RSS

Kolejna żałosna publikacja „naukawa”

08 Kwi

Odpuszczam chwilowo kwestie polityczne, aby wrócić do komentowania publikacji naukowych, choć w tym przypadku raczej jest to praca naukawa (starsi czytelnicy pamiętają zapewne dawną nomenklaturę chemiczną).
W czasopiśmie Archivos de Bronconeumologia niejaki pan Daniel Buljubasich wypuścił z siebie efekt przemyśleń pod tytułem: E-papierosy: nowoczesny koń trojański?. Już sam tytuł w zasadzie podsumowuje treść. I szkoda, że na samym tytule się nie skończyło. Ale przeanalizujmy to, co tam jest dalej.
Na początku pan autor odkrywa Amerykę, stwierdzając, że leczenie tytonizmu oparte jest na trzech substancjach: nikotynie, wareniklinie oraz bupropionie. Na szczęście uczciwie przyznaje, że efektywność jest nędzna. Dalej już jest o e-fajkach. Strasznych i niebezpiecznych. I oczywiście o tym, że wśród chmurzących jest 4% ludzi, którzy wcześniej nie palili tytoniu. O borze sosnowy! 4%! Normalnie epidemia.
Dalej już jest oczywiście o tym, że nie są znane długofalowe skutki chmurzenia (też odkrywcze!) oraz o tym, że nikotyna jest uzależniająca, a także bywa zabójcza. No cóż, sól kuchenna także może być zabójcza – sola dosis facit venenum.
Pan sobie nie odmówił także wspomnienia paranoicznej publikacji dotyczącej hiszpańskiego przypadku lipoidowego zapalenia płuc (pamiętacie?). Co prawda pisze, że nie można jednoznacznie powiązać tego z e-fajkami, ale wątpliwość jest zasiana. Kawałek dalej pisze jednak coś, co mi podniosło ciśnienie, a mianowicie o tym, że nie ma żadnych doniesień o wpływie e-papierosów na ludzi z chronicznymi chorobami płuc. Łapy opadają. Wystarczy w bazie PubMed sprawdzić prace prof. Riccardo Polosy na temat wyników u chorych na astmę i POChP. I to nie były badania wycinkowe, ale trwają już 18 miesięcy i są kontynuowane.
Dalej jest podobnie: przedstawiane jest stanowisko kilku stowarzyszeń chorób płuc, ale znowu eksponuje się tylko elementy negatywne, podczas gdy w cytowanych dokumentach nacisk jest na konieczność szerszych badań. Ale pan Daniel interpretuje po swojemu. I na koniec rzuca rewolucyjne hasła. Pierwsze brzmi: czas podjąć dokładnie przemyślane decyzje! On już przemyślał i uważa, że kluczową sprawą jest uznanie e-papierosów za produkt medyczny. No patrzcie państwo jaki rewolucjonista.
Zaciekawiło mnie, jakie to doświadczenie ma pan Buljubasich jako badacz. W PubMed są 2 (słownie: dwie) publikacje tego pana. Obie w tym samym czasopiśmie. W tej drugiej jest jednym z 12(!) autorów i nie jest to też praca stricte naukowa tylko analiza dokumentu jednego z hiszpańskich towarzystw naukowych dotyczącego szczepienia palaczy przeciw pneumokokom. Zaiste – imponujące dokonania.
Pan Buljubasich jest z Argentyny. Podobno ładny kraj. Znany też z piosenki „Don’t cry for me Argentina”. Piosenka jest naprawdę ładna. A zakończenie brzmi tak:

Have I said too much?
There’s nothing more I can think of to say to you.
But all you have to do is look at me to know
That every word is true.

co się mniej więcej przekłada:

Czy powiedziałem zbyt wiele?
Nie wiem, co jeszcze mógłbym powiedzieć.
Ale jak spojrzysz na mnie, będziesz wiedzieć,
że każde z tych słów jest prawdziwe.

No właśnie, panie Danielu. „There’s nothing more I can think of to say to you.”.

Ceterum censeo Directiva Tobaccorum delendam esse!
(A poza tym uważam, że Dyrektywa Tytoniowa winna być zniszczona!)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 Kwiecień 2016 w ogólne

 

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: