RSS

BARDZO WAŻNE! Pierwsze posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia dotyczące implementacji

13 Mar

My tutaj w ostatnim czasie skupialiśmy się na działaniach rządu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, bo tam był procedowany projekt implementacji dyrektywy. Aliści, nikt nie wpadł na to, że nasz pracowity sejm może już jakieś ruchy w tej sprawie wykonywać. Usiadłem w weekend do przeglądu bieżących informacji i coś mnie natchnęło, aby rzucić okiem na plan pracy Komisji Zdrowia. I tu pełne zaskoczenie – nie wiem, czy ktokolwiek z Was wie, że już 24 lutego odbyło się posiedzenie, na którym ta właśnie komisja wzięła pod lupę sprawy związane z e-fajkami. Przyznam, że z zainteresowaniem przeczytałem stenogram z tego spotkania, choć w zasadzie miało ono dotyczyć tylko niektórych aspektów związanych z ustawą, a mianowicie kwestii reklamy. Stenogram (PDF) znajdziecie tutaj.
Co istotnego było na tym posiedzeniu? Przede wszystkim – możemy sobie wyrobić pogląd na to, kto z posłów jest po naszej stronie, a kto wręcz przeciwnie.

Poseł Dunin (PO): „Kolejna rzecz jest taka, że chce pan zrównać e-papierosy z papierosami zwykłymi. To w głowie się nie mieści. […] Zresztą, pan przyznał się, że zna ten raport agendy rządowej Wielkiej Brytanii, na którą, jako PiS, tak bardzo lubicie się powoływać, który jasno stwierdził, że szkodliwość palenia e-papierosów w porównaniu ze zwykłymi papierosami to tylko 4%.”
Poseł Paweł Skutecki (Kukiz’15): Szanowni państwo, panie ministrze, jestem zdumiony czytając ten projekt, że państwo zrównują wyroby tytoniowe, które zawierają – jak się szacuje – około 4 tys. szkodliwych dla człowieka związków, z e-papierosami, których szkodliwości na dobrą sprawę nikt nie udowodnił. Mówią państwo, że wyroby tytoniowe szkodzą. Owszem, szkodzą, ale ja chciałbym poznać zdanie pana ministra na temat szkodliwości samej nikotyny. Ja nie mówię o tym, że uzależnia, bo polityka też uzależnia, natomiast polityki nikt nie zakazuje. Jakie są szkodliwe skutki samej nikotyny? Poza tym, chciałbym poznać dowody. Pan minister pisze tutaj, że papierosy elektroniczne mogą doprowadzić do reedycyjnego spożycia tytoniu. Na jakiej podstawie pan minister to napisał? Czy mogę poznać źródło tych danych?

Na to odpowiada sekretarz stanu w MZ Jarosław Pinkas:
„Jeżeli chodzi o e-papierosy, to, tak naprawdę, mało wiemy na temat ich szkodliwości. Po pierwsze, nie można przeprowadzić badań. Nikt nie prowadzi badań nad substancją z założenia toksyczną. Nie można prowadzić takich badań. Nie mogą to być badania kliniczne. [….] Jaką wiedzę mamy w tej chwili na temat e-papierosów, w których – jak wiemy – są substancje toksyczne? Oczywiście, mogę zaprosić pana do resortu i przedstawię panu fantastyczną prezentację na temat nikotyny. Mogę poprosić także wybitnych kardiologów i kardiochirurgów, żeby powiedzieli panu, co oznacza nikotyna dla naczyń krwiono- śnych… Bardzo proszę, jestem w stanie to zrobić. Natomiast, w związku z tym, że coraz mniej wiemy – a coraz mniej wiemy… Te hurraoptymistyczne doniesienia dotyczące e-papierosów, że to jest panaceum na palenie, że to jest coś bardzo zdrowego, że to jest wręcz lekarstwo, absolutnie się nie sprawdzają. Każdego dnia w przyzwoitej impaktowanej prasie medycznej można znaleźć informacje na temat szkodliwości używania e-papierosów, tak zwanego wapowania. Nie możemy w przestrzeni publicznej utrzymywać hipokryzji. My walczymy z nałogiem, utrzymywanie więc kolejnego nałogu byłoby czystą hipokryzją. Wczoraj byłem dość mocno przerażony – pokażę to państwu – ponieważ widziałem… Na szczęście, ta relacja była tylko w Internecie, ona się nie przebiła, ale wczoraj, proszę państwa, był protest waperów przeciwko trującej ustawie… To jest przed kancelarią premiera. Panie przewodniczący, tak wyglądają wapujący, którzy protestują przeciwko naszej ustawie. Proszę zauważyć, kto jest przed kancelarią premiera… [….] To są sami młodzi ludzie. To jest dramat. To stało się modne. To jest używka, która stała się modna, która jest dostępna i reklamowana, a nie może być reklamowana, ponieważ jestem głęboko przekonany, że stanowić to będzie wstęp do zwyczajnego palenia papierosów [….] E-papierosy mają substancje toksyczne i nie możemy dopuścić do sytuacji, w której normalnie będzie się palić papierosy w restauracjach. Nie po to odnieśliśmy sukces, o którym mówiłem wcześniej, żebyśmy z powrotem, boczną furtką wdrożyli coś, co jest ekstremalnie niebezpieczne dla zdrowia publicznego.”

No to jedziemy dalej:
Poseł Jolanta Szczypińska (PiS):
Przypominam sobie dyskusję, kiedy przyjmowaliśmy ustawę dotyczącą zakazu palenia w miejscach publicznych. Ileż to emocji wówczas było, w jaki sposób lobby nikotynowe wtedy walczyło. Chcę tylko powiedzieć, że e-papierosy, które są bardzo popularne wśród młodych ludzi, wśród uczniów szkoły podstawowej, którym – przypomnę – zabroniliśmy spożywać drożdżówek w sklepach, są toksyczne. One są tak samo szkodliwe jak zwykłe papierosy. To jest wstęp. Tego, że palenie papierosów, czy nikotyna, to jeden z największych zabójców, też nie trzeba nikomu mówić. To, w jaki sposób onkolodzy mierzą się z tym problemem, jest dla nas wszystkich oczywiste. I wobec tego, ten projekt Ministerstwa Zdrowia przyjmuję z wielką nadzieją. Oczekiwałam na to.

I tu jeszcze raz poseł Dunin (PO):
„Po drugie, mówił pan, że chce pan dbać o zdrowie. Bardzo się cieszę – podkreślam to jeszcze raz. Jednak, jak chce pan dbać o zdrowie wrzucając ludzi, którzy palą e-papierosy, do zamkniętych pomieszczeń i tak naprawdę każe im pan palić zwykłe papierosy. To jest druga rzecz. To jest tak – podam panu przykład – jakbym chciał się napić piwa, a pan mi mówił „nie, ty piwa się nie napijesz, idź wypij całą butelkę wódki”. Tak w tej chwili próbuje pan robić. To druga rzecz. Trzecia rzecz. Nie mówiłem o reklamowaniu jako takim e-papierosów czy papierosów – dzisiaj reklama jest zakazana. Mówiłem wyłącznie o informacji w punktach sprzedaży. Dobrze pan sobie zdaje sprawę z tego, że za chwilę, przy wprowadzaniu dyrektywy unijnej, sprzedawca będzie miał problem z tym, co będzie sprzedawać. Zdaje się, że jeszcze do dzisiaj ministerstwo nie przekazało informacji, jak będą wyglądać opakowania papierosów. Widzę, że żadne argumenty do pana nie docierają. Kolejna rzecz. To są wyłącznie pana domysły i granie nimi na nas i opinii publicznej, że ten, kto zapali e-papierosa, na pewno będzie palić e-papierosy. Tendencja jest raczej przeciwna. Ten, który pali papierosy i chce się odzwyczaić, przechodzi na e-papierosy, i kolejnym etapem jest rzucenie całości palenia, również e-papierosa. Zatem, te nadużycia, które pan robi, dyskwalifikują pana jako człowieka, który mógłby mówić merytorycznie…”

Poseł Andrzej Sośnierz (PiS):
Nie chciałbym, żebyśmy o e-papierosie mówili tak samo jak o papierosie. To są jednak dwa różne, szkodliwe dla… E-papieros to nie jest ten metadon, który stosujemy w narkomanii do wyprowadzania człowieka z nałogu, ale i jedno, i drugie – i narkomania, i podawanie metadonu finansowane przez państwo – jest podtrzymywaniem w jakiś sposób nałogu. Nie chciałbym tego dzisiaj rozstrzygać, ale warto, żebyśmy jednak niuansowali naszą dyskusję i powoływali się na medycynę opartą na faktach. I byłbym szczęśliwy, gdybym wszystkich aktualnie palących tytoń mógł wyprowadzić do e-papierosów. To naprawdę byłby wielki krok do przodu – ale tych, którzy już palą, a nie tych, którzy dopiero mogą w to wejść, bo nieszczęściem jest w ogóle rozpoczęcie palenia i uzależnienie się, a dla tych e-papieros może być wstępem do palenia tytoniu. Są to jednak dwa różne zjawiska, i dwa różne lekarstwa. W przyszłej dyskusji nad ustawą zastanówmy się nad tym, żebyśmy nie wylali dziecka z kąpielą, żebyśmy dali szansę również tym, którzy już są uzależnieni, a, niestety, jest całkiem spora grupa obywateli do wyjścia z tego nałogu.

Poseł Marek Ruciński (N):
Tak więc, producenci próbują nas dzisiaj uzależnić nie tylko od samej nikotyny, ale i od dodatkowych środków, które tam dodają. Jednak nikotynizm to nie tylko uzależnienie chemiczne, ale także pewien rytuał. Jeżeli więc pan mówi, że e-papierosy wyprowadzają z nikotynizmu, to jest pan w totalnym błę- dzie. Większość moich znajomych przechodzi na pewien czas na e-papierosy, a potem wracają do jeszcze większego i głębszego zaciągania się. Natomiast, jeśli chodzi o Nikorette, w przypadku których pan podejrzewa jakieś lobby farmaceutyczne, jeżeli znałby pan metodę odczulania Besredki, to tak samo można przylepiać plasterki czy brać tabletki, bo droga przezskórna czy doustna jest na pewno dużo lepsza niż odczulanie wziewne, bo odczulanie i drażnienie tkanki płucnej poprzez wdychanie, inhalację jakichkolwiek dymów jest tragiczne. Natomiast, dla ludzi, którzy jednak chcą e-papierosy palić, proponuję stworzenie odrębnych palarni dla e-papierosowców. Mogą to zrobić z podatków – nałożyć podatki na e-papierosy i budować piękne, kolorowe, jakie sobie wyobrażą… E-papierosy. Kiedy przechodzę przez moje osiedle i widzę 13-14-latków bezkarnie palących e-papierosy, to jest to, według mnie, przedszkole do wejścia do klasycznego nikotynizmu, a więc nauka sposobu, jak się zaciągać i jak to robić w przyszłości. Zatem, jako wojujący neofita, jestem za całkowitym zlikwidowaniem reklamy jakichkolwiek produktów wziewnych. Dziękuję państwu bardzo.

Wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Marcin Nowacki:
Dokładne zapisy tego projektu są znane. Tam jest część zapisów, która znacząco odbiega od dyrektywy, czyli jednak łamiemy tę zasadę „Bruksela plus zero”. Pytanie, czy tych przepisów nie można by inaczej ująć. [….] Moje pytanie do ministra zdrowia jest takie: czy w zakresie sprzedaży, na przykład, e-papierosów przez Internet możemy przerzucić odpowiedzialność na dystrybutorów, na handlowców – my się tego nie boimy – aby sprawdzać odbiorcę – przecież jesteśmy przedsiębiorcami? Czy sprzedajemy w punkcie fizycznym, czy dostarczamy do domu, możemy sprawdzić i wylegitymować osobę, która przyjmuje paczkę. Ona może być wła- ściwe oznaczona. Są takie doświadczenia międzynarodowe…

Konsultant do spraw publicznych eSmoking Association Jerzy Jurczyński:
Papierosy elektroniczne są na rynku już dziesięć lat i nieprawdą jest – mówię to na podstawie wyników badań naukowych, bo są one prowadzone… W tej chwili mamy około 1790 badań naukowych, które były prowadzone na całym świecie i są to niezależne badania naukowe. Stwierdzono, że papierosy elektroniczne są szkodliwe, ale wielokrotnie mniej szkodliwe od wyrobów tytoniowych. Jesttakie mądre zdanie wypowiedziane przez profesora Russela, niekwestionowany autorytet, jeśli chodzi o badania nad nikotynizmem, że ludzie palą papierosy ze względu na nikotynę, ale umierają przez substancje smoliste zawarte w dymie tytoniowym. E-papieros nie wytwarza dymu tytoniowego. Jest mnóstwo badań na temat szkodliwości e-papierosów, i dzisiaj możemy stwierdzić, że chociażby biomarkery narażenia na substancje rakotwórcze spadają o połowę, jeśli palacz zaczyna używać papierosów elektronicznych. I papierosy elektroniczne są produktami adresowanymi do osób palących wyroby tytoniowe. I jeszcze tylko jedna rzecz. O co walczy branża e-papierosowa? My nie walczymy o reklamę. My nie walczymy o to, żeby e-papierosy mogły kupować osoby nieletnie. Jesteśmy absolutnie za tymi zakazami, bo jesteśmy odpowiedzialni. Prosimy tylko, żeby państwo rozważyli, jaki jest sens, jaki jest cel w zakresie zdrowia publicznego, aby użytkowników papierosów elektronicznych zamykać w palarniach razem z palaczami wyrobów tytoniowych i narażać te osoby, które rzuciły papierosy, na dym tytoniowy. 97% użytkowników e-papierosów to są byli palacze, i to są twarde dane. To są wyniki badań naukowych.

Kilka słów ode mnie
Nie chcę na gorąco komentować tego wszystkiego – sami możecie sobie wyrobić zdanie, jak wygląda ta sprawa na forum sejmu. Smutne dla mnie jest na przykład to, że „Nowoczesna” w osobie pana Rucińskiego, jest przeciwko nam. Chylę za to czoła przed posłem Sośnierzem! Przeczytajcie zresztą cały stenogram – myślę, że warto poświęcić na to kilkanaście minut.
Jak widać, zapowiadają się gorące dyskusje w sejmie, ale nie wygląda to jednak zbyt optymistycznie. Myślę jednak, że nie powinniśmy składać broni. Walczymy do końca. Jest takie stare powiedzenie – dum spiro, spero – dopóki oddycham, mam nadzieję. I ja tego się trzymam.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)


 
23 komentarzy

Opublikował/a w dniu 13 Marzec 2016 w ogólne

 

Tagi: , , , ,

23 responses to “BARDZO WAŻNE! Pierwsze posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia dotyczące implementacji

  1. lukabracci

    13 Marzec 2016 at 20:42

    Panie Mirosławie, to jak się wypowiedział pan poseł Ruciński nie musi być głosem całego tego ruchu. Lepiej napisać że Ruciński z „Nowoczesnej” niż „Nowoczesna” w osobie Rucińskiego. Wtedy ja Panu ufam że jest bezstronny. W innym przypadku to lekkie nadużycie – tak uważam.Ale zgadzam się iż jego wypowiedź… była naprawdę żenująca i na bardzo bardzo słabym poziomie.
    Pan poseł Sośnierz – bardzo klarownie i rzeczowo, ale jak widać jego głos w jego partii jest słabo słyszalny.

     
    • StaryChemik

      13 Marzec 2016 at 21:38

      Bardzo podobnie wypowiada się pani Gasiuk-Pihowicz – bardzo prominentna działaczka .N. Obawiam się, że reszta będzie szła za nimi. OK, pewności nie ma, ale jakoś czarno to widzę.

       
  2. Krasnal45

    13 Marzec 2016 at 20:55

    Mimo wszystko, widać jednak, że nasze listy, nasze apele, dotarły jednak do adresatów i co najmniej część z nich przeczytała i wyciągnęła jakieś wnioski, a co najmniej się nad nimi zaczęła zastanawiać. We mnie się jeszcze tli jakaś nadzieja nad jednym tylko punktem. Właściwie nad dwoma. Niezrównywaniem EIN z analogami i niezakazem sprzedaży internetowej…

     
    • StaryChemik

      13 Marzec 2016 at 21:39

      Masz rację. I w zasadzie te dwie sprawy trzeba podnosić, choć łatwo nie będzie.

       
    • Meant

      13 Marzec 2016 at 21:42

      Ambitny cel stawia przed sobą (i przed nami) pan v-ce Min. Pinkas. Planuje oto, że Polska nie gorsza będzie od Finlandii i za 30 lat będzie WOLNA od tytoniu.
      Powodzenia życzę. A będzie potrzebne, bo właśnie wylewa się dziecko z kąpielą. EIN mają potencjał wyprzedzenia spożycia tytoniu w ciągu 10 lat.(wg analityków Forbes). Naprawdę wystarczy odrobina dobrej woli, danie sygnału, że trochę inaczej traktuje się truciznę i odtrutkę…No, ale na to trzeba odrobinę nieszablonowego myślenia.

       
  3. Igor

    13 Marzec 2016 at 21:40

    Z wypowiedzi pana z Nowoczesnej można odnieść wrażenie, że farmaceuci działają. Zwolennicy barbarzyńskiej ustawy (p. Pinkas i p. Szczypińska z PIS) natomiast nie mają zielonego pojęcia o wynikach badań e-papierosów i raczej nie chcą ich poznać..
    Pozostała nam jeszcze nadzieja (tylko nadzieja), że znajdą się posłowie, którzy zagłosują za zmianą ustawy.

     
  4. Meant

    13 Marzec 2016 at 21:49

    @S.CHTrzecią sprawą jest tak chora definicja PALENIA EIN.
    Żal mam do tak wielu z nas chmurzących, że nie potrafili wykorzenić w sobie słowa „palić”.
    Plastiku i metalu się nie pali- elektrośmieci się sortuje.

     
  5. Ezo

    13 Marzec 2016 at 23:02

    ” Nikt nie prowadzi badań nad substancją z założenia toksyczną.”

    Z założenia? Wiec ZAKŁADAMY ze nikotyna jest szkodliwa, i wtedy już nie trzeba badan prowadzić?

    ” Jaką wiedzę mamy w tej chwili na temat e-papierosów, w których – jak wiemy – są substancje toksyczne?”

    Wiec możne warto… przeprowadzać badania?

    I jaka wiedzę mamy na temat ? Wszystko co nowe należy zbanować! Substancje toksyczne… w jakich ilościach? W porównaniu do papierosów, do produktów spożywczych dopuszczonych do spożycia, do powietrza?

    ” Natomiast, w związku z tym, że coraz mniej wiemy – a coraz mniej wiemy…”

    ….what?

    ” Te hurraoptymistyczne doniesienia dotyczące e-papierosów, że to jest panaceum na palenie, że to jest coś bardzo zdrowego, że to jest wręcz lekarstwo, absolutnie się nie sprawdzają. ”

    Na jakiej podstawie uważna pan ze się nie sprawdzają? I kto twierdzi ze ENDS są ‚bardzo zdrowe’?

    „Każdego dnia w przyzwoitej impastowanej prasie medycznej można znaleźć informacje na temat szkodliwości używania e-papierosów, tak zwanego wapnowania.”

    Kłamstwo.

    „Nie możemy w przestrzeni publicznej utrzymywać hipokryzji. My walczymy z nałogiem, utrzymywanie więc kolejnego nałogu byłoby czystą hipokryzją.”

    W najgorszym przypadku zastąpienie nałogu o udowodnionej szkodliwości, nałogiem o dyzo mniejszej szkodliwości. Ilość osób jednocześnie palących i waporacjach jest mała. I nawet w ich przypadku, każde zaciągniecie się chmura to o jedno mniej zaciągniecie się dymem.

    „ponieważ jestem głęboko przekonany, że stanowić to będzie wstęp do zwyczajnego palenia papierosów [….]”

    W jaki sposób jeśli wapnowanie jest dla większości ludzi znacznie przyjemniejsze od palenia? Nawet jeśli nie dbają oni o zdrowie, to i tak się nie przerzuca… no chyba ze WY ich do tego doprowadzicie.

    ” E-papierosy mają substancje toksyczne”

    Jak wszystko.

    Dalej…

    ” One są tak samo szkodliwe jak zwykłe papierosy.”

    Kłamstwo. Za takie cos powinni wyrzucać te śmieci z rządu.

    „Tego, że palenie papierosów, czy nikotyna, to jeden z największych zabójców, też nie trzeba nikomu mówić.”

    No trzeba. Bo ja bynajmniej nie wiem nic o zabójczych właściwościach nikotyny w normalnych ilościach.

    Musze powiedzieć ze jestem zaskoczony wypowiedziami polityków z PO. Wygląda to tak jakby były to jedyne racjonalne(oprócz tego od Kukiza) osoby które tam są…

     
  6. kch

    14 Marzec 2016 at 00:15

    Już kiedyś mieliśmy polityka (był nawet premierem…), dla którego koronnym argumentem w dyskusji było zdanie: „słyszałem, jak jedna pani mówiła drugiej pani…” Widocznie moda na ignorancję wśród polityków jest wieczna.
    Nie wiedziałem, że nikotyna jest zabójstwem dla układu krwionośnego – widocznie substancje smoliste i te tysiące związków chemicznych w dymie papierosowym to pryszcz.
    Michael Russel – profesor, który całe swoje życie zawodowe poświęcił walce z nałogiem tytoniowym – mawiał: „ludzie palą dla nikotyny, ale umierają od substancji smolistych” a sekretarz stanu znowu wie lepiej…
    Może już było, ale warto przeczytać:
    http://www.focus.pl/czlowiek/nikotyna-na-zdrowie-11740
    http://www.focus.pl/technika/elektroniczny-dymek-9573

     
  7. P.K.

    14 Marzec 2016 at 07:34

    Posłowie:
    Artur Dunin (PO)
    Paweł Skutecki (Kukiz’15)
    Andrzej Sośnierz (PiS)
    – trzy światełka w tunelu ciemnym jak smoła.

     
  8. k73

    14 Marzec 2016 at 09:18

    Nie wygląda to dobrze.
    Fanatyczne zrównanie papierosów tradycyjnych z e-papierosami, powoływanie się brak badań (!) nad e-papierosami, schizofrenia nikotynowa, opieranie się lekarzy (!) na własnych obserwacjach otoczenia i na artykułach z internetu, a nie o badania i studia nad tematem, własne projekcje przyszłości użytkowników e-papierosów, itd.
    To wszystko sprawia, że ludzie w Komisji Zdrowia (która będzie przedstawiać projekt ustawy w Sejmie) nie słuchają nikogo, mają już wyrobiony pogląd, a na każde zadane w Sejmie pytanie odpowiedzą jak wyżej (tak jak to było w angielskiej Izbie Lordów i w niemieckiej komisji – tych samych nawet zwrotów używali odpowiadający na pytania).
    I nie wróży to niestety niczego dobrego.

     
  9. dd

    14 Marzec 2016 at 13:55

    są jakieś nowe dokumenty w centrum legislacji (14 marca)

     
  10. daniel30

    14 Marzec 2016 at 15:19

    Powiem wam tak absolutnie nie popieram żadnych zakazów i jako tako całej dyrektywy ale uprzedzałem od dawna,fakt iż e-papierosy są używane i modne wśród ucznioów np .gimnazjów będzie nieustannie podnoszony w walce z całą branżą i z e-papierosami jako takimi.Sprzedawcy sprzedając nieletnim e-fajki co jest faktem i nie ma sensu z tym faktem polemizować ( 85 % sprzedaje co nieraz zostało sprawdzone i udowodnione )i w ten sposób sami ukręcili bat na całą branżę i wszystkich użytkowników.

     
    • imprimis

      14 Marzec 2016 at 15:53

      @daniel30: może podał Byś jakiś sposób na odcięcie młodocianym drogi do nabycia papierosów konwencjonalnych, alkoholu i narkotyków ? To samo dotyczy urządzeń do wapowania. Natomiast twierdzenie, że „85% sprzedaje” – nigdy nie słyszałem aby ktokolwiek to „sprawdził i udowodnił” – może podzielił Byś się źródłem takich informacji. Osobiście najczęściej obserwując „gimbusy” spotykałem się z taką sytuacją, że w kieszeni mieli „analogi” a w „łapce” dzierżyli urzadzenie do wapowania. Jeden młody człowiek przekazał mnie natomiast informację szokująco/przerażającą kiedy to strażnik miejski odebrał mu „elektryka” a zostawił „analogi”. Czy tak ma wyglądać oficjalna profilaktyka w stylu większości Sejmowej Komisji Zdrowia ?

       
      • daniel30

        14 Marzec 2016 at 16:03

        ależ masz rację ,ja napisałem tylko że fakt ten będzie wykorzystywany przez przeciwników i przez lobby tytoniowe również i będzie wykorzystywany także w trakcie prac nad przepisami czego próbkę mamy czytając wypowiedzi posłów w trakcie prac w komisji zdrowia.

         
      • lukabracci

        14 Marzec 2016 at 16:19

        Nie wiem od kiedy strażnicy miejscy mają prawo do zabierania czegokolwiek?…chyba że młody człowiek tak się przestraszył strażnika – może poczuł zagrożenie meldunku strażnika u mamy😉

         
  11. k73

    14 Marzec 2016 at 16:40

    Głównym powodem tego, co wdrożą 20 maja (w jakiejkolwiek formi końcowej) są pieniądze, które uderzyły do głowy właścicielom polskich firm e-papierosowych i katastrofalne ruchy i kardynalne błędy z tym związane:

    1. Używanie wszędzie, zwłaszcza w reklamach, w napisach na stoiskach, w nazwach sklepów internetowych, nazwy E-papierosy i im podobnych. To tak, jakby zrobić eko-wódkę i czekać, kiedy państwo upomni się o swoje. A wszyscy znali przecież właściwą nazwę tego produktu: Inhalator nikotynowy (ew. Elektroniczny inhalator nikotyny). Ale z takimi napisami i nazwami sprzedaż byłaby min. 50% mniejsza…
    2. Teraz wszyscy są oburzeni zwrotem „palenie” na określenie używania e-fajek. A przez całe 5-7 lat wszyscy tak mówili (i zresztą nadal mówią): i sprzedawacy i użytkownicy. O „wapowaniu” czy „chmurzeniu” niby wszyscy wiedzieli, ale przecież zwroty: „palenie”, „jaranie” łątwiej przekonają kupującego do zakupu i łatwiej do niego trafią, a dla małolata będzie powodem do dumy, że „pali”.
    3. Teraz wszyscy krzyczą, że branża sama chce zakazu sprzedaży ludziom poniżej 18 lat. Do 2014 roku większość sklepów stacjonarnych (nie wspominając sklepy internetowe) z braku uregulowań w tym zakresie nic sobie nie robiła…
    4. Wyścig cenowy (w pogoni za kasą) pomiędzy coraz to nowymi sklepami internetowymi z e-fajkami spowodował, że nawet te bardziej skomplikowane e-fajki stały się przystępne cenowo dla małolatów. I tak oto, przy braku uregulowań prawnych odnośnie wieku kupującego, od jakiegoś czasu (roku, kilku miesięcy) mamy całe rzesze gimnazjalistów z iJustami w ręku… Tyle zostało z etyki branży… Gdyby sklepy internetowe z e-fajkami wdrożyły system weryfikacji wieku kupującego (teraz nagle słyszymy, że można…), to może teraz nie byłoby całego tego gadania włądzy o zakazie sprzedaży przez internet.
    5. Długie opieranie się wszelkim akcjom przeciwko ograniczeniom e-palenia, a tylko pozorowanie zaangażowania, przez głównego gracza na rynku stoisk stacjonarnych, aby na koniec całego procesu „mieć udział” w powstaniu ustawy w takiej formie, w jakiej ona powstała, a następnie sprzedać wszystko dla British American Tobacco…

    Jednym słowem: gdyby wszyscy, cała branża, mówiła jednym językiem, trzymała się od początku razem, trzymałaby się zasad, gdyby rzeczywiście była ostrożna i miała na uwadze cienką linę na jakiej balansuje i przede wszystkim: gdyby naprawdę dbała o dobre imię branży i o dobro klientów, a nie tylko o pomnażanie swoich zysków – to być może teraz wszystko wyglądałoby inaczej.

    Ale mamona zrobiła swoje i jest jak jest, a będzie jeszcze gorzej. Dla wszystkich: firm i kupujących.

     
    • daniel30

      15 Marzec 2016 at 12:21

      K73 właściwie to ująłeś to wszystko najlepiej jak można.Ponieważ to było niemożliwe musi wkroczyć państwo aby to wszystko uregulować.Niestety.I przy całej krytyce tej ustawy ,tych pomysłów płynących z ministerstwa w kierunku wszelkich zakazów coś z tym muszą zrobić bo niedługo takie pink fury będzie wciskać modną lodziarę czy ferment kiścia przedszkolakom bo obecnie z gimnazjów wkraczają do podstawówek.Taka prawda.

       
  12. Marek

    14 Marzec 2016 at 22:45

    Ile firm upadnie, ilu ludzi straci pracę przez te ich debilne pomysły? Wiecej osob umrze od żarcia faszerowanego chemią i codziennego stresu niz od nikotyny.

     
  13. JS

    15 Marzec 2016 at 10:00

    Witam. Moje doświadczenie z e-papierosami sprowadza się do przejścia ze zwykłych papierosów na e-papierosy mojego przyszłego męża. Palił on 1-2 paczki dziennie (40 lat). Kiedy się poznaliśmy palił zwykłe papierosy: kasłał,odchrząkiwał co jakiś czas – myślałam, że to jakieś przeziębienie, albo coś w tym stylu. Pod moim wpływem (nie palę w ogóle) spróbował e-papierosów i już trzeci rok nie pali zwykłych. Nie kaszle i nie odchrząkuje, lepiej się czuje i domowy budżet też na tym korzysta. Obecnie miesięcznie z olejkami, grzałkami i innymi e-gadżetami jego przyzwyczajenie kosztuje go średnio od 80 do 140 zł miesięcznie. Paląc płacił miesięcznie 500-600 złotych. Do tego nie śmierdzą meble, ubrania, włosy. To moja subiektywna opinia, ale widzę po Nim, że jego stan zdrowia się poprawił i wydolność płuc też (nie męczy się tak szybko🙂 ). On sam też jest zadowolony i pali 1-2 zwykłe papierosy w miesiącu dla towarzystwa, czego potem za każdym razem żałuje :)))

     
  14. waper

    15 Marzec 2016 at 16:01

    Wtrącę swoje 3 grosze. Jeśli chodzi o zakaz wapowania w miejscu publicznym. Nie zmieni się wiele, Ci co mają choć trochę kultury w autobusie czy w dużym skupisku ludzi nie wapują, idą na bok. Palenie tytoni w miejscu publicznym też jest zakazane a jak to wygląda dobrze wiecie. Jeśli chodzi o zakaz sprzedaży osobom nie mającym 18 lat. Każdy szanujący się punkt sprzedaży od dawna o to dba, młodzież zdobywa efajki z sieci gdzie kosztują kilkanaście złotych. Sprawa nr 3 to jest brak buteleczek >10 ml. Tu jest kwestia obejścia tej furtki przez producentów. Baza 10 ml za 3 zł? Myślę, że będzie się dało zrobić

     
  15. BM

    15 Marzec 2016 at 18:57

    Nie wiem czy link się wyświetli, ale podejmę ryzyko. Na onecie w zakładce blogi przeczytałam coś takiego (i myślę, że nie jest to bezsensowny tekst;, szkoda tylko, że aż tak późno napisany i pokazany) http://prawoibezprawie.blog.pl/2016/03/14/ustawa-o-epapierosach-bubel-jakich-malo/ . Może zechciałby się Pan do tego jakoś odnieść? – chociaż tam wszystko jasne….., komentarz zbędny w sumie, ale autor się trochę napracował

     
    • StaryChemik

      15 Marzec 2016 at 20:09

      Napracował się bardzo – trzeba rozpowszechniać. Bardzo rzetelna analiza.

       

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: