zna trochę specyfikę Chin wie że kupić za ” prezent” tam można a nawet jest to konieczność wszystko. Nawet całe wioski ludzi których przesiedlano bo deweloper solidnie „wykupił” teren po budowę osiedla. Często się uśmiecham więc też jak słyszę że żyjemy w naszym kraju w „ustroju niewolniczym”. Pozdrawiam

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: